synek 5 lat uwstecznia się???

12.05.09, 13:52
Miałam w domy małego mola książkowego w osobie synka teraz lat 5,
ale odkąd ma siostrę "czytatą" lat 2,5 to mól znikł.
z synkiem czytalismy juz fajne grube książki dzieląc na kolejne
wieczory, ale jak nastała era czytania drugiej książki siostrze to
syn woli "Tupcia chrupcia" niż swoje wierszyki, opowiadania i bajki.
kupiłam "Julka i Julkę" ale za nic w świecie nie chć słuchać, "
słysze tylko: "agatko przyjeść Tupcio co jest u dziadków" na co
Agatka odpowiada: " dobrze Jaśku, ale o przedszkolu też" (chodzi o
książki "Tupcio Chrupcio odwiedza dziadków" i "t. ch. nie chce iść
do przedszkola"
Wy tez tak miałyści, czy to normalne.
minie synkowi, czy zachecac go i czytać w innej porze "przedszkolną"
literaturę?
anka
    • alistar1 Re: synek 5 lat uwstecznia się??? 12.05.09, 14:36
      U mnie czasem jest dokładnie odwrotnie- mam wrażenie, że ja sama
      uwsteczniam moją pięciolatkę, która asystuje czytaniu brata,
      dwuipółlatka, choć sama w tym czasie pewnie wolałaby poczytać coś
      poważniejszego.
      To o czym pieszesz może być formą zwrócenia na siebie uwagi. Z
      doświadczenia wiem, jak trudno jest czytać dwojgu na raz, bo jedno
      po prostu się nudzi i na przykład przeszkadza. Stąd staram się mimo
      wzystko wygospodarować chwilę dla każdego z osobna, a jeśli to
      absolutnie niemożliwe, wybieram to, co względnie lubią oboje:)
      Wracając do tematu twojego postu - nie bałabym się uwsteczniania-
      założę się, że po kilku wieczorach lektury siostrzyczki mu się
      znudzą i chętnie wróci do swoich książek.
      Pozdrawiam:)
      • abepe Re: synek 5 lat uwstecznia się??? 12.05.09, 19:18
        Mój starszy syn (5lat i 8 miesięcy) chętnie słucha książek młodszego
        (2 lata), ale czasem się niecierpliwi i prosi o coś swojego. Sięga
        też po swoje stare książki czy nowości z półki mlodszego, żeby je
        samodzielnie czytać (wczoraj czytał Bintę:)

        Nie wiem, czy powrót do książek dla młodszych dzieci jest w
        przypadku Twojego syna uwstecznieniem. Może są one dla niego
        atrakcyjne z różnych względów, może poruszają bliskie mu problemy?
        Często serwując pięciolatkowi książki grubsze wyprzedzamy trochę
        jego doświadczenia, wprowadzamy świat, którego nie zna z własnego
        życia. Może nie każdego to bawi i pociaga? Poobserwuj, które książki
        z biblioteczki córki go interesują i zaproponuj podobne tematycznie
        odpowiedniki dla starszych? Tak sobie dywaguję.
    • steffa Re: synek 5 lat uwstecznia się??? 16.05.09, 00:57
      Mój prawie 7-letni syn lubi książki 'dla maluchów'. Nie widzę w tym nic
      dziwnego. W końcu cały czas rozmawia z pluszakami, boi się chodzić do kina i
      potrzeba mu trochę bezpiecznej i przewidywalnej literatury.
    • mama_kotula Re: synek 5 lat uwstecznia się??? 16.05.09, 08:58
      Mój 6-latek, który normalnie zaczytuje się w Narnii, Harrym Potterze i Hobbicie parę dni temu dopadł gigantycznego pudła z twardostronicowymi książeczkami, Amberkami, Tupciami i różnymi podobnymi - przygotowane było do oddania dla jego maleńkiej kuzynki.

      Dwie godziny przeglądał i czytał, po czym stwierdził, że absolutnie nie możemy tego oddawać, bo on to kocha.
      Młodsza (4,5) też zaczęła do nich wracać. Jednocześnie nadal zaczytuje się w Dahlu, Muminkach itp.

      Nie przejmuję się, bo po co? :)
      Ja też czytuję książki dla dzieci i młodzieży, i w dodatku to uwielbiam - czy to znaczy, że się uwsteczniam? ;)
      • abepe Re: synek 5 lat uwstecznia się??? 16.05.09, 09:25
        To forum właściwie powinno miec nazwę - Towarzystwo Infantylnych i
        Uwstecznionych:)

        A wracając do problemu - korzystając z tego, że pięciolatek (z
        ośmioma miesiącami) zajął się na dobranoc samodzielnym czytaniem
        właśnie otrzymanej "Szkoły latania" z serii "Kajko i Kokosz"
        chciałam poczytac dwulatkowi jego lekturę. Starszy oczywiście
        przerwał swoje i przyszedł do nas:)
Pełna wersja