megibatorowicz
01.10.08, 10:38
Jestem fanką bajek dla dzieci. Przeróżnych! Od Szewczyka Dratewki do Kubusia
Puchatka. Mojemu synkowi, choć ma dopiero 6m-cy, czytam dużo. Ostatnio
zapalałam wielkim uczuciem do audiobooków. Mały leży na kocyku, bawi się
(zabawą nazywam ślinienie się na jakąś grzechotkę, skarpetę, własną stopę :),
a w tle puszczam mu bajkę. Wydaję mi się, że to dobry pomysł... :) ale
spotkałam się z opiniami, że powinno się czytać samemu, gdyż to zwiększa więź
między rodzicem a dzieckiem...i takie tam. Moja więź z synkiem jest raczej
niezależna od tego kto mu czyta bajkę, prawda? Jak kilka razy zrobi to
nieznajomy facet z sympatycznym głosem to nie widzę problemu. Co o tym
myślicie? Czy korzystacie z audiobooków? czytanych bajek? Kołysanek? Piosenek
puszczanych z płyt a nie tylko śpiewanych mamusiowym głosem?