violik Uwaga: serie animacji Byli sobie ..., Było sobie.. 26.02.10, 14:31 Kto ma TV PULS, niech nagrywa i pokazuje, moim zdaniem obowiązkowe, pozycje klasycznej animacji edukacyjnej dla dzieci. Od poniedziałku startuje znowu od nowa każda z serii: Był sobie człowiek (1) 18:00 TV Puls poniedziałek, 1 marca 2010 serial animowany (Il était une fois... l'homme), Francja, 1979-1981 Serial bada historię ludzkości i zachodniej cywilizacji. Aby zilustrować ją w zabawny sposób, grupa charakterystycznych bohaterów pojawia się w każdym odcinku, przeżywając przygody w każdym z omawianych okresów historycznych. Byli sobie wynalazcy (1) 18:00 TV Puls wtorek, 2 marca 2010 serial animowany (Il était une fois... les découvreurs), Francja, 1994 Serial animowany przestawiający ekscytujące historie wielkich wynalazków i osób, które je odkryły. Cofając się w czasie o tysiące lat, poznajemy historie ludzi, którzy zrewolucjonizowali świat, takich jak Arystoteles, Archimedes, Gutenberg, Newton, Edison, Einstein... oraz wydarzeń, które do dziś mają ogromne znaczenie dla całej ludzkości. Byli sobie podróżnicy (1) 18:00 TV Puls środa, 3 marca 2010 serial animowany (Il était une fois... les explorateurs), Francja, 1996-1997 Fabuła serii przenosi nas w różne miejsca świata. Bez wychodzenia z domu możemy znaleźć się w wielu ciekawych zakątkach globu, przeżyć niesamowite przygody oraz poznać zachowanie ludzi w różnych epokach i kulturach . Był sobie kosmos (1) 18:00 TV Puls czwartek, 4 marca 2010 serial animowany (Il était une fois... l'espace), Francja, 1982 Edukacyjna seria, która w przystępny i często zabawny sposób przekazuje młodym widzom ciekawostki o wszechświecie. Jej bohaterowie zostają przeniesieni w przestrzeń kosmiczną, na planetę Omega. Tam szukają możliwości kontaktu z innymi formami życia. Ich wrogiem jest człowiek zarządzający konstelacją Kasjopeja, który odpowiada za większość przestępstw i wykroczeń popełnionych na mieszkańcach Omegi. Odpowiedz Link
pa_yo Re: Pytanie niepoprawne - o filmy... 09.08.10, 10:20 Dla mnie wątek był bardzo pomocny, więc przywracam go na nowo do życia. Dodaje jeszcze jeden ciepły, familijny film do oglądania z 6-7 latkiem: "Aksamitny Królik" Odpowiedz Link
alistar1 Re: Pytanie niepoprawne - o filmy... 09.08.10, 10:28 Pamiętam o tym filmie:) Myślę jednak najpierw o zakupie książki, szkoda, że na forum niewiele o niej napisano. Odpowiedz Link
pa_yo Kroniki Spiderwick 30.09.10, 08:34 Jestesmy właśnie po rodzinnym seansie, mój 6,5-latek najpierw odmówił oglądania filmu z aktorami, a potem oczu nie mógł oderwać. W filmie jest wszystko co potrzeba dla 7-8 latka - troche strachu, troche baśniowości, fajne wizualizacje bajkowych stworów etc. Odpowiedz Link
gopio1 Re: Kroniki Spiderwick 04.10.10, 16:18 Właśnie mam film i czekam, aż mój syn przeczyta książkę, co może nastąpić nieprędko, bo wziął się za pierwszy tom Kronik Smokologii... Ale mam pytanie - ile tomów film obejmuje? Trzy? Pięć? Czy to jest całość skończona czy będą jakieś dalsze losy? Odpowiedz Link
pa_yo Re: Kroniki Spiderwick 05.10.10, 09:24 Gopio, ja nie znam książek - z tego co mi sie wydaje (z akcentem na wydawać się) i z tytułów kronik, które widziałam w merlinie - wychodzi mi na to, że to taki przekrój - kończy sie tym, że Arthur Spiderwick zjawia sie na Ziemi i chce pożegnać sie ze swoją 86 letnią córką, a córka mu na to, że ona odchodzi z nim do krainy niebytu :) Koniec i chyba taki definitywny, bez zostawienia sobie luki do kontynuacji. Jak masz pytania o fabułe to pytaj, jestem świeżo po seansie. Odpowiedz Link
abepe Mio, mój Mio... 02.10.10, 11:12 merlin.pl/Mio-moj-Mio_Vladimir-Grammatikov/browse/product/2,664077.html Jest tak dobre, jak szwedzkie adaptacje filmowe? Znacie? Odpowiedz Link
anndelumester Re: Mio, mój Mio... 04.10.10, 13:36 Nie znam, ale doczytałam, że gra tam Christian Bale (film jest sprzed Imperium Słońca) wzięłabym z a) ciekawości b) z jeszcze większej ciekawości bo CHB na mojej prywatnej liście fajnych aktorów idzie w górę. Odpowiedz Link
abepe Re: Mio, mój Mio... 04.10.10, 17:52 anndelumester napisała: > Nie znam, ale doczytałam, że gra tam Christian Bale (film jest sprzed Imperium > Słońca) wzięłabym z a) ciekawości b) z jeszcze większej ciekawości bo CHB na mo > jej prywatnej liście fajnych aktorów idzie w górę. > No właśnie:)) Odpowiedz Link
per-vers Pradawny Ląd 11.11.10, 13:17 Film - Pradawny Ląd - znany mi z mojego własnego dzieciństwa, ale zapamiętany jako "Wielka Stopa". Mam niemal 6 latkę, po solidnej edukacji filmowej, edukacji z biegiem lat coraz bardziej świadomej z naszej strony... Poza Lądem polecam jeszcze stare bajki rosyjskie (trwa Sputnik, jest też Mały Sputnik), co jeszcze... ? Kilka rzeczy już tu było: Lassie, Mary Poppins... Annie, ale nie wiem, czy jest po polsku. Koniecznie Heidi, Tajemniczy Ogród... Jest też Madika Lindgren. Poza tym Anastazja, Walle, Piorun. I Mała Księżniczka - w wersji zarówno aktorskiej, jak i animowanej Odpowiedz Link
fabryka.ntka Re: Mio, mój Mio... 10.12.10, 08:18 Oglądaliśmy Mio, mój Mio. Abepe, zajrzyj tutaj i oceń własnym okiem. Odpowiedz Link
fabryka.ntka Gdzie mieszkają dzikie stwory 10.12.10, 08:43 Przyznam, że książkę znam tylko z 'widzenia' dalekiego. Nie miałam jej w ręku. Żałuję, jest na liście 'chcę-to'. W miniony weekend mieliśmy okazję rodzinnie wybrać się na filmową wyprawę do miejsca, gdzie mieszkają dzikie stwory. O książce ze zdjęciami tutaj O filmie tutaj oraz tutaj Zwiastun filmowy tutaj Film odstaje od popularnych produkcji kinowych, stąd zapewne mała jego popularność. Ale ta 'odstawalność' jest przeze mnie odczytywana in plus. Temat poruszany poważny, ale w piękny, plastyczny - aż chciałoby się rzec miękko-futrzany - sposób. Mimo tej powagi tematu, każde z nas znalazło fragmenty do śmiechu, acz nie były wywołane żartami 'shreka'. Nie ma wybuchów fajerwerków, ale są wybuchy emocji. Wszelkich. Jest smutek, złość, zazdrość, jest też tęsknota i nieokiełznana radość, miłość. Wszystko co dzikie, a co objęte w pewne ramy czyni nas ludźmi. Po filmie, który nas przykuł do sofy, zaległa cisza. Przerwał ją starszy syn (6) mówiąc, że stwory mieszkają wszędzie, na dalekiej wyspie i tutaj w nas. Tak, w nas też mieszkają dzikie stwory. Wszyscy razem i każde z osobna odnajdywaliśmy siebie samych i siebie nawzajem w poszczególnych kadrach filmu. Odkąd obejrzeliśmy ten film, do naszego słownika doszło jeszcze jedno hasło-wytrych, 'Karol'. Hasło użyte w chwili gdy chce z nas wyskoczyć stwór (np.: złość), otwierający szybsze przejście od dzikości ku rozmowie. Działa nawet na zbuntowane czterolatki ;-) Odpowiedz Link
violik takie tam o filmach 10.12.10, 09:37 Musiałam przeczytać sporo postów, żeby być na bieżąco :) Chciałam wtrącić swoje trzy grosze na temat kilku pozycji, wymienionych powyżej: "Willow" nie nadaje się dla młodszych dzieci. Wszystko zależy od wrażliwości dziecka. Ale mamy tu pościg z udziałem potwornych świnio-psów i realistycznie zasugerowaną śmierć opiekunki oraz kilka brutalnych scen przemocy. Szczególnie mroczny jest początek, no i pod koniec. Ja też lubię ten film, ale przy najlepszych chęciach nadał się, kiedy dziecię dobiegło 9 lat. Dinozaury dokumentalne z BBC mają w pierwszym odcinku wstawkę z suszą i zjadaniem własnego potomstwa (realizm porażający). One w ogóle są bardzo realistyczne. I miejscami straszne. Nie wydaje mi się, aby nadawały się dla 6-cio latków. Ekranizacje szwedzkie powieści Astrid Lindgren są emitowane od czasu do czasu w TV 4 (ostatnio 'Bracia Lwie Serce' oraz 'Ronia...' i 'Rasmus ....'). Wszytkie mają kategorię dopuszczenia 12 lat. Myślę, że 12 to może przesada, ale dla 6-latków się średnio nadają, z powodu tzw.drugiego dna. Trzeba usiąść z dzieckiem małym, obejrzeć i wytłumaczyć sporo społecznych zależności, aby zrozumiało/prawidłowo odebrało film. Jeśli jest za małe, będzie się po prostu nudzić. Odpowiedz Link
fabryka.ntka Re: takie tam o filmach 10.12.10, 13:36 violik napisała: > Ekranizacje szwedzkie powieści Astrid Lindgren są emitowane od czasu do czasu w > TV 4 (ostatnio 'Bracia Lwie Serce' oraz 'Ronia...' i 'Rasmus ....'). Ws > zytkie mają kategorię dopuszczenia 12 lat. Mieliśmy okazję widzieć kilka adaptacji filmowych (acz z wymienionych przez Ciebie trzech tylko Ronję). Zasada prosta - najpierw czytaliśmy, potem oglądaliśmy. Ronja moim zdaniem jest 'bezpiecznym' filmem. W warstwie wizualnej, tematy 'trudne' bledną na tle warstwy przygody, przyrody, przyjaźni. Złe-zło pojawia się na moment (straszydła), Zło-niekoniecznie-złe nie jest straszne (konkurencyjna banda zbójców). Nawet śmierć jest jakby z mrugnięciem oka 'nie martw się'. Mio mój Mio jest filmem dla nieco starszych dzieci (6+). To ciągle budowane napięcie, ten strach i stres bohaterów tuż tuż niedaleko zło... Wydaje mi się, że kluczowym dla jakości odbioru było przeczytanie książki przed oglądaniem filmu. Dzieci znały treść z przekazu spokojnego, z relacji ze mną - mogącej w odpowiednim momencie zatrzymać się, dopowiedzieć, wyjaśnić. Straszydła, zło pojawiało się jako słowo usłyszane, przetworzone przez własną wyobraźnię - myślę, że własna wyobraźnia sprawiła, że te strachy były bardziej oswojone, przewidywalne. W filmie pojawia się groza zaaranżowana, dookreślona przez kogoś innego. Widz uczestniczy w czymś zaskakującym. W naszym wypadku zaskoczenie było, ale na tle tej świadomości, że to się skończy 'tak-a-tak. Natomiast mimo, że czytaliśmy Bracia Lwie Serce, mimo, że książka została przyjęta bardzo dobrze, mimo, że do książki były powroty... na film jeszcze się nie zdecydowałam. Za każdym razem gdy czytam początkowy fragment, nie umiem powstrzymać łez. Dlatego na ten film jeszcze poczekamy. > Myślę, że 12 to może przesada, ale dla 6-latków się średnio nadają, z powodu tzw.drugiego dna. Trzeba usiąść > z dzieckiem małym, obejrzeć i wytłumaczyć sporo społecznych zależności, aby zr > ozumiało/prawidłowo odebrało film. > Jeśli jest za małe, będzie się po prostu nudzić. Odnośnie wspólnego oglądania - uwielbiam to, że mamy możliwość wspólnego doświadczania. Tego bycia przy sobie. W odpowiednim momencie móc się przytulić lub krzyknąć z radości. Albo razem pośmiać się, bo razem jest śmieszniej. Natomiast odnośnie tego rozumienia i prawidłowego odbioru filmu. Nie do końca rozumiem intencję, ale zakładam, że dotyczą odpowiadaniu dziecku na pytania i wątpliwości, nie zaś narzucaniu własnej interpretacji i poziomu odbioru. Wydaje mi się, że jeśli dziecko oglądając film czy czytając książkę, zatrzyma się na warstwie przygody, bez odkrycia drugiego dna... to dobrze. Oglądając kolejny raz może zwróci uwagę na ...wcale nie drugie dno, ale np muzykę. Za kolejnym razem, już starsze, już wyposażone we wcześniejsze doświadczenia, dotrze może do warstwy drugiej. A może trzeciej, innej, której nie dostrzega dorosły ;) Odpowiedz Link
abepe Re: takie tam o filmach 10.12.10, 18:08 Fabryka.ntko - to Ty? Dlaczego zmieniłaś nick? Odpowiedz Link
fabryka.ntka Re: takie tam o filmach 10.12.10, 19:22 Y... że tak zacznę inteligentnie. Znaczy się ja to ja, ale w sensie o jaki nick i zmianę pytasz:-) Na tym forum jako fabryka.ntka funkcjonuję i tutaj nie miałam innego nicka. Chyba, że pytasz o inne miejsca w sieci, może gdzieś się spotkałyśmy:-) Odpowiedz Link
abepe Re: takie tam o filmach 10.12.10, 19:27 Zasugerowałam się tym blogiem smallbookworms.blogspot.com/2009/03/where-wild-things-are_26.html Ale on nie jest Twój? Odpowiedz Link
fabryka.ntka Re: takie tam o filmach 10.12.10, 19:33 Ach, nie - wrzucałam odnośniki do kilku miejsc blog, jutjub, strona filmowa - zrobiłam to zbyt skrótowo i zapewne tym wprowadziłam Cię w błąd. Nieświadomie. Ale już nie pierwszy raz wrzucam link zbytnim skrótem a potem się tłumaczę, że nie mój Ci on. Niestety to nie ja :) Ale też jestem całkiem fajna ;-) ;-) ;-) Odpowiedz Link
abepe Re: takie tam o filmach 10.12.10, 19:35 Nie, nie. To ja się pospieszyłam z interpretacją. Zwłaszcza, że nick, który podejrzewam o bycie nickiem autorki bloga od dawna się tu nie pojawił. Odpowiedz Link
bea-sjf Re: Gdzie mieszkają dzikie stwory 10.12.10, 09:45 fabryka.ntka napisała: > Przyznam, że książkę znam tylko z 'widzenia' dalekiego. Nie miałam jej w ręku. > Żałuję, jest na liście 'chcę-to'. Odpowiedz Link
anna_mrozi Książka 10.12.10, 21:15 Pomimo tego, że mam focha na empik - podpowiedź: tam też uda się kupić,mnie się udało i to za niewielką cenę. Inna opcja - amazon Aaa jest jeszcze bajka - bardzo, bardzo wierna książce (bo film jest już wolną interpretacją) do obejrzenia u mnie pozarozkladem.blogspot.com/2010/11/tam-gdzie-mieszkaja-dzikie-stwory.html A film ja obejrzałam, ale na razie wstrzymuję się z pokazaniem dzieciom - może to błąd, że martwię się o ich lęki. Mnie ten film przeraża swoją "aurą" Odpowiedz Link
fabryka.ntka Re: Książka 10.12.10, 21:44 Dziękuję za informację o empiku. Pisząc posta chciałam dorzucić też link do Ciebie, bo u Ciebie tę książkę też widziałam - zaglądam w miarę możliwości na Twojego bloga - ale bardzo się spieszyłam z pisaniem przed porannym wyjazdem z domu :)) Film jest specyficzny. Zgadzam się, trzeba wedle miary własnej ocenić czy/kiedy/w jakim składzie obejrzeć. Moi chłopcy bardziej przeżywali (w sensie lęków, strachów) jeden z odcinków serialowego Magicznego Drzewa (Bracia i pojawienie się postaci Wilka) niż ten film. Mnie urzekło bijące z filmu - jakby na przekór i pomimo tematu - ciepło... Wydaje mi się, że w naszym wypadku film trafił akurat na czas pewnych 'dzikości'. I zapewne to też sprawiło, że tak w nas trafił... Był takim futrzanym pogłaskaniem po policzku...dzikie stwory są w nas... też mamy swoje zburzone tunele, tęsknoty i prawdziwe wyprawy daleko od domu... ale będzie happy end;-) Odpowiedz Link
fabryka.ntka Re: Książka 10.12.10, 21:51 Nie mogę sama siebie czytać, ani rano ani wieczorem nie umiem poskładać sensownie wypowiedzi. Wrzucam za to: Film można nabyć w pakiecie promocyjnym z maskotką. Max mi szczególnie się podoba:) Odpowiedz Link
stasia2000 Re: Pytanie niepoprawne - o filmy... 11.12.10, 10:47 Być może się powtórzę, z tytułem - Mój brat niedzwieć. Niesamowita historia wzruszająca i zapadająca w pamięci. Był to nasz pierwszy film w kinie z córką miała wtedy około 4 lat. Naprawde polcem. Odpowiedz Link
stasia2000 Re: Pytanie niepoprawne - o filmy... 11.12.10, 10:48 stasia2000 napisała: > Być może się powtórzę, z tytułem - Mój brat niedzwieć. Niesamowita historia wzr > uszająca i zapadająca w pamięci. Był to nasz pierwszy film w kinie z córką miał > a wtedy około 4 lat. Naprawdę polecam. Odpowiedz Link
abepe Mały Gutek 13.12.10, 21:47 Czy już ktoś miał przyjemność poznać te serię? www.malygutek.pl/seria.html Duża ulga po disneyach i pixarach, prawda? Coś nowego. Muszę sprawdzić! Odpowiedz Link
alistar1 Re: Mały Gutek 13.12.10, 22:08 Dzięki Abepe za podlinkowanie tytułu. Roman Gutek w wersji dla dorosłych chyba nigdy mnie nie zawiódł, warto się przyjrzeć:) Odpowiedz Link
fabryka.ntka Re: Mały Gutek 14.12.10, 09:21 Na Mia i Migusie mieliśmy iść do kina, ale terminy nam się nie zgrały. Na stronie można zobaczyć zapowiedź filmu. Odpowiedz Link
fabryka.ntka Niekończąca się opowieść 20.12.10, 23:00 Tytuł już się pojawił w tym wątku, a niedawno sam film - pojawił się u nas w domu: W ramach powrotu do przeszłości - dla nas rodziców W ramach nowych doświadczeń filmowych - dla dzieci Dzieci (4 i 6) zaangażowane i pochłonięte. My też. ;-) Bywały momenty grozy - oj, pamiętam jak sama przeżywałam dokładnie te same sceny... Po filmie zabawa w krainę Fantazji... I mimo, że minęło już tyle lat od premiery, mimo że kino doszło do etapu 3d... to ten film nadal jest efektowny :) Zwykle lubię kolejność książka a następnie film. W wypadku niekończącej się opowieści polecam kolejność odwrotną. Młodszym film, a po jakimś czasie, starszym dzieciom, książkę. Odpowiedz Link
abepe Re: Niekończąca się opowieść 20.12.10, 23:04 Pożyczyliśmy znajomemu chłopcu książkę. Niedługo potem widział w telewizji film (1 .11?:) Podobno był bardzo rozżalony i rozczarowany brakiem zgodności z książką. Więc na razie nie szukam filmu do obejrzenia z moim siedmiolatkiem, który bardzo książkę przeżył. Odpowiedz Link
fabryka.ntka Re: Niekończąca się opowieść 20.12.10, 23:35 Tak, film jest daleki od książki. Moim zdaniem prostszy w odbiorze niż książka. Podczas minionych wakacji wypożyczyłam książkę z biblioteki, ale mój młodszy za mały. Starszy chciał słuchać, ale odniosłam wrażenie, że to jednak było za wcześnie na książkę. Odpuściłam czytanie wspólne - przeczytałam sobie sama ;-) :-) Odpowiedz Link
abepe Re: Niekończąca się opowieść 20.12.10, 23:43 Ja czytałam ze starszym dwa miesiące przed siódmymi urodzinami. To był dobry moment. Książka może być trudna, ze względu na gęstość narracji, długie opisy i problemy emocjonalne, o których opowiada. Odpowiedz Link