abepe
11.05.09, 14:23
Chciałabym porozmawiać o roli ilustracji w książkach dla starszych
dzieci i młodzieży. A może i dla dorosłych. Wiele razy pojawił się
na forum głos, że jakąś książkę ktoś kupuje dla ilustracji właściwie
bardziej sobie, niż dziecku.
Jak to więc jest - wyrastając z wieku obrazkowego (w wieku nastu
lat) wyrastamy z zapotrzebowania na obraz a potem (w
wieku "rozrodczym") znowu nam to zapotrzebowanie się powiększa?
Dlaczego książki dla starszych sporadycznie mają ilustracje?
Czy młodzież wstydzi się czytania książek "z obrazkami"?
Czy znacie książki dla starszych, w których ilustracje grają tak
samo ważną rolę, jak w książkach dla przedszkolaków?(poza komiksami).
Jakiś czas temu pojawiła się opinia, że forum zdominowane jest przed
matki maluchów, mam nadzieję, że mamy starszaków jeszcze tu
zaglądają i coś napiszą:))