pszczolamaja
09.01.09, 00:08
oraz ich rozniecanie i podtrzymywanie.
To jest właśnie mój nowy obszar przemyśleń.
Zawsze bardzo mnie frapowały takie wypowiedzi sławnych ludzi wszelkiego
autoramentu, w których powoływali się oni na jakieś wydarzenie z lat
dziecinnych, które zainspirowało ich na całe życie. Np. Frycz obejrzał film z
Gary Cooperem i postanowił, że będzie jak on. Czy obserwujecie u swoich dzieci
(raczej tych starszych, pewnie) takie zjawisko?
Czy Wasze dzieci (także te młodsze) mają jasno sprecyzowane pasje,
zainteresowania? Czy macie świadomość, skąd akurat takie, a nie inne tematy?
Czy to ma dla Was znaczenie?
Mnie fascynują dzieci takie, jak Grześ Abepe, które są absolutnymi fachowcami
w jakiejś, wybranej przez siebie dziedzinie. Zastanawiam się, jak to wygląda
od strony badań psychologicznych - wiadomo coś, z czym to koreluje, takie
"pasjonactwo"?
Dziś opowiadała mi mama 3,5 letniej dziewczynki, że jej córka zażyczyła sobie
książkę o rasach koni, napotkaną na ulicznym straganie i każe ją sobie czytać...
Moje dzieci nie mają takiej "cechy" (przynajmniej narazie - ta starsza dwójka).
Trochę zazdroszczę rodzicom pasjonatów.