Gość: colo
IP: 195.117.14.*
08.07.02, 12:36
To co się dzieje teraz z Piotrcovią, to więcej niż żenada. Ptak snuł
wielkomocarstwowe plany dopóki, dopóty w Piotrkowie nie pojawiła się komisja z
PZPN mająca zbadać stan techniczny stadiony w al. Sikorskiego. Gdy okazało się,
że nie spełnia on minimalnych wymogów (brak 300 fotelików i ogrodzenia) zaczęły
się schody. Najpierw były pomysły z pomocą ze strony zarządu miasta (ci
wyrazili brak jakiegokolwiek zainteresowania), później były plany rozgrywania
meczów na wyjazdach, w Radomsku, Opocznie i kto wie gdzie jeszcze. Dzisiejsza
prasa spekuluje, że Ptak chce w ogóle zrezygnować ze sponsorowania Piotrcovii.
A wszystko rozbija się o kwotę 60.000,- zł. (za z Przeglądem Sportowym). Cóż
kwota jest mało oszołamiająca, powiem szczerze, że myślałem o sumach dużo, dużo
wyższych. Ale skoro suma 60.000,- zł ma być barierą nie do pokonania, to sorry
ja czegoś nie rozumiem. O co tutaj chodzi. Z jednej strony nie nie dziwię się
miastu, że nie chce dawać pieniędzy na obiekt należący zupełnia do kogoś
innego, ale wszyscy pamiętamy, że już raz miasto wypięło się na Piotrcovię.
Teraz widocznie też klub ten mają w tyłkach. Mam tylko nadzieję , że ludzie
będą o tym pamiętać przy okazji nadchodzących wyborów. Dla pana Pola i spółki
ważniejszy jest pan Bujakowski i zespoły Big Kayk i Scat. CI to dopiero
rozsławią Piotrków.....