"Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?!

12.09.08, 10:12
Pomóżcie mi, bo nie rozumiem, o czym mowa w tym artykule? Znam tę ksiażkę i naprawdę nie rozumiem, o co chodzi?! Antypedagogika? Gdzie?!!! Czy autorka artykułu chce nam wmówić, że wolno bić dzieci, czytać ich SMS-y itd.?! Że mamy im założyć klapki na oczy, udawać, że na świecie nie ma dewiacji, patologii itd.?
Do głowy mi nie przyszło, że można tak odczytać tę ksiażkę!

www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080912&id=po01.txt
    • abepe Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 11:48
      Czytujesz tę gazetę;)? Ja czasem mam ubaw a czasem czuję się
      zażenowana, gdy wyciagam Tygodnik Powszechny w kiosku spod tego
      szmatławca (wolę spod Niedzieli:)
      Cóż tam mogli napisać? Nie wiem, czy warto zaglądać!
      • agisek Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 11:52
        Pewno nie warto, zdaje się, że to nie pierwsza dziecięca książka, którą odsądza
        się tam od czci i wiary.
      • frania_z Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 12:07
        Nie czytam;) Ale dzisiaj zajrzałam na ich stronę, bo usłyszałam o całej aferze w RADIO! I to nie było rozgłośnia toruńska;)
        • abepe Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 12:09
          frania_z napisała:

          > Nie czytam;) Ale dzisiaj zajrzałam na ich stronę, bo usłyszałam o
          całej aferze
          > w RADIO! I to nie było rozgłośnia toruńska;)

          Tak podejrzewałam:))
      • lis888 Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 12:47
        Na szczęście ta szmata nie ma wielkiego zasięgu i nie czytuje tego
        zbyt wielu rodziców w Polsce. Dziwi mnie tylko rozgłośnia, która
        wyciąga takie ""kwiatki" na forum publiczne, z amiast litościwie
        spuścic nad tymi bzdetami zasłone milczenia. Uważam, że z tego
        typu "naukowymi" opiniami nie wolno dyskutować, bo to czystej wody
        prowokacja;(
        • abepe Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 13:08
          Przeczytałam artykuł i wybieram się do biblioteki po "Mam prawo" (do
          tej pory z racji wieku dzieci wystarczało nam "Powiedz komuś").

          Nazywanie dzieci z klas IV - VI rozpoczynającymi edukację wydaje mi
          się nietrafione, to już przecież uczniowie z całkiem dużym bagażem
          edukacyjnym. Uwaga, że należy je wychowywać w pięknie i miłości jest
          słuszna, ale w takim razie należałoby je także trzymać w domu.
          Podejrzewam, że w tym wieku spotkały się już z mniej pięknymi
          stronami życia. Może same nie były ofiarą, ale na pewno świadkiem,
          albo słuchaczem historii o różnych "nieprawidłowościach" świata.

          Zastanowiła mnie jedna kwestia - autorka zarzuca książce, że
          nastawia dzieci przeciwko rodzicom. To własnie chcę sprawdzić, bo
          uważam, że to byłby niezbyt dobry pomysł. Chciałabym, żeby dzieci
          miały do rodziców więcej zaufania. To, że niektórzy rodzice na nie
          nie zasługują to już inna kwestia:((
    • kolorowy_motylek Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 12:19
      Ło rety, jak mnie tacy ludzie doprowadzają do szału!

      Nie miałam tej książki w ręku, więc nie wiem, w jaki sposób Kasdepke omówił tę
      trudną tematykę, ale po przeczytaniu artykułu muszę przyznać, ze jest mi przykro
      i głupio, że autorka dzieci IV-VI klasy tak bardzo nie docenia. Przecież one
      mają o tym wszystkim pojęcie, widzą, co się wokoło nich dzieje. To są
      inteligentne dzieci, z coraz większą wiedzą o świecie! I nie ma co ukrywać przed
      nimi problemów, bo prędzej czy później przed nimi staną (już stanęły?)! Trzeba
      tylko zrobić to w mądry sposób, a książka może być do tego narzędziem - byle nie
      jedynym.
      Jakie znowu negowanie tradycji?! Wychodzenie naprzeciw problemom to negowanie
      tradycji i wartości? Głupota po prostu!
      Swoją drogą dość wybiórczo dobrali ludzi świata nauki do tego artykułu...
    • dominikjandomin Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 12:31
      Nie znam tej książki, ale chyba sobie kupię, aby zobaczyć, czy faktycznie są tam
      bzdury.

      Tak się składa, ze rodzic ma prawo zabronić dziecku "przywilejów" czy spotkania
      z konkretnym rówieśnikiem. Autorka artykuły stwierdza, że Kasdepke okłamuje
      dzieci i pisze, ze nie ma rodzić takich praw.

      A paragraf o klapsach... w Polsce nie obowiązuje, proszę zobaczyć ustawę
      ratyfikacyjną. Czyli jeśli Kasdepke pisze, że w POLSCE są one zabronione, to
      albo się myli, albo świadomie KŁAMIE.
      • lucapuka Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 13:06
        Autorzy książki powinni się cieszyć, bo to tylko podniesie jej
        sprzedaż i popularnosc.
      • mama_kasia Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 13:24
        > A paragraf o klapsach... w Polsce nie obowiązuje, proszę zobaczyć ustawę
        > ratyfikacyjną. Czyli jeśli Kasdepke pisze, że w POLSCE są one zabronione, to
        > albo się myli, albo świadomie KŁAMIE.

        Nie, nie chodzi o Polskę. To są artykuły z konwencji i tak są
        przedstawiane.
        • mama_kasia Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 13:44
          Aczkolwiek wytłuszczony jest artykuł konwecji, czyli
          "Nikt, nawet mama czy tata, nie ma prawa Cię bić ani
          dręczyć w inny sposób!", a w tekście jest już dowcip
          z klapsem - nie biciem (i to jest żartobliwe przedstawione,
          więc pole manewru w odczytaniu jest dosyć duże).
          ps. Ale nie chciałabym kolejnej forumowej dyskusji o klapsach, uff.
          • dominikjandomin [...] 13.09.08, 01:04
            Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
            • i2h2 Ostrzeżenie 13.09.08, 10:06
              Szanowny Forumowicz zdaje się, że nieco się zagalopował, minął forum
              i dotarł do magla... Proszę o nieużywanie tego typu słownictwa,
              rzeczowe argumenty, a przede wszystkim - przeczytanie książki.

              Na marginesie - konsultantką zgodności była pani Elżbieta Czyż z
              Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
              Na drugim marginesie - też żałuję, że Autor w sposób dosadny nie
              wyjaśnił w książce, że Polska pozwala na używanie siły wobec małych
              i słabych, często nie potrafiących jeszcze skutecznie wezwać pomocy.
              • dominikjandomin Re: Ostrzeżenie 14.09.08, 22:31
                Przepraszam, że mnie poniosło. Podchodzę do tych spraw chyba zbyt emocjonalnie.

                Denerwuje mnie zapis w ustawie ratyfikacyjnej konwencji, że Konwencja nie
                dotyczy sprawowania władzy rodzicielskiej, co powoduje, ze nie objęła ona
                automatycznym zakazem kar fizycznych w domach (i po to ten zapis posłowie
                wprowadzili).

                Natomiast nie zgadzam się też z nauczaniem dzieci nieprawdy czy półprawdy (bo
                faktem jest, ze Konwencja sama w sobie dzieci bić nie pozwala, ale faktem jest,
                ze ten zapis w Polsce nie dotyczy rodziców...)
                • dominikjandomin Artykuł nt. bicia dzieci w prawie polskim i między 15.09.08, 12:57
                  Cytat nr 1:

                  Stanowisko takie zdaje się podzielać współczesny polski ustawodawca. Ratyfikując
                  w 1990 r. Konwencję o prawach dziecka, Sejm dołączył do niej między innymi
                  deklarację następującej treści: "RP uważa, że wykonywanie przez dziecko jego
                  praw określonych w konwencji (...) dokonuje się z poszanowaniem władzy
                  rodzicielskiej, zgodnie z polskimi zwyczajami i tradycjami dotyczącymi miejsca w
                  rodzinie i poza rodziną". Deklaracji tej, mimo wezwań, aby to uczynić, ze strony
                  Komitetu Praw Dziecka nadzorującego przestrzeganie postanowień Konwencji przez
                  państwa, które ją ratyfikowały, władze polskie nie wycofały, choć mogą to zrobić
                  w każdej chwili.

                  Niestety, do tego dochodzi cytat nr 2:

                  Zdaniem Komitetu Praw Człowieka, kontrolującego przestrzeganie wspomnianego
                  Paktu, zakaz, o którym tu mowa, "obejmuje również karę cielesną, włączając w to
                  nadmierną chłostę jako środek wychowawczy lub dyscyplinujący". Oznacza to, że
                  kara cielesna "nie nadmierna" w celach wychowawczych lub dyscyplinujących,
                  zdaniem Komitetu, jest dopuszczalna. I to nie tylko wtedy, gdy stosują ją
                  rodzice lub opiekunowie, a np. nauczyciele.

                  Całość tutaj:

                  www.pismo.niebieskalinia.pl/index.php?id=177
        • dominikjandomin Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 13.09.08, 00:58
          mama_kasia napisała:

          > > A paragraf o klapsach... w Polsce nie obowiązuje, proszę zobaczyć ustawę
          > > ratyfikacyjną. Czyli jeśli Kasdepke pisze, że w POLSCE są one zabronione,
          > to
          > > albo się myli, albo świadomie KŁAMIE.
          >
          > Nie, nie chodzi o Polskę. To są artykuły z konwencji i tak są
          > przedstawiane.

          Ale w POLSCE ten artykuł NIE OBOWIĄZUJE. Czy to jest powiedziane? Jeśli nie -
          książka OKŁAMUJE dziecko, które nie musi być świadome, że konwencja konwencją, a
          co obowiązuje w Polsce, określa ustawa ratyfikacyjna. Zresztą, dziecku, które
          jest świadome takich zawiłości prawnych, książeczka ta nie jest potrzebna.
    • mama_kasia Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 13:14
      Mam książkę w domu, czytałam, ale nie pod takim kątem, jak piszecie.
      Niestety, do artykułu nie mogę się dostać. Czy Wam ten link działa?
      • abepe Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 13:19
        Działa. Sprawdź gazetowa pocztę:))
        • mama_kasia Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 13:22
          Dzięki, już udało mi się otworzyć w firefoxie :) Moja opera nie
          otwiera.
    • skrybcia Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 13:25
      Dobra książka, więc przyda się jej ta ogólnopolska reklama :)
    • mama_kasia Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 13:39
      Wydaje mi się (po pobieżnym przejrzeniu książki), że istotne
      jest, co z nią zrobią dorośli, którzy zajmą się ewentualnym
      omawianiem w szkole.
      Bo jednak nie ma tu samego zła. Są też rozdziały, mówiące:

      -Tylko Twoi najbliżsi, a przede wszystkim rodzice, mają prawo
      Ci mówić, w co masz wierzyć oraz co powinieneś myśleć.

      -Masz prawo spotykać się z przyjaciółmi oraz, za zgodą
      rodziców, przystępować do rozmaitych organizacji - o ile nie
      zagrażają one bezpieczeństwu Twojemu, Twojego otoczenia
      czy państwa, w ktorym mieszkasz.

      To te dobre o rodzicach :)

      Ale, w związku z tym, że różni ludzie mogą różne rzeczy z
      książką zrobić, nie chciałabym, aby ktoś omawiał ją z moim
      dzieckiem, przynajmnien w 4 czy 5 klasie. Nad 6-ą się zastanwiam.
      W końcu w domu (o ile powie mi, co było w szkole) da się to
      przedstawić w innym świetle :)

      • verdana Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 14:17
        W szóstej klasie na taka książke jest o wiele za późno - to już
        dorastajace dzieci, rozmawiajace innym jezykiem. Wiekszość spraw,
        tam poruszanych dotyczy także mlodszych dzieci, chocby kwestia
        molestowania seksualnego czy bicia. Malo kto bije 12-13 latka, który
        ma 168 cm. I takiemu nie dasz klapsa, tu juz chodzi o lanie, i to
        raczej bestialskie.
        Dla mnie to ksiązka zdecydowanie bardziej dla 10 latków, 12-13 latki
        albo juz o tym wiedza, albo jest dla nich za późno.
        • mama_kasia Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 14:30
          Ale chciałabyś, aby ktoś omawiał ją w szkole z Twoimi dziećmi?
          Nie chodzi mi o czytanie przez dzieci, ale o roztrząsanie na lekcji.
          • verdana Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 20:03
            Czemu nie. Nie mam nic przeciw temu. Dlaczego miałabym mieć?
            ostatecznie jesli mojemu autorytet ucierpi dlatego, ze nauczyciel
            powie, ze rodzice moga trobic coś zlego, albo ze moga sie mylić,
            albo że możena im tez powiedzieć "nie", to znaczy, ze słusznie
            ucierpiał.
            Bardzo bym chciała, zeby na lekcji ktos powiedział dzieciom w jakich
            wypadkach maja prawo przeciwstawić się rodzicom, nauczycielom, gdzie
            szukać pomocy. Może mniej byłoby krzywdzonych dzieci.
            • abepe Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 22:21
              Trochę Kasię rozumiem, bo tak, jak są głupi rodzice, są i głupi
              nauczyciele. Dobrze, żeby do takiej dyskusji czy innego omawiania
              książki nauczyciele byli przygotowywani na jakichś warsztatach.

              Niestety, artykuł zakłada tylko "złe" wykorzystanie książki.
              • verdana Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 22:28
                Złych nauczycieli jest sporo, ale oni zazwyczaj (ja szacowalabym na
                90%) maja przegiecie raczej w strone dyscypliny i nauczenia dziecka,
                ze doroslych sluchać trzeba, bo dorosli zawsze maja rację. balabym
                sie nauczyciela tłumaczacego jak z "Naszego Dziennika", ale
                ostatecznie po to jestem, zeby z dzieckiem też podyskutowac na temat
                ksiązki. Nie ma zakazu rwnoleglego pogadania w domu, jesli mam
                watpliwosci.
                • abepe Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 23:13
                  Pewnie masz rację, Verdano, ja na razie jestem na etapie
                  przedszkola, więc nie mam opinii na temat nauczycieli.
                • mama_kasia Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 23:15
                  Moje wątpliwości dotyczą głównie rozdziałów okołoseksualnych.
                  Nie chciałabym, aby mojemu 10-letniemu(!) dziecku jakiś nauczyciel
                  w szkole o tym mówił. Nie miałabym pewności, czy w prosty, ale
                  delikatny sposób to zrobi. Innych dziedzin się nie obawiam :)
                  • verdana Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 13.09.08, 12:38
                    najlepsza metodą dla spraw okołoseksualnych jest wyjasnic je w domu,
                    anim dziecko zetknie się z ich omawianiem w formie, ktora rodzicom
                    nie odpowiada. przy czym uwazam, ze szanse na to, aby nauczyciel
                    omawial je brutalnie i niewlasciwie sa bez porownania niższe od
                    tych, ze omowia je wczesniej brutalnie i niewlasciwie rowisnicy
                    naszego 10-latka.
                    Moja corka wrociła zbulwersowana ze swietlicy - pierwszoklasistki
                    mowily o lesbijkach, a ona "się skompromitowala", bo nie wiedziala
                    co to jest. Dziewieciolatki, koledzy najmlodszego, dyskutowały
                    miedzy sobą o paradach gejowskich. Nie wierze, ze w dzisiejszych
                    czasach dzieci nie zetkną się przed 10 rokiem życia z problemem
                    dwiacji i molestowania, wystarczy, ze w domu jest telewizor albo
                    gazeta... Wiecej, ze w domu kolegi jest telewizor.
                    W klasie mojego syna byl na 27 osob jeden(!) nieuswiadomiony
                    dokladnie dzieciak, budzacy swa naiwnoscią oslupienie kolegów.
                  • dominikjandomin Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 14.09.08, 22:23
                    mama_kasia napisała:

                    > Moje wątpliwości dotyczą głównie rozdziałów okołoseksualnych.
                    > Nie chciałabym, aby mojemu 10-letniemu(!) dziecku jakiś nauczyciel
                    > w szkole o tym mówił. Nie miałabym pewności, czy w prosty, ale
                    > delikatny sposób to zrobi. Innych dziedzin się nie obawiam :)

                    A czy Ty o tym już rozmawiałaś z dzieckiem?

                    A czy wszyscy inni rodzice to zrobili? Na moje nie... Może ktoś powinien,
                    zwłaszcza, ze 10 lat to wcale nie tak mało, a dziecko od jakiegoś czasu jest
                    "uświadamiane" przez kolegów i koleżanki...

                    Dziecko winno wiedzieć, ze pewnych zachowań dorosłym (czy starszym kolegom) nie
                    wolno. I nawet jak dorosły mówi "nikomu o tym nie mów", to i tak powinno powiedzieć.

                    Oczywiście, w domu pełnym miłości i otwartości dziecku nie będzie problemem
                    powiedzieć o niepokojących zachowaniach dorosłych. Ale jeśli wszędzie - w domu,
                    w szkole - będzie zakaz rozmów na "te tematy" (dla dziecka często zakaz
                    niezrozumiały) - to jak ma się poskarżyć?
                • skrybcia Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 13.09.08, 11:35
                  Czy dobrze Cię rozumiem Verdano? Uważasz, że w naszych szkołach jest
                  90% złych nauczycieli?
                  • abepe Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 13.09.08, 11:38
                    Ja rozumiem, że według Verdany 90% złych nauczycieli ma przegięcie w
                    stronę nadmiernej dyscypliny.
    • mama_kotula Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 12.09.08, 14:53
      "Wśród wybranych do zobrazowania i omówienia na lekcji artykułów Konwencji
      znalazł się m.in. artykuł 34: "Nikt nie może wykorzystywać cię seksualnie". Po
      co zwracać uwagę dzieci na dewiacje seksualne? Czy problematyka seksualności - w
      dodatku mocno zaburzonej - jest normalnym kręgiem zainteresowań uczniów szkoły
      podstawowej?"


      Co to za bełkot straszliwy...?????

      Najlepiej nie mówić nic. W ogóle nic, aby nie wypaczyć delikatnej psychiki
      maleństwa. "Tym świństwem" mają się zajmować seksulodzy, rodzice i w ogóle
      dorośli, dyskretnym szeptem zażenowanym po kątach opowiadać. Dzieciom w ogóle o
      tym nie mówić. Niech dalej Marysia myśli, że pan Władzio ze sklepu z warzywami
      bierze ją na kolana i każe podskakiwać, bo to taka fajna zabawa dla małej
      dziewczynki.

      Czytać się tego nie da, ledwo przebrnęłam.
    • siostraheli Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 13.09.08, 09:21
      Z tego artykułu wynika, że bicie w żadnym razie nie jest szkodliwe dla delikatnej psychiki dziecka. Natomiast niebicie jak najbardziej.
    • gkasdepke Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 22.09.08, 18:00
      Dzień dobry,
      obiecywałem sobie, że nie będę za bardzo angażował się w spór o MAM
      PRAWO - ale forumowicze wydają mi się rozumni i życzliwi, dlatego
      dodam do tej dyskusji trzy zdania:
      - pisząc MAM PRAWO nie zakładałem, że książka ta stanie się lekturą;
      chciałem w zabawny, ale i możliwie ogólny sposób opisać
      najważniejsze artykuły Konwencji o Prawach Dziecka - gdyby MAM PRAWO
      uczynić rzeczywiście lekturą, należałoby przygotować materiały
      pomocnicze dla nauczycieli, materiały podpowiadające, jak o prawach
      dziecka z dziećmi rozmawiać;
      - rzecz jasna nie zależało mi na buntowaniu dzieci przeciwko
      rodzicom; jestem ojcem trzynastolatka i dam sobie rękę uciąć, że
      jeżeli mój syn wykopie kiedyś przeciwko mnie topór wojenny, nie
      będzie to efektem przeczytania książki MAM PRAWO;
      - starałem się możliwie rzetelnie przygotować do napisania tej
      książki; poświęciłem dużo czasu na konsultacje z znawcami Konwencji
      o Prawach Dziecka, jak i z psychologami; opinie osób, które książkę
      czytały przed jej wydaniem utwierdziły mnie w przekonaniu, że mogę
      ją opublikować - i że żaden rodzic nie powinien czuć się nią
      zagrażony.
      Cóż, ani ja, ani moi wydawcy nie przewidzieliśmy, że mówienie o
      prawach dziecka nadal może się komuś wydać kontrowersyjne.
      Kończę, bo miały być trzy zdania, a tu proszę ;)
      Grzegorz Kasdepke
      • verdana Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 22.09.08, 19:43
        Bo ma Pan zbyt małą wyobraznie i nie uczy WOS-u.
        ja ucze , na kursach, doroslych ludzi. Wbrew temu, co się sadzi ,
        ich wiedza nie tylko o prawach dziecka, ale i o prawach doroslych
        uczniów jest przerażająca. przy czym ja nie winię w najmniejszym
        stopniu mlodziezy, tylko doroslych.
        Teoretycznie wszyscy stale powtarzaja, ze dzieci maja za duzo praw i
        że za dobrze te prawa wykorzystuja. Nic bardziej mylnego - ze swoich
        praw uczniowie widza, ze nie wolno robic wiecej niż dwoch klasowek w
        tygodniu i że klasowki powinny być sprawdzane nie dłużej niż dwa
        tygodnie. I że wyegzekwoawanie tego jest niemozliwe.
        Moze szkoda, ze nie buntuje się niektorych dzieci przeciw rodzicom,
        czasem warto...
      • dominikjandomin Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 23.09.08, 15:25
        gkasdepke napisał:


        > - pisząc MAM PRAWO nie zakładałem, że książka ta stanie się lekturą;
        > chciałem w zabawny, ale i możliwie ogólny sposób opisać
        > najważniejsze artykuły Konwencji o Prawach Dziecka - gdyby MAM PRAWO
        > uczynić rzeczywiście lekturą, należałoby przygotować materiały
        > pomocnicze dla nauczycieli, materiały podpowiadające, jak o prawach
        > dziecka z dziećmi rozmawiać;

        Niestety, to, o czym Pan pisze, potwierdza moją opinię. Nie o książce, a o tym,
        ze u nas brak spójnej wizji pedagogicznej. W MENie głównie, ale i na niższych
        szczeblach. Ot - fajna książeczka, to wsadźmy ją do lektur... a co dalej? A jako
        to się ma do jej wykorzystania? Do programu szkolnego? I choćby do
        nadprzywilejów nauczycielskich? Wszak ciężko jest ruszyć dyplomowanego "tylko"
        za naruszanie praw dziecka...
        • gkasdepke Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 25.09.08, 16:42
          Nie wylewajmy dziecka z kąpielą - to, że MEN wyraźnie zaznacza
          konieczność rozmawiania o Konwencji o Prawach Dziecka wydaje sie mi
          wartościowe. I warte poparcia. A czy Ministerstwo ma spójną wizję
          pedagogiczną? Przekonamy się. Podejrzewam jednak, że w całym tym
          sporze moja książka zostanie storpedowana - i to zanim jeszcze zdoła
          wyplynąć na szerokie lekturowe morze.
    • iberka Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 26.09.08, 10:25
      mój Kubk dostał tę książkę w wieku lat 6 czyli rok temu, od tej pory
      przy każdej okazji mówi" mam prawo i nie możecie mi tego zabronić".
      Nie wiem czy taki akutek powinna przynieść lektura,bo czujemy się
      jakbysmy juz nie mogli nawet zwrócić uwagi


      Iza
      • kolorowy_motylek Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 26.09.08, 11:41
        A czytaliście wspólnie tę książkę? Dyskutowaliście? Książka może być do tego
        dobrym wstępem.
        • i2h2 Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 26.09.08, 11:53
          Dokładnie. To jest książka - wstęp do rozmów. Wyjątkowa w formie. No
          i raczej dla ciut starszych.
      • gkasdepke Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 26.09.08, 15:11
        iberka napisała:

        > mój Kubk dostał tę książkę w wieku lat 6 czyli rok temu, od tej
        pory
        > przy każdej okazji mówi" mam prawo i nie możecie mi tego
        zabronić".

        Książka była kierowana do dzieci znacznie starszych. Swoją drogą dla
        przedszkolaków także należałoby napisać o prawach dziecka - ale w
        zupełnie inny sposób.
    • kolorowy_motylek Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 28.09.08, 14:30
      O książce pana Kasdepke, artykule w "Naszym Dzienniku" i prawach dzieci jest
      mowa w artykule Magdaleny Środy "Gdzie miłość zawodzi" w "Wysokich Obcasach" z
      dnia 27 września 2008. Zachęcam do przeczytania.
      • i2h2 Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 30.09.08, 22:13
        Już jest w necie:
        wyborcza.pl/1,81388,5729550,Gdzie_milosc_zawodzi.html
        • uccello Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 30.09.08, 22:34
          Jak czytałam w Obcasach ten słuszny było nie było artykuł, mełłam w
          uściech:Środowa, Środzina, Środej, Środziowy z leksykalnej zemsty za
          tego "Kasdepkego"
          • i2h2 Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 30.09.08, 22:43
            Uspokajasz mnie - już miałam wrażenie lekkiej paranoi albo czego
            gorszego, przeszukując gorączkowo pamięć, według jakiego wzoru jej
            się ta odmiana tak udała ;-)
          • abepe Re: "Mam prawo" G. Kasdepke na indeksie?! 30.09.08, 22:43
            uccello napisała:

            > Jak czytałam w Obcasach ten słuszny było nie było artykuł, mełłam
            w
            > uściech:Środowa, Środzina, Środej, Środziowy z leksykalnej zemsty
            za
            > tego "Kasdepkego"

            Ech, Uccellu, zmęłłam w ustach pewną złośliwość, ale nie napiszę tu,
            tralalalalalalala.

            Dobranoc
Pełna wersja