Sondaż nt. bibliotek Polaków

13.10.08, 09:46
18 procent badanych ma około 200 książek, trzy procent trzyma na
swoich półkach ponad tysiąc pozycji, a ponad połowa przyznała, że ma
nie więcej niż 50 książek w domu.

www.tvp.info/news.html?news=806366&directory=17099
    • i2h2 Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 13.10.08, 14:04
      Szczerze mówiąc, nijak się te wnioski uniwersyteckie mają do moich
      obserwacji. Nie mówiąc już o tym, czego zawsze się czepiam przy tego
      typu sondażach - nie "ile" a "jakie" powinno się pytać.
      • dominikjandomin Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 13.10.08, 14:12
        i2h2 napisała:

        > Szczerze mówiąc, nijak się te wnioski uniwersyteckie mają do moich
        > obserwacji.

        A jak to wygląda w twoich obserwacjach?
        • verdana Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 13.10.08, 14:24
          Dla mnie istotna jest nie tylko ilość książek w domu, ale czy te
          książki, ktore sa - sa czytane. I czy się korzysta z biblioteki.
          Salon, zastawiony półkami z elegancko wydawanymi seriami i albumami
          to nie to samo, co stos zaczytanych książek na parapecie i kazdej
          płaskiej powierzchni.
          A moja babcia miała w domu (malutkiej kawalerce) chyba mniej niż 50
          książek. A w odleglosci 20 m. - wspaniale zaopatrzoną biblioteke
          osiedlową.
          • dominikjandomin Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 14.10.08, 10:58
            verdana napisała:

            > Dla mnie istotna jest nie tylko ilość książek w domu, ale czy te
            > książki, ktore sa - sa czytane. I czy się korzysta z biblioteki.
            > Salon, zastawiony półkami z elegancko wydawanymi seriami i albumami
            > to nie to samo,

            Jo. To buractwo, pozorujące na elegancję. Ksiązki i salon? Raczej powinna być
            biblioteka czy gabinet...

            >co stos zaczytanych książek na parapecie i kazdej
            > płaskiej powierzchni.

            To jak u mnie :)

        • i2h2 Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 14.10.08, 22:41
          W bliskim otoczeniu większość społeczników doskonale zna wszystkie
          seriale telewizyjne (nie pojmuję jak one to robią, skoro część
          chyba "zachodzi na siebie" - seriali oczywiście), a zupełnie nie
          rozumie, po co ja tak ciągle pomykam do biblioteki.
          I zgadzam się z poniższymi obserwacjami Verdany - biblioteczki
          używanej intensywnie ani nie da się policzyć, ani pokazać ;-)
          Kiedy ktoś do mnie przychodzi, naprawdę się staram i upycham po
          kątach(chyba raczej bardziej po to, żeby nie przysypał się książkami
          przy okazji gwałtownego gestu, niźli w celach estetycznych).
          • agisek Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 15.10.08, 20:11
            > I zgadzam się z poniższymi obserwacjami Verdany - biblioteczki
            > używanej intensywnie ani nie da się policzyć, ani pokazać ;-)

            A czemuż to się nie da policzyć? Proszę bardzo 901 pozycji zawiera nasz
            inwentarz, w tym 35 wycofanych. 30 tytułów u znajomych i rodziny. Biblioteczka
            intensywnie używana nie tylko przez nas, taka na przykład "Kwietniowa
            czarownica" wywędrowała do ludzi 15 razy :-)

            Wszystko u nas policzone, ja mam zboczenie książkowe, a mąż
            statystyczno-programistyczne ;-)
            • zawsze_wolna_nilka Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 15.10.08, 21:03
              Agisek, błagam, zdradź, jak to katalogujecie i liczycie? Używacie jakiegoś programu?

              Mam trudności w kontrolowaniu tej części biblioteki, która od kilku lat tkwi
              nietknięta w tylnych rzędach.
              Intensywnie u mnie używa się kilkunastu pozycji, sporo więcej dziecięcych. Na
              razie jestem jedynym domownikiem umiejącym sprawnie czytać, więc wiadomo- czytam
              to, co nowe, reszta czeka jak stęsknione piękności w zbyt licznym haremie;-P
              Wiem, co mam, ale gdzie?

              Wygląda mi na to, ze kolej rzeczy wygląda następująco:
              Po przekroczeniu pierwszego tysiąca naiwnie zamawiasz nowe meble, drugiego-
              ustawiasz mniej lub bardziej gustowne słupki w mieszkaniu, po trzecim-
              rozwodzisz się, zyskując powierzchnie zwolnione przez współmałżonka;-)
              (Domil, to a propos wujaszka, dreszcz grozy mną zatrząsł:-S)


              Cóż, daleko mi do idealnego porządku półeczek Dominika;-)
              • agisek Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 15.10.08, 21:36
                > Agisek, błagam, zdradź, jak to katalogujecie i liczycie? Używacie jakiegoś
                programu?

                Tak, mamy programik na nasz użytek napisany przez męża. Ja tam nowe nabytki
                skrzętnie wpisuję. Każda książka ma też swoją kartkę-wklejkę, do której się
                wpisują osoby, które ją przeczytały. Takie zboczenie zawodowe ;-).
                • gopio1 Agisek! 15.10.08, 22:57
                  > Tak, mamy programik na nasz użytek napisany przez męża.
                  > Każda książka ma też swoją kartkę-wklejkę, do której się wpisują osoby, które ją przeczytały.

                  Łał... to znaczy ŁAŁ!!!! A dla męża też Łał-łał! :)
                  • abepe Re: Agisek! 15.10.08, 23:53
                    Dobra, ja się przyznam - przetrzymuję jedną książkę z księgozbioru
                    agiskowego i będę musiała wpisać na wklejce: sierpień-...2008 (mam
                    nadzieję, że się zmieszczę w tym roku, bo czytam po rozdziale między
                    innymi 3 książkami:)
                    I jeszcze kilka czasopism (ale nie Twoich Stylów, czy co,
                    kulturalnie - Guliwery:))Ale one nie mają wklejek:))

                    Pojęcia nie mam ile mam książek, ale na pewno za mało!!!Od pewnego
                    czasu kupujemy głównie dzieciom, nasza biblioteka jest ZA dobrze
                    zaopatrzona:((
                    • agisek Re: Agisek! 16.10.08, 11:26
                      Ja rozumiem, że można przetrzymywać tę książkę, bo ona jest bardzo gruba i
                      bardzo uczona. Ale żeby tak długo nie odpisywać na maila? To już mi się w głowie
                      nie mieści! ;-)
                      • abepe Re: Agisek! 17.10.08, 13:02
                        agisek napisała:

                        > Ja rozumiem, że można przetrzymywać tę książkę, bo ona jest bardzo
                        gruba i
                        > bardzo uczona.

                        W ładnym świetle zostałam przedstawiona!!Mam problem z czytaniem
                        grubych i uczonych?????
                        • agisek Re: Agisek! 20.10.08, 12:26
                          E tam, problemu nie masz, ale chyba nie powiesz, że czytasz ją sobie do
                          poduszki? :-) W każdym bądź razie u mnie by to nie przeszło.
                          • abepe Re: Agisek! 20.10.08, 12:47
                            Pierwsze dwa rozdziały przeczytałam własnie do poduszki:)) Takie
                            lektury na dobranoc to dla mnie chleb powszedni. Potem wciagnęły
                            mnie wypożyczone z biblioteki, bo łatwiej je czytać w kolejkowych
                            szumku, zaraz idziemy je oddać, więc wrócę do Bruna (przegryzając
                            Gruszczyk-Kolczyńską:)
                      • abepe w sprawie czytania 17.10.08, 13:05
                        Mam niestety jeszcze taką smutną refleksję, że obecnie tak się
                        wydłuża dzień/tydzien pracy, że są ludzie, którzy po prostu nie mają
                        czasu na czytanie. Chyba, że zaniedbają dom, rodzinę, inne hobby,
                        sen.
                        Nawet stać ich na kupowanie, ale co z tego?
              • dominikjandomin Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 17.10.08, 14:39
                zawsze_wolna_nilka napisała:


                > Cóż, daleko mi do idealnego porządku półeczek Dominika;-)

                Wypraszam sobie, ja i idealny porządek - co za obraza! Ta pólka jest po prostu
                świeżo zmontowana...
    • zawsze_wolna_nilka Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 13.10.08, 21:21
      Ciekawe wnioski. Wygląda na to, że jako osobnik lekko aspołeczny nie powinnam
      posiadać więcej niż 50 książek. Co oczywiście może oznaczać książkę telefoniczną
      w parze z książka kucharską, jak i 50 początkowych pozycji dowolnie wybranego
      kanonu najlepszych tytułów;-)

      Wolałabym solidnie udokumentowane badania, na jakich półkach trzyma książki te 3
      procent. Z publikacją fotek w internecie, ku powszechnej inspiracji
      meblowo-remontowej;-)

      • verdana Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 13.10.08, 22:23
        Sądząc ze znajomych mi przedstawicieli 3 procent, to oni na pewno
        zdjęć ze swoich domów nie opublikują, chyba, ze w
        kategorii "slumsy". Nie sądzę, aby kogokolwiek ten widok zachecił do
        posiadania książek. U moich rodzicow półki sa m.in w kuchni, a przed
        półka w gabinecie ojca pietrzy sie tak wysoki stos, ze do niższych
        półek nie ma dostepu. U mnie sa wszędzie, tak ze dziecko chcąc iść
        spać, musi sprzatnosc pare stosow z naroznika. Zawsze mi to
        przypomina anegdote o przedwojennym profesorze historii, ktoremu
        zaginął kot. Znaleziono jego cialo (kota, nie profesora) po pięciu
        latach, zmumifikowane pod stertą ksiąg. Inspiracja?
        O, przepraszam, znam jedną przedstwicielke, ktora nabyła domek i u
        niej rzeczywiscie mozna by pokazać półki. Tylko kto do nich sobie
        willę dokupi?
        • dominikjandomin Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 14.10.08, 20:22
          verdana napisała:

          > Sądząc ze znajomych mi przedstawicieli 3 procent, to oni na pewno
          > zdjęć ze swoich domów nie opublikują, chyba, ze w
          > kategorii "slumsy".

          Aktualnie buduję coś takiego:
          nasza-klasa.pl/profile/1064412/gallery/5 Konstrukcję widać na zdjęciu. To
          pierwszy z serii 3. W rogu obok widoczny jest podobny mały, na płyty.
    • mama_kotula Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 14.10.08, 00:06
      Ja zawsze byłam w szoku, że moja przyjaciółka serdeczna z podstawówki miała w domu łącznie 2 książki.
      Jedna to album "Świat pod mikroskopem", który dostała na urodziny od sąsiada, a druga to poradnik hodowli rybek akwariowych.

      A poza tą dywagacją - zgadzam się z Verdaną. Jedna z moich ciotek namiętnie kupowała swojemu synowi książki, w jego pokoju było ich ze 400. A syn czytał wyłącznie lektury szkolne, i to pod przymusem ;)
      • verdana Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 14.10.08, 00:20
        Jako socjolog pytam:
        co ma w domu ok. 29% Polaków?
        Książeczkę do nabozenstwa, instrukcję do pralki i ksiązkę kucharską?
        Czy po prostu nigdy nie wpadlo na pomysl, aby policzyć księgozbior?
        Czy wygonilo ankietra widlami, jak niegdyś moja kolezanke w
        okolicach 130 pytania anikety?
        • bunia1974 Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 14.10.08, 10:02
          Znam człowieka ( był moim szefem zresztą:)), który kupował książki
          wyłącznie w bordowych oprawach, bo mu do wystoju pokoju pasowały!
          Pytanie o ilość książek, przy obecnym stosunku ceny książki do
          zarobków (przynajmniej moich) jast wielce niestosowne. Kupuję
          jedynie takie wydania, które przygdadzą mi się na dłużej, wydania
          albumowe, atlasy itp, chyba, że czekam na coś bardzo długo i wiem,
          że nie dostanę tego od razu w bibliotece, tak było np.z "Biegunami" .
          Kupuję też książki synowi, ale gdybym miała kupować mu tyle, co
          naprawdę przeczyta w miesiącu to bym nie wydoliła, więc muszę się
          hamować również w tym względzie. Na szczęście jego siostra jest
          młodsza i dziedziczy po bracie, dokupuję więc tylko trochę.

          Za to biblioteki to nasz raj. Korzystamy na raz z trzech wyszukując
          w nich to co nas interesuje!

          • anndelumester Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 14.10.08, 10:36
            > Znam człowieka ( był moim szefem zresztą:)), który kupował książki
            > wyłącznie w bordowych oprawach, bo mu do wystoju pokoju pasowały!
            Teraz juz nie musi ksiazek kupowac.
            W jednym z "salonow" meblowych BRWpodobnych widziałam jakze gustowne
            atrapy ksiazek a'la encyklopedia - granat ze zlotem, bordo ze zlotem
            i ciemna zielen ze zlotem. Lekkie, chyba za duzo kurzu nie
            przyciagaja, wygladają co najmniej tak samo "luksusowo" jak te
            regały. No i byly tanie - tansze od ksiazek podobnego gabarytu.
            Rozwazałam nawet kupno na prezent dla pewnej pani, ktora ksiązki
            (nie swoje) traktuje jako podpałke do kominka, albo podstawke pod
            patelnie a w swoim domu nie ma ani jednej ksiazki (nawet panoramy
            fim ani ksiazeczki do nabozenstwa, ksiazek dla dzieci nie licze, bo
            jest ich kilka w 90% prezenty od mojego m.) bo jak sama głosi
            wszystsko teraz jest w internecie, ale ma wytraźne ciagoty do
            opisanego wyzej "luksusu" z płyty paździezowej na wysoki połysk ...

            A wracajac do meeritum...zgadzam sie z Verdana, te duze ksiegozbiory
            ktore znam niestety srednio inspiruja, chociaz znam tez bardzo fajne
            wyjątki. Sama wychowalam sie w domu gdzie na sredniej przestrzeni
            ksiazki i czasopisma, sa poupychane w zasadzie wszedzie, i z czasem
            trudno to uporzadkowac - bo przeciez wszystko powinno byc pod reka -
            klasyka mieszkań w bloku. Teraz sie to zmienia i widze, ze wraz z
            mozliwosciami mieszkaniowymi jakosc "upychu" u znajomych i
            przyjaciol sie zmienia. Ja na razie mam straszną traume
            poprzeprowadzkowa i obiecałam sobie ze wiecej na papier nie wydam.
            • bunia1974 Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 14.10.08, 15:42
              Swietny numer z tymi atrapami, jeszcze czegoś takiego nie widziałam!
              Nie są na pewno ciężkie, więc nie deformują rgału, jakie to
              praktyczne!
              • bogusia1231 Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 14.10.08, 16:52
                Miałam ciężki dzień w pracy i nie wiem o co chodzi z tym sondażem.
                Po pierwsze nie mam pojęcia ile mam książek w domu, nawet szacunkowo.
                Kupię sobie więcj ksiązek i będę bardziej otwarta na świat?
                A co do ilości ksiązek w mieszkaniu w bloku - mam ciocię - bardzo
                aktywną emerytkę, która wpadła na pomysł ogarniczenia rozrastania
                się księgozbioru - każda nowa książka =jedna ksiązka oddana do
                biblioteki
    • nobullshit Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 14.10.08, 18:42
      Polecam dyskusję z "bratniego" forum Książki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=85525505
      Sama stoję przed dylematem: zrobić porządną selekcję (bo patrząc na to chłodno i
      realistycznie: czy ja naprawdę potrzebuję tych książek) czy zamówić nowe półki.
      Koncepcja Cioci jednej z przedmówczyń bardzo mi się podoba.
      • dominikjandomin Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 14.10.08, 20:36
        nobullshit napisała:

        > Polecam dyskusję z "bratniego" forum Książki:
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=85525505
        > Sama stoję przed dylematem: zrobić porządną selekcję (bo patrząc na to chłodno
        > i
        > realistycznie: czy ja naprawdę potrzebuję tych książek) czy zamówić nowe półki
        > .

        Jako nieuleczalny bibliofil: nowe półki. Sam się też właśnie za to zabrałem,
        wstępny efekt w wątku wyżej.
        • ingeborga Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 15.10.08, 11:00
          U nas półki podobne do Dominikowych zajmują największą ścianę największego
          pokoju - czyli przestrzeń ok. 4 na 3 metry. Wszystko mam na kupie, a i sąsiadów
          mniej słychać ;-) Jest jeszcze z metr pustej pólki, bo przy przeprowadzce
          zrobiliśmy ostrą selekcję i duże pudło książek poszło do biblioteki. Ale i tak
          obiecaliśmy sobie, że już nigdy nie będziemy się przeprowadzać: noszenie książek
          na 3 piętro bez windy trwało około 2 dni non stop.
          • hankam Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 17.10.08, 17:46
            4x3 m, czyli regały wysokie na 3m? Ojej...

            Ja też nie wiem, ile mam książek, trochę mam w salonie ;), trochę w
            każdej sypialni, trochę na strychu (nierozpakowanych po
            przeprowadzce), trochę w piwnicy - ale to piwnica użytkowa.
    • anicaf Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 15.10.08, 14:04
      cha, u nas mamy takie regału 3 sztuki, na zdjeciu widać 2.
      nasza-klasa.pl/profile/1686854/gallery/14
      w moim miescie nowości w bibliotekach nie ma, więc kupuję książki
      nałogow, na ciuchy tyle nie wydaję.
      oczywiscie dzieci maja swoje książki w swoim pokoju.
      mąż KATEGORYCZNIE zakazał kupowac książek, no chyba, że sprzedam
      pozostałe.
      a ja przywiązuję się do nich jak mam oddać/sprzedać "członka rodziny"
      ja mam to szczęście, ż e moi znajomi też doceniają czytanie, wiec
      wymieniamy się i nikogo nie dziwi kolejny stos książek na podłodze.
      choć kuzyn mojego mężą jak zobaczył ile książek ma nasz (jeszcze
      wtedy 2,5 letnn) synek, to załamał nas, bo on w swoim 28 letnim
      życiu tylu książek nie miał w sumie.
      no i co mam zrobić, że wolę wejść do księgarni niz do butiku.
      nasz ksiegozbiór doceniaja też dzieci kuzynostwa, gdy szukaja
      lektur, bo takie pozycje też mamy.
      pozdrawiam wszystkie mamy-mole ksiązkowe.
      anka
    • domil Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 15.10.08, 15:32
      Mam wujaszka, który znosił do domu takie stosy książek, że skończyło
      się to rozwodem. Żona została wyparta przez książki. Mieszkałam u
      niego kilka dni, w oczekiwaniu na akademik. Książki napierały
      zewsząd, można było poruszać się tylko wytyczonymi korytarzami.

      Ja co jakiś czas pozbywam się książek, do których nie jestem
      specjalnie przywiązana. Te ulubione z kolei idą w świat i zdarza
      się, że nie wracają. Biblioteczkę mam więc umiarkowanie rozbudowaną,
      ale nie cierpię z tego powodu. Priorytetem jest, żeby dzieci miały
      duży wybór książek w zasięgu ręki, mi wystarczy bibloteka.
    • nchyb Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 15.10.08, 18:18
      należę do tych 3 procent, i chyba nie ma u nas książki nie
      przeczytanej. A książki są wszędzie, no, w lodówce nie ma...

      A w okolicy kilka bibliotek, z których panie nowości zostawiają dla
      mnie i tylko dzięki temu jeszcze my się w domku mieścimy. Gdyby nie
      te biblioteki, byłabym bankrutem...
      Ale ilość to nie wszystko. Ja się do mieciów zaliczam i swoje
      ukochane lubię mieć, dzieci też, bo do nich wracają, i jeszcze
      słowniki, encyklopedie, hobbystyczne i już blisko tysiąca rodzinnie
      jesteśmy. Ach, gdyby tak sąsiedzi oddali nam jeden pokój, zrobiłabym
      tam bibliotekę domową...

      Chociaż, jak znam życie i siebie, już wkrótce i z biblioteki by się
      wylewały na wszystkie inne strony mieszkania... :-)
    • donkaczka Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 15.10.08, 20:08
      znalazlam szczegolowy opis tego badania
      www.psych.uw.edu.pl/badania.php?id=8&sub_id=2.2
      • verdana Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 15.10.08, 21:02
        Aaaa!!!!!
        Idę się powiesić. Przepiękne metodologicznie badanie, które nie
        uwzglednilo drobnych, acz istotnych zmiennych - kasy i wieku.
        A trzeba, albowiem, o zgrozo, obecnie zazwyczaj osoby z
        wyksztalceniem wyższym to
        a. osoby młodsze, bo procent konczacych studia zwiększa sie z kazdym
        rokiem i w mlodszej populacji jest ich kilkakrotnie wiecej niż w
        starszej ( roczniki 50 np ok 6% populacji, obecnie ok.40%).
        b. w zgniłym kapitaliźmie zazwyczaj osoby z wyzszym wykształceniem
        zarabiaja wiecej.
        Otrzymalismy więc badanie, z ktorego wynika niezbicie, że osoby
        mlodsze i zamożniejsze kupuja wiecej książek (butów i kaparów pewnie
        też...) niz starsze i bez kasy. Co zadziwiajace ta pierwsza grupa
        uczestniczy tez w zyciu spolecznym, a starsi i biedni - nie wiedziec
        czemu-nie.
        Moglabym powiedziec to samo bez badań.
        Może ksiązka jest dobra, ale to streszczenie....
    • zf71 Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 16.10.08, 10:58
      Jakoś mnie nie za bardzo wzruszają takie badania.
      Ale nie powiem, osobiście zawsze patrzyłam na znajomych i
      nieznajomych przez pryzmat ich księgozbiorów. I to nie w kategoriach
      ilości, ale miejsca jakie zajmują. Jeżeli w strefie do, której wstęp
      mają goście nie widzę książek to czuję się głupio. Wielu ludzi
      wstydzi się książek w miejscach eksponowanych, podobnie jak w
      serialach telewizyjnych podobno nieprawdopodobnie rzadko można
      zobaczyć księgozbiory (nie wiem czy to prawda, bo nie oglądam). Czy
      książki są niehigieniczne, czy źle wyglądają w mniemaniu wielu
      ludzi? Coś w tym jest? Wolą gabloty z naczyniami i innymi
      bibelotami.
      A regały z książkami?
      Dla mnie to najprzyjemniejsze meble w domu :)
      • donkaczka Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 17.10.08, 15:09
        u nas nie ma na widoku ksiazek, a jednak mamy ich duzo
        na parterze domu jest salon, ksiazki leza te czytane, kilka sztuk najczesciej, a
        biblioteke z wygodnymi fotelami mamy na poddadszu w sypialni

        lubie ladne wnetrza, ale ksiazki mi z nim nie koliduja, wiec to raczej kwestia
        podejscia niz niemoznosci, zwlaszcza ze regaly pelne ksiazek wygladaja cieplo i
        przytulnie


        w mojej rodzinie ksiazek sie nie gromadzi, rodzice nie maja chyba nic
        sensownego, moze z 20 zablakanych sztuk by sie znalazlo, choc mama pamietam duzo
        czytala dopoki biblioteki byly w okolicy
        ojca z ksiazka nie widzialam

        a jesli gdzies w rodzinie kisazki sa, to najczesciej kolorowe wydania riders
        digest, ustawione w salonie na spole z krysztalami, moze sporadycznie przegladane
        ale czytelnictwo zaawansowane to nie jest niestety

        mam nadzieje, ze moje dzieciaki beda ksiazki kochac jak my, mimo ze na razie
        malutkie, to biblioteka preznie rosnie
    • agisek Re: Sondaż nt. bibliotek Polaków 16.10.08, 11:54
      No, gdybym była bogatsza to bym miała więcej książek. Właśnie zajrzałam do
      przechowalni w merlinie - prawie 100 pozycji, w tym kilka powyżej 100 złotych :-(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja