książki dla polskich dzieci na Wyspach

16.07.08, 13:46
Witam, może trochę nietypowa prośba: poszukuję dobrych polskich
książek dla dzieci i nie tylko do polskiego sklepu w Wielkiej
Brytanii. Będę wdzięczna za wszelkie polecone tytuły, piszcie co
lubią czytać wasze dzieci, co pomaga im w nauce polskiego. Dzieci
wiedzą najlepiej co im się podoba a opinie mam są dla nas najlepszą
recenzją nieporównywalną z żadną reklamą wydawcy. Z góry dziękuję za
każdy polecony tytuł i za wszelkie opinie, które z pewnością
wykorzystam i zawodowo i prywatnie jako mama zakochanego w
książeczkach malucha.

polskisklepinternetowy.co.uk/
    • i2h2 Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 16.07.08, 13:52
      Wystarczy, że poczytasz trochę to forum - pełno wątków o tym, co
      polecamy dla jakiego wieku, co lubią nasze dzieci, co polecamy dla
      dzieci mieszkających poza Polską... Właściwie większość wątków jest
      o takich książkach.
      • uccello Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 16.07.08, 13:57
        Może zainteresuje Cię ten konkurs
        www.ibby.pl/upload/Konkurs%20MAMA,%20TATA...%20AND%20MYSELF_regulamin_ost.doc

        • uccello Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 16.07.08, 13:59
          i kampania:

          www.czytampopolsku.pl/

          • uccello Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 16.07.08, 14:03
            Rozumiem ,że morze wątków może osłabić, wiec proponuję pigułę:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=34999051&v=2&s=0
            no a dalej pomoże Ci wyszukiwarka
            • poltrader Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 16.07.08, 14:26
              Dokładnie tak, "może wątków" osłabia ale twój link jest faktycznie
              przydatny, dzięki, nocka czytania przede mną.
              • bagietka77 Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 16.07.08, 15:17
                pozwolę sobie napisać czego moim zdaniem nie powinno w Twojej
                księgarni zabraknąc ;-)

                1) książki z ZAKAMARKÓW, MUCHOMORA i wyd Dwie Siostry
                2) dwie odlotowe w formie i treści książeczki wyd STENTOR "Czyja
                babcia?" oraz "Kto jest samotny?"
                3) Mysie
                4) seria wydań kolekcjonerskich Naszej Księgarni (np Miś Uszatek,
                Dzieci z Bullerbyn, Muminki, książki Astrid Lindgren itp)
                5) prześmieszna "O małym krecie który chciał wiedzieć kto mu narobił
                na głowę"
                6) koniecznie, koniecznie wybrane najpiękniejszą książką roku
                wiersze Tuwima wyd Wytwórnia
                7) klasyka poezji dla dzieci -Brzechwa + współczesne wiersze
                (szczególnie z pięknymi ilustracjami Piotra Pawlaka różnych autorów)
                8) ksiązki do których sentyment mają obecni rodzice czyli np
                Karolcia, Palstusiowy Pamiętnik, Pyza na polskich dróżkach itd (sa
                wznowione wydania w starych wersjach)

                polecam zwrócić na te książki uwagę ;-)
                • i2h2 Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 16.07.08, 15:25
                  Ad.1 - zważywszy, że sporo było tłumaczone na angielski już wieki
                  temu, może być mało opłacalne ;-P
                  Ad.2 - jak wyżej.
                  Ad.3 - A mysia to aby nie jest angielska...;-P
                  Ad.4 - optowałabym raczej za tymi naszych autorów.
                  Ad.7 - ja wiem, że Ci się pomieszało, ale tak skutecznie, że za nic
                  nie wiem, o jaką książkę może chodzić!
                  :-)
                  • bagietka77 Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 16.07.08, 15:34
                    o ile dobrze zrozumiałam chodzi o księgarnię z ksiązkami po polsku ;-
                    )

                    • bagietka77 Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 16.07.08, 15:38
                      a Brzechwa i ksiązki ilustrowane przez Pawlaka to zupełnie dwie
                      różne rzeczy.
                      przepraszam za zagmatwaną wypowiedź ;-)
                      PS Uważam że to świetny pomysł aby umożliwić rodzicom na emigracji
                      zakup ksiązeczek polskojęzycznych. To świetny sposób na obcownianie
                      z językiem ojczystym. Powodzenia.
                  • poltrader Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 16.07.08, 15:35
                    i2h2 napisała:

                    > Ad.3 - A mysia to aby nie jest angielska...;-P

                    Mysia jak najbardziej angielska ale dzieci faktycznie ją lubią,
                    przynajmniej mój maluch mnie do niej przekonał bo sama byłam
                    sceptyczna. Angielskie wydawnictwa po polsku, gdy są dobrze
                    przetłumaczone, mają swoje plusy. Moi znajomi, którzy mieszkają na
                    Wyspach dbali tylko o naukę angielskiego swojej córki, która teraz
                    nie chce się uczyć polskiego. Próbują ją zachęcić do polskich
                    książek właśnie poprzez podsuwanie jej polskich wersji jej
                    ulubionych bajek np. Kubusia Puchatka.
                  • abepe Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 16.07.08, 22:13
                    Ad. 7 - podejrzewam, że chodzi o 100 Bajek Brzechwy z ilustracjami
                    Artura Piątka:))))))))
                    • bagietka77 Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 17.07.08, 13:21
                      nieee, chodziło mi ogólnie o Brzechwę oraz książki ilustrowane przez
                      Pawlaka. kropka. koniec tematu ;-)
                      • i2h2 Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 17.07.08, 14:11
                        Nie przejmuj się - Aneta próbuje za jednym zamachem podpuszczać i
                        Ciebie i Pawła Pawlaka :-)))
                        • abepe Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 17.07.08, 14:21
                          Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam:;) Piątek w pewnym momencie zaczął
                          mi się bardziej z Brzechwą kojarzyć niż Szancer:))
                          Pawlaka może na wyspach być więcej niż u nas (czy on bardziej na
                          wschodzie i za oceanem?)

                          Ja tam bym wysłała na wyspy ściśle polskie książki, np. Literatury.

                          Chyba, że trzeba faktycznie zachęcić dzieci do czytania po polsku
                          tego, co znają po angielsku. Ale to takie ciaganie drzewa do lasu:)
                          • abepe Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 17.07.08, 14:23
                            Jeszcze raz ad. 7 - dotarło do mnie - chodzi o "Chodzi Baj po
                            ścianie" i "Z górki na pazurki" z ilustracjami Pawlaka? Koniecznie!!!
                            • abepe gazetki 17.07.08, 14:24
                              Misia i Świerszczyka można dzieciakom sprowadzić.
                              • i2h2 Re: gazetki 17.07.08, 14:46
                                Popieram!!!
                          • alistar1 Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 17.07.08, 14:38
                            abepe napisała:

                            Piątek w pewnym momencie zaczął
                            > mi się bardziej z Brzechwą kojarzyć niż Szancer:))

                            No coś Ty! Nigdy nie zaakceptowałam Brzechwy w tych barwach!
                            Ostatnio za to znowu mi się Butenko marzy i jego Androny, cudne,
                            cudne po prostu. Czy ktoś je wznowi nareszcie???

                            A skoro przedmówczynie nazwisko P. Pawlaka wywołały... byłoby miło,
                            gdyby...
                            • abepe Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 17.07.08, 14:48
                              alistar1 napisała:

                              >
                              > No coś Ty! Nigdy nie zaakceptowałam Brzechwy w tych barwach!

                              Nie mówię, że zaakceptowałam. Jednak wszędzie rzucały się w oczy te
                              Piątki, w czasach gdy szukałam Brzechwy dla młodego (a w końcu mamy
                              Krauzego:)
                          • i2h2 Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 17.07.08, 14:50
                            abepe napisała:
                            > Pawlaka może na wyspach być więcej niż u nas (czy on bardziej na
                            > wschodzie i za oceanem?)
                            Najbardziej to jednak na zachodzie (Francja, Niemcy). Ale za oceanem
                            też (Kanada), i na wschodzie też(Korea), a nawet na północy
                            (Szwecja?) i południu (RPA chyba). Kurczę, cały atlas mi wyszedł ;-))
                            • abepe Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 17.07.08, 14:55
                              Wielki atlas małej Iwonki:))
                • maleczytaniecouk Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 17.07.08, 22:04
                  bagietka77 powiem, że wysoko sięgasz. Bardzo dobre wydawnictwa. Muchomor super.
                  dwie siostry fajne Ale trochę drogie. a co do wydań kolekcjonerskich to naprawdę
                  niewiele soób , moim zdaniem kupiłoby ksiazke za np. 20Ł. Ale ogólnie bardzo
                  dobry wybór uważam
                  • maleczytaniecouk Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 17.07.08, 22:10
                    przepraszam, z rozpędu się wcięłam w dyskusję i się nie przedstawiłam; Iza
                    właścicielka księgarni Małe Czytanie w Wielkiej Brytanii, mama dwóletniej Laury.
                    Przyznaję się bez bicia, że skorzystam z porad....a jakby coś wam jeszce kiedyś
                    ciekawego przyszło do głowy lub coś wypatrzycie to będę wdzięczna za wiadomość
                    admin@maleczytanie.co.uk Dzieki
                  • lunatica Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 18.07.08, 00:18
                    maleczytaniecouk napisała:

                    > bagietka77 powiem, że wysoko sięgasz. Bardzo dobre wydawnictwa. Muchomor super.
                    > dwie siostry fajne Ale trochę drogie. a co do wydań kolekcjonerskich to naprawd
                    > ę
                    > niewiele soób , moim zdaniem kupiłoby ksiazke za np. 20Ł.

                    Nie wiem o jakich 20 funtach piszesz, bo to i tu i u nas całkiem sporo, jeśli
                    dobrze liczę to na nasze jakieś 80 zł. Z tego co na szybko sprawdziłam, cena
                    detaliczna Uszatka z serii luksusowej NK to jakieś 40-50 zł. Mistrzowie
                    ilustracji DS też maksymalnie jakieś 40 zł za Cukiernię... ale to ceny dla
                    zwykłego śmiertelnika w sklepie internetowym, a nie dla księgarni
                    (specjalizującej się w polskiej literaturze dziecięcej na Wyspach). A tak BTW
                    księgarnia to przecież nie tylko książki... :-) Pozostaje trzymać rękę na
                    pulsie, negocjować i walczyć o swoje! Z tego, co się orientuję to rynek jest
                    jest chłonny i wiem, że kilka osób planuje prowadzenie podobnego biznesu w
                    najbliższej przyszłości.
                    Powodzenia!

                    ps. od siebie dorzucę, jako IMO żelazną ofertę takiej księgarni Bajki-Grajki.
                    • maleczytaniecouk Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 18.07.08, 07:57
                      no cóż lunatica świat nie jest taki piekny i nie wszytskie wydawnictwa są takie
                      chętne do dawania dużych upustów. a poza tym musisz doliczyć do ksiazki koszty
                      dostawy do uk. hmmm a tym co planują taki biznes w przyszłości po prostu życzę
                      powodzenia
                      • lunatica Re: książki dla polskich dzieci na Wyspach 18.07.08, 09:19
                        maleczytaniecouk napisała:

                        > no cóż lunatica świat nie jest taki piekny i nie wszytskie wydawnictwa są takie
                        > chętne do dawania dużych upustów. a poza tym musisz doliczyć do ksiazki koszty
                        > dostawy do uk. hmmm a tym co planują taki biznes w przyszłości po prostu życzę
                        > powodzenia

                        Jasne, że nie jest! Własna firma to nie działalność charytatywna i ma przynosić
                        zysk, ale nie ma rzeczy niemożliwych! Nie od razu Kraków zbudowano! Powodzenia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja