Co my maluczccy możemy?

17.09.04, 23:34
Ano nic nie możemy. Tylko sobie tutaj pogadać. Do napisania tej gorzkiej
konkluzji skłania mnie drobna historia, właściwie uboczny wątek w poście "
przebudowa jezdni pod nowym wiaduktem". Otóż pisząc tam o przyczynie
znieczulenia kierowców na znaki drogowe ustawiane przez ekipy remontowe
zaryzykowałem stwierdzenie, że nie są przestrzegane bo często gęsto przez
wiele dni nie są usuwane i ostrzegają przed nie wiadomo czym chociaż roboty
już dawno zakończone. Dnia 20.08.2004r.w piśmie skierowanym do Miejskiego
Zarządu Dróg i Komunikacji wspomniałem o takim podwójnym znaku ( uwaga roboty
drogowe, uwaga zwężenie jezdni) stojącym na ul. Grota - Roweckiego od
zakończonego w połowie lipca remontu nawierzchni. I co? I nic. Który z
kierowców przejeżdżający tamtędy dzień w dzień wzmagał swoją uwagę?Żaden. Bo
żadnych robót drogowych już dawno tam nie ma. Liczyłem,że kierownictwo ...
zareaguje i znak uprzątnie.
Wolne żarty. Więc stał sobie znak i stał a że był przyczepiony do słupa
drutem miedzianym to najpierw skradziono jedną wiązkę mocującą przez co znak
się przechylił a potem drugą co spowodowało że się przewrócił i leżał biedak
na jezdni ( 15.09.2004r). Może nawet któryś z kierowców na niego najechał?
Nie wiem. W końcu ktoś go zabrał. Służby drogowe? Przypuszczam,że wątpię. A
ile kosztuje taki znak? 100zł ? 150? Razy dwa bo to dwa znaki były plus
metalowa tyczka. Kto ma za to zapłacić? Podatnicy???
Ktoś poniesie karę? Hahahahaha.
Pełna wersja