felczerzyna
26.10.05, 01:17
Występowała z Breakoutami na deskach Domu Kultury w 1968 roku. Do dziś ściska
mnie coś w gardle na wspomnienie tamtego koncertu. Na scenie stała pierwsza w
PRL, przywieziona przez zespół za pieniądze z klubowych występów w Holandii
aparatura nagłośnieniowa Marshall. Tadeusz Nalepa nieruchomo stojący z
gitarą, Józef Hajdasz na bębnach, już nie pamiętam kto jeszcze i ona, w
skandalicznie krótkiej mini, z niesamowitym głosem. Śpiewała "Wyspę".
Miro kochana, żegnaj, do zobaczenia, na... drugim brzegu tęczy.