i2h2
03.11.08, 14:24
Było o nich w wątku targowym, ale myślę, że zasłużyły na osobny (jak
zresztą większośc książek w tamtym wątku wymieniana :-)).
Książka to bardzo szczególna i traktowałabym ją raczej jak album dla
wielbicieli twórczości Schulza niż zwykły zbiór historyjek. Poza
historyjkami jest tu też esej Michaelisa, wywiad z Schulzem. Innymi
słowy - uczta na prawie 350 stronach. No i wydana została pięknie -
w sam raz pod choinkę dla wielbiciela Fistaszków. No i będą kolejne
tomy :-)