m.pampuch
27.04.04, 10:45
Podjęcie uchwały w sprawie dokonania darowizny nieruchomości stanowiącej
własność gminy na rzecz Kościoła Akademickiego Panien Dominikanek to jeden z
punktów obrad XIX sesji Rady Miejskiej Piotrkowa Trybunalskiego.
Na temat wykorzystania budynku poklasztornego przy kościele Panien
Dominikanek głośno jest w naszym mieście od około 5 lat. Sprawa jest jednak
nagląca, gdyż zabytek za sprawą wilgoci i grzyba niszczeje, a w kasie miasta
nie ma pieniędzy na jego odresturowanie.
Rektor kościoła Eugeniusz Gieparda zabiegał o przejęcie sąsiadującego ze
świątynią obiektu jeszcze za czasów poprzedniego prezydenta Andrzeja Pola –
niestety bezskutecznie. Rok o przekazanie budynku na rzecz kościoła
katolickiego, wystąpili przedstawiciele kurii Archidiecezji Łódzkiej. Ten
krok duchownych stał się przyczynkiem do próby rozwiązania problemu przez
miasto, które jest właścicielem kontrowersyjnej nieruchomości. Określone
zostały jednak pewne warunki - budynek może zostać przekazany pod działalność
oświatowo-kulturalną, osobie bądź firmie, która zadeklaruje jego
wyremontowanie.
Jak wspomina prezydent miasta Waldemar Matusewicz, postanowiono dać szansę
wszystkim zainteresowanym. Ostatecznie jednak do magistratu wpłynęły dwie
oferty - jedna od księdza E. Giepardy, druga od prywatnego przedsiębiorcy
Andrzeja Matuszewskiego – wspomina prezydent.
Rektor kościoła Panien Dominikanek – ksiądz Eugeniusz Gieparda zaproponował
utworzenie w tym miejscu Centrum Kultury Akademickiej
Tymczasem druga z propozycji, zaprezentowana przez piotrkowskiego
przedsiębiorcę Andrzeja Matuszewskiego, zakłada, że należy zrobić wszystko,
aby budynek pozostał w rękach miasta. Tymczasem ksiądz podczas jednego ze
spotkań z piotrkowskimi radnymi, wyraźnie zaznaczył, że to, co należy do
kościoła należy także do miasta.
A. Matuszewski z kolei uważa, że warto się zabezpieczyć. - To nie jest spór
między kościołem a piotrkowskimi przedsiębiorcami – wyjaśnia. – To jest spór
o zagospodarowanie, o ideę, a inaczej mówiąc chcę pomóc miastu w zatrzymaniu
prawa własności. Według przedsiębiorcy są, co najmniej trzy rozwiązania na
odnowienie budynku – obiekt może zostać wyremontowany ze środków miejskich,
unijnych lub dzięki głośnemu ostatnio, partnerstwu publiczno-prywatnemu.
Z kolei ksiądz Gieparda tłumaczy, że łódzka kuria, na renowację, deklaruje
konkretną pomoc.
Ostateczna decyzja będzie jednak należała do radnych. Trudno w tej chwili
powiedzieć, która z przedstawionych propozycji ma większą szansę? Wiadomo na
pewno, że prezydent nie chce obciążać budżetu dodatkowymi kosztami, w grę
wchodziłby przecież remont zabytku. - Mamy inne, bardziej pilne sprawy –
mówi. – Na pierwszy plan wysuwa się budowa mieszkań komunalnych i socjalnych,
później w grę wchodzą inne potrzeby – wylicza prezydent W. Matusewicz.