truscaveczka
22.06.08, 17:12
Canto cantaaaaaaaaaaaare...
Jak dla mnie "Większy kawałek świata" Chmielewskiej, "Szatan z siódmej klasy"
Makuszyńskiego, jeszcze jakiś Putrament mnie puka w czoło, ale nie pamiętam,
czy mi się podobał...
Generalnie w szufladce "wakacyjne" w głowie mam książki bardzo przygodowe (o,
jeszcze Pan Samochodzik, on głównie w wakacje się dział) i najlepiej
humorystyczne :) Jeszcze "Czarne Stopy" mi wpadły w ostatniej chwili.
Co jeszcze ma taki klimat?