Nastolatki - książki dla dorosłych

30.09.08, 08:59
Podobny watek był, ale tym razem chciałabym zapytac nie o nowosci,
ale bardziej o tzw. klasyke. Mam 13,5 latka, ktory jak wiekszość
oczytanych dzieci w jego wieku wpadł w luke czytelniczą.
Zaczęłam mu proponowac tzw "nowszą klasykę" i skonczyły mi się
pomysly.
- Buszujacy w zbożu (lektura zreszta) - przeczytał i wynudził się
- Zabic drozda - strzał w dziesiątkę
-Władcy much - czyta wlasnie z zadowoleniem
- Folwark zwierzęcy - dobry wybór
Kto zaproponuje mi cos jeszcze??? Bo zwariuję.
    • mama_kasia Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 09:54
      Verdana, nic nie podpowiem, ale dzięki za tytuły, które podałaś.
      Mój pół roku młodszy i właśnie zbliżył się do luki. Od paru
      miesięcy nic nowego nie przeczytał. Jakoś wzdraga się na samą
      myśl o książce obyczajowej. Nie chce nawet spróbować.
      • mama_kasia Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 10:00
        Jeszcze jedna myśl. ...Mam wrażenie, że syn nie chce zrobić kroku
        dalej. Lubi czytać, a czytanie jest dla niego relaksem, co mnie
        zresztą cieszy. Domaga się książek jednocześnie takich, które nie
        są dziecięce, które czyta się płynnie i są zabawne, a przynajmniej
        mają nutki dobrego humoru. Takie książki "przed zaśnięciem".
    • pa_yo Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 10:15
      a co myślicie o Chmielewskiej i nie najnowsza i śmieszna.
      • klaryma Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 10:24
        a może John Irving - Hotel New Hampshire na przykład?
        może Adrian Mole?
        • bea-sjf Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 11:20
          Irving -Modlitwa za Owena
      • lis888 Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 10:29
        Moja trzynastolatka przeczytała i bardzo sie jej spodobały:
        Cien wiatru (zachwyt);
        Mistrz i Małgorzata (troche za trudne, ale spodobało);
        Zlodziejka ksiązek (trudne, ale powiedziała, że było warto).
        Teraz czyta Córke czarownicy C. Rees i mówi, że sie jej bardzo podoba
        (ale to takie bardziej dla dziewczyn chyba). "Carry" Kinga ją
        zachwyciła, Miasteczko Salem - juz mniej.
        Może "Samotne wyspy i storczyk" Onichimowskiej? Albo "Dziesięc stron
        świata" tejże autorki - nam sie bardzo spodobało. Oczywiście, "Moje
        drzewko pomarańczowe".
        Mam troche wrażenie, że moje typy sa zbyt dla Ciebie oczywiste;(
        Możesz mnie zbesztać;)
      • mama_kasia Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 11:20
        > a co myślicie o Chmielewskiej i nie najnowsza i śmieszna.
        Zupełnie nie. Czekał, kiedy coś się zacznie. Przegadana.
        • pa_yo Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 12:00
          to ja mam widocznie starsze poczucuie humoru bo smiałam sie z niej
          na głos - hehehe
    • bea-sjf Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 11:16
      S. przerabia obecnie Prachett'a ( Świat Dysku ma tyle tomów ,że mamy
      nieco spokoju ) ,wszystko spod pióra Białołęckiej przeczytała po
      kilkakroć ( podobnie A.Mole -maniakalnie).
      Eddings to też wszak klasyka .
      "Folwark " jej podrzucę , powinno się spodobać .
      Zastanawiam nad "Sto lat samotności " albo "MW" Łysiaka .
    • agisek Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 11:20
      A "Nie opuszczaj mnie" Ishiguro?
    • thjj Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 11:43
      Klasyka (częściowo mniej poważna):
      Jerome "Trzech panów w łódce, nie licząc psa" (i koniecznie po przeczytaniu "Trzech panów" o wiele zabawniejsze Connie Willis "Nie licząc psa").
      Hašek "Przygody dobrego wojaka Szwejka"
      "Konopielka"
      Czechow "Opowiadania".
      Kapuściński "Cesarz"
      Eco "Zapiski na pudełku od zapałek"
      Cortázar "Opowieści o kronopiach i famach"
      Marquez, Clavell, de Mello.

      • i2h2 Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 14:22
        "Nie licząc psa" to dla mnie była uczta :-) Fantastyczna książka.
        A różnego rodzaju reportaże? Ujdą?
    • kolorowy_motylek Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 12:06
      A seria z Tomkiem Alfreda Szklarskiego już za dziecinna? Tomek dużo podróżuje i
      świat zwiedza, przygoda też jest.
      Przygoda jest też u Kapuścińskiego np. "Heban", "Jeszcze dzień życia", choć to
      reportaże. A może "Imię róży" - wszak jest nieco detektywistyczna.

      Przychodzi mi do głowy jeszcze fantastyka, np. "Kroniki marsjańskie". A może
      "Solaris" Lema? Ciężko mi powiedzieć, czy da radę i czy to w Jego typie... :/

      Co nieco o technice i technicznych ciekawostkach jest w "Niezwykłych perypetiach
      odkryć i wynalazków".

      Poza tym oprócz wspomnianych klasycznych książek jak "Mistrz i Małgorzaty"
      przychodzą mi jeszcze do głowy książki Terakowskiej, "Dżuma",Hemingway
      (niektórych w tym wieku już zachwyca...).

      Na razie tyle mi przychodzi do głowy.
      • kolorowy_motylek Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 14:16
        A może seria z Panem Samochodzikiem?
        • kolorowy_motylek Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 14:28
          A dla dziewcząt polecam "Słonecznikową zimę" Nory Schuurman.
    • mama_kotula Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 14:30
      Z tego co kojarzę, to syn Verdany fantastykę nie bardzo, woli obyczajowe (popraw
      mnie, Verdano, jeśli się mylę), więc Pratchett pewnie odpada...? Choć z drugiej
      strony - Świat Dysku to wg mnie najlepsza seria obyczajówek w klimacie
      fantastyki ;), bo w ogóle nie mogę tego wpasować w kategorię "czyste fantasy".

      Ja się jeszcze zaczytywałam w książkach Alistaira MacLeana, ale nie wiem, czy
      akurat to zaskoczy.
      • beataj02 Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 14:47
        A Joe Aleks ? Aleksander Dumas ? Christian Jacq ?
        Jeśli "wojenne" klimaty, to Okrutne morze.
        Z innej bajki - Bractwo róży itd.
        I może ewentualnie "Regulamin Tłoczni Win"
        • verdana Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 15:16
          Dziękuje wszystkim i proszę o jeszcze!

          Fantastykę uwielbia, tyle, ze też już nie wiem, co jeszcze mógłby,
          bo sporo już przeczytał. „Świat Dysku” ma zaliczony chyba niemal w
          całości, Lema częściowo, zresztą fantastykę sam sobie jakoś wybiera.
          Niestety, to co ja lubię najbardziej – kryminały i sensacje, jemu
          jakos nie leżą.
          „Tomek” odpadł już pare lat temu. „Pan Samochodzik” – ja wyżej.
          Kinga, , Mola, Mistrza i Małgorzatę, Trzech panów w łódce – zna.
          Zastanawiam się nad „Złodziejką książek”, ale mnie się nie
          podobała.
          Cortazar moim zdaniem jeszcze za trudny., Nad Irwingiem się
          zastanowię, ale czy nie ma tam tzw. „momentów”, bo dawno temu
          czytałam. Mnie momenty absolutnie nie przeszkadzają, ale syn nie
          znosi – dlatego przerwał czytanie moich ukochanych „Filarów ziemi”.
          Cóż, dziwna jest ta dzisiejsza młodzież, nie to co my…
          „Dzuma” za trudna nawet dla mnie….
          Myślicie, ze Cesarz czy „Sto lat samotności” nie są za poważne?
          • i2h2 Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 15:19
            A Gaimana czytał? Te książki są tak fantastycznie zaskakujące.
            Chociaż "Amerykańskich bogów" chyba bym jeszcze nie dała.
          • abepe Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 15:21
            Graves? Trylogia międzyplanetarna Lewisa?
            • abepe Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 15:24
              Llosa?
            • i2h2 Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 15:25
              Napisz coś więcej o tej trylogii - co jakiś czas o niej słyszę, a
              nigdy jakoś na nią nie wpadłam.
              • verdana Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 15:47
                Nie, nie Llosa w miarę łatwy to "pantaleon i wizytantki",
                ew. "Ciotka Julia i skryba". Ja jestem liberalna, ale jednak 13-
                latkowi ich nie dam.
                Gaimana - nie lubi, procz jednego tomu opowiadań.
                Trylogia - ja też chce wiedziec, co to takiego.
              • klaryma Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 15:49
                u Irvinga jest trochę momentów,raczej nie są to rozwlekłe opisy,
                jakieś w miarę lakoniczne wtrącenia, może przejdzie, ale w tej
                sytuacji odradzałabym Reguklamin Tłoczni Win, o ktorym ktoś powyżej
                pisła, bo tam jest dużo fizjologii związanej z ciążą, a co gorsza z
                jej przerywaniem.
                a może jakieś rozwlekłe sagi rodzinne? jacyś Buddenbrokowie,
                Forshytowie, Księga Diny?
                Może kryminały Mankelle, te o komisarzu Wallanderze?
                • verdana Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 17:15
                  Ciąża i przerywanie moga byc.
              • kolorko Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 05.10.08, 09:35
                Podbnie jak Abepe ma 2 pierwsze części Lewisa, mogę odgrzebać i
                pozyczyc:)
                • abepe Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 05.10.08, 17:59
                  kolorko napisała:

                  > Podbnie jak Abepe ma 2 pierwsze części Lewisa, mogę odgrzebać i
                  > pozyczyc:)

                  No, pożycz, bo warto. Macie pewnie bliżej do Verdany niż ja:)) Poza
                  tym nasza "Perelandra" jest na drugim końcu polski - mąż pożyczył
                  swojej mamie:))
          • skarolina Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 17:30
            Kaya znacie?

            http://merlin.pl/Guy-Gavriel-Kay/browse/search/1,,1.html;jsessionid=F3B23299319720F8FB1D3DE58BB88387.LB1?phrase=Guy+Gavriel+Kay&x=24&y=16&place=1+simple&offer=O&category=&title=&person=&firm=&date=&isbn=&series=&sort=tytul

            Ja na razie jestem po lekturze Lwów Al-Rassanu, czyta się jednym tchem, reszta
            czeka w kolejce, bo ostatnio mam strasznie liche moce przerobowe.

            Mąż zachwycony Sarantyńską mozaiką
            ksiazki.wp.pl/katalog/serie/id,17670,seria.html
            • skarolina Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 17:33
              Poprawiony link do książek Kaya

              tinyurl.com/4ujrav
              A tutaj recenzia "Sarantyjskiej mozaiki"

              ksiazki.polter.pl/Sarantynska-mozaika-Guy-Gavriel-Kay-c16365
              • skarolina Re: recenzja, rzecz jasna, nie recenzia 30.09.08, 17:37
                R
    • lili2006 Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 17:44
      polecałabym Paula Austera - Trylogię Nowojorską, a za rok, dwa, Lulu
      na moście. Może jakies dzienniki, wspomnienia, ale współczesne,
      tzw. "na czasie": Czeczenia, Biesłan jeśli coś takiego wydano. Skoro
      Orwell był ok, to Aldous Huxley - "Nowy wspaniały świat", czy
      też "491 Farenheita" ray'a bradbury'ego
      • abepe trylogia Lewisa 30.09.08, 17:57
        Znalazłam w biblionetce recenzję, z którą się zgadzam. Czytałam
        tylko z "Milczącej planety", mamy jeszcze "Perelandrę", jeszcze nie
        czytałam. Mąż zachwycony obiema. "Ta ohydna siła" nie do zdobycia:((
        • abepe Re: trylogia Lewisa 30.09.08, 17:57
          www.biblionetka.pl/ks.asp?id=2784
    • zawsze_wolna_nilka Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 17:56
      "Jestem królem zamku" wydaje mi się być podobna w klimacie do "Władcy much". Podobnie "Cienka czerwona linia"- ale to już wojenne klimaty. "Na zachodzie bez zmian"? Grzesiuk- nie za dorosły? "Paragraf 22"? (chociaż uważam, że pewien rodzaj dowcipu smakuje lepiej po 15 r.ż.;-))

      Irving jest dobry do czytania, ale "Regulamin tłoczni win" ma drastyczne opisy przerywania ciąż i jest nimi przeładowana w sposób trudno strawny dla nawet dla dorosłego.

      Segala czyta się dużo i dobrze.

      Może podróżnicze? Fiedler, Centkiewiczowie, Halik, seria KAW "Człowiek na morzu"-
      www.biblionetka.pl/zbior_ksiazek.asp?id=1922
      coś B. Pawlikowskiej, coś z serii wydanej przez National Geographic,
      Kapuściński? Cejrowskiego nie znam...

      tym tropem można poszukać dobrych autobiografii i biografii...
      • beataj02 Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 18:34
        Ooooo, Cejrowski jest dobry :) Ale nie każdy lubi taki sposób pisania, moja
        koleżanka go nie znosi, choć namiętnie czyta wszelkie podróżnicze rzeczy.
        Jeśli wojenne mogą być, to "Cena życia" Arcta i "KG200 bezimienny oddział Luftwafe".

        Mam gdzieś swój stary zeszyt z wynotowanymi książkami, spisy z kilkunastu lat.
        Jak go znajdę (a po przeprowadzce będzie to albo bardzo łatwe, albo diabelnie
        trudne), to coś jeszcze zaproponuję.
        • i2h2 Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 20:41
          Kiedy już znajdziesz ten zeszyt, sprawdź, czy nie ma tam notatek o
          reportażu z podróży ojca z synem po Finlandii (hm, dziwnie mi
          wyszło). Polskie, dość cienkie, opatrzone zdjęciami. Bardzo tę
          książkę lubiłam, ale straciłam ją, a tytułu ani autora nie pamiętam.
          Przy okazji - polecam ją również synowi Verdany, jeśli ktoś
          litościwie tytuł i autora podrzuci ;-)
    • nobullshit Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 30.09.08, 20:30
      Douglas Adams, "Autostopem przez galaktykę - trylogia w pięciu częściach".
      Fantastyka (nie fantasy!), niesamowicie śmieszne.

      A z takich "młodzieżowo-dorosłych", o chłopięcej przyjaźni, "Dobre chwile, złe
      chwile" Jamesa Kirkwooda. Wyszło sto lat temu w czarnej serii PIW-u.
      • klaryma oj tak, też o tym Kirkwoodzie myslałam 01.10.08, 11:01
      • algod Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 01.10.08, 11:13
        Podobny temat do Władcy much to jeszcze Kenzaburo Oe, Zerwać pąki, zabić dzieci
        A Llosy na początku liceum czytałam Miasto i psy, o szkole wojskowej, i to była
        najważniejsza dla mnie książka tamtego czasu. Nie jest bardzo trudna formalnie,
        ale dość okrutna.
        Z weselszych przyszedł mi do głowy Eric Malpass, Od siódmej rano.
        A historyczne fabularyzowane lubi? może Królowie przeklęci?
        • i2h2 Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 01.10.08, 11:56
          Myślisz, że "Królowie..." nie za drastyczni dla trzynastolatka?
          Pamiętam kilka takich opisów, szczególnie niektóre sposoby zabójstw
          bez pozostawiania śladów dreszcze wywoływały.
          • algod Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 01.10.08, 12:37
            Może faktycznie. Szczególnie uśmiercanie króla Edwarda. Ja wprawdzie czytałam to
            w siódmej klasie dawnej podstawówki czyli chyba w dość podobnym wieku i opisy
            tortur nie zrobiły na mnie większego wrażenia, ale każdy jest wrażliwy na trochę
            co innego. Przypuszczam, że nie odbierałam tu okrucieństw za mocno, bo ten świat
            wydawał mi się na tyle odległy, że trochę baśniowy - groźny, ale nie w pełni
            realny. Ale komu innemu może się śnić po nocach. No i "momenty" też tu jednak są.
            Swoją drogą, bardziej traumatyczne dla mnie były (i są) opisy jakiejś udręki w
            książkach psychologicznych czy obyczajowych - szczególnie skoncentrowana
            nienawiść, lęk, niesprawiedliwość, bezradność. Dlatego większe wątpliwości
            miałam proponując Miasto i psy czy Zerwać pąki, zabić dzieci.
            Zdaje się, że w ogóle za poważne to, co proponowałam. Jednak nie dla
            trzynastolatka, nawet bardzo otrzaskanego z literaturą.
            Chociaż z drugiej strony Władca much też mi się wydaje dość upiorny.
            Okropnie trudno to wyważyć...
            • chaber69 Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 01.10.08, 14:11
              O, to wątek w sam raz dla mojego dziecięcia. Ma 13 lat z niewielkim haczkiem i
              zauważyłam od jakiegoś czasu, że albo wypożycza z biblioteki po raz n-ty to
              samo, albo ściąga u siebie z półki sprawdzone pozycje. No i nieustannie narzeka,
              że nie ma żadnych nowości w bibliotekach dla niej.
    • nobullshit A może ktoś pamięta autora 01.10.08, 15:01
      książki "Nic dobrego"? Bo z takim tytułem mogę guglować do upojenia.
      Działo się w Ameryce, chyba w szkole z internatem, i jak "Dobre chwile, złe
      chwile" Kirkwooda też było o przyjaźni dwóch chłopaków. Jeden z nich był tym
      tytułowym "nic dobrego".
      • algod Re: A może ktoś pamięta autora 01.10.08, 15:12
        Duncan Wallace
        • nobullshit Dziękuję, Algod! 01.10.08, 16:14
          Synowi Verdany polecam, a i sama chętnie przeczytam po latach.
      • klaryma Re: A może ktoś pamięta autora 01.10.08, 15:53
        ja nie pamietam, ale w tym samym stylu jest tez ksiażka Joanne
        Harris "Dżentelmeni i gracze", z tym że i u Kirkwooda i w tej
        ksiażce Harris jest wątek miłości homoseksualnej, więc może syn
        Verdany nie będzie chciał czytać...
        • verdana Re: A może ktoś pamięta autora 01.10.08, 17:17
          No dzięki, odkrywam coraz nowe luki w wykształceniu. Kirkwooda w
          ogole nie znam, możecie cos więcej napisac, bo mnie
          zainteresowalyscie?
          • i2h2 Re: A może ktoś pamięta autora 01.10.08, 17:29
            Ja już mam plik karteczek do biblioteki...
            Tylko nie wiem - jak dam to Starszemu, to jeszcze się zbiesi i nie
            będzie chciał czytać młodzieżowych. A na razie jeszcze mało
            grymasi ;-)
            • abepe Re: A może ... 01.10.08, 19:51
              ...George Bidwell - bardzo ciekawe historyczne.
              • bronka29 Re: A może ... 01.10.08, 22:18
                a może coś Perez-Reverte oprócz ostatniego "Batalisty" za dużo wojny. I "Cień
                wiatru" może się spodobać
          • nobullshit Kirkwood 02.10.08, 00:19
            Ja to czytałam naprawdę sto lat temu (czyli ze dwadzieścia) i pamiętam tylko
            tyle, że mi się bardzo podobało. Tak bardzo, że po lekturze egzemplarza
            bibliotecznego kupiłam książkę w antykwariacie, żeby mieć własną. Wątku
            homoseksualnego, o którym wspomina Klaryma, w ogóle nie kojarzę.
            Mogę więc tylko zacytować zajawkę z książki (była na Bibliotetce, więc nie muszę
            wstukiwać):

            Czytelnicy tak bardzo popularnej kilka late temu powieści Salingera “Buszujący w
            zbożu” znajdą w “Dobrych chwilach – złych chwilach” podobny temat i atmosferę.
            James Kirkwood, współczesny pisarz amerykański, opisuje tu tragiczny konflikt
            dorastającego chłopca z przytłaczającym go światem dorosłych. Tytuł świetnie
            oddaje atmosferę powieści, jest to bowiem historia przede wszystkim uczuciowych
            perypetii młodego bohatera, a forma pamiętnika, jaką wybrał autor, pozwala mu
            poprzez pryzmat młodzieżowego języka tym lepiej oddać cały wzruszający urok
            młodości skonfrontowanej brutalnie z zepsuciem świata i jego instytucji.

            Ode mnie - jest tu porównanie do "Buszującego", który Twojemu synowi nie
            podszedł, ale nie sugeruj się nim. To zupełnie inna książka. Znacznie
            poważniejsza i "doroślej" napisana.
            • klaryma Re: Kirkwood 02.10.08, 08:13
              ja to czytałam w liceum, czyli też ze 100 lat temu, ale zrobiła na
              mnie ta ksiażka duze wrażenie. Tam nie ma wątku homo tak wprost, ale
              pewien nauczyciel, wokół konfliktu z którym toczy się w dużej części
              akcja, ma tego typu pragnienia wobec jednego z głównych bohaterów (o
              ile dobrze pamietam).
            • anchen Re: Kirkwood 02.10.08, 21:03
              Z tych powieści "internatowych" o chłopcach, którzy muszą się dookreślić wsród
              rówieśników i w wielkim świecie, to dla mnie w ważne jeszcze były "Mój
              przyjaciel Meaulnes" Fourniera i "Niepokoje wychowanka Torlessa" Musila. Ale
              uprzedzam lojalnie, że wielka smuta.
    • ash3 Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 02.10.08, 01:23
      Z klasyki amerykańskiej może Capote?
      Mnie się też swojgo czasu Buszujący w zbozu podobał o wiele mniej od innych
      książek (szczególnie opowiadań) Salingera. Może warto spróbować?

      Z innej beczki (podróże, reportaż) polecam Nicolasa Bouviera, szczególne
      "Oswajanie swiata" (z notki o książce: "Jest to książka o podróży jako Wielkiej
      Przygodzie - poznawczej i egzystencjalnej, o podróży jako sposobie istnienia.
      Opublikowana w 1963 roku, wkrótce stała się "świętą księgą" tych, dla których
      podróże nie są powierzchownym zwiedzaniem świata, lecz próbą dotknięcia istoty
      życia. Opisana z niezwykłą wrażliwością wyprawa, rozpoczęta w czerwcu 1953 roku
      w Genewie, wiodła przez Macedonię i Grecję, następnie Turcję, Iran i Afganistan,
      a zakończyła się w grudniu 1954 roku u wrót Indii na przełęczy Chajber. Książka
      ilustrowana jest rysunkami Thierry'ego Verneta, przyjaciela autora i towarzysza
      podróży.")
      Może Karen Blixen, Nabokov (Dar, opowiadania, Zaproszenie na egzekucję,
      Maszeńka, biografia), reportazowe książki Orwella?
    • domil Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 02.10.08, 09:10
      Ja w późnej podstawówce uwielbiałam Trzech muszkieterów, Winnetou,
      Nędzników, Wesołe przygody Robin Hooda (H.Pyle), Dziwne losy Jane
      Eyre, Ivanhoe, Przeminęło z wiatrem, poza tym Curwood, London,
      Cooper.
      Chwilę później pokochałam Germinal i Klaudyny.

      Polecam również Gravesa. Zaczytywałam głównie "Mity greckie",
      zafascynowana zawiłościami życia erotycznego bohaterów.

      To wszystko przeplatałam obficie Siesicką, Snopkiewiczową,
      Domagalikiem, Musierowiczową.
      • i2h2 Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 02.10.08, 09:15
        Próbowałam Curwooda i Londona podsunąć synowi, ale się nie udało.
        Nawet zaczęłam podpytywać, czy tematyka mu nie odpowiada, czy język.
        • domil Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 02.10.08, 09:35
          I jak, tematyka czy język?
          Dawno nie zaglądałam do tych książek i ciekawa jestem, czy dla
          obecnych nastolatków są przyswajalne.
          • i2h2 Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 02.10.08, 09:37
            Sam nie wiedział :-)
            Ale nie naciskałam - zdarza się, że sięga potem po te odrzucone, z
            nudów, jak nie miał czasu książek w bibliotece wymienić. I co jakiś
            czas przychodzi potem i odszczekuje ;-)
            Więc jak którąś z tych odszczeka, dam znać.
            Ale myslę, ze to temat - ostatnio czyta wszystko o piratach, jak
            leci.
            • zawsze_wolna_nilka Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 02.10.08, 21:15
              To jak już jesteśmy przy tych piratach, to podrzuć tytuły strawne dla
              współczesnych nastolatków. Ja pamiętam chyba tylko "Czerwonego korsarza",
              "Porwanego za młodu", "Katrionę" i "Wyspę skarbów". Co nowego na tej półce?
    • zawsze_wolna_nilka Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 02.10.08, 21:25
      Kojarzy mi się epizod z podstawówki, kiedy przypadkiem wpadłam w ciąg o lotnikach- hurtem przeczytałam Janusza Meissnera i Wacława Króla, pewnie jeszcze coś, ale nie pamiętam; pamiętam za to, że całkiem przypadkiem wygrałam jakiś szkolny tematyczny quiz, do którego wepchnięto mnie jako pierwszą lepszą przedstawicielkę płci żeńskiej, nie spodziewając się u niej jakiejkolwiek wiedzy o lotnictwie:-D

      Tylko czy nie za stary on już na to? Ja miałam 10-11 lat.
    • nchyb Złodziejka książek... 04.10.08, 10:11
      Verdana, sensacji Ci nie podpowiem, bo wiem, że Twój syn ich nie
      lubi, a mój bardzo. Za to mój sięgnął na moją półkę i znalazł sobie
      grubaśną Złodziejkę książek i na razie wsiąkł. Jest w połowie,
      zapytam potem o wrażenia...

      A wracając do meritum - tak, potwierdzam to o czym wiele razy
      pisałyśmy - nastolatki wczesno-średnie nie mają zbyt wielkiego
      wyboru. Niestety za dziecinne te dziecinne, dla nich nie za dużo i
      zostają dla dorosłych...
      • andaba Re: Złodziejka książek... 04.10.08, 21:12
        Mój syn z młodzieżowych jeszcze nie wyrósł, próbuję sobie przypomnieć, co ja czytałam w tym wieku - i raczej nic godnego uwagi - poza młodziezowymi klasykę polską i romansidła różne. I chyba mniej więcej w szóstej klsie odkryłam kryminały, którym zostałam wierna do dziś (pierwszym przeczytanym było "Wszyscy jesteśmy podejrzani" Chmielewskeiej - pokochałam i gatunek i autorkę :) )
        • verdana Re: Złodziejka książek... 05.10.08, 09:17
          Nieszczęśnik czyta własnie "Czekajac na Godota", bo ma w lekturze.
          Przewiduje, ze za rok bedzie "Ulisses".
          • abepe Re: Złodziejka książek... 05.10.08, 18:01
            Poproszę o wrażenia chłopaków ze "Złodziejki". Mnie trochę razi
            pretensjonalność. Wydaje mi się, że gdyby pozbawić tę książkę
            udziwniającej otoczki - byłaby ciekawsza.
            • nchyb Re: Złodziejka książek... 09.10.08, 10:23
              > Poproszę o wrażenia chłopaków ze "Złodziejki". Mnie trochę razi
              > pretensjonalność.
              Wrażenia już znam. Właśnie chyba te udziwnienia spodobały się
              synowi. Stwierdził, że o trudnych strasznych sprawach jakoś dzięki
              tej śmierci narratora łatwiej się czytało. Ogólnie wrażenie ok.
              Podobało się, przeczytał, chciałby innych książek tego autora, o
              czymś to świadczy. Ale w sumie, na swój sposób przeraziło go
              odkrycie, że jednak tak olbryzmie rzesze ludzi nie uważały śmierci
              Zydów za nic złego. Sądzę, że właśnie ta obojętność, milcząca
              aprobata innych dla śmierci milionów w jakiś sposób go przeraziły i
              poruszyły.
              Łaskawych nie dam mu do czytania...
              • verdana Re: Złodziejka książek... 10.10.08, 18:03
                Do "Złodziejki" nie jestm przekonana. Temat w domu wałkowany na
                okrąglo, za udziwnieniami akurat w tym temacie nie przepadam, raczej
                dam "Annę Frank".
                • nchyb Re: Złodziejka książek... 11.10.08, 09:44
                  ja nie dałam, sam wziął z moich książek...
          • steffa Re: Złodziejka książek... 07.10.08, 15:37
            "Ulysses" dla 14-latków? Przyznam, że nie mogłam strawić nawet 10 lat później.
            Ciekawa jestem, czy 13-letni chłopcy mogą polubić 'Przeminęło z wiatrem'. Chyba
            w tym wieku lektury chłopców i dziewczyn jednak znacząco się różnią. Jak sobie
            przypomnę, to koledzy czytali co innego.
            • verdana Re: Złodziejka książek... 07.10.08, 15:45
              Ja tez jestem ciekawa, ale jakos nie daje się namowić.
              • uccello lektury dla oczytanego nastolatka 07.10.08, 16:11
                Modlitwa za Owena- tak! Nie jest tak namolnie perwersyjna jak
                ostatnie książki Irvinga.
                Lem? czy już zarżnięty przez lekturę szkolną?
                "Ptasiek", "Tato" Whartona
                "Kocia kołyska" Vonneguta
                "Śmierć pięknych saren" Oty Pavla ( przeuwielbiam!!!)
                Mrożek- opowiadania
                Blixen "Zimowe opowieści"
                (Salinger, Capote i Nabokov opowiadania już były wymieniane)
                A może o cudzie! nie zna jeszcze "33opowieści Twaina"?
                Saki -opowiadania( o ile lubi humor absurdalny) jeśli tak, a nawet
                bardzo, to "Cztery róże dla Lucienne" Topora
                Wszystkie Austen już przeczytał?
                • verdana Re: lektury dla oczytanego nastolatka 07.10.08, 19:17
                  Naprawde sadzicie, ze "Modlitwa za Owena"? Moim zdaniem to za
                  trudne, nawet dla bardzo oczytanego 13-latka, ale widze, ze czesto
                  wymieniacie, moze spróbuję. Lema czytał, nie calego oczywiscie. Z
                  Vonegutta chyba tylko "Rzeźnię numer pięć".
                  SAKI!!! To jest to, ide szukac na półce.
                  "Emmy" nie skonczył.
                  • ingeborga Re: lektury dla oczytanego nastolatka 08.10.08, 12:14
                    Ja bym dała "Wodnikowe wzgórze", w suemi nei jest to zbyt dziecinna rzecz. Z
                    Irvingiem bym uważała, jeśli chcesz unikać seksu to nie jest zbyt dobry adres ;-)
                    Ja w jego wieku pożerałam Vonneguta, lubiłam trylogię Singera i Buddenbroków.
                    Myslę że dobre będzie "Zazi w metrze" Queneau, "Życie przed sobą" Romaine Gary,
                    "W Patagonii" Chatwina, a z obyczajowych rzeczy - Margaret Atwood (jeśli lubi
                    grube książki to genialny jest "Ślepy zabójca")
                    • i2h2 Re: lektury dla oczytanego nastolatka 08.10.08, 12:17
                      O, dobrze, że przypomniałaś o Queneau. Idę kopać między książkami,
                      gdzieś leży.
                    • ingeborga Re: lektury dla oczytanego nastolatka 08.10.08, 12:17
                      Jeszcze Dawid Grossman "Kto ze mną pobiegnie"
                      • verdana Re: lektury dla oczytanego nastolatka 09.10.08, 14:24
                        Atwood jest cięzka nawet dla mnie. "Wodnikowe wzgorze" juz czytał do
                        tego stopnia, ze musiałam kupić nowy egzemplarz....
                        • zawsze_wolna_nilka Re: lektury dla oczytanego nastolatka 09.10.08, 14:46
                          Atwood "Kocie oko" mogłabym jednak polecić- pisana z punktu widzenia dziecka
                          odrzuconego przez rówieśników. Ta nie jest ciężka.
                          • ingeborga Re: lektury dla oczytanego nastolatka 10.10.08, 11:44
                            Ojej, wielka szkoda z Atwood, Verdano! A na czym się tak nacięłaś? Drążę, bo to
                            moja ulubiona autorka. "Kocie oko" rzeczywiście o dzieciach, ale raczej w celu
                            uswiadomienia, jak okrutne gry mogą między sobą prowadzić...
                            • uccello Re: lektury dla oczytanego nastolatka 10.10.08, 12:32
                              verdana napisala
                              >Naprawde sadzicie, ze "Modlitwa za Owena"? Moim zdaniem to za
                              >trudne, nawet dla bardzo oczytanego 13-latka, ale widze, ze czesto
                              >wymieniacie, moze spróbuję.

                              Zaczęłam czytać Owena w trwodze,że jednak jest tam coś takiego ,
                              przez co lepiej by było mi kamień młyński uwiesić u szyi, a nie
                              deprawować Młodego Verdaniego, ale po 150stronach dochodzę z ulgą do
                              wniosku,że jednak nie.
                              Z płonącymi uszami czytam dalej.
                              • verdana Re: lektury dla oczytanego nastolatka 10.10.08, 14:38
                                To moim zdaniem najlepsza książka tego autora. Tyle, ze dla
                                dorosłych, co nie oznacza, ze deprawuje. Tylko, ze jest trudna w
                                odbiorze.
                                • uccello Modlitwa za Owena 10.10.08, 21:00
                                  verdana napisała:

                                  > To moim zdaniem najlepsza książka tego autora. Tyle, ze dla
                                  > dorosłych, co nie oznacza, ze deprawuje. Tylko, ze jest trudna w
                                  > odbiorze.

                                  Przeczytałam ją późno , już jako dorosła osoba, więc trudno mi wejść
                                  w skórę młodzianka, stykającego się z tą ksiażką po raz pierwszy.
                                  Narracja jest liniowa, opis potoczyście realistyczny.
                                  Owszem ,dowiadujemy się na samym początku,że Owen zabije jedną z
                                  najsympatyczniejszych postaci, a potem stanie się bohaterem, ale
                                  takie wyprzedzenie faktów -dla wzmocnienia napięcia, jest częstym
                                  zabiegiem formalnym.

                                  Dlaczego uważasz ,że książka jest trudna?
                                  • verdana Re: Modlitwa za Owena 10.10.08, 21:37
                                    O ile pamiętam jeszcze - a dawno czytałam - to jest to książka o
                                    drugim i trzecim dnie. Nie chciałabym "zmarnowac" doskonałej książki
                                    dla 13-latka, ktory lubo oczywiscie wybitny i genialny:-) zrozumie
                                    tylko pierwsza warstwę, czyli treść.
                                    Zawsze przypomina mi sie Dyzma sluchajacy czytanej powiesci Londona,
                                    o psie ktorego ukradziomo. Dyzma oczekiwał, ze wmiesza się w to
                                    policja, ale ze nie przybyla - wynudził się setnie.
                                    • uccello Re: Modlitwa za Owena 10.10.08, 21:53
                                      No ale zwykle, najbardziej fascynujące są te książki, które są
                                      trochę mądrzejsze od nas, kiedy bardziej się CZUJE niż rozumie tę
                                      głębię.
    • hankam Re: Nastolatki - książki dla dorosłych 10.10.08, 23:37
      Chyba sobie zapiszę link do tego wątku, przyda mi się na wiosnę 2012
      roku.
      Tak sobie myślę, że jest jedna pocieszająca wiadomość - na poziomie
      dawnej pierwszej licealnej można już czytać właściwie wszystko, więc
      jeszcze mała chwila i będzie po kłopocie.
      Ja w wieku twojego syna czytałam z wypiekami na twarzy Dżumę - a
      poza tym wszelkie książki podróżnicze i Hemingwaya.
      • klaryma dobre chwile, złe chwile - nowe wydanie 02.07.09, 12:57
        nowe wydanie, dostepne w sklepach, moze kogos zainteresuje, nie
        sprawdzałam, czy tłumacz ten sam, czy inny
        www.gandalf.com.pl/b/dobre-chwile-zle-chwile/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja