Już za parę dni, za dni parę...

30.06.09, 14:34
Czy spakowaliście już swoje książkowe plecaki? Co w nich będzie?
Napiszcie koniecznie, co zamierzacie przeczytać w te wakacje!

U nas nie obędzie się bez książkowych nowości, które nachomikowałam
z myślą o rozpoczynającym się lecie- i tak na nasze wojaże zabiorę z
pewnością smakołyki z Media Rodzina (Starego Szewca i krasnoludki
oraz Dwanaście miesięcy), poza tym grającego na bębnie Lalo i
Linneę, coś janoschowego na pewno dorzucę, a i wypatrzone ostatnio z
myślą o mojej starszej książeczki z serii przyrodniczej Multico (mam
nadzieję, że wzbudzą zainteresowanie i znajdą uznanie). Przydałby
się i jakiś Larousse (chęć poznawania i szukania wiedzy, odpowiedzi
na rodzące się pytania wypiera ostatnimi czasy literacką fikcję).
Wygląda na to, że do plecaka wskoczy i wilkoniowy kotek, jeśli tylko
dotrze na czas:)
    • abepe Re: Już za parę dni, za dni parę... 30.06.09, 15:16
      U nas na razie wielki wyjazd odwołany. Ale ze starszym
      przygotowaliśmy specjalną półką wakacyjną (kilkanaście pozycji). Na
      całodniowe wyjście do ogródka do dziadków spakowaliśmy
      wczoraj "Adasia i Słonia" (ostatnio pochłonęły nas inne lektury a
      czas dokończyć tę przesympatyczną książkę), "Złoty potok"
      Bardijewskiego i "Gdzie jest tort?".
      Ze starszym mąż zaczął ostatnio "Miecz dla króla", z młodszym
      odkrywamy na nowo Amberki i "Nocnik nad nocnikami" odzyskane po
      roku:))
      Pod koniec lipca przyjdzie wielka paczka z merlina zamawiana jeszcze
      w trakcie rabatów targowych. Mąż zażyczył sobie "Lalo":)
      • alistar1 Re: Już za parę dni, za dni parę... 02.07.09, 14:25
        Abepe, przypomniałaś mi o Adasiu- dzięki:) Wyszły już trzy części, a
        nas jakoś ominęły. Postaram się to nadrobić! Wyczytałam gdzieś
        porównanie tych książek do Kubusia Puchatka, może chodzi o nastrój,
        bohaterów? I jeszcze się zastanawiam, czy to książka raczej
        chłopięca, czy dziewczynce też się spodoba? Mam ostatnio problem z
        doborem lektury, może to temat na inny wątek.
        • abepe Re: Już za parę dni, za dni parę... 02.07.09, 14:51
          Szczerze mówiąc wolę Adasia niż Kubusia, Kubuś mnie nudzi (wolę też
          Fredzię - bardziej dowcipną i żywą, mniej sentymentalno-słodką:))Nie
          wiem, jak to się ma do płci - ja tam jestem dziewczynką:))
          Podobieństwo do Kubusia polega pewnie na duecie - chłopiec z
          zabawką, ale moim zdaniem te książki się różnią (Adaś jest bardziej
          podobny do Fredzi - bardziej filozoficzny niż Kubuś).

          Ojej, zawikłałam, ale się spieszę do pracy i oglądanie żaglowców!!
    • zf71 Re: Już za parę dni, za dni parę... 30.06.09, 21:30
      My wakacyjnie popadliśmy w baśnie i rozmaite bajkowe opowieści.
      Aż chwilami mam dość, ale może to jedyny czas kiedy jest aż takie
      zapotrzebowanie, bo za chwilę już będzie tak racjonalne myślenie, że
      świat bajek i baśni nie będzie już tak atrakcyjny.
      Dobrze nam się czyta te rzeczy które są do przeczytania w kawałku
      (Pan Popper i Fikus – ciekawe, bo jedna kojarzy się jednak dzięki
      pingwinom dość mroźno a drugi po brazylijsku tropikalnie i
      wilgotno).
      Czytamy także "O 12 miesiącach", chociaż padło pytanie czy będzie
      druga część - bardziej letnia ;)
      Wspaniale się nam zagląda do encyklopedii.
      Czekamy na Linneę i Szewca z krasnoludkami - dwie absolutnie cudowne
      książki.
      • abepe Re: Już za parę dni, za dni parę... 30.06.09, 21:56
        G. pyta, czy przygotujemy taką specjalną półkę z książkami do
        przeczytania zimą, jak teraz mamy na lato:))
        Czuję, że taka zimowa półka będzie zawierać już wiele pozycji do
        samodzielnego czytania. Na razie biedactwa oba nie mogą zasnąć przez
        upał - młodszy włącza swoje pozytywki i co jakiś czas wydziera się,
        żeby nas przywołać a starszy zakopał się w komiksach
        (zapowiedziałam, że komiksy ma czytać sam:)
      • alistar1 Re: Już za parę dni, za dni parę... 23.07.09, 21:07
        zf71 napisała:

        > Czekamy na Linneę i Szewca z krasnoludkami - dwie absolutnie
        cudowne książki.

        Czytanie Lineei zbiegło się akurat z naszymi wakacyjnymi
        odwiedzinami w domu pewnego malarza, na południu Polski- było to dla
        nas ciekawe przeżycie, a dla mojej czytelniczki jakiś punkt
        odniesienia wobec tego, co przeżyła sama Linnea:) Na własne oczy
        zobaczyła tubki farb i sztalugi, obrazy na ścianach i biurko, przy
        którym malarz prowadził różne zapiski, leżankę, otwarte okno z
        widokiem na zieleń ogrodu...

        W przypadku Szewca jednogłośnie (i po raz kolejny) wszyscy docenili
        wspaniały warsztat naszej ulubionej malarki igły i nitki:))
    • pa_yo Re: Już za parę dni, za dni parę... 01.07.09, 09:27
      My juz po długim urlopie, ale towarzyszyli nam piraci :)

      dwie części pirata Rabarbara + Piracka świnka, na więcej nie stało
      czasu :)
      • anials Re: Już za parę dni, za dni parę... 01.07.09, 11:18
        U nas do wakacji jeszcze daleko, nie wiem co Staś sobie zażyczy z
        ulubionych. Z nowości poszukam coś zgodnego z "tematem" wyjazdu -
        lasy, lasy i jeszcze raz lasy. może jakiś przewodnik z Multico, może
        jakieś leśne przygody, a może sami pokusimy się o zrobienie
        pierwszego zielnika?
        • agamamaoli Re: Już za parę dni, za dni parę... 01.07.09, 15:27
          My właśnie wróciliśmy z wakacji, pogoda dopisała, więc czytaliśmy
          tylko przed snem. W całości Malutką czarownicę i w większej części
          Jeszcze żyje Emil ze Smalandii.
          • abepe Re: Już za parę dni, za dni parę... 02.07.09, 14:05
            Ajajaj, właśnie przypomniało mi się, że Anndelumester jest blisko
            nas na wakacjach!!! Czy ktoś ma jakiś kontakt do niej???????
      • alistar1 Piraci 29.07.09, 12:08
        Planuję właśnie zakup Świnki i jeszcze kilku tematycznych:)
        Zastanawiam się właśnie nad piratką Lily dla pięciolatki- może ktoś
        ma i poleci?
        www.nk.com.pl/engine/index.php?page=ksiazka&id=361
        • abepe Świnka 29.07.09, 17:08
          alistar1 napisała:

          > Planuję właśnie zakup Świnki i jeszcze kilku tematycznych:)

          Masz na myśli puzzle? Jeśli znajdziesz coś ciekawego - daj znać.
          Kupiłam z takiej serii (nie pojazdy, ale farmę):
          merlin.pl/Pojazdy-puzzle_Ravensburger/browse/product/206,365600.html
          Ale to są malutkie elementy - obrazek po złożeniu ma 18x18 cm. Mały
          sobie radzi, ale z mozołem.
          Wolałabym, żeby elementy były nieco większe - np. takie, jak w
          hjelmnsowych 12-to elementowych.
          • alistar1 Re: Świnka 29.07.09, 21:17
            abepe napisała:

            > alistar1 napisała:
            >
            > > Planuję właśnie zakup Świnki i jeszcze kilku tematycznych:)
            >
            > Masz na myśli puzzle?

            Nie, chodziło mi o wspomnianą wyżej Piracką Świnkę Funke:))) Czy
            dobrze pamiętam, że G. miał Piratów. 1001 rzeczy do odkrycia ze
            Świata Książki? Rozważam zakup dla J., miotając się jednakże między
            pirackim Bawidokiem. Nie wiem która lepsza. Piracką świnkę poczytamy
            za to z M.:)

            Jeśli zaś o puzzlach mowa. J. bardzo lubi te badetowe, poczwórne
            puzzle w drewnianym pudełku z mamą Mu. Natomiast drewniane klockowe
            z Ilon Wikland służą mu głównie do ustawiania pociągu:) Faworytem są
            natomiast te poczwórne z Granny, ze zwierzętami - odziedziczone po
            siostrze.
            • abepe Re: Świnka 29.07.09, 21:59
              alistar1 napisała:

              Czy
              > dobrze pamiętam, że G. miał Piratów. 1001 rzeczy do odkrycia ze
              > Świata Książki? Rozważam zakup dla J., miotając się jednakże
              między
              > pirackim Bawidokiem. Nie wiem która lepsza. Piracką świnkę
              poczytamy
              > za to z M.:)

              Piraci z ŚK są do szukania szczegółów, nie ma tam informacji, tylko
              obrazki. Bardzo wesołe (np. szkoła dla małych piratów).
              Ja nie pałam chęcią kupowania książek z informacjami o piratach,
              jakoś wzbudzanie z dziecku miłości do złodziei wywołuje u mnie
              sprzeciw. Wygrzebałam swój stary "Świat piratów morskich" Skroka, w
              odpowiednim momencie przekażę dzieciom.

              >
              > Jeśli zaś o puzzlach mowa. J. bardzo lubi te badetowe, poczwórne
              > puzzle w drewnianym pudełku z mamą Mu. Natomiast drewniane
              klockowe
              > z Ilon Wikland służą mu głównie do ustawiania pociągu:) Faworytem

              > natomiast te poczwórne z Granny, ze zwierzętami - odziedziczone po
              > siostrze.

              Mamy z tych w drewnianym pudełku zestaw lindgrenowski, ale K.
              rozprawia się z nimi w trzy minutki, po czym w następnych pięć
              rozprawia się z trzema dwudziestoczteroelementowymi drewnianymi
              układankami janoschowymi (jedna z nich nazywana jest właśnie puzzle
              ze świnką). Przejrzałam dziś hjelmsy i marinexy w badecie i chyba
              faktycznie wezmę te kostkowe drewniane, są trudniejsze, więc może
              zajmą szelmie więcej czasu:)) I chyba zamówię sobie te w walizeczce
              z ilustracjami z "Kto pocieszy Maciupka". 72 elementy będą ok, a ja
              potrzebuję szkatułki na biżuterię:))
              G. jest proszony o wspólne układanie z K. setek - K. układa spore
              fragmenty:)

              Aaaaaa, w Krakowie czekają na nas kuleczkowe:))
              • abepe Mity dla dzieci 29.07.09, 22:20
                Ech, liczyłam na nasza bibliotekę, ale Inkiowa nie mają, Kasdepke
                tylko w wydaniu z Wilgi, Hawthorne tylko o Midasie:((
                Czyli nadal Parandowski. Albo weźmiemy Wilgę.
                • abepe Re: Mity dla dzieci 30.07.09, 22:50
                  Hmmmm, znalazłam dziś Kasdepke w księgarni i przeszkadza mi w tym
                  zbiorku to, co normalnie lubię w jego opowiadaniach - wstępy
                  opisujące nieco problem, który będzie poruszony. Wolałabym więcej
                  treści mitów. Ale może się czepiam, muszę przeczytać dokładniej -
                  120 stron w 5 minut nie da się przeczytać.
                  • pa_yo Re: Mity dla dzieci 31.07.09, 07:44
                    Mamy te mity i ogólnie treśc jest troche drażniąca, nie moge znaleźc
                    slowa na okreslenie tego stylu, ale jak dla mnie p.Kasdepke aż za
                    mocno próbuje dzieciakom przedstawic Bogów jako kumpli z podwórka i
                    to mnie trochę irytuje.
                    • alistar1 Re: Mity dla dzieci 31.07.09, 10:33
                      Być może jest to winą stylu tego akurat pisarza;) A długie
                      wprowadzenia, o których pisze Abepe, irytowały mnie trochę w
                      kolekcji bajek z GW, podobnie jak tamtejsze nawiązywanie do
                      współczesności. Chociaż w porównaniu z Mikołajewskim to i tak były
                      delicje i radość czytania:) Nie ukrywam, że w przypadku najnowszego
                      wydania mitów autorstwa Kasdepke z Literatury najbardziej kuszą mnie
                      ilustracje p. Poklewskiej Koziełło:)
                    • abepe Re: Mity dla dzieci 31.07.09, 12:54
                      pa_yo napisała:

                      > Mamy te mity i ogólnie treśc jest troche drażniąca, nie moge
                      znaleźc
                      > slowa na okreslenie tego stylu, ale jak dla mnie p.Kasdepke aż za
                      > mocno próbuje dzieciakom przedstawic Bogów jako kumpli z podwórka
                      i
                      > to mnie trochę irytuje.

                      A, właśnie, to także zauważyłam. Po lekturze Parandowskiego
                      i "Tajemnic Początku" , gdzie bogowie przedstawieni są jako groźni,
                      najczęściej niedostępni, takie przedstawienie mitologii będzie
                      zgrzytem. Jak jest u Inkiowa?
                      • alistar1 Re: Mity dla dzieci 31.07.09, 13:11
                        Bogowie u Inkiowa nie są kumplami, to na pewno. Język opowieści jest
                        za to dużo lżejszy niż u Parandowskiego, bardziej przystępny,
                        atrakcyjny dla młodego czytelnika. Czytałyśmy to w zeszłe wakacje,
                        odniosłam wrażenie, że zebrane tu mity trafiły do wyobraźni mojej
                        córki.

                        • alistar1 Re: Mity dla dzieci 31.07.09, 13:16
                          Nie mam tej książki pod ręką, zajrzę jeszcze wieczorem, jesli warto
                          byłoby coś dodać:)
                        • abepe Re: Mity dla dzieci 31.07.09, 13:22
                          Zapotrzebowanie na mity zaczęło się u nas w poprzednią niedzielę.
                          Gdy okazało się, że nie ma już "Dinotopii" (wydawało mi się, że
                          miały być cztery odcinki a trzeci zakończył się tak, że mógł
                          sugerować ciąg dalszy) na pocieszenie znaleźliśmy w TVP
                          disneyowskiego "Herkulesa". I zaczęły się pytania:)
                          Teraz G. przegląda stare "Komiksowa" (mąż się śmieje, że miałam nosa
                          zbierając w zamierzchłych, przeddzieciowych czasach te dodatki do
                          GW), w niektórych są fragmenty "Herkulesa". A ja się denerwuję, bo
                          Herkules walczy z potworami o wdzięcznych nazwach Kieszonkon (bo
                          okrada), Suchon (bo sprowadza suszę) itp. Po co mieszać dzieciom w
                          głowach dopisując bohaterom, którzy mają już swoja historię następne
                          epizody?
                          • abepe Re: Mity dla dzieci 05.08.09, 10:43
                            Mitów nadal nie mamy, ale zupełnie przypadkiem zamówiłam w Dedalusie
                            Przewodnik po Grecji dla dzieci i "Dissosa" Makowieckiego i miłośnik
                            Herkulesa (chociaż powinien by raczej Herakles) ucieszył się widok
                            hasła "Grecja". Mąż na chwilę odpocznie od Parandowskiego:)
                            Dziś wieczorem pakujemy plecaki:)
              • alistar1 Re: Świnka 29.07.09, 22:43
                abepe napisała

                Aaaaaa, w Krakowie czekają na nas kuleczkowe:))

                Przymierzamy się, ale poza Badetem nigdzie nie widziałam:(
              • alistar1 Re: Świnka 31.07.09, 10:40
                abepe

                > Ja nie pałam chęcią kupowania książek z informacjami o piratach,
                > jakoś wzbudzanie z dziecku miłości do złodziei wywołuje u mnie
                > sprzeciw.

                Wiesz, ja w sumie też nie, chodzi mi raczej o wakacyjny klimat
                przygody:)
                • abepe piraci 31.07.09, 12:48
                  alistar1 napisała:

                  > abepe
                  >
                  > > Ja nie pałam chęcią kupowania książek z informacjami o piratach,
                  > > jakoś wzbudzanie z dziecku miłości do złodziei wywołuje u mnie
                  > > sprzeciw.
                  >
                  > Wiesz, ja w sumie też nie, chodzi mi raczej o wakacyjny klimat
                  > przygody:)

                  Tak, wiem. W sumie gangsterskie historie także oglądam z
                  przyjemnością, dopóki sobie nie uświadomię, że ich sympatyczni
                  bohaterowie nie jedno dziecko pozbawili tatusia.
                  Moim zdaniem piraci, jak żadne inne typy spod ciemnej gwiazdy,
                  cieszą się w literaturze dla dzieci specjalną pupularnością, jako
                  romantyczni bohaterowie, marzyciele, podróżnicy.
                  Pytając jakiś czas temu o lektury marynistyczne, celowo nie pytałam
                  o piratów, wolę jednak żeglarzy. Może to jakaś moja niezdrowa
                  obsesja:))
                  • bea-sjf Re: piraci 01.08.09, 09:40
                    Zabieram teraz nad morze "Sindbada Żeglarza" - przy najstarszej
                    sprawdził się idealnie jako lektura wakacyjna .
                    • abepe Re: piraci 01.08.09, 09:54
                      bea-sjf napisała:

                      > Zabieram teraz nad morze "Sindbada Żeglarza" - przy najstarszej
                      > sprawdził się idealnie jako lektura wakacyjna .

                      Którego?
                      • bea-sjf Re: piraci 01.08.09, 15:37
                        abepe napisała:

                        > bea-sjf napisała:
                        >
                        > > Zabieram teraz nad morze "Sindbada Żeglarza" - przy najstarszej
                        > > sprawdził się idealnie jako lektura wakacyjna .
                        >
                        > Którego?
                        Leśmian "Przygody Sindbada Żeglarza ".
        • gopio1 Re: Piraci 12.08.09, 21:50
          > Zastanawiam się właśnie nad piratką Lily dla pięciolatki- może ktoś ma i poleci?

          Mamy, polecić mogę, ale bez zachwytu. Taka tam sobie historyjka. Piracka świnka
          znacznie lepsza. Ostatnio rzucili mi się w księgarni w oczy "Piraci - księga
          morskich opowieści". Cena przystępna (16 zl) i fajna okładka, ale nie zaglądałam
          do środka.
          • alistar1 Re: Piraci 12.08.09, 22:35
            Dzięki, Gopio:) Kupiłam Lily za grosze, najwyżej będzie na
            jednorazowe czytanie. Świnka cudna, podpisuję się- młodszy też na
            pewno jeszcze z niej skorzysta:)
    • agisek Re: Już za parę dni, za dni parę... 02.07.09, 14:19
      Ostatnie wydarzenia z mojego podwórka skłoniły mnie do pewnych przemyśleń.
      Myślę, że dobrze się skomponują z Twoim tematem, alistar :-)

      Mamy tu na podwórku gromadkę dzieci, które ewidentnie nie mają co robić.
      Pałętają się dwójkami, a najczęściej pojedynczo bez pomysłu na to co zrobić z
      czasem (he, jakoś mi się wydaje, że za moich czasów to inaczej wyglądało ;-) ).
      Ostatnio jedna z dziewczynek, bardzo wygadana, dobrze ucząca się
      dziewięciolatka, towarzyszyła nam w wyprawie do biblioteki. Okazało się, że
      chociaż mieszka tam dłużej niż my, nigdy w bibliotece nie była i nie wie gdzie
      jest. A biblioteka jest fajna i naprawdę tętni życiem, i stara się jak może
      wyjść do dzieciaków z ciekawą ofertą. Ta dziewczynka była żywo zainteresowana
      zbiorami biblioteki (korzysta tylko ze szkolnej) i namówiła mnie na wypożyczenie
      dla niej książki na moją kartę. Od tego czasu co dzień widzę ją na ławce, jak
      sobie siedzi i czyta. Mam zamiar poczekać aż skończy i podsunąć jej jeszcze
      jakąś lekturę.

      Ile jest takich dzieci, które by i owszem poczytały, ale nikt nie zadbał o to,
      by miały na wakacjach coś ciekawego pod ręką? Strasznie smutne mi się to
      wydaje... Taka wielka niezagospodarowana przestrzeń.
      • alistar1 Re: Już za parę dni, za dni parę... 02.07.09, 14:46
        Wspaniałą historię nam opowiedziałaś:)) Tak, właśnie, wakacje to
        doskonały moment na przygodę z książką. Jest więcej wolnego czasu,
        długo jasno, książki wyfruwają na skwerki i ławki. Bardzo lubię
        wieczorne czytanie przy otwartym oknie albo na balkonie, choć
        ostatnimi czasy moje dzieci tak się rozbrykały, że spać chodzić nie
        chodzą;) Z drugiej strony kuszą letnie rozrywki, choć w wielu
        przypadkach to jednak raczej brak zajęcia, sensownego zapełnienia
        wolnego czasu... A już czytanie to w ogóle na końcu listy- po co
        czytać, przecież są wakacje...
        • alistar1 Re: Już za parę dni, za dni parę... 02.07.09, 21:16
          Nawiązując jeszcze do tego letniego braku zagospodarowania czasu
          większości dzieci, w tym braku zachęty do czytania, o czym pisała
          też Agisek,zastanawiam się, z czego to wynika- czy to wakacje aż tak
          rozleniwiają, czy to kwestia podejścia rodziców tych dzieci? Sama
          mam wrażenie, że wewnętrznie podwajam swoją gotowość czytelniczą w
          tym okresie- bo więcej czasu właśnie, bo mniej obowiązków...
    • alistar1 Re: Już za parę dni, za dni parę... 23.07.09, 20:59
      Wakacje upływają nam na miłej lekturze:) Siedzę i myślę, co by tu
      jeszcze... Dziś sięgnęłyśmy z córką po Natalię Gałczyńską i jej "O
      wróżkach i czarodziejach"- nareszcie! przeczytałyśmy sobie dwie
      baśnie i pięciolatce bardzo się podobały, zwłaszcza, że ich
      bohaterkami były nasze imienniczki:) Ale przecież lato to fajny
      moment na baśnie- wczoraj wieczorem był Andersen; Lipka i Bajarka
      również leżą pod ręką.
      Z dwuipółlatkiem zaczytujemy za to namiętnie Janoscha, a szczególnie
      Ja ciebie wyleczę, ile śmiechu przy tym:) Świetna część, chyba
      najlepsza ze wszystkich, zaraz po Panamie. A, i złego Billego- jakoś
      świetnie się wpasował we wszelakie bunty mojego dziecka;)
      Słowa "Sturlałeś się, biedaku?" - wprawiają go w dziki rechot:)
      • zf71 Re: Już za parę dni, za dni parę... 23.07.09, 22:01
        Baśnie Natalii Gałczyńskiej to bardzo wakacyjna lektura, dająca dużo
        przyjemności, my już mamy je za sobą i wracamy do niektórych na
        wyrywki. Gdyby ktoś szukał dobrze napisanej "Piękna i Bestia" to w
        zbiorze "O wróżach i czarodziejach" polecam "Nanetta i LEW".
        U nas po Fikusie powroty do Pluka, Ja i moja siostra klara, no i
        baśnie, baśnie :)
        • abepe Re: Już za parę dni, za dni parę... 23.07.09, 23:04
          G. zna Baśnie Gałczyńskiej tylko w wersji audio (której nie trawi
          mój mąż).
          Wieczorową porą G. i tata kończą powoli "Miecz dla króla".
          Kupiłam mu "Tu żyją smoki", ale na szczęście najpierw przeczytałam
          sama i wiem, że za straszne dla sześciolatka. A on chce o smokach:(
          Wyciągał mi ciągle na swoją letnią książową półkę "Żółtego smoka".
          Dotarło do mnie wreszcie, że frapuje go smoczy tytuł, przecież umie
          przeczytać:))
          Na szczęście zamówiłam na wyprzedaży w merlinie "Opowieści z
          Niebezpiecznego Królestwa" Tolkiena. W ostateczności przeczytamy
          jeszcze raz "Rudego Dżila":)

          Mały pała wielką miłością do "Czyjej babci?" (citaj babi!!!) Czytamy
          ją w kółko.
          Stwierdziłam, że na wspólne lektury dla sześciolatka i dwulatka
          przepyszny jest Findus - duży słucha, mały liczy "mamy Mu":)))
          • abepe Re: Już za parę dni, za dni parę... 23.07.09, 23:06
            Aaaa, z okazji wakacji pozwalamy starszemu na samodzielne czytanie
            po zakończeniu czytania wieczornego rodzinnego. Zasypia dopiero koło
            23 otoczony komiksami o Kajku i Kokoszu i Yakarim (i daje pospać do
            8:)
        • alistar1 Re: Już za parę dni, za dni parę... 24.07.09, 13:40
          Podoba mi się język tych baśni- piękny, ale i dość współczesny.
          Ostatnio czytałyśmy Lipkę i w kilku miejscach córkę denerwował
          archaiczny język, którego nie rozumiała, a który trzeba było
          objaśniać. Ciekawe, bo ja nie pamiętam nic takiego z mojego
          dzieciństwa, któremu też towarzyszyła Lipka, ale może byłam wtedy
          starsza?
          • abepe Re: Już za parę dni, za dni parę... 25.07.09, 08:24
            alistar1 napisała:

            > Podoba mi się język tych baśni- piękny, ale i dość współczesny.
            > Ostatnio czytałyśmy Lipkę i w kilku miejscach córkę denerwował
            > archaiczny język, którego nie rozumiała, a który trzeba było
            > objaśniać. Ciekawe, bo ja nie pamiętam nic takiego z mojego
            > dzieciństwa, któremu też towarzyszyła Lipka, ale może byłam wtedy
            > starsza?

            A czytałyście "Klechdy domowe"? Mój mąż w zeszłym roku po prostu
            kwiczał ze śmiechu, gdy w drodze do Krakowa czytałam dzieciom baśnie
            z regionu i co chwilę się zacinałam, żeby przerobić poszczególne
            zdania tak, żeby były zrozumiałe dla przedszkolaka.

            Do nas jeszcze nie trafiła Lipka, ani Bajarka. Baśnie, które
            specjalnie trafiają mi do serca to cygańska "Gałązka z Drzewa
            Słońca" Ficowskiego. Po prostu poezja, jak przystało na autora-poetę.
            • alistar1 Re: Już za parę dni, za dni parę... 29.07.09, 07:30
              Klechd jeszcze nie. Ale bardzo się cieszę z powrotu baśni w naszym
              domu. U Gałczyńskiej, poza językiem, strasznie podoba mi się
              niepowtarzalny baśniowy klimat- zachwycił mnie i urzekł. Pluję sobie
              w brodę, że nie posłuchałam dobrej rady (niestety czas wakacji to
              też inne wydatki) i nie skusiłam się na okazyjną cenowo Firosetę i
              czary. Przydałaby mi się teraz bardzo. Nie planuje się jakiegoś
              wznowienia?

              Przeczytaliśmy wczoraj Nanettę i Lwa- rzeczywiście piękna wersja,
              coś podobnego pamiętam z własnego dzieciństwa, no w każdm razie w
              pamięci utkwiły mi te żółte róże. Mamy inną wersję Pięknej i bestii,
              niestety dużo gorszą, M. była też na przedstawieniu w teatrze-
              cieszę się, że poznała taraz tak piękną wersję:)

              Ja sama zakopana w Bettelheimie:)
              • abepe Re: Już za parę dni, za dni parę... 29.07.09, 11:21
                Ja się cieszę, że nie kupiłam Klechd, tylko pożyczyłam w biblioteki.
                Chyba nie będziemy do nich wracać. Mamy "Polskie baśnie i legendy" z
                Nowej Ery i "Baśnie i legendy polskie" z NK. I jakieś regionalne,
                jeszcze z mojego dzieciństwa. Wystarczy.
                Bajarka, Lipka - czekam na jakąś promocję:))

                U nas pojawiło się zapotrzebowanie na mity. Wczoraj mąż czytał G.
                Parandowskiego. Nie mamy jeszcze dziecięcych.
                • alistar1 Re: Już za parę dni, za dni parę... 29.07.09, 11:43
                  abepe napisała:

                  > U nas pojawiło się zapotrzebowanie na mity. Wczoraj mąż czytał G.
                  > Parandowskiego. Nie mamy jeszcze dziecięcych.

                  Z dziecięcych polecam te wydane przez MR- czytaliśmy w zeszłe
                  wakacje z dużą przyjemnością. Ciekawią mnie te autorstwa Grzegorza
                  Kasdepke, z ilustracjami Ewy Poklewskiej Koziełło, ale chyba na
                  razie odpuszczę, głównie z uwagi na oszczędność półkowego miejsca:(
                  • abepe Re: Już za parę dni, za dni parę... 29.07.09, 17:01
                    alistar1 napisała:

                    > Z dziecięcych polecam te wydane przez MR- czytaliśmy w zeszłe
                    > wakacje z dużą przyjemnością. Ciekawią mnie te autorstwa Grzegorza
                    > Kasdepke, z ilustracjami Ewy Poklewskiej Koziełło, ale chyba na
                    > razie odpuszczę, głównie z uwagi na oszczędność półkowego miejsca:
                    (

                    Wczoraj dumałam nad tymi dwiema książkami, bo mąż stwierdził, że
                    trzeba jakąś kupić. Ale to nie on liczy rodzinne wydatki na książki,
                    na razie muszę odpuścić kolejne zakupy:(
                    Chwilowo zadowalamy się naszą zeszłoroczną wakacyjną
                    zdobyczą "Tajemnicami Początku. Mitami o stworzeniu świata". Mąż
                    wieczorem poczyta dalej Parandowskiego:)
      • abepe Re: Już za parę dni, za dni parę... 25.07.09, 08:31
        alistar1 napisała:

        > Z dwuipółlatkiem zaczytujemy za to namiętnie Janoscha, a
        szczególnie
        > Ja ciebie wyleczę, ile śmiechu przy tym:) Świetna część, chyba
        > najlepsza ze wszystkich, zaraz po Panamie.

        Nasz dwulatek na razie zna tylko ilustracje Janoscha - namiętnie
        układa puzzle z bohaterami z jego książek. Właściwie w kółko układa
        książkowe puzzle - najpierw piorunem składa lingrenowskich bohaterów
        (z których zna tylko Pippi z zakamarkowej żółtej książki), potem
        bierze się za janosche. Od kilku dni usiłuję znaleźć puzzle o
        większej ilości elementów i wszędzie tylko disneye:((
        (O, mały właśnie zaczął pochrząkiwać, co oznacza, ze skończył
        janoschowe puzzle ze świnką:)
    • zona_mi Re: Już za parę dni, za dni parę... 29.07.09, 21:39
      U nas "Bajarka" (Martyna nie może się nadziwić dlaczego dotąd nigdy
      nie chciała ani słuchać, ani czytać - a teraz słucha jak
      zaczarowana) i Tapatiki (Wilkoniowe obrazki). Jak skończymy
      to "Wędrówki szyszkowego dziadka" i zobaczymy co dalej.
      Zrobiłam dziś porządek w książkach i okazało się, że Kacper do wielu
      już dorósł - znów mamy pełno do czytania :)
      Tylko czy on wytrwa w wysłuchaniu choć jednej do końca? Dotąd
      udawało się nam jedynie z krótkimi bajkami, takimi na jeden wieczór,
      kontynuacje następnego dnia nie wchodziły w grę, ale Tapatiki
      pokochał, dodatkowo słuchając Bajkowo-grajkowych, może wytrzyma.
      • pa_yo Tapatiki 30.07.09, 11:50
        A która część Tapatików jest częścia pierwszą i jak ida kolejne?
        Wznowienie ma byc 10 wrzesnia, ale nie wiem jak to kupować, nie dam
        rady od razu wszystkich czterech części :(
        • zona_mi Re: Tapatiki 30.07.09, 23:03
          Wyprawa Tapatików
          Tapatiki na Ziemi
          Tapatiki kontra Mandiable
          Powrót Tapatików
          • pa_yo Re: Tapatiki 31.07.09, 07:44
            dziękuję :)
        • zona_mi Re: Tapatiki 31.07.09, 12:02
          Kto wznawia? I w jakiej szacie graficznej? Bo te dwa tomy z dwiema
          częściami to mi się bardzo nie podobają.
          A może ktoś ma zbędne części 2 i 3 w tych pojedynczych? Bo mam na
          nie chrapkę :)
          • pa_yo Re: Tapatiki 31.07.09, 12:41
            Nowy Świat
            merlin.pl/tapatikow/browse/search/1,,1.html?phrase=tapatik%F3w&place=1+simple&offer=O&category=&title=&person=&firm=&date=&isbn=
            &series=&sort=rank&x=0&y=0
            • zona_mi O mamusiu... 31.07.09, 16:26
              A cóż to za ślimaczki z nich porobiono? O ile wiem, Tapatiki nie
              mają żadnych antenek, ani czułków!
    • alistar1 Re: Już za parę dni, za dni parę... 07.08.09, 07:38
      Lato w pełni. Czujemy je całą piersią. Jesteśmy zasypani lekturą, ja
      sama mam rozpoczętych kilka, czytanych w nerwowym transie;)
      Wczoraj po południu cudownym zbiegiem okoliczności udało mi się
      wypożyczyć z biblioteki Córkę rzeźbiarza- jestem strasznie strasznie
      ciekawa:) Na bibliotecznych regałach znalazłam też Firosettę-
      zaczniemy, jak tylko skończymy letnią, tropikalną lekturę Fikusa:)
    • agni71 Re: Już za parę dni, za dni parę... 07.08.09, 10:56
      u nas jeden wyjazd juz byl - czytałysmy "Dzieci z Bullerbyn". W domu
      skonczylismy "Malutka czarownicę", a dzisiaj skończymy "Florkę, z
      pamietnika ryjówki". Jednocześnie starszej córce zaczęłam czytać
      pierwsza część Narnii - na razie sie podoba, choc fotosy z filmu
      przestraszyły ja i nawet nie chciała zaczynać :-/.
      A jutro wyjeżdżamy i mam juz spakowane: "Jablonka Eli", "Koszmarny
      Karolek", "Polowanie na lisa", "niesforny alfabet",
      oczywiścvie "Narnię", i pewnie jeszcze dorzucę "Linneę w ogrodzie
      Moneta", która właśnie przyszła kilka dni temu wraz z podrecznikami
      do I kl. :-)
      • abepe Re: Już za parę dni, za dni parę... 08.08.09, 23:32
        Rok temu szukałam książek z piłkami na podróż dla małego
        piłkomaniaka:) O:
        forum.gazeta.pl/forum/w,16375,82741577,,Ksiazki_z_pilkami_dla_malucha.html?v=2&wv.x=1
        Moje obawy wtedy się nie spełniły. Nasze dzieci to podróżnicze
        ideały:)
        Młodszy nadal na punkcie piłek i innych okrągłych rzeczy szaleje,
        wpadła mi w ręce książka "Elmo. Szukaj i znajdź", gdzie wśród
        przedmiotów do znalezienia są na przykład: jo-jo i całkiem
        przyzwoita ilość piłek. Szkoda, że nie można zamieszczać zdjęć.
        Miałam bardzo miły widok w samochodzie - z jednej strony starszy
        zaczytany w komiksach, z drugiej młodszy zasłonięty książką o Elmo.
        Ja też się wzięłam za czytanie i skończyło się to migreną:(
        A dzieci w dobrych humorach przez całe 13 godzin podróży (z kilkoma
        przerwami na jedzenie i bieganie).
        Wczoraj starszy pojechał z babcią do biblioteki i
        wypożyczyli "Koszmarnego Karolka". Zasugerowałam, żeby jednak go nie
        czytać ze względu na prababcię i zamiłowanie starszego do cytowania
        (wystarczy, że po "Epoce lodowcowej" poczęstował babcię uwagą "Stul
        dziób":)))
        Mamy więc grzecznego "Cynamona i Trusię", wilkoniowego kotka (bo
        jest tu kot:), końcówkę "Miecza dla króla" (coś nam się ciągnie
        lekura prze wakacyjne inne atrakcje), "Małe zoo Lucy" i od
        dziś "Przygody Hektora".
        • alistar1 Re: Już za parę dni, za dni parę... 10.08.09, 13:39
          Dla młodszego mam jeszcze zamiar domówić dwie książeczki o misiu
          Paddingtonie- zajrzałam sobie do środka i ujęły mnie, a szczególnie
          ta o ogrodzie:) Do naszego, małego ogródka zaglądamy codziennie-
          wszak sierpień to czas zbiorów:)





          • alistar1 Re: Już za parę dni, za dni parę... 12.08.09, 20:50
            Babcia zrobiłą nam dziś niespodziankę i dostaliśmy dwie nowe
            książeczki z serii Mądra Mysz, Media Rodzina. Dotychczas
            wałkowaliśmy tylko Zuzię idącą do przedszkola:) Dostaliśmy m.in.
            część o strażaku- muszę baczniej przyjrzeć się tej serii z myszą o
            zawodach, o, kolejarza kupię w następnej kolejności, bo pociągi nas
            nie opuszczają:)

            A, przeczytałyśmy dziś sobie Piracką świnkę, moja pięciolatka
            wysłuchała z dużym zainteresowaniem:) Ciekawe, czy załapie nowe
            powiedzonka i odzywki;)
    • abepe Re: Już za parę dni, za dni parę... 11.08.09, 16:39
      Podczas krakowskiego spotkania Bea wystąpiła w charakterze
      biblioteki:) Spakowała mi całą ekologiczną torbę książek:)
      W związku z tym mamy do przeczytania przez parę dni kilka nowości
      (dla nas nowości:)
      Dumam nad rewanżem. (tylko czego Bea nie ma?:)
Pełna wersja