alistar1
06.03.09, 14:21
Od razu wyjaśniam, że nie chodzi mi o naukę języka;)
Natchniona pewną rozmową dotyczącą szwedzkiego rynku książek dla
dzieci (a te dotychczas przybliżone nam przez Zakamarki i po części
także przez inne wydawnictwa, m.in. Media Rodzina) to przecież
perełka za perełką (nie licząc nawet Astrid Lindgren) zastanawiam
się, jak naprawdę wygląda ten rynek, może ktoś się orientuje,
ciekawi mnie, czy te doskonałe pozycje to tylko "zakamarki"
szwedzkich księgarni, pewien ułamek procenta, czy raczej ogolnie
przyjęty standard? Domyślam się, że i w Szwecji nie brak przedruków,
książek "na jeden raz", lub książek z gruntu nieudanych, choć trudno
w to uwierzyć;-) Może ktoś się orientuje? Jestem ciekawa, jak to
wygląda w porównaniu z naszymi księgarniami, gdzie wartościowch
książek trzeba jednak poszukać.