nobullshit
30.04.09, 20:06
Jeśli to spam, szefowo, wytnij. Ale nie mam procentu od sprzedanego
egzemplarza, więc chyba jestem niewinna. Chodzi o to, że książka się NIE
SPRZEDAJE, w związku z czym prawdopodobnie nie dostanę do tłumaczenia
następnych części. A bardzo bym chciała, bo mam z tej roboty nieziemską
satysfakcję i ubaw.
Zastanawiam się w czym rzecz. Bo imho jest to genialne, prześmieszne,
inteligentne, ANGIELSKIE (w przeciwieństwie do amerykańskiego), INNE, No i
yyy... nieźle przełożone. I wszystkie osoby, którym te książki dałam lub
poleciłam, były zachwycone. Zarówno dzieci, jak rodzice.
Więc o co chodzi?
- książki są jednak kiepskie?
- obracam się w inteligenckim getcie?
- książki mają nieokreślony wiekowo target? Tzn. nie wiadomo, dla kogo
właściwie są?
- marketing był do d... i nikt tej serii nie zauważył - zwłaszcza wobec
mnogości wydawnictw dla dzieci?
- nikt nie zauważył serii na tym forum, bo macie dzieci za małe?
- Wrr i buu. :((
Chodzi o cykl Egmonta o panu Gumie - więcej w linku w synganturce.