Czy trzymać książki dla dziecka na zapas?

15.09.08, 11:59
Tytuł wątku może trochę niefortunny...
Ciągle jeszcze mam w swojej bibliotece sporo ksiązek z dzieciństwa.
Zaczęłam się zastanawiać czy niektórych się pozbyć, czy może warto
je trzymać dla synka( ma dwa latka)? Mam na myśli książki
przygodowe, teoretycznie przeznaczone dla chłopców - Dziką Mrówkę,
Tomki, Pożyczalskich, Coopera, Doktora Dolittle, sporo książek
przygodowych o Indianach. Nie wszystkie chcę trzymać z sentymentu
dla siebie, a nie jestem pewna czy za te kilka lat dla syna nie będą
ramotami? Jak myślicie? Dodam, że miejsca mam w mieszkaniu troszkę
mało...
    • pa_yo Re: Czy trzymać książki dla dziecka na zapas? 15.09.08, 12:09
      eee...nie pozbywaj się, potem bedziesz szukac czegos w ksiegarniach
      a okaże sie, że wznowień nie ma i bedziesz żałować...
    • alistar1 Re: Czy trzymać książki dla dziecka na zapas? 15.09.08, 14:32
      Dla dziecka może nie, ale jeśli widzisz sens trzymania ich dla
      siebie, to tak :-)
    • mika_p Re: Czy trzymać książki dla dziecka na zapas? 15.09.08, 19:03
      Jeśli twój syn pójdzie takim trybem jak mój, to za 6 lat przeczyta doktora
      Dolittle, a za 7 Tomka i Dziką Mrówkę.
      Pożyczalscy wydawali mi się zawsze dziewczęcą lekturą ;) Znaczy, podrzucę mojemu ;)

      Jak już tyle je trzymałaś, to szkoda by było akurat teraz je wyrzucac, jak już
      bliżej niż dalej do odpowiedniego wieku potencjalnego czytelnika.
      • malgorzata722 Re: Czy trzymać książki dla dziecka na zapas? 15.09.08, 20:52
        Bardzo Wam dziękuję. Wszystkie zostawię. Może Igor ich nie przeczyta, ale ja na
        pewno jestem rozgrzeszona - muszę je trzymać i już.
        • lavvendowa Re: Czy trzymać książki dla dziecka na zapas? 16.09.08, 08:35
          Ja trzymam bardziej dla siebie, więc nie mam dylematów. Ale mała juz się
          zakochała w moim Rumcajsie z 1971 roku, więc nie jest źle:)
          • prologica Re: Czy trzymać książki dla dziecka na zapas? 16.09.08, 08:37
            jasne, ze trzymam :)

            corka wlasnie odkryla u moich rodzicow moja serie (oj wysluzona
            moooocno ;) ) Mikolajka i maglujemy zamiast ksiezniczek (w koncu!!)
Pełna wersja