zorro2
04.03.05, 20:41
Drodzy Mieszkańcy!!!
W maju 2004r. wzywaliśmy Was do otwarcia oczu. na matactwa i złodziejstwa
ekipy Waldemara Matusewicza. Obecnie prosimy o nastawienie uszu na kolejne
słowa prawdy.
Przed aresztowaniem Prezydenta Piotrkowa Tryb pisaliśmy o grupie cwaniaków i
złodziei, którzy wraz z Matusewiczem przybyli ograbić nasze miasto. Tą bandą
oszołomów dowodzi zięć Pana KANTORSKIEGO - właściciela firmy „ROKA" - Witold
Maćkowiak („Książe Witold").
Ten emerytowany UB-ek, reprezentujący Regionalną Izbę Gospodarczą (R1G) oraz
aktywnie działający w Stowarzyszeniu na Rzecz Rozwoju (ROZBIORU) Piotrkowa,
stawia sobie za cel rozgrabienie całego piotrkowskiego majątku (główny atak
skieruje na MZGK - Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej). W rzeczywistości
„Książe Witold" to mały człowieczek, któremu nie ufa nawet własny teść, co
wyraźnie widać w strukturze majątkowej firmy ROKA, w której Maćkowiak jest
tylko pseudodyrektorzyną, a prawdziwe uprawnienia posiadają P. Kantorski i
Jego córki. W efekcie FACECIK ten, nie mogąc zrealizować się w firmie swojego
TEŚCIA, wymyślił sobie że zostanie drugim KULCZYKIEM i będzie trząsł
Piotrkowem Trybunalskim. Jego ciemne interesy to świetny materiał dla ABW.
Banda „Księcia Witolda" występująca pod szyldem Stowarzyszenia na Rzecz
„Rozwoju" Piotrkowa (SnRRP) działa, jak dobrze zorganizowana mafia. W dniu 26
maja, kiedy zamknięto pierwszego złodzieja Piotrkowa - Waldemara Matusewicza,
na krótki czas stracili pewność siebie. Jedynym ich oparciem, w tych trudnych
miesiącach, był Andrzej Czapla, który został Wiceprezydentem na polecenie
Maćkowiaka. Czapla, jako posłuszny piesek, skwapliwie realizował i nadal
realizuje złodziejską misję Maćkowiaka.
Stowarzyszenie na Rzecz „Rozwoju" Piotrkowa, które nie ma szczęścia w polityce
najpierw
wylansowało Prezydenta - ZŁODZIEJA. W momencie Jego aresztowania szybko
odcięło się
od swojego TOWARZYSZA - MATUSEWICZA i postawiło na nim krzyżyk. Później
stracił mandat
radnego Ich jedyny reprezentant w Radzie - Paweł Załoga. Nie popisali się
również Radni - I. Szarlej
1 J. Marusiński, przygarnięci przez Stowarzyszenie w trakcie trwania kadencji.
Wobec tego Stowarzyszenie, nie mając własnych reprezentantów w postaci
prezydenta ans radnych, postanowiło doprowadzić do rozpadu samorządu
piotrkowskiego.
Pierwszym krokiem w tym kierunku jest odwołanie prezydium Rady Miasta. Drugim
- świadome 1 kłamliwe oczernianie w szmatławej gazecie Tomasza Stachaczyka
(przez członków Stowarzyszenia i jego Rzecznika - Pawła Lareckiego) działań
Rady Miasta. Tej brutalnej krytyce nie poddaje się jedynie „prześwietnych"
radnych, idących ręka w rękę ze Stowarzyszeniem. Są to: I. Szarlej - skazany
wyrokiem sądu za malwersacje, J. Marusiński - który zdefraudował 123 000,00 zł
(sto dwadzieścia trzy tysiące zł) dotacji przeznaczonej na rzecz piłkarek
ręcznych i P. Załoga - który traci mandat radnego za wykorzystywanie funkcji
publicznej dla celów prywatnej działalności gospodarczej.
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Piotrkowa jest organizatorem referendum
dotyczącego odwołania prezydenta miasta i rady miasta. Pamiętać jednak należy,
że P. Paweł Załoga - Szef wspomnianego Stowarzyszenia głosował przeciwko
inicjatywie Rady Miasta dotyczącej przeprowadzenia referendum. Wówczas okazało
się na czym tak naprawdę zależy Stowarzyszeniu na ROZBIORZE Piotrkowa!
Organizacja ta jest zainteresowania wvłączme wprowadzeniem do nowej Rady
Miasta „ swoich łudzi" którzy będą jedynie „maszynką do głosowania" w rękach
Pana Maćkowiaka i innych pseudobiznesmenów. „SUPERPREZYDENT" Witold publicznie
oświadczył, że KUPI sobie wyborców i będzie miał SWOJĄ RADĘ, która będzie
tańczyć, jak On jej zagra.
Oby nigdy się to nie stało !!!
Otwórzcie zatem szeroko oczy i uszy na prawdę i pomyślcie co będzie gdy taki
scenariusz zostanie zrealizowany?!