jasiu74
01.06.04, 18:32
Szwagier Matusewicza kolejnym podejrzanym w aferze WFOŚ
Zarzut wyłudzenia ponad 12 tys. zł ze spółki-córki Wojewódzkiego Funduszu
Ochrony Środowiska postawiła prokuratura szwagrowi Waldemara Matusewicza,
byłego marszałka województwa, obecnego prezydenta Piotrkowa. Matusewicz miał -
zdaniem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - pomagać w wyprowadzeniu tych
pieniędzy
46-letni Andrzej W. oraz jego żona - siostra Matusewicza - prowadzą prywatną
firmę. Jak ustaliła ABW, w 1999 r. mieli wykonać usługę na rzecz Agencji
Poszanowania Energii - spółki-córki WFOŚ. - Nie została ona zrealizowana,
mimo to APE przelała na konto rzekomego wykonawcy 12,2 tys. zł - mówi kapitan
Wojciech Barański z łódzkiej delegatury ABW. Jak ustaliła Agencja, w
wyprowadzeniu pieniędzy pomagali Matusewicz oraz Szczepan M. - prezes APE i
prominentny działacz łódzkiego SLD, oraz Marek K. - szef rady nadzorczej
Agencji i jednocześnie prezes WFOŚ.
Andrzejowi W. - oprócz wyłudzenia - postawiono zarzut składania fałszywych
zeznań. Grozi mu osiem lat więzienia. Po przesłuchaniu został zwolniony.
W wątku afery WFOŚ, którym zajmuje się łódzka ABW, oprócz Matusewicza i jego
szwagra podejrzanych jest jeszcze pięć osób - m.in. Marek K. (podejrzany o
wyprowadzenie z Agencji co najmniej 237 tys. zł) oraz żona Andrzeja Pęczaka,
byłego wojewody łódzkiego, barona Sojuszu, obecnie szefującego Sejmowej
Komisji Kontroli Państwowej. Jej postawiono zarzut wyłudzenia z APE 32 tys.
zł.
W wątku afery WFOŚ aresztowano Matusewicza i Marka K. oraz Szczepana M.
Łódzka prokuratura okręgowa, która od trzech lat zajmuje się tą aferą,
zakończyła już kilka jej wątków. Potwierdziła zmarnotrawienie ok. 40 mln zł z
publicznej kasy. W głównym wątku postawiono dotąd zarzuty Markowi K. i 15
członkom rady nadzorczej i zarządu WFOŚ (to głównie politycy SLD i PSL).
Kolejnymi podejrzanymi mają być: senator Jerzy Pieniążek z SLD (senat
zadecyduje, czy straci immunitet) oraz poseł Andrzej Pęczak (prokuratura
pisze wniosek o uchylenie mu immunitetu).
W największych wątkach afery, prowadzonych samodzielnie przez prokuraturę
okręgową, nie aresztowano żadnego z podejrzanych.
Waldemar Matusewicz został zatrzymany tydzień temu. Prokuratura zarzuciła mu,
że w latach 1999-2000, gdy z ramienia SLD sprawował funkcję marszałka
województwa łódzkiego, brał łapówki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony
Środowiska i jego spółek-córek. Miały to być zarówno pieniądze, jak i
prezenty - m.in. laptop, telefon komórkowy, wycieczka do Paryża dla dwóch
osób. WFOŚ i spółki-córki płaciły też za marszałka rachunki w restauracjach
czy hotelach. W sumie - jak ustaliła ABW - Matusewicz dostał ok. 46 tys. zł.