Dodaj do ulubionych

Być albo nie być Matusewicza?

10.09.04, 13:41
Zbieramy opinie na temat politycznego "być albo nie być" prezydenta Waldemara
Matusewicza. Czy w obecnej sytuacji (areszt przedłużony do 26 listopada br.)
powininien podać się do dymisji czy też może powinniśmy cierpliwie czekać na
wyrok sądu?
Redakcja "TT"
Obserwuj wątek
    • sceptyk7 Re: Być albo nie być Matusewicza? 10.09.04, 17:39
      Wedlug mnie pan Waldemar M. gdyby mial honor (wlasnie gdyby go mial ;) powinien
      podac sie do dymisji
      Swiadcza o tym (oprocz oczywistych zarzutow) m.in. wyniki kontroli
      przeprowadzonej przez Komisje Rewizyjna.
      Na niektore z tych zarzutow nie potrafi odpowiedziec nawet rzecznik prezydenta
      wiec widac po krotce jak prezydent traktuje publiczne pieniazki.
      Zaraz pewnie odezwie sie glos rzecznika ze jestem "przeciwnikiem pana
      prezydenta", a ja po prostu jestem PRZECIWNIKIEM KRETACZY, KOMBINATOROW I LUDZI
      KTORZY SZASTAJA PIENIEDZMI PODATNIKOW a do takich nalezy pan Waldemar M.

      Pozdrawiam.
      • jasiu74 Re: Być albo nie być Matusewicza? 10.09.04, 21:06
        zapewne kazdy sie z toba zgodzi, tylko pokaz jakiegos lepszego (swietszego?)
        kandydata, ktory moze udowodnic ze cos zrobil poza mielniem jezorem, bo ja
        takiego nie widze. oczywiscie matusewicz rowniez dla mnie jest w pewnym sensie
        rozczarowniem (glownie za to ze teraz jest tam gdzie jest), ale jest (byl?) on
        prezydentem 10 razy lepszym od wszystkich jego poprzednikow razem wzietych. jak
        dla mnie dopuki go nie skaza na slabo swiecace zielone swiatlo
      • dantes67 Re: Być albo nie być Matusewicza? 13.09.04, 13:19
        a co Ty sceptyk wiesz o honorze? Honor w Twoim pojęciu to sądzenie i orzekanie
        zanim poznasz fakty? Takie pisanko zza węgła. Wygłaszasz śmiałe poglądy o
        konkretnym człowieku (a nie, przepraszam, maskujesz - Waldemar M. i robisz to
        malutki człowieczku, z prostej przyczyny, bo za to co piszesz można byłoby cię
        podać do sądu, gdybyś miał odwagę podpisać się pod swoim tekstem)A może Ty już
        poznałeś fakty? Nie musisz dokładać facetowi. Spokojnie i bez twojej zajadłości
        ma problemy. Jaki Ty przeciwnik różnych rzeczy jesteś ho, ho,aż mnie dreszczyk
        emocji przeszył. Poprawka to wstręt był (teraz rozpoznałem). Dreszczyk wstrętu.
        Bo ja nie lubię tych, co zawsze wiedzą lepiej. Własciwie to nie wiadomo, czy
        żywcem do nieba cię nie porwą. Uważaj! No chyba, że tak tylko na forum
        szalejesz, a w rzeczywistości małomównym, zakompleksionym człowieczkiem jesteś.
        Zmień ksywkę na wojownik! W lustrze od razu będziesz większy!
        • sceptyk7 Re: Być albo nie być Matusewicza? 13.09.04, 18:52
          No coz Dante67 ty pewnie "wielki czlowiek jestes", SWIATOWIEC w bialych
          skarpetkach i fioletowym garniturze, bo tylko taka osoba moze kogos krytykowac a
          odnosnie sedna posta nie napisac ani jednego zdania.
          Na twoj temat nie zamierzam sie rozpisywac bo nie warto.
          Swoje zdanie wyrazilem ale to wlasnie jest "polska demokracja" gdzie napisanie
          prawdy wiaze sie z taka reakcja.
          Prosilbym o rzeczowe wytlumaczenie niektorych "posuniec" (tu bede uparty)
          Waldemar M.
          A propos zmiany ksywki to w twoim przypadku tez nie jest ona odpowiednia (o ile
          wiesz kto to byl Dante :))
          P.S. Domyslam sie przyczyny twojej agresji, jestes pewnie jedna z osob
          zatrudnionych przez (tu znow bede uparty) Waldemar M. i zal ci pracodawcy :)
          Nalezaloby sprawdzic twoje IP czy nie nalezy ono czasem do UM Piotrkow :)
          • dantes67 Re: Być albo nie być Matusewicza? 14.09.04, 10:00
            1. Dantes a nie Dante, bo tak chcę. Popatrz w historii literatury, a może coś
            skojarzysz. Nie ufaj swojej wiedzy, bo sam widzisz jaka jest i psikusa może
            sprawić.
            2.Popierają nowi urzędnicy- tak byłoby najprościej , tyle, że przy takim
            podejściu krytkują wyrzuceni "starzy urzędnicy" czyli sceptycy. I tak nastąpił
            podział świata. To ślepa uliczka.
            3. Ujawnić IP i najlepiej rozstrzelać, albo chociaż napiętnować, wszystkich,
            którzy mają inne zdanie niż Ty - piękne rozumienie demokracji. Kiedy Ty piszesz
            co myślisz, to demokracja jest dobra. Kiedy inni piszą, to demokracja jest zła.
            Literatura opisuje nawet podobny przypadek, z tym, że tam chodziło o krowę
            ("Kali ukraść krowę to być dobry uczynek.........")Skądinąd historycznie rzecz
            ujmując, to nie jest nowe podejście do tematu. Poprzednicy mają dość duże
            osiągnięcia.
            3. Niestety nie zaspokoję twojej prośby o rzeczowe wytłumaczenie niektórych
            posunięć, bo wiem tyle ile pisze prasa, tylko staram się nie przyjmować tych
            informacji bezkrytycznie. Natomiast Ty piszesz jakbyś wiedział wszystko. I
            wszystko było rozstrzygnięte.
            4. Kończąc naszą wymianę uprzejmości pragnę Cię uspokoić. Rozpracowałeś mnie!
            Faktycznie chodzę w białych skarpetkach i fioletowym garniturze,z przejęciem
            śledzę brazylijskie seriale, a poprzedniego posta pisałem po chińśku, miałeś
            prawo być zdezorientowany. Jeżeli możesz nie zniżaj się już do mojego poziomu. A
            ja też obiecuję nie drążyć Twoich poglądów.
            • sceptyk7 Re: Być albo nie być Matusewicza? 15.09.04, 00:24
              Dantes67 niestety nie zauwazyles ze na koncu zdania o IP byla buzka - wiesz co
              to jest IRONIA????
              Czytajac twoje zdanie "Ujawnić IP i najlepiej rozstrzelać, albo chociaż
              napiętnować, wszystkich, którzy mają inne zdanie niż Ty" a takze kilka w
              poprzednich wypowiedziach, mam wrazenie jakbys byl osoba niepelna wladz
              umyslowych, traktujaca wypowiedzi na forum jako rodzaj WALKI.
              W twoich wypowiedziach jest wiecej ukrytej agresji niz u przyslowiowego "dresiarza".
              Jesli jestes kobieta to jestem w stanie cie zrozumiec, byc moze masz "ciezkie
              dni" lub jest to efekt trwajacej menopauzy jesli natomiast jestes mezczyzna to
              uswiadom mnie dlaczego to starasz sie byc tym, ktory jest NAJ.
              Psycholog, politolog i filozof w jednym.
              Mam prawo wyrazac swoja opinie i bede ja wyrazal kiedy tylko bede chcial i nawet
              twoje irracjonalne uwagi mnie to tego nie zniecheca.
      • witoldk2 Re: Być albo nie być Matusewicza? 15.09.04, 12:40
        Pan Waldemar Matusewicz, jak pamiętacie, wchodził do Piotrkowa jako polityk.
        Tak realizował swoją funkcję prezydenta. A polityk w przeciwieństwie od
        urzędnika, powinien być osobą polityczną do końca. Zawsze. Albo tez ogłosić, że
        już nie chce być politykiem i zostać urzędnikiem, a takiego trzeba zwolnić bo
        przecie sam się nie zwolni. Bardzo bym prosił, aby zostawić już
        rozpamiętywanie osoby, bo to jest w istocie nie ważne. Jeśli już to czy
        polityczne zdrady są bezpieczne czy nie. Przerośnięte ambicje mogą podlegać
        ochronie, czy nie. W obecnej sytuacji, jeśli Waldemar nie zrzeknie się funkcji
        udowodni, że jest umoczony i pozostaje mu nadzieja na chochliki w sądzie. Jako
        polityk powinien natychmiast oddać funkcję. W oczywisty sposób zostałby
        uniewinniony i za kasę z odszkodowania po raz drugi kupił by sobie mandat
        Prezydenta. Uwaga tym razem bez postkomunistycznej kasy. Byłby kimś – a na to
        zasługuje jako człowiek bo rzeczywiście próbował robić coś nowego. Umoczył
        się .......

        W załączniku moje myśli zaraz po zatrzymaniu pana Waldka i potem


        www.witkowalczyk.republika.pl/pliki/reman.html
        www.witkowalczyk.republika.pl/pliki/waldek.html
        • sceptyk7 Re: Być albo nie być Matusewicza? 15.09.04, 18:39
          Witoldk2 po przeczytaniu twoich "mysli" mam podobne refleksje jak ty.
          Niestety czesc osob nie widzi lub nie chce widziec oczywistych powiazan
          Waldemara M. z "pseudobiznesem", a widoczne dla tych osob sa tylko zalety
          prezydentowania.
          Spojrzmy na powiazania prezydenta chociazby z panem Dzwonnikiem.
          Jesli ktos jest zorientowany to wie o czym mowie (w koncu to glowny "sponsor"
          kampanii prezydenckiej)
          • m.pampuch Re: Być albo nie być Matusewicza? 16.09.04, 10:01
            Ja nie jestemn zorientowany Sceptyk7. Proszę podziel się z internautami tymi
            tajemniczymi informacjami o powiązaniach Pana Matusewicza z Panem Dzwonnikiem.
            Chętnie się dowiem. Może jeszcze masz jakieś rewelacje, śmiało pisz i obrzucaj
            błotem, to potrafisz najlepiej. Pozdrawiam.
            • sceptyk7 Re: Być albo nie być Matusewicza? 16.09.04, 18:57
              Panie Pampuch plany inwestycji w stadion Concordii 20 mln zl (notabene
              rewelacyjnej druzyny z szansami gry w przyszlym roku w lidze mistrzow :(),
              gdzie prezesem jest.............................. o kurcze D.Dzwoninik
              Rozumiem ze jest to oczywiscie czysty przypadek.
              Na imprezach organizowanych przez miasto Piotrkow na lotnisku dziwnym
              przypadkiem monopol na piwo mial .................. kurcze znowu D.Dzwonnik.
              Ten to ma SZCZESCIE :)
              Pieniadze przeznaczone na "pseudo miejski stadion" mozna by spozytkowac o wiele
              lepiej inwestujac w rozwijanie sportu wsrod piotrkowskiej mlodziezy, a nie pana DD.
              A propos zdania "Może jeszcze masz jakieś rewelacje, śmiało pisz i obrzucaj
              błotem" prosze o odpowiedz w ktorym to momencie minalem sie z prawda!!!
              Moze Pan Panie Pampuch wychodzi z zalozenia jak w czasach PRL "KTO NIE Z NAMI
              TEN PRZECIWKO NAM"
              Chyba te postkomunistyczne zaszlosci zbyt mocno zakorzenione sa w niektorych
              Polakach!!!!!!!
              Pozdrawiam.
              • m.pampuch Re: Być albo nie być Matusewicza? 17.09.04, 08:49
                Panie sceptyk7 stadion jest miejski (należy do miasta, gmina jest
                właścicielem), a Pan Dzwonnik jest prezesem Concordii, który to zespół (dzieci
                i młodzież) na stadionie trenuje. Gdzie według Pana powinni trenować na polu
                kartofli? Plany inwestycji w zrujnowany stadion, jeszcze raz wyjaśnię należący
                do miasta, pojawiły się jeszcze za poprzedniego Zarządu Miasta. Ten stadion to
                jedyne miejsce tego typu do uprawiania sportu (ligowej piłki nożnej) w naszym
                mieście.
                Panie sceptyk7 znajdź Pan browar będący głównym sponsorem imprezy masowej,
                który pozwoli sobie na wprowadzenie na tę samą impreze inny konkurencyjny
                browar. Nie ma takiej możliwości, takie są prawa marketingu, jeśli wie Pan o
                czym mówie. Browar (nie pan Dzwonnik) sponsorował impreze w zamian za
                wyłączność.
                W tym roku na sport wśród dzieci i młodzieży w formie dotacji miasto
                przeznaczyło około 700 tys zł.
                • zorro2 Re: Być albo nie być Matusewicza? 17.09.04, 11:37
                  Dzwonnik kręci lody na mieście i zawsze to robił - trzy przykłady
                   Zbudowane domu w terenie zagrożonym
                   Świadome zalanie lokalu bona i wyrwanie z miasta odszkodowania
                   Działka w ciągu alej Pilsudskiego trzymana tylko po to aby uzyskać od miasta
                  wysoką cenę
                  • coloquez Re: Być albo nie być Matusewicza? 17.09.04, 12:28
                    Wszystko pięknie, tylko mam pytanie: czy pan Dzwonnik "wypłynął" za czasów
                    prezydentury pana Matusewicza czy też wcześniej? Bo chyba jednak wcześniej.
                    Dlaczego więc wcześniej tak zajadle nie atakowaliście np. prezydenta Pola?
                    Poza tym dajcie już spokój z tym stadionem miejskim. Jak ptaszydło wyburza nasz
                    stadion Piotrcovii to jest lament (jak najbardziej uzasadniony). Jak miasto
                    chce zbudować nowy, z prawdziwego zdarzenia, to też źle. Ludzie zastanówcie się
                    w końcu czego Wy chcecie.
                    • sceptyk7 Re: Być albo nie być Matusewicza? 17.09.04, 17:37
                      Coloquez jesli chcialbys wiedziec to wlasnie pan Dzwonnik byl zajadlym
                      przeciwnikiem poprzednich wladz wiec jak mogl za ich czasow "wyplynac".
                      Stadion z prawdziwego zdarzenia powiadasz a czy nie uwazasz ze do "stadionu z
                      PRAWDZIWEGO ZDARZENIA" za 20 mnl zl. przydalaby sie rowniez druzyna z
                      "prawdziwego zdarzenia"!!!!!!
                      Nie obrazajac Concordii ale ona taka bynajmniej nie jest!!!!!!
                      Przeciez oczywiscie ze mozna tez wybudowac:
                      - Tor do zuzla
                      - Profesjonalna hale do koszykowki
                      - Pole golfowe
                      Tylko ze do tego przydalaby sie jeszcze DRUZYNA na miare inwestycji!!!!
                      Wiele dzieciakow nie stac na to zeby cokolwiek trenowac bo wiaze sie to dla ich
                      rodzicow z wydatkami.
                      A tu prosze zamiast rozwijac sport wsrod dzieci i w nie inwestowac wydaje sie
                      tak kolosalne pieniadze na stadion (notabene ciekawe ile dzieci bedzie mialo
                      szanse na nim zagrac???) dla REWELACYJNEJ druzyny, ktora znajac zycie skonczy
                      podobnie za "rzadow" D.Dzwonnika jak Piotrcovia za Ptaka.
                      Proponuje nazwe dla stadionu CAMP PIOTRKOW!!!!!!
                • sceptyk7 Re: Być albo nie być Matusewicza? 17.09.04, 17:47
                  Panie Pampuch dziwnym zbiegiem okolicznosci sponsorem byl nie browar a jego
                  glowny przedstawiciel pan Dzwonnik.
                  Rozumiem oczywiscie ze to zbieg okolicznosci!!!! :)
                  Jako sponsor pan Zaloga rowniez :)
                  Ze to glowni sponsorzy Waldemara M. nie wolno wspominac bo otrzymam odpowiedz ze
                  obrzucam kogos blotem.
                  Przykro mi zatem ze jestem taki upierdliwy bo przeciez to CZYSTE ZBIEGI
                  OKOLICZNOSCI jakich wiele wsrod obecnej wladzy!!!
    • dantes67 Re: Być albo nie być Matusewicza? 13.09.04, 13:28
      Nie ma prostej odpowiedzi. Nieudolny ustawodawca po raz kolejny nie dał
      możliwości sensownego rozwiązania sprawy. Mogę tylko powiedzieć co zrobiłbym ja,
      gdybym znalazł się w podobnej sytuacji. Jeżeli byłbym przekonany o własnej
      niewinności, to każdego dnia żyłbym w poczuciu niezawinionej krzywdy. Nie
      podałbym się do dymisji chociażby po to, żeby nietykalni (ABW) nie mieli
      poczucia, że mogą wszystko. I jeszcze jedno - jak to jest, że nikt nie zwraca
      uwagi, że p. Pęczakowi postawiono większe zarzuty niż Matusewiczowi. Jeden
      siedzi , a drugi nie siedzi. Bo co? Bo mu dobrze z oczu patrzy?
    • coloquez Re: Być albo nie być Matusewicza? 13.09.04, 16:05
      Zdecydowanie BYĆ prezydenta Matusewicza!!! Dopóki nie udowodni mu się winy
      (czytaj prawomocny wyrok sądu) powinien zdecydowanie pozostać na swoim
      stanowisku. I również uważam, że jest najlepszym prezydentem, jakiego Piotrków
      miał w ostatnich kilkudziesięciu latach. Zdecydowanie ożywił nasze miasto, coś
      się dzieje. Zdarzają się również wpadki, ale powtórzę raz jeszcze - pan
      Matusewicz powinien pozostać prezydentem.
      PS. O farsie całego zamieszania wokół prezydenta Matusewicza niechaj świadczy
      fakt, że główny podejrzany w aferze nadal przebywa na wolności.
      • kregi Re: Być albo nie być Matusewicza? 13.09.04, 19:10
        Myślę że prędzej doczekamy się końca kadencji niż prawomocnego wyroku. Zresztą
        w sprawe zamieszane jest tyle dobrze znanych osób że sądzenie potrwa latami.
        A w nieskonczoność nie mogą trzymać człowieka w areszcie. Czekamy na 26
        listopada.

        A tak przy okazji ,coś miało być po 26 sierpnia w prasie ogólnopolskiej, pan
        rzecznik ogłaszał. Czy ktoś wie coś na ten temat ?

        Pozdrawiam
      • witoldk2 Istotą tej rozmowy ma być przyszłość p. Waldemara 17.09.04, 19:02
        W tym sensie odpowiadam być - jednak jako oddzielny podmiot, niezwiązany z
        miastem funkcją prezydenta. Jest wielce wstydliwe dla trybunalskiego grodu, ze
        poziom, z którym mamy do czynienia (personalne rozgrywki ubrane w politykę)
        jest poziomem dominującym - takie bynajmniej można odnieść wrażenie. Niechta
        jest demokracja, tacy ludzie maja prawo funkcjonować. Gdzie natomiast jest
        miejsce, które pozwoli przetrzymać dyktat osobników umorusanych we własnym
        zalatującym sosie. Zastanawiam się, kto za to ponosi odpowiedzialność.
        Rozumiem, że ja szary obywatel mam jedynie prawo do wstydu za miasto. Owszem
        wstydzę się. To jednak nic nie zmienia, dalej np. Marcin P udaje mało
        rozgarniętego, miast wiać gdzie pieprz rośnie. Waldek musi odejść. Taka jest
        konsekwencja pozornej zdrady SLD. Babranie miasta w tym g..... jest w
        najwyższym stopniu niemoralnie.

        • m.pampuch Re: Istotą tej rozmowy ma być przyszłość p. Walde 17.09.04, 23:39
          Nie jestem związany z żadną partią polityczną, nigdy nie byłem i nie zamierzam
          być. Jestem osobą wynajętą do pracy i wykonuje ją najlepiej jak potrafię.
          Zależy mi na miejscu, w którym żyje i mam jeszcze wiarę w ludzi. Niestety tacy
          jak Pan, a ma Pan pewnie więcej lat jak ja, odbierają wiarę w ludzi. Dopóki
          Prezydent Matusewicz jest niewinny będę jako rzecznik reprezentował jego i
          Urząd Miasta. Nie będę uciekał z tonącego okrętu jak "szczur" szukający i
          układający się teraz ze wszystkimi by zająć dobre miejsce w nowym "układzie".
          Wystarczy popatrzeć co się teraz dzieje w naszym politycznym światku. Nie
          jestem politykiem. Według mnie mimo trudnej sytuacji miasto ma swoją szansę na
          rozwój i wychodzi na powierznię. Czasami jak Pana czytam wydaje mi się, że to
          Pan bardziej babrze się w tym g... i zgadzam się z Panem to niemoralne.
          • sceptyk7 Re: Istotą tej rozmowy ma być przyszłość p. Walde 19.09.04, 02:49
            To znowu ja panie Pampuch.
            Mam przed soba wlasnie Wiadomosci Dnia i coz ja tam czytam!!
            - Cytujac artykul "Zycie nie jest slodkie":
            "Czy normalna praktyka jest skladanie wizyt zagranicznych bez wczesniejszego
            uzgodnienia terminu", Pan wiceprezydent Czapla odpowiada: "raczej
            nie.............." to mowi samo za siebie.
            Urzednicy z Esslingen upieraja sie (bezczelne typki) ze za wyzywienie i pobyt
            podczas pobytu w Esslingen Pana prezydena, rzecznika prasowego i kierowcy
            zaplacili ONI!!! (nie mozliwe bo przeciez prezydent i jego rzecznik rozliczyli
            ta delegacje)
            Kto w takim razie jest KLAMCA!!! Mr Pampuch czy tez ci niewdzieczni panowie z
            Esslingen.
        • kregi Skończmy tą dyskusje. 18.09.04, 09:52
          Myśle że to co można już powiedziec zostało powiedziane. Skończmy z atakami na
          rzecznika. On nie ponosi za to winny tak samo jak my wszyscy wykonuje uczciwie
          swoją prace i chce miec czyste sumienie. Zresztą znacie życie gdyby ktoś z
          waszych bliski został aresztowany też bronilibyscie go do końca takie życie.
          Polityka to ciezki kawałek chleba bardzo trzeba uważać z kim się przystaje,
          potem konsekwencje tego niestety sie ponosi.
          Ja na prezydenta Matusewicza nie głosowalem ale to co zrobił dla miasta przez
          tak krótki okres przyćmiewa całe poprzednie kadencje razem wzięte. I patrze na
          to oczami człowieka który przez lata jezdził ulicą 3-maja. Być może był to
          efekt wystąpienia z starych ukadów politycznych. Ale jedno wiem prezydent musi
          być młody i bez doswiadczenia partyjnego to pozwoli mu samodzielniej podejmowac
          szybkie decyzje.

          Pozdrawiam serdecznie
          • witoldk2 Re: Skończmy tą dyskusje. 18.09.04, 11:07
            Nie można w krótkim poście zawrzeć pełnej myśli. Oczywiście nie może być
            ataków na kogokolwiek. Przepraszam jeśli takie, czy inne zdanie sugeruje atak
            personalny. Tak naprawdę cenię postawę Marcina P. Rzecz w tym, że moim zdaniem
            Pan Waldemar powinien oddać urząd. Dać satysfakcję byłym kolegom i podjąć
            (wspólnie) wtedy rzeczywistą kampanię obrony autorytetu osoby.
            Najprawdopodobniej zapisałbym się do takiej grupy. Rzeczywiście, moja
            perspektywa oglądania spraw piotrkowskich, to długa perspektywa podparta
            doświadczeniem. A i język wypowiedzi - rysujący. Tak mam i ma to sens.
          • sceptyk7 Re: Skończmy tą dyskusje. 19.09.04, 03:14
            Kregi przeczytaj artykul "Zycie nie jest slodkie" w WD a potem wypisuj dopiero
            brednie w stylu "Skończmy z atakami na rzecznika. On nie ponosi za to winy tak
            samo jak my wszyscy wykonuje uczciwie swoją prace i chce miec czyste sumienie.
            To jest czlowiek niekompetentny i mowiac szczerze jest to zwykly OSZUST!!! ktory
            z prawda ma tyle wspolnego ile "skrzywdzony przez los Lew Rywin"
            Grunt to prawdomownosc prawda Mr Pampuch!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            P.S. Znajac zycie za chwile okaze sie ze jestem "oczerniajaca Waldemara M. i
            jego SUPER rzecznika IMPERIALISTYCZNA SWINIA"
            Z gory za swoje nieodpowiedzialne zachowanie mocno przepraszam.
            Lubu dubu, lubu dubu niech zyje nam prezes Concordii klubu Dariusz D. (pewnie
            nieliczni wiedza o co mi chodzi :)))))))
            Pozdrawiam tych NIESKORUMPOWANYCH (tzn. nielicznych :((((()
            • kregi Re: Skończmy tą dyskusje. 19.09.04, 08:59
              sceptyk czy ty wiesz na czym polega praca rzecznika ? Pracowałeś kiedyś w
              samorządzie ? Szczerze mówiąc ja jeszcze nie widzialem rzecznika który by
              działał na szkode swojego pracodawcy.Gwoli wyjasnienia To co mówi rzecznik to
              nie jest jego prywatne zdanie tylko to jest to co kazał mu mówić jego
              pracodawca.
              wiesz sceptyk7 bardzo cię ponosi uważam że prowadzisz swoją własną vendette.
              Naczytałeś się gazet i teraz czepiasz się rzeczy typu wycieczki wydatki urzedu
              miasta itd każdą dyskusje sprowadzasz do tego. Temat tego wątku był "Być albo
              nie być Matusewicza" Jak chcesz na ten temat powiedziec to prosze. Jak nie to
              otwórz sobie swoj wątek typu "wycieczki wydatki na kawe, odwiedziny" i tam się
              wyżalaj dowoli.

              Pozdrawiam.
              • karlov Re: Skończmy tą dyskusje. 19.09.04, 21:07
                Sceptyk, slowo poparcia. Bo jakos dziwnie duzo tu obroncow osadzonego Waldemara
                M.
                Poczekajmy na wyrok sadu.
                Bardzo dziwia mnie posty typu "NIEWINNY". Panowie recza niemalze glowa...
                Skad Wy mozecie wiedziec co robil Waldemar M.?
                Chodziliscie z nim przez caly czas? Do toalety tez?
                Patrzyliscie mu na rece?
                Panowie niezlomnej wiary opublikowali na stronie UM widomosc, ze Waldemar
                Matusewicz jest niewinny...
                Szkoda komentowac...

                A "Pan Panie Pampuch" wg mnie reprezentuje polityke "lubu dubu, lubu dubu(...)"
                Jesli sie myle to przepraszam i jestem pelen podziwu dla Panskiej wiary tudziez
                spalniania obowiazkow sluzbowych.
                Oby sie nie okazalo, ze byla to zwykla naiwnosc...
                Pozdrawiam
            • m.pampuch Re: Skończmy tą dyskusje. 20.09.04, 14:04
              Panie sceptyk7 występuje tu na forum jako Marcin Pampuch - rzecznik prasowy
              Prezydenta Miasta. Nie jestem anonimowy. Nie życzę sobie obelg i wyzwisk z
              Twojej strony pod moim adresem, tym bardziej, że Ty nie masz odwagi się pod
              nimi podpisać, a anonimowość daje Ci poczucie wielkiej odwagi w obrażaniu
              innych. Co do moich kompetencji, to ja śpię spokojnie, mam bardzo dobre
              wykształcenie, spory staż zawodowy i inne możliwości pracy. Natomiast Ty masz
              sceptyk7 spory problem ze swoją osobowością, nawet nick dobrałeś odpowiedni.
              Nie będę już z Toba polemizował bo funkcja, którą pełnie nie pozwala mi na to,
              a prywatnie nie chcę schodzić do Twojego poziomu. Dlatego pisz sceptyk7 do woli
              i obrażaj. Jeżeli natomiast sprawia Ci to przyjemność i swojego rodzaju
              ekstazę, to powinieneś skorzystać z pomocy lekarza. Pozdrawiam.
                • witoldk2 Być albo nie byc rady miejskiej 21.09.04, 11:58
                  Rozumiem fajerwerki obrońców pana Waldemara. Rozumiem, że w RM jest dużo
                  osobników umoczonych w źle rozliczane delegacje, ect. To pewne (nie omówione i
                  nie wskazane) zjawiska średniej marki osobników na urzędach. .Ale jest jeszcze
                  autorytet władzy. Ten winien być poza koterie, czy zagubienie biznesowo
                  towarzyskie. Jeśli w dzisiejszym głosowaniu RM nie wezwie Waldemara Matusewicza
                  do oddania funkcji, pokaże, że nie jest godna reprezentować zwykłych uczciwych
                  mieszkańców trybunalskiego grodu – starci społeczny (i tak już z lichy) mandat.
                  Ktoś musi przerwać coraz mocniej zalatujący dyktat. Jeśli tego nie zrobi, ta
                  świadectwo.
              • sceptyk7 Re: Skończmy tą dyskusje. 21.09.04, 23:50
                Panie Pampuch funkcja rzecznika raczej nie pozwala na anonimowosc :)
                O ile mi wiadomo to forum jest PO TO zeby wypowiadac sie z reguly anonimowo i
                nikt nie podpisuje sie w stylu "Stefan Kowalski lat 45, zonaty z dwojka dzieci i
                kochanka przy ulicy Sulejowskiej, jezdze maluchem z wyksztalcenia jestem murarzem".
                Proponuje zajrzec na inne fora dyskusyjne i ...... o dziwo tam jest podobnie!!!
                Moze Pan sobie tez wybrac nick np LAMER32 :))
                Chyba ze zorganizuje Pan spoleczne referendum "Zabronic anonimowych wypowiedzi
                na forum i czacie. Imperialistom i prowokatorom (a takze parowkowym
                skrytozercom) mowimy STANOWCZE NIE!!!"
                Gwarantuje poparcie Radia Maryja i .... Coloqueza :))

                Pozdrawiam
                • coloquez Re: Skończmy tą dyskusje. 22.09.04, 09:42
                  Chyba ze zorganizuje Pan spoleczne referendum "Zabronic anonimowych wypowiedzi
                  > na forum i czacie. Imperialistom i prowokatorom (a takze parowkowym
                  > skrytozercom) mowimy STANOWCZE NIE!!!"
                  > Gwarantuje poparcie Radia Maryja i .... Coloqueza :))

                  Bez komentarza... Szkoda gadać...
            • szch69 Re: Być albo nie być Matusewicza? 29.11.04, 20:35
              A wracajac do pytania kilwatera.



              Środa, 24 listopada 2004r.

              Prezydent Piotrkowa Waldemar Matusewicz święta i Nowy Rok spędzi w łódzkim
              areszcie. Wczoraj Sąd Rejonowy w Łodzi przedłużył jego tymczasowe aresztowanie
              do 9 lutego przyszłego roku.
              - Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i uznał, że dalsza izolacja
              podejrzanego jest niezbędna dla prawidłowego przebiegu dalszego śledztwa - mówi
              Grażyna Jeżewska z biura prasowego Sądu Okręgowego w Łodzi. - Oznacza to, że
              nadal istnieje obawa o mataczenie i wpływanie przez podejrzanego na zeznania
              świadków.
              Waldemar Matusewicz został zatrzymany 26 maja, a następnego dnia aresztowany.
              Najpierw postawiono mu zarzut przyjęcia co najmniej 42 tys. zł łapówki, a
              następnie rozszerzono go o oszustwo i przyjęcie drugiej łapówki w wysokości
              1.800 zł. Ponadto, w tzw. głównym wątku śledztwa, dotyczącym Funduszu Ochrony
              Środowiska, zarzuca się Matusewiczowi narażenie funduszu na stratę
              przekraczającą
              28 mln zł. Miał się dopuścić tych czynów w latach 1999 - 2000, gdy był
              marszałkiem województwa.

              Dziennik Łódzki
              • vinci2 Re: Być albo nie być Matusewicza? 29.11.04, 21:25
                Jeśli okaże się że W. Matusewicz jest niewinny będzie mógł wnieśc pozew
                przeciwko wymiarowi sprawiedliwości tak jak zrobił to Roman Kluska.
                Jestem ciekaw natomiast co będzie w przypadku gdy okaże się że jest winny.
                Główną kwestią jest tu oczywiście pobierane przez niego wynagrodzenie, czy
                będzie musiał je zwrócić (kwota w zasadzie niebagatelna biorąc pod uwagę fakt że
                m-cznie jest to ok. 10 tys. zł), czy też pieniądze te pójdą w "zapomnienie".
                • dnasmx Re: Być albo nie być Matusewicza? 29.11.04, 22:05
                  no to brawo dla naszego wymiaru sprawiedliwości. Może oni nie mają czasu go
                  przesłuchać bo mają wiele innych obowiązków, albo mają kilka innych zajęć i
                  trzymają go tak dla jaj, np przesłuchują go tylko przez godzinę tygodniowo żeby
                  się nie przemęczył. Ja to myśle że oni dożywotnio będą go przetrzymywali, albo
                  to taki spisek, że oni go niby wsadzili, a on tam na Smutnej ma apartament z
                  basenem i tak sobie czeka na przedawnienie :) to fajnie, że nasz wymiar
                  sprawiedliwości mając na uwadze dobro naszego miasta i wagę sprawy tak zaj..cie
                  szybko działa, ekspresowo .urwa. Niech mu przedłużą do grudnia następnego roku
                  ten areszt. Na jego miejscu też bym się do niczego nie przyznawał....jednym
                  słowem tragedia, co się w tym kraju dzieje. a jeszcze mnie te 1800 zł
                  rozbawiło - łapówka :) to faktycznie jak on takie łapówki bierze to niech go do
                  lochów wsadzą...
                  • m_acie_k Re: Być albo nie być Matusewicza? 30.11.04, 20:32
                    Jeszcze jedna rzecz jest zabawna, prawnik Pęczaka miał się odwołać, aby
                    zwolnili jego klienta z aresztu... No jakby Go wypuścili, to by były dopiero
                    JAJA..... Ale nic taki kraj jacy rządzący...

                    I taka jedna sprawa, nie pamiętam już dokładnie ile na początku zarzucano
                    zdefraudowanej kasy Matusewiczowi z WFOś, ale teraz kwota 24 mln Naszego
                    Prezydenta i 42 mln Pęczaka, wydają mi się:
                    1. nie proporcjonalne do czasu aresztowania tych dwóch obywateli
                    i 2. nie proporcjonalne do roli każdego z nich, odczytywanej z nagłośnienia
                    poszczególnych postaci...

                    Ode mnie, dla forumowiczów (poza Vinci2(nikogo nie dyskryminuję ale wiem że Ty
                    nie wierzysz, więc dalszego ciągu radzę nie czytaj...)), może wielu z was już
                    myślało o tej możliwości, ale według mnie rozwiązanie, jakim byłyby działanie
                    władz łodzi na nie korzyść Piotrkowa, staje się co raz bardziej
                    możliwe...NIESTETY...
                    • kilwater3 Re: Być albo nie być Matusewicza? 01.12.04, 00:13
                      Szanowny m_aci_k-u, taki kraj jacy obywatele, wszak to ty i ja wybieramy
                      rządzących, a nie odwrotnie. Myślę, że w wielu krajach bardzo bliskich naszemu
                      geograficznie, tacy ludzie jak Ci dwaj ze Smutnej, nigdy nie zostaliby wybrani
                      w powszechnych i wolnych wyborach nawet na dozorcę. Niestety w naszym kraju
                      jeszcze długo przyjdzie nam czekać na takie standardy które wykluczą z życia
                      publicznego ludzi podejrzanych przez prokuraturę o malwersacje finansowe
                      popełnione na publicznych pieniądzach. Długo będziemy czekać dlatego, że to
                      opinia publiczna powinna domagać się takich standardów. Czuje potrzebę poznania
                      całej prawdy w tej sprawie nie dlatego, że nie zgadzam się z przekonaniami
                      politycznymi tego czy innego polityka, ale dlatego, że sprawa dotyczy moich
                      pieniędzy. Jeśli ludzie rządzący nie zdają sobie z tego sprawy, że kradnąc
                      pieniądze publiczne, wyciągają je z kieszeni każdego obywatela, to surowa i
                      nieuchronna kara powinna ich od tego odstraszać.
                      Pozdrawiam
                • m.pampuch Prezydent nie pobiera wynagrodzenia 30.11.04, 09:15
                  Prezydent Miasta Waldemar Matusewicz nie pobiera od maja 2004 r. żadnego
                  wynagrodzenia z Urzędu Miasta. Po ewentualnym uniewinnieniu Urząd Miasta nie
                  nie wypłaci zaległych pensji, prezydent będzie mógł jedynie zwrócić się do
                  Skarbu Państwa o wypłacenie odszkodowania. Dotychczasowa (do maja2004) pensja
                  Pana Matusewicza wynosiła 5.885 zł netto.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka