pa_yo 02.10.08, 13:15 Nie jestem tu z Wami długo, ale chyba 99% nas tu piszących to kobiety. Tak więc czy domowymi ekspertami od wyboru literatury dziecięcej sa przeważnie matki? ;) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mama_kotula Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 13:34 Mój kupuje dla dzieci. Ale nie literaturę piękną. Głównie książki techniczne, encyklopedie itp. Poza tym stał się idolem mojego syna kiedy podarował mu swoje stare zbiory z ksiażką "Jak to jeździ" (na temat budowy różnych silników) na czele ;) Odpowiedz Link
anndelumester Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci 02.10.08, 13:41 no jasne, ze tak. U mnie w domu wiadomym bylo, ze z tata jezeli chodzi o ksiązki to no limits. I teraz moj syn tez juz wie, ze wyjscie z dziadkiem konczy się duzymi zakupami. Z tatusiem z reszta też. Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 14:12 u nas w 100% Odpowiedz Link
biealka Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 14:38 U nas też no limits:) Jak córa ściąga z półki w księgarni np. "Atramentowy świat" to tata mówi - weź od razu drugi tom. Gdyby i trzeci był wtedy do kupienia, z pewnością wylądowałby w koszyku. Niestety tata książek dla dzieci nie czyta, w przeciwieństwie do mamy:) Odpowiedz Link
mpalasz Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 14:26 Niektórzy wręcz kupują książki dla dzieci... dla siebie :D Odpowiedz Link
i2h2 Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 14:40 A niektórzy to wręcz piszą książki dla dzieci - żeby ci pozostali mieli co kupować ;-P Odpowiedz Link
zefirynda Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 14:41 Mój M, nie kupił nigdy książki dla synka. Poza lekturami w szkole, nigdy nie przeczytał żadnej książki. Ale razem czytają wieczorami, to co ja zakupię. To już coś. I dobrym podsumowaniem jest stwierdzenie- wtedy 3 -letniego Jaśka - Tata czyta maile i rachunki... . Odpowiedz Link
dominikjandomin Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 18:40 mpalasz napisał: > Niektórzy wręcz kupują książki dla dzieci... dla siebie :D To ja! Ja! Odpowiedz Link
mpalasz Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 20:19 no to witam w klubie :D (jednocześnie przepraszając za twórczość, no ale jakieś hobby trzeba mieć... ;))) Odpowiedz Link
dominikjandomin Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 04.10.08, 10:56 Ja niestety tylko czytam, nie piszę, jak mój szacowny przedpiśca. Odpowiedz Link
megibatorowicz Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 04.10.08, 11:32 U mnie książki lubimy oboje, ale książki dla dzieci to raczej moje zadanie. Poza tym to tak samo jak ktoś tu już wspomniał, niektóre kupuje bardziej dla siebie :):):):) Odpowiedz Link
abepe Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 14:40 Mój mąż generalnie niewiele kupuje, choć to on robi regularne zakupy spożywczo-chemiczno-higieniczne. Mało zakupowa rodzina z nas:) Ale kibicuje moim zakupom i nie słyszę nigdy wymówek. Czasem zażyczy sobie, żeby dzieciom kupić to czy owo. A gdy gdzieś wyjeżdż to przynajmniej połowa prezentów dla dzieci to sa książki. Odpowiedz Link
zf71 Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 14:49 Mój M. raczej nie kupuje, chociaż chodzimy razem do księgarń dreszcz zakupu nowości pozostawia dla mnie. Za to docenia moje wybory, kiedy czyta potem te nowości i z zachwytem docenia moje wysiłki. Od czasu do czasu sugeruje jedynie przystopowanie, co by np. Mikołaj miał czym zapełnić worek. A i żeby J. odpoczęła od nowości, bo od nadmiaru bywa, że traci zainteresowanie i obojętnie patrzy na moje zachwyty. Odpowiedz Link
ingutka Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 14:54 Ja mam domowy monopol na zakup książek, bo po prostu uwielbiam je czytać i kupować, od paru dni dla dzieci również. Mąż wie, ile mi to sprawia radości i mnie nie wyręcza, zresztą, jak sam mówi - on się nie zna. Odpowiedz Link
ingutka Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 03.10.08, 12:17 ingutka napisała: > Ja mam domowy monopol na zakup książek, bo po prostu uwielbiam je > czytać i kupować, od paru dni dla dzieci również. Miało być: od paru lat :) Odpowiedz Link
i2h2 Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 14:54 U mnie tak jak u Kotuli :-) W księgarniach każdy gna do innego regału i tylko czasem się między półkami spotykamy, pokazując sobie nowe, nieznane dotąd zdobycze. Ale Tata jest właśnie od technicznych i encyklopedycznych. Z wyjątkiem atlasów - tu ja decyduję. Odpowiedz Link
abepe Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 14:58 No patrzcie, my tylko na wakacjach, albo w wypadku konieczności szybkiego kupienia prezentu chodzimy razem do księgarni. Mąż wtedy najczęściej stoi przy regale z albumami, książkami historycznymi i o sztuce albo anglojęzycznymi. I wzdycha ciężko:(( Odpowiedz Link
i2h2 Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 15:12 Przy regale z albumami z reguły wzdycham ja. Ale czasem to ma ciekawe skutki, bo mój M. okazuje się mieć nie tylko sokole oko, ale i zadziwiającą pamięć! Już mnie kilka razy tak zaskoczył, secesssyjnie, np. pół roku później ;-) Odpowiedz Link
abepe Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 15:20 Bardzo lubię zaskakiwanie przez męża, zwłaszcza prezentami metr na metr:))))))) Ech, brakuje mi wspólnych wykopalisk w płytach. Ale dobrych sklepów z płytami brak(((I to tylko pozornie nie o dzieciach, w końcu dzieci tak samo lubią dobrą muzykę. Odpowiedz Link
joa8 Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 15:19 u nas ja kupuję, za to tata jest ekspertem bibliotecznym. Ma swój rytuał z Antkiem wspólnego wyjścia do biblioteki i wybierania książeczek. Tata podowiada synkowi zupełnie inne lektury niż mama :-) Odpowiedz Link
alistar1 Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 17:12 Kupować z własnej inicjatywy raczej nie, za to chętnie jedzie do księgarni po upatrzoną przeze mnie książkę:-) Czasem narzeka, że za dużo paczek przychodzi, ale kiedy nas widzi "w akcji", spuszcza z tonu ;-) No i często chwali mnie przy innych, że dzieciom duuuużo czytam:-) Odpowiedz Link
kolorko Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 19:13 Mój M nie kupuje dzieciom ksiażek, uważa, ze to moja działka, ale zawsze mam jego pełna aprobate i nigdy słowa skargi nie usłyszałam, ze za dużo na ksiazki wydałam:) Odpowiedz Link
katrio_na Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 22:04 Nie, po podziale obowiazkow jest to moj zakres dzialania;) A z ksiazkami to jednak jest tak, ze ja wiem co? kiedy? gdzie? za ile? i gdzie najtaniej? wiec zdecydowanie to moja dzialka. Ale ja mysle, ze generalizowac na plec nie powinno sie. Kwestia zainteresowan. W ksiegarniach spotyka sie przeciez i ojcow i matki :) Odpowiedz Link
verdana Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 02.10.08, 22:16 Maż kupuje zwykle wtedy, gdy ja zaczynam kupować serie, dziecku sie nie spodobala, a mężowi... Tak mamy w domu całą "Serie niefortunnych zdarzeń", dziecko wymiękło gdzies po 4 tomie... Odpowiedz Link
mika_p Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 03.10.08, 00:06 U nas z własnej inicjatywy tata kupił tylko "Emila ze Smalandii" w serii Polityki i dzisiaj kolejną ksiażeczkę z serii "A, B, C... uczę się" (znaczy, zadzwonił do domu i upewnił się, ze jej nie mamy). Za to ma więcej cierpliwości do czytania, ja nie czytam Małej książek, których nie lubię, a on tak. Za to on kupuje dzieciom slodycze, na żądanie albo z własnej inicjatywy, a ja nie. Jak Mała wychodziła latem na spacer z tatusiem albo na zakupy, to zawsze wracała umazana lodami ;) Ja się tylko dzielę czekoladą od krwipijjców. Odpowiedz Link
steffa Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 03.10.08, 00:44 Nie znam żadnego mężczyzny, który kupowałby książki dla swoich dzieci. ;) Odpowiedz Link
ash3 Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 03.10.08, 00:51 steffa napisała: > Nie znam żadnego mężczyzny, który kupowałby książki dla swoich dzieci. ;) Coś w tym jest, z wnukami jest juz inaczej, na szczęscie:-) Odpowiedz Link
metis1 Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 03.10.08, 09:34 U nas tylko ja mam monopol na kupowanie ksiazek dla dzieci. Tak grzebie sobie w pamieci, ale nie moge sobie przypomniec, zeby maz kupil jakakolwiek ksiazke dla synka... Nie dlatego, ze jest wrogiem czytania (hehe!), bo czyta i bardzo mu sie podoba to, co ja kupuje, tylko po prostu moja pozycja w tej domowej branzy jest chyba za silna... :/ Zreszta, zauwazylam, ze rodzina i znajomi tez unikaja kupowania mi i synkowi ksiazek (chyba ze realizuja konkretne zamowienie), bo z gory zakladaja, ze nie trafia, albo ze juz na pewno to mamy. A szkoda... Chociaz z drugiej strony wole nie dostac nic niz jakiego ksiazkowego pstrokatego i glupiego smiecia, z ktorym nie wiadomo, co zrobic. No i nikt mi nie odbiera przyjemnosci buszowania po ksiegarniach - tych realnych (tam zwykle robie rekonesans i obmacuje ;) ) i internetowych. Odpowiedz Link
abepe Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 03.10.08, 10:10 Byliśmy na wakacjach i zachciało nam się wejść do kawiarni. Mąż stwierdził - "czekaj, G. bedzie się nudził, trzeba mu cos kupić". I popędzili do pobliskiej księgarni:))Potem piliśmy kawę na zmianę, bo przecież mały nie umie czytać sam:)) Odpowiedz Link
pa_yo Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 03.10.08, 12:12 prym wiodę ja - matka, ale tatunio czasem sobie zaszaleje :) Za to czyta najlepsiej na świecie, ja nie mam tyle serca do czytania synkowi ile on :) Odpowiedz Link
truscaveczka Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 03.10.08, 13:06 A ja próbowałam namówić męża, żeby z Młodą zagłębił się w biblioteczne ostępy... I nic! A znalazłby tam tyle wspomnień z dzieciństwa :) Odpowiedz Link
i2h2 Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 03.10.08, 13:10 Nie trać nadziei - u mnie był spokój, dopóki nie kupiłam na Allegro "Wody żywej". Trafiłam na dokladnie to wydanie, które miał w dzieciństwie :-) Od tamtej pory w bibliotece ginie mi między półkami, a ja się użeram z książkami, z kartami, z córką i z własną torbą ;-P Odpowiedz Link
lis888 Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 03.10.08, 18:47 No u mnie niestety nie jest tak różowo. Jestem jedynym dostarczycielem lektur dla całej rodziny (wyłączając tatę, który nie kupuję, nie czyta dzieciom, sobie tez nie:((((, i jeszcze psioczy, po co tyle książek). Ksiązki kupuję za własne zaskórniaki i od razu upycham niepostrzeżenie w półce, żeby nie było, skąd na nią miałam. Na torturach sie nie przyznam, ile kasy wydaje na ksiązki:(, bo byłoby juz po mnie. Odpowiedz Link
metis1 Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 03.10.08, 22:07 Hahaha! Lis888 - juz mi bylo glupio o tym pisac, ale u mnie jest identycznie! :) Miejsca na polkach brakuje wciaz, ja robie tajniackie zakupy (co z tego, ze wszystko superokazyjnie tanio i z najpierwszej ksiazkowej ligi ;-) ), wciskam na sile na polki i absolutnie nie zwierzam sie ze swoich wydatkow... No, chyba ze sa to (lub beda) takie oczywiste i niezbedne zakupy jak nowy Pan Kuleczka, Mama Mu czy Findus... Wszystko dlatego, ze nieraz slyszalam juz gderanie, ze "kto to widzial, zeby dwuletnie [wtedy] dziecko mialo tyle ksiazek!" :) Bedzie miec jeszcze wiecej, bo zaraz musze koniecznie ;) zlozyc nastepne zamowienie w Merlinie... Ale ciii... Odpowiedz Link
zuzannao Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 03.10.08, 20:55 U nas to ja jestem bardziej na bieżąco jeśli chodzi o nowości (zgadnijcie, dlaczego i jaki to ma związek z zaglądaniem co godzinę na to forum:-)), więc to ja decyduję, co z tego należy kupić. M.jeśli kupuje, to raczej poszukuje w antykwariatach czy na allegro jakichś konkretnych wspomnień z własnego dzieciństwa. Do biblioteki też zazwyczaj ja zostaję oddelegowana,bo panowie zwykle mają kłopoty z podjęciem decyzji, co wybrać. Natomiast z dzieciństwa pamiętam, że dużo książek kupował mi tata. Tylko, że on kupował je też dla siebie, co okazało się po latach, kiedy wyprowadzałam się z domu i doszło do konieczności podziału księgozbioru:-) Odpowiedz Link
mamaea Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 03.10.08, 22:10 U nas jest równouprawnienie, jak idziemy do księgarni każdy leci w swoją stronę, potem się nawołujemy i pokazujemy a potem płacimy i płaczemy (każdy wzdycha strasznie, najwięcej wydajemy na dzieci, Starsza przytarguje stos książek i WSZYSTKIE chce mieć, dobrze że A. ma niecałe dwa lata). Mąż chodzi do biblioteki ale szuka zazwyczaj swoich (fantastyka w dziale młodzieżowym). Decyzję jednak co dobre a co nie zazwyczaj podejmuję ja - mąż śmieje się, że "ta sekta" pusci nas z torbami. Ale zawsze jest pełen uznania co do mojej- Waszej wiedzy. Nigdy nie słyszałam żeby jęczał że za dużo wydaję na ksiązki dla dzieci, no ale jest nauczycielem akademickim to pewnie łatwiej to znosi. Ale za to codziennie !! czyta Ewie na wieczór, uwielbiają to. Odpowiedz Link
mamapodziomka Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 06.10.08, 13:55 Kupuje chyba tylko ja, no i babcia oczywiscie, ale babcia coraz czesciej juz tylko na moje zamowienie (no chyba, ze mloda jest u babci i wypatrzy sobie cos co koniecznie musi miec). Tata nam podrzuca pomysly ze swojego dziecinstwa, bo jednak w tych niemiecko-jezycznych nie orientuje sie tak dobrze, ale nie pamieta co juz mamy, co miec zamierzamy, co bedziemy wypozyczac, a czego wcale miec nie chcemy. Takze sam akt zakupy pozostaje dla mnie. I wcale nie jest mi z tego powodu smutno ;) ;) ;) Odpowiedz Link
ewamamaolka3 Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 06.10.08, 14:23 W naszym domu to ja wydaje pieniadze na ksiazki. Moj maz jest sponsorem, i to szczodrym. Psioczy tylko gdy sie o te ksiazki potyka. Gdy sa na polkach, problem znika:) Odpowiedz Link
megibatorowicz Re: Czy mężczyźni też kupuja książki dla dzieci ; 06.10.08, 23:56 Czyli wygląda na to, że to mamy częściej kupują książki dla dzieci. Ciekawe dlaczego...? Odpowiedz Link