Zajęcia dla dzieci na Targach Książki

04.02.09, 09:10
Zbliżają się Targi Książki w Poznaniu. Mamy szansę (mam tu nam myśli mnie i
moje koleżanki z bibliotek) przeprowadzić tam cykl zajęć - bardzo ogólnie
mówiąc - twórczych dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym.
Okazało się jednak, że chcąc przeprowadzić takie zajęcia musimy mieć grupę
zaproszoną, dzieci już wcześniej zorganizowane na takie zajęcia, kóre
przychodzą z opiekunem: nauczycielem lub wychowawcą. Do tej pory żyłam w
złudzeniu, że takie zajęcia są organizowane po to, aby dzieci, które
przychodzą z rodzicami na Targi mogły sobie coś wybrać i z danej oferty
skorzystać, a rodzic np. w tym czasie udaje się na ineteresujący go wykład
zostawiając nieletniego pod nasza opieką. Jeszcze parę lat temu moja córka bez
żadnego uprzedniego zgłoszenia brała udział w konkursie recytatorskim i
zajęciach plastycznych organizowanych przez Wydawnictwo "Mila". Ale w ubiegłym
roku rzeczywiście zauważyłam że na zajęcia plastyczne ustawiają się
zorganizowane grupy, co z uwagi na ilosć miejsca czesto eliminuje projedyncze
osoby, które chciałyby dołączyć do takich zajęć. Chciałam się dowiedzieć jakie
jest Wasze zdanie na ten temat: czy lepsza jest polityka zapraszania na
zajecia wcześniej i pewność, że czas i miejsce będą wykorzytsane w 100%, czy
też ofertę skierować do dzieci niezorganizowanych, przybyłych w towarzystwie
rodziców lub opiekunów przy ewentualności że nie będzie chętnych tylu ilu
się zaplanowało? W końcu plan Targów jest dostępny wcześniej i z tego co wiem
do tej pory nigdy nie było informacji, ze zajęcia dla dzieci sa w zasadzie
zamknięte dla pojedynczych chętnych.
    • zona_mi Re: Zajęcia dla dzieci na Targach Książki 04.02.09, 09:55
      Organizowanie zajęć na tego rodzaju imprezie, dla grupy zaproszonej
      kojarzy mi się z realizowaniem PLANU... bez związku z potrzebami
      bieżącymi:

      > takie zajęcia są organizowane po to, aby dzieci, które przychodzą
      z rodzicami na Targi mogły sobie coś wybrać i z danej oferty
      skorzystać, a rodzic np. w tym czasie udaje się na ineteresujący go
      wykład zostawiając nieletniego pod nasza opieką.

      Myślę, że to jest lepsze:

      > ofertę skierować do dzieci niezorganizowanych, przybyłych w
      towarzystwie rodziców lub opiekunów przy ewentualności że nie będzie
      chętnych tylu ilu się zaplanowało?

      Choć jedno drugiego nie musi wykluczać, o ile byłaby taka możliwość.
    • pa_yo Re: Zajęcia dla dzieci na Targach Książki 04.02.09, 12:39
      Szykuje sie na poznańskie targi i jak widac dobrym pomysłem bedzie
      wypad bez syna, jestesmy w stanie zorganizowac tylko i wylacznie
      grupe 1+1 :)
      • chaber69 Re: Zajęcia dla dzieci na Targach Książki 04.02.09, 12:47
        Chciałam tylko jeszcze dodać, że nie wiem jaka jest polityka organizatorów
        względem innych osób prowadzących zajecia, konkursy, spotkania dla dzieci, a
        bedzie ich na pewno oprócz nas jeszcze wiele. Nas akurat poproszono o
        zorganizowanie sobie takiej grupy na zajęcia. Może to wynika z faktu, że po raz
        pierwszy mamy uczestniczyć w Targach i organizator może mieć obawy czy będziemy
        miały na tyle atrakcyjny program, żeby zapełnić salkę.
        • zakamarki_kasia Re: Zajęcia dla dzieci na Targach Książki 04.02.09, 21:49

          Moje doświadczenie jest takie, że lepiej zapewnić sobie
          zorganizowaną grupę, bo inaczej jest DUŻE ryzyko, że na pracowicie
          przygotowane warsztaty/zajęcia przyjdą dwie trzy osoby. Ludzie
          przychodzący na targi jednak głównie chodzą między stoiskami i
          uczestniczą w tym, co się przy nich dzieje - a na spotkania do sal
          przyciągnąć mogą tylko wielkie nazwiska.
          Zaproszenie grupy nie wyklucza tego, że uzupełnić ją mogą
          osoby "niezrzeszone", które znalazły informację o zajęciach w
          programie targów. A nie liczyłabym na tłumy.
          • abepe Re: Zajęcia dla dzieci na Targach Książki 04.02.09, 22:01
            A nie można kilka tygodni przed targami poprosić o zgłaszanie się
            chętnych? Tak, jak robi Badet i inne podobne miejsca?
Pełna wersja