anicaf
12.05.09, 13:52
Miałam w domy małego mola książkowego w osobie synka teraz lat 5,
ale odkąd ma siostrę "czytatą" lat 2,5 to mól znikł.
z synkiem czytalismy juz fajne grube książki dzieląc na kolejne
wieczory, ale jak nastała era czytania drugiej książki siostrze to
syn woli "Tupcia chrupcia" niż swoje wierszyki, opowiadania i bajki.
kupiłam "Julka i Julkę" ale za nic w świecie nie chć słuchać, "
słysze tylko: "agatko przyjeść Tupcio co jest u dziadków" na co
Agatka odpowiada: " dobrze Jaśku, ale o przedszkolu też" (chodzi o
książki "Tupcio Chrupcio odwiedza dziadków" i "t. ch. nie chce iść
do przedszkola"
Wy tez tak miałyści, czy to normalne.
minie synkowi, czy zachecac go i czytać w innej porze "przedszkolną"
literaturę?
anka