lukasz.glowacki
27.09.04, 17:06
Witam.
Z niewielkiego dystansu chciałem pochwalić nową inicjatywę piotrkowskiego
magistratu - załatwianie spraw przez Internet. Podszedłem do tego sceptycznie,
ale skorzystałem z formularza znajdującego się na stronie. Wypełniłem go i
wysłałem. Spodziewałem się odpowiedzi za 2-3 dni. Ale przyszła następnego dnia
rano - urzędnik (podpisana była szefowa komórki, do której pisałem) nie tylko
potwierdził przyjęcie wniosku, ale też wyjaśnił jakie dokumenty muszę zabrać
ze sobą, ile wynosi opłata skarbowa, o której i gdzie mogę się zjawić.
Poprosiłem jedynie o zmianę godziny. Skutecznie. Bez użycia telefonu...
Przyjechałem do Piotrkowa, wszedłem do wskazanego pokoju i załatwiłem sprawę.
To naprawdę duży plus dla magistratu.
Jest jednak pewien minus. Otóż na drzwiach pokoju nie było żadnej informacji,
że można się umawiać na konkretną godzinę. Najpierw zatem grzecznie stanąłem
na końcu długiej kolejki, która zmierzyła mnie złym wzrokiem po moim pytaniu,
na którą godzinę są umówieni. Nie mogłem jednak czekać, zadzwoniłem zatem pod
numer telefonu znajdujący się w gablocie. Pani wyjaśniła mi, że można wejść
bez kolejki. Wszedłem. Jeszcze raz w środku zapytałem, czy można. Po chwili
jednak do pomieszczenia weszła zażywna pani, która była łaskawa zrobić mi
awanturę, że wchodzę bez kolejki. Ustąpiłem jej miejsca, bo pełna była
świętego oburzenia, że kto to słyszał umawiać się na godzinę, skoro zawsze się
stało w kolejce.
Myślę, że magistrat mógłby pójść za ciosem i nieco szerzej (np. na drzwiach
szczególnie strategicznych pokojów) informować mieszkańców o możliwości
umawiania się na konkretną godzinę. Bo jeśli ktoś się wczyta w informacje
wiszące w gablocie, to dowie się, że nie tylko przez internet, ale także
telefonicznie można ustalić termin wizyty. Sądzę jednak, że większość ludzi po
prostu tego nie wie.
Mimo wszystko jednak duży plus. Gdyby nie ta procedura chyba musiałbym wziąć
urlop, żeby załatwić banalną sprawę...