coloquez
25.06.04, 08:16
O randze i "atrakcyjności" Piotrkowa niechaj świadczy ten artykuł. Smutno mi
się zrobiło po jego przeczytaniu...
Strefa martwej ciszy
Piątek, 25 czerwca 2004r.
Tak zwana piotrkowska strefa ekonomiczna - otwierana z wielką pompą w
ostatnim dniu październiku ubiegłego roku - wciąż świeci pustkami. "Kręciło
się" wokół niej trzech inwestorów, ale żaden w Piotrkowie nie został.
Kierujący łódzką strefą są mimo to dobrej myśli.
- Wszystko jeszcze przed nami - zapewnia Andrzej Ośniecki, prezes zarządu
Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, której częścią jest podstrefa w
Piotrkowie. - Przyszły rok będzie rokiem Piotrkowa.
Piotrkowska podstrefa istnieje krótko, to fakt, bo niewiele ponad pół roku.
Jakie to jednak wytłumaczenie, skoro już w momencie oficjalnego podpisywania
porozumienia o przekazaniu gruntów łódzkiej strefie - przedstawiony został
poważny, zdawałoby się, inwestor.
Spółka "Hadak Glas", utworzona specjalnie w tym celu, wybuduje w pobliżu
huty "Kara" - jak wówczas zapewniano - zakład produkcji szkła powlekanego
oraz izolacyjnych pakietów okiennych i fasad. Zakład, który "importować"
będzie z piotrkowskiej huty ok. 2,4 mln metrów szkła i zatrudni ponad 300
ludzi. Pierwszy etap budowy kosztować ma 32 miliony, a drugi 125 mln
dolarów. - "Hadak Glas" miała pomysł, ale nie miała forsy - podsumowuje to
krótko prezes Ośniecki.
Pierwsze koty za płoty - można by powiedzieć. Z kolejnymi było podobnie.
Podlubelska firma "Medisept", która szukała miejsca na wybudowanie pralni
chemicznej obsługującej m.in. szpitale i jednostki wojskowe - zdecydowała się
zainwestować w nieodległym Sulejowie. Spółka "Ekovex" chciała za 1 mln euro
wybudować zakład przerobu plastykowych odpadów, w którym znalazłoby pracę 30 -
40 ludzi; chciała, aleÉ przeniosła się do Starachowic.
Nie udało się też utrzymać w Piotrkowie Antona Haeringa - niemieckiego
przedsiębiorcy, którego zakład mechaniki precyzyjnej już tutaj istnieje.
Drugi, planowany od początku, nie powstanie jednak w Piotrkowie, a w
podłódzkim Józefowie. I zatrudni 700 ludzi.
Jedyną zatem jaskółką jest dla piotrkowskiej podstrefy huta szkła "Karanova",
która powstać ma "na gruzach" HSO "Kara" SA. To skąd bierze się ów wspomniany
na wstępie optymizm?
- Tereny w Łodzi już się wyczerpały - tłumaczy prezes Ośniecki.
- Tak samo jak w Zgierzu czy Ozorkowie. Prawie pełny jest już także Tomaszów.
Musi więc wreszcie przyjść czas i na Piotrków. Trzeba tylko trochę
cierpliwości.
Czy wystarczy sama cierpliwość - zobaczymy. Piotrkowska podstrefa powstała po
kilku latach starań, podejmowanych jeszcze przez poprzedni Zarząd Miasta.
Może więc poczekać jeszcze na inwestorów te kilka czy kilkanaście miesięcy.
Mimo iż, jak mówią, czas to pieniądz.