malgorzata722
15.09.08, 11:59
Tytuł wątku może trochę niefortunny...
Ciągle jeszcze mam w swojej bibliotece sporo ksiązek z dzieciństwa.
Zaczęłam się zastanawiać czy niektórych się pozbyć, czy może warto
je trzymać dla synka( ma dwa latka)? Mam na myśli książki
przygodowe, teoretycznie przeznaczone dla chłopców - Dziką Mrówkę,
Tomki, Pożyczalskich, Coopera, Doktora Dolittle, sporo książek
przygodowych o Indianach. Nie wszystkie chcę trzymać z sentymentu
dla siebie, a nie jestem pewna czy za te kilka lat dla syna nie będą
ramotami? Jak myślicie? Dodam, że miejsca mam w mieszkaniu troszkę
mało...