p. Kowalczyk i p. Ireneusz do p. Maćkowiaka

27.10.05, 15:05
kowalczyk.info.pl/articles.php?id=99
OŚWIADCZENIE
Działalność pana Witolda Maćkowiaka, polegającą na ustalaniu nicków oraz na
opublikowaniu Listu do gazety >>>tu<<<
traktuję jako niezręczność podyktowaną emocjami. Poniżej zamieszczam, mój
komentarz do Listu, którego, obecnie, nie mam zamiaru upowszechniać w innych
środkach przekazu.

Panu Witoldowi Maćkowiakowi i jeszcze nie ujawnionym nickowcom, do sztambucha.

W Tygodniu Trybunalskim nr 42/2005 można zapoznać się z listem do redakcji, w
którym to liście pan Witold M wyraża zadowolenie z przeprowadzonego (kilka
miesięcy) dochodzenia w spr. podanych przez pana Maćkowiaka, wybranych nicków
z forum „gazety.pl".

Sprawa dotyczy powstającej powoli acz konsekwentnie praktycznej realizacji
społeczeństwa obywatelskiego - debaty publicznej. Internet to dobre miejsce
nieskrępowanej wymiany opinii, poglądów, ocen. Z tego powodu należy robić
wszystko, aby ta forma publicznej debaty mogła się rozwijać. Aby sprawa nrAG-
..., RSD-...../05 mogła przynieść społecznie pozytywny wynik, nie może
realizować jednostronnego punktu widzenia. Osobą szczególnie poszkodowaną w
internetowym forum "gazety.pl" nie jest tylko Witold Maćkowiak, (co wynika z
listu do TT), jest nim na przykład Witold Kowalczyk. Poszkodowani w
tej „debacie” to przede wszystkim przeciwnicy referendum. Przy tej okazji
jest pytanie do "Agory SA”, dlaczego popełniła wykroczenie polegające na
dopuszczaniu chamskich postów na forum "gazety.pl" Dla sprawiedliwości,
należy zdać sobie sprawę z faktu, że to strona tzw. "referendowców"
uruchomiła spiralę internetowego i nie tylko - chamstwa.

Do meritum.

Z początkiem 2005 roku, Pan Witold Maćkowiak postanowił bocznymi drzwiami
(referendum) dotrzeć do prywatnie niezagospodarowanego biznesu, jaki można na
samorządzie robić. Osoba, ze zdecydowanie innym niż Samorząd doświadczeniem,
podjęła działania, których celem miało być realizowanie się w Samorządzie.
Nie mogłem przejść nad tym bez reakcji. Pan, bowiem, zdążył pokazać w
praktyce jak rozumie i jak realizuje formy wpływania na decyzje. Pokazał
także jak niesamodzielni ludzie z jego środowiska, pełnią funkcje w
Samorządzie. Nie przeszedłem - www.kowalczyk.info.pl , www.mojpiotrkow.pl....

Pana Witolda Maćkowiak i jego sztabowców, (w tamtym czasie) ich próba
zdobycia Samorządu - zwyczajnie przerosła. Energia zużyta na, miesiące
przygotowywań do "akcji" została, jak balon zbytnio nadmuchany, przekłuta
szpilką braku zaufania odpornych... Jak wiadomo wydostające się powietrze z
przebitego balonu wywołuje huk, w naszym przypadku wywołało szum. Wydawać by
się mogło, że niektórym do tej pory szumi. Duma (w swoisty sposób rozumiana,
nie przydatna w publicznej służbie) jednak została i dobrze.

Reasumując.

Żeby badanie i upublicznienie sprawy internetowego wydarzenia z czasu
piotrkowskiego referendum, dobrze wpłynęło na poziom i kondycję lokalnej
publicznej rozmowy, należy zbudować nowe forum, które będzie szanowane.
Internetowa debata, która już odbyła się, wiele powiedziała o lokalnych
osobach i środowiskach, ambicjach i ich konsekwencjach dla mieszkańca i
wyborcy. Pan Witold Maćkowiak, zlecając poszukiwania, pisząc list do TT,
także dał świadectwo - materiał do wykorzystania w kampanii do Samorządu.

Witold K

Piotrków Trybunalski, 25 października 2005

Ciąg dalszy...
Są nowe dobre elementy post referendowego „rykowiska” w nr 43 TT (z 27.X.
2005) można poznać kolejne nazwiska osób, które obrażano. To dobry kierunek.
Należy jednak uważać, aby sprawa nie została wykorzystana do słynnego okrzyku
drobnych złodziejaszków, którzy okradając przechodnia z komórki z krzykiem
łapać złodzieja, oddalili się z łupem.

komentarz[1] |

Komentarze do "Oświadczenie"

Zapoznałem się... - 2005-10-27 13:40:44
Zapoznałem się z problematyką panie Witoldzie i co, według mnie, z niej
wynika. 1. źle, że Rada miasta sama nie wystąpiła zaraz po referendum o
ustalenie danych internetowych dyskutantów – jeszcze może to zrobić 2.
uważam, że pan Witold M zlecając dochodzenie kierował się urażonymi
ambicjami, a nie chęcią uregulowania sprawy na przyszłość 3. w nr 43 TT
znajdujemy tekst na ten temat (Wolność słowa, a odpowiedzialność za słowo)
insygnowany znakiem graficznym i podpisany – rzecznik stowarzyszenia.
Chyba to próba zmiany oblicza jakie wywołał pan Witold M swym listem do
redakcji TT. Pan Witold M jest członkiem tej grupy, która występuje w TT pod
znakiem graficznym i to oni przeprowadzili referendum. Jeśli tak, to próbują
chronić swego kolegę (po średnio sensownym jego liście do redakcji) wskazując
osoby z nimi powiązane. Myślę, że dobrze się dzieje. Pojawianie się nazwisk w
tej sprawie może spowodować społeczne zainteresowanie się i upublicznienie
piotrkowskich spraw. Ireneusz
autor: ~Ireneusz




    • zewa9 Zorro2 = Witoldk2 = Pasternik1: Retrospekcja 1 28.10.05, 12:19
      No kolego Witku, owszem było trochę przekrętów tym Autor: zorro2 Data:
      04.06.05, 08:41
      Zaczynając od twojego teścia, Kantorskiego przez Adama Banaszczyka,
      AndrzejaMatuszewskiego. Ty chyba też nieźle się urządziłeś, nie tylko u teścia.
      Może jużczas zacząć podawać np. numery działek, jakie dla przykładu uzyskał,
      główniepoprzez dobre układy Adam Banaszczyk, przedstawić analizę, jak by
      dochody gminywyglądały gdyby te działki zostały sprzedane na zewnątrz. Jakie
      firmy chciałysię lokować w Piotrkowie i kto przeszkadzał. Ale to wszystko to
      nic, jak chodzio największy przekręt, który chciałeś urządzić przy okazji
      referendum. Tu myślę,źle się stało, bo gdyby udało wam się radę odwołać, to
      musielibyście ujawnićludzi na listach do nowej rady. Byłoby fajnie, oj byłoby.
      Jeśli pierwszychbyście schowali a do rady wystawili drugi garnitur to zapewne
      takichintelektualistów jak Szarej, Marusiński Załoda czy Dzwonnik. To
      towarzystwozapewne zakałapkupciało by się w waszych interesach. W każdym razie
      przekręt wamnie wyszedł. Ale widzę, że jesteś dobrej myśli, ja też.

      To jest ciekawy przypadek. Autor: zorro2 Data: 21.05.05, 11:08
      To jest ciekawy przypadek.Swego czasu kolega koledze postanowił odstąpić
      kolejną dobrze ułożoną działkę.Koledzy to Andrzejek Pol i Adaś Banaszczyk –
      dużo interesów zrobili. TemuAdasiowi trzeba kiedyś przyjrzeć się bliżej. A było
      tak. Władze postanowiłyuporządkować teren po Domu Rolnika. Wywalono z hukiem
      targowisko, wyłożono dużepieniądze aby przenieść je w inne miejsce. Po co, po
      to aby Adaś miał terenu iletyko sobie życzy. Co niektórzy zapewne pamiętają jak
      wywalano targowisko.Adamowi Banaszczykowi jak do tej pory dobrze szło. Ubeki na
      kierowniczychstołkach w Dreherze, kolega Andrzej Pol na prezydenckim stołku.
      Inny AndrzejCzapka (choć nie tylko) zabezpieczali okoliczności koteryjno
      towarzyskie. Szłojak trzeba. A tu okazało się, że Biedronka (sklep spożywczy)
      nie ulega sugestiom, groźbom. I stop. Banaszczyk przegrał z Biedronką i teren
      nie jest doruszenia – do czasu kiedy umowa Biedronki o teren nie ulegnie
      wygaszeniu. Pytanie co będzie. Będzie to co podyktuje aktualna sytuacja na
      rynku. I to cozrobią ze sprawą wolne media, jeśli takie mamy. Jeśli nie mamy to
      poczekamy.Proste.

      Re: WYBACZCIE - Spóźniony akt skruchy niewiernego Autor: zorro2 Data: 13.05.05,
      12:26
      Kolego przeklęty Matusewicza przy przekrętach pionków typu Dzwonnik, Załoga
      ajuż Maćkowiaka, Bnaszczyka czy Matuszewskiego to dziecinada.

    • zewa9 Zorro2 = Witoldk2 = Pasternik1: Retrospekcja 2 28.10.05, 12:22
      Re: Nie jest aż tak żle o to ulotka jaką znalazłe Autor: zorro2 Data: 04.03.05,
      20:42
      Na referendumO referendum mówią dziś wieleznajomi, bliscy i
      przyjaciele...„Iść? Może nie iść? Co robić? Wiecie?" Tygrys jak pająk swe sidła
      plecie...Jednak z uporem nie widzi wątku: to Jego gady" nie są w porządku!
      Oczerniać innych - nietrudna sztuka... Tylko dlaczego daleko szuka? Po
      copazurem innych zagarnia? Przecież najciemniej jest pod latarnią...Gdy
      zrezygnują ci oskarżeni to nasza rada wnet się odmieni.I będzie działać - wszak
      to rzecz jasnaku pożytkowi ludu i miasta.Dlaczego zatem to referendum? Czy ma
      uzdrowić jak Tantum Verdum miasto i radę,która niewinna? Oj! Tu przyczyna jest
      zgoła inna...Widzi już tygrys w tym interesy,by czerpać kasę z nie swojej
      kiesy...Wiesza bilbordy, obraża ludzi.Niech nas to wszystkich wreszcie obudzi!
      Niech raz pomyśli mieszkaniec miasta:komu opłaci się taka farsa?!Po co te
      cyrki, nawoływania?Kto widzi korzyść w takich staraniach?Leczcie się sami
      wilku, tygrysie! Do urn nie pójdę, bo nie chce mi się!

      Re: Nie jest aż tak żle o to ulotka jaką znalazłe Autor: zorro2 Data: 05.03.05,
      10:43
      No to jak wykolegował Cię teść czy nie wykolegował. Ulotkę znalazłem, pod
      drzwiami


      Re: CISZA Autor: zorro2 Data: 05.03.05, 13:40
      no nie bratku, tak nie będzie.Zarządzasz ciszę ale sam nie zamykasz się. Jak
      tow końcu jest olał cie teść czy nie. Bo jeśli twoja najbliższa rodzina Ci nie
      ufato jak mają Ci ufać inni. Jeszcze raz informuję, żę ulotkę znalazłem pod
      drzwiami.

      Re: ANDRZEJ POL, były prezydent Piotrkowa Autor: zorro2 Data: 25.02.05, 06:49
      Za dziadki które w pokrętny sposób sprzedawał koledze banaszczykowi z dreshera

      Re: ANDRZEJ POL, były prezydent Piotrkowa Autor: zorro2 Data: 24.02.05, 14:29
      ostatnio zajął się produkcją kaszanki dla Ukraińców

    • zewa9 Zorro2 = Witoldk2 = Pasternik1: Retrospekcja 3 28.10.05, 12:28
      Re: Czy były ESBEK powinien prowadzic telewizję? Autor: zorro2 Data: 24.02.05,
      14:18
      tacy robią referendum, jest ich tam pełno

      Re: Stowarzyszenie na rzecz ROZBIORU Piotrkowa Autor: zorro2 Data: 22.02.05,
      19:50
      No cóż trzeba wziąć hydrę za łep. Główny rozgrywający to
      zięć „właścieciela”Roki firma byłych ubeków, jest tam dyrektorem. To były
      emerytowany (w wiekuczterdziestu kilku lat) żołnierz LWP. Na forum występuje
      pod kilkoma nickami.głównie jako tygrys. Widać nie ma w tym stowarzyszeniu
      szczególnych osobistościbo dominuje tam w sposób zdecydowany, a jest mocno
      przeciętnym gościem. Rokawymaga szczególnego zainteresowania, (choć nie tylko).
      Zwłaszcza powiązań winstytucjach, które oddają Roce część swych budżetów.
      Dokładnie Roka w tychfirmach realizuje sprzątanie, pilnowanie ect. robi to na
      konto budżetu państwa,Pefron. Towarzystwo zagalopowało się i chce dokupić
      samorząd, bo tam sąpieniądze - w szkołach, przedszkolach a przede wszystkim w
      MZGK. Nasz bohaterzamiast zająć się remontem kamienicy na starym mieście, to
      swym działaniempomniejsza pozycję Roki na rynku i to jest pozytywna sprawa.
      Myślę, że należyzbierać informację na temat piotrkowskiej komuny, jej powiązań.

      Re: Wraca Prezydent Matusewicz!!!!!!!!!!!!!!! Autor: witoldk2 Data: 02.03.05,
      17:03
      Jeśli podziękuje za „współpracę” jak to nazywamy stowarzyszeniu na
      rzeczrozbioru miasta, to stanie przed nową szansą.

      Autor: witoldk2 Data: 24.02.05, 07:33
      mojpiotrkow.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=527

      No nie, dzieją się rzeczy nie bywałe.

      Nie mogę nie zabrać głosu, rzecz dotyczy ostatniego okresu przed referendum w
      sprawie odwołania Rady Miejskiej. Aby nie było wątpliwości, towarzystwo z pod
      znaku Stowarzyszenia na rzecz rozwoju Piotrkowa, wykorzystując sytuację z panem
      Matusewiczem, chce dobrać się do samorządowego żłobu. Pisałem już na ten temat
      w sposób wyczerpujący, (www.kowalczyka.of.pl) www.mojpiotrkow.pl , niestety
      muszę ponownie zabrać głos.Choć w swych tekstach wskazywałem okoliczności,
      jasno określiłem swój stosunek do sprawy, to po cichu miałem nadzieję, że jakaś
      nowa miotła przydałaby się w naszym mieście. Na pewno nie może być to zespół
      spod znaku organizatorów referendum, ale ferment który wywołali, mógł być
      dobrym zaczynem, pod rzeczywistą kampanię do V kadencji, która zaczyna się w
      2006 roku. To co towarzystwo wyczynia na: forum Gazety.pl i w mieście,
      przyrównując swoje interesy do pomarańczowej rewolucji z Ukrainy, powoduje
      oburzenie w najwyższym stopniu. Jak można obecną sytuację z Piotrkowa
      Trybunalskiego przyrównywać do sytuacji u naszych sąsiadów, przybierać ich
      kolorystykę. To jest oburzające! Urząd Kontroli Skarbowej, przy okazji zapytuję
      skąd towarzystwo ma pieniądze na dziesiątki metrów kwadratowych referendalnego
      oszustwa – bilbordy. Starałem się rozumieć, ludzi mamony, którzy zobaczyli
      okazję i ją wykorzystują. Tak to już bywa, że zawsze najpierw dobrze lokują się
      domy publiczne i pralnie pieniędzy, a potem powstaje wolny rynek. W Piotrkowie
      jednak przekroczono wszelkie obyczaje i statystyki. Poziom rozmowy, jaka w ich
      wydaniu odbywa się na forum Gazety.pl to ... . Mało, Ci panowie mają przemożną
      ochotę wejść do lokalnego parlamentu – Rady Miejskiej. Ich nie interesuje
      naprawa Rady, ich interesuje raczej jej zdobycie. Gdzie jest piotrkowska opinia
      publiczna, co w tej sprawie robi monopolista na rynku lokalnych mediów? Mamy
      (zapewne niektórzy z przerażeniem), możliwość zobaczyć i zrozumieć prawdziwe
      oblicze postkomuny. Może teraz zrozumiemy w jaki świecie towarzystwo przez te
      wszystkie lata III RP żyło. Podam przykład afery tzw. kieleckiej oni do dziś
      nie bardzo wiedzą o co prokuraturze chodzi i odgrażają się. Ja to nazywam
      WYRODNE DZIECI III RP.
      Witold Kowalczyk, 23 luty 2005

    • zewa9 Zorro2 = Witoldk2 = Pasternik1: Retrospekcja 4 28.10.05, 12:32
      Re: Cecylia Adamska - fraszka "Wielka gratka"
      Autor: witoldk2 Data: 25.02.05, 06:58

      Pani Alicjo, tak mi przykro wykorzystali Panią
      Witold Kowalczyk

      Re: Stowarzyszenie na rzecz ROZBIORU Piotrkowa Autor: witoldk2 Data: 23.02.05,
      19:28

      Upss. Napisałem tekst o "wyrodnych dzieciach III RP" ale wyobrażałem sobie,
      zeowi, tak w kraju jak i nasi będą mięć szanse. Spełniają przecież
      pewnąwstydliwą rolę, taki los. Rozumiem, że przegięli próbą wejścia
      bocznymidrzwiami do Samorządu i że za to należy im się stosowna riposta.
      Owszempopieram. Każdy musi znać swoje miejsce w szeregu. Porządni, bo tacy są
      wstowarzyszeniu, macie właśnie dobrą okazje odejść i przystąpić do tych,
      którzynie dali się zmanipulować, jest ich więcej.

      Re:Witold M, u licha, zdecyduj się na jeden login
      Autor: witoldk2 Data: 13.02.05, 10:41

      Witold M, u licha, zdecyduj się na jeden login i tak trzymaj bo sam się
      pakujesz na minyW związku z tym, że moje imię jest tu przywoływane chcę
      wyjaśnić o co mi chodzi z przygotowaniem miękkiego lądowania w Piotrkowie III
      RP. Jak chodzi o skorumpowanie piotrkowskich środowisk przez postkomunę, to już
      kiedyś to powiedziałem. Swoją wiedzą na ten temat służę ABW. Nie jestem, nie
      byłem konfidentem i nie będę. To nie moja sprawa. Jako mieszkaniec, który oddał
      swojemu miastu 25 najważniejszych lat swojego życia, po stronie
      antykomunistycznej nie mogę obojętnie patrzeć na piekło, które jest budowane.
      Choć u moich znajomych na weselach nie pojawiają się koperty z kartką gazety
      miast pieniędzy, to problem widzę. Sam też widzisz jak u twoich znajomych na
      pogrzebach pojawiają się napisy czy hasła. Nic nie jest warte wasze papierowe
      zabezpieczenia, jesteście skazani. Tyle tylko, że będzie to miało konsekwencje
      dla lokalnej społeczności w postaci plotek, cierpienia jednostek uwikłanych w
      wasze pieniądze. Mam pytanie czy to jest nieuchronne i czy można tu coś zrobić.
      Co na to magister Kwaśniewski czy ministrant Miller.

      szprota
      Autor: witoldk2 Data: 19.01.05, 10:05

      Szprota dlaczego usunęłaś mój tekst w spr. referendum ?

      Re: Stowarzyszenie na rzecz ROZBIORU Piotrkowa
      Autor: pasternik1 Data: 23.02.05, 09:31

      Bardzo dobrze piotrkowską rzeczywistość pokazuje porównanie ujawnionej w 1995
      rw prasie, lokalnej listy esbecji z listą zarejestrowanych w UM firm i
      zwłaszcza kierownictw w tych firmach. To dobry materiał.


    • zewa9 Zorro2 = Witoldk2 = Pasternik1: Retrospekcja 5 28.10.05, 12:36
      Re: Sytuacja przed referendum
      Autor: pasternik1 Data: 14.02.05, 16:38

      Spokojnie, należy chodzić na wybory, ale nie na referendum w Piotrkowie 6
      marca. Dlaczego, ano dla tego, że ponad 50 % naszych mieszkańców nie poszła na
      wybory samorządowe. Teraz pójdzie!! No nie pójdzie. Szemrane towarzystwo
      ogłasza referendum dla swoich celów, nie dla demokracji. O tym należy mówić
      przy okazji referendum. Proszę znaleziony w internecie tekst z którym zgadzam
      się kowalczyka.freefronthost.com/articles.php?id=69Nie pójdę na referendum!! -
      6 marca 2005
      Niebywałe. Od zarania III RP na wszelakie wybory chodziłem, czasem po to aby
      oddać głos nieważny, ale chodziłem. Nie miałem dobrego zdania o tych, którzy na
      wybory nie chodzili. To na nich zganiałem niepowodzenia. Niepowodzenia
      wynikające ze zbyt małej reprezentacji we władzach, różnego szczebla. Zjawisko
      abstynencji wyborczej w III RP zbudowało większą niż to było za PRL przepaść
      między My a Oni. Moja postawa obywatelska dryfowała, coraz bardziej rozumiałem
      tych, którzy na wybory nie chodzą. To co się dzieje w Piotrkowie Trybunalskim,
      moim mieście, mieście któremu oddałem całe swoje dorosłe życie (co najmniej 25
      lat - jestem człowiekiem Solidarności), przygniata w stopniu nie bywałym.
      Towarzystwo, które nie doceniło solidarnościowej, pokojowej rewolucji (wyrodne
      dzieci III RP), nie uszanowało faktu nie odebrania mu praw w III RP,
      kontratakuje. Trochę historii. Po roku 1989, wyrodne dzieci III RP, przemyciły
      się pod "grubą kreską". Ulokowały się np. w firmach ochroniarskich, gdzie
      masowo przegrabiono państwowe pieniądze pefronowskie na prywatne. Co bardziej
      rozgarnięte lądowały w bankach, spółkach, mediach. Jak pisałem w innym miejscu
      w Piotrkowie nie było inaczej. Siedziały jednak, owe dzieci w kojcach
      dobrobytu. Wystartowały do władzy w samorządzie przy pomocy Waldemara
      Matusewicza, który chciał się odegrać na partyjnym koledze Pęczaku. Matusewicz
      wziął postkomunistyczne wyborcze pieniądze i próbował lawirować budując swoją
      alternatywę na dictum. Zbyt długo planu nie realizował, bo upomnieli się po
      niego koledzy z Łodzi i wylądował w areszcie. Ku zdziwieniu wielu, okazało się,
      (tak mówiły i pisały lokalne media, że ABW popełniło kardynalny błąd, ponieważ
      nie wolno było aresztować człowieka za to, że zjadł obiad, za który nie
      zapłacił. Tak właśnie - robiono sobie głupawe żarty, z polskiego wymiaru
      sprawiedliwości, który właśnie podjął czyszczenie państwa z ... różnej maści.
      Są już pierwsze wyroki. Piotrkowskie dzieciaczki ujawnione (w części swej
      populacji), podejmują akcję obrony prezydenta miasta i narzucają opinii
      publicznej fałszywy obraz rzeczy. Aresztant o nie pokornym charakterze, odcięty
      od realiów za kratami i od rzeczywistych przyjaciół, miast oddawać funkcje
      prezydenta i nie wikłać w swoje sprawy miasta poddaje siebie i miasto na
      szerzenie złych opinii. Wyrodne dzieci, miast mu podpowiedzieć rezygnację z
      funkcji prowadzą swego pomazańca i siebie samych na "ścianę". Jak przystało na
      dzieci nie szanujące rodzinnego domu, nasze dzieciaki pogubiły się. Raz apelują
      do aresztanta, żeby nie oddawał funkcji, raz chcą go odwołać przy pomocy
      referendum. Nie zrozumiałe? Proszę zajrzeć do Tygodnia Trybunalskiego poczytać,
      włączyć radio Piotrków i posłuchać, płatnego wykwitu .... Przykład radnego,
      który stracił mandat podpisaniem umowy z miastem na wynajem lokalu. Mijają
      kolejne miesiące, a gość chodzi na sesje RM, miast siedzieć w domu, aż koledzy
      w jego imieniu piszący odwołania na odwołania, rozstrzygną problem. Nie, on
      sieje zamęt, jest to bowiem jeden w pomysłodawców referendum. Ma rodzinne
      doświadczenia, jak chodzi o tasowania, uwłaszczania, żonglowania w paragrafach.
      Rozumiem, że to z tego powodu jako radny nie pobiera diety. To dobrze. Źle, jak
      chodzi a dalsze żonglowanie, bo to znów odłoży się w kosztach na potomnych. To
      tylko jeden przykład i to z tych dość przyzwoitych. Wyrodne dzieci są
      powszechnie znane, znane są ich "osiągnięcia" i z tego wynikające długi wobec
      społeczeństwa. Cierpliwość milczącej większości jest przecież ograniczona. Do
      meritum. W oficjalnej wersji powodów do przeprowadzenia referendum są dwa
      argumenty: 1. Prezydent od wielu miesięcy nie jest obecny w pracy, sam
      zrezygnować nie może bo byłoby to przyznanie się do błędów, których nie
      popełnił, trzeba go więc odwołać. To nie żart to wersja sztabu referendalnego.
      Jak pisałem wyżej, wyrodne dzieci siłą rzeczy gubią logiczne myślenie, jest ono
      uwarunkowane wyrachowaniem - spuścizną post PRL- owską. Waldemar Matusewicz,
      moim zdaniem, musi odejść z funkcji prezydenta, taka jest cena pozornej zdarty
      SLD. Nie jest to sprawa piotrkowian, lecz postkomunistycznego środowiska, bez
      względu na to gdzie się ono obecnie podziewa. Rozumiem, że jest możliwe
      oficjalne zmienienie barykady, przez Pana Waldemara. Jest to jednak jego sprawa
      i tych, którzy by mu w tym pomogli. 2. Radę Miejską trzeba odwołać bo
      wyczerpała swoje możliwości. Wyrodne dzieci, jak są bogate i mogą rozdawać
      pieniądze zwłaszcza, że nie swoje - przeróbki o których wyżej, głupieją na
      punkcje kasy. Wszystko i wszystkich widzą przez mamonę. Dokładnie poprzez
      pieniążki, które można na Gminie zarobić. A to koledzy mogą pilnować, jako
      ochroniarze, miejskie szkoły, obiadki inny kolega dostarczy, głodnym
      dzieciaczkom (próba już była); miejską firmę można przecież sprzedać,
      a "honoraria" dalej są w dobrych parametrach. Tak widzę ambicje i talenty
      piotrkowskich "reformatorów". To jest zdaje się, świat naszych dobroczyńców z
      ekipy referendalnej. Owszem wyczerpały im się szanse, ponoszą z tego tytułu
      starty ... i nie ma perspektyw w tej radzie. Trzeba zatem Radę odwołać, w
      paragrafach zawsze dobrzy byli. Widzę w obecnej IV kadencji wiele spraw, które
      muszą być zmieniane. Choć obecnie jest dużo trudniej, takiej grupy balansującej
      na krawędzi prawa nigdy w RM Piotrkowa nie było. Mało tego owi mają się za
      naprawiaczy samorządu i organizują referendum. Dokładnie, chcą być tymi, którzy
      w następnej kadencji podyktują samorządowe normy. Zagrożenie to jest realne.
      Mam pytania do Waldemara Matusewicza, czy Pan Waldemar, · wyda oświadczenie na
      temat pozytywnej pracy RM (wyjaśni chyba jeszcze swym kolegom), że przerywanie
      tej kadencji na rok przed jej końcem mija się z dobrze pojętym rozumieniem
      demokracji, · czy w przypadku nie zwolnienia go z aresztu, zrezygnuje z
      funkcji tak, żeby wojewoda miał jasną sytuacje formalną w swych działaniach.
      Szykowany skok na kasę - referendum, nie może się udać! Człowiek rozsądny nie
      może przyłożyć ręki do piekła jakie za tym stoi. Referendalni działacze udławią
      się swym ewentualnym zwycięstwem, ponieważ idą dla nich bardzo złe czasy.
      Wspomina się nawet o IV RP, a jeśli tak to milcząca większość zacznie mówić.
      Samorząd nie może być poddany takiej próbie. Tak więc. To co mogę zrobić w tej
      sytuacji, sytuacji z której wynika, że 6 marca odbędzie się referendum, to je
      zbojkotować, powiedzieć o tym swoim znajomym, sympatykom i tym, który są mi od
      lat wierni w różnych sprawach. Oraz zaapelować o bojkot referendum, (poprzez
      nie wzięcie udziału w głosowaniu) jako jedynej formy adekwatnej do sytuacji.
      Kampanię referendalną koniecznie trzeba wykorzystać do wyjaśnień wielu spraw,
      postaw i jak trzeba będzie nazwisk. Tak jak postkomuna zgarnia każdy pieniądz
      wszędzie gdzie się da i pożytkuje go do umacniania swoich pozycji, tak druga
      strona powinna wykorzystać te pieniądze do pokazania kim towarzystwo jest
      naprawdę. Przejąć od nich część technik manipulacji i poważnie wziąć się za
      działalność publiczną, polityczną. Dlaczego tak ważne jest, żeby na referendum
      nie pójść. Z prostej przyczyny, do referendum pójdzie cały aparat
      postkomunistyczny. W tym rzeczowi ludzie lewicy, którzy nie mają orientacji w
      sprawach. Lokalne prywatne media będą robić stosowną papkę, która o
    • zewa9 Zorro2 = Witoldk2 = Pasternik1: Retrospekcja 5 A 28.10.05, 12:45
      - dokończenie Części 5:

      ... Lokalne prywatne media będą robić stosowną papkę, która odłoży się
      kolejnymi głosami za dowołaniem RM. Nam mieszkańcom nie wymiany, na rok przed
      upływem kadencji RM trzeba, nam trzeba rzeczowej publicznej debaty o mieście i
      części wpływowych osób, które służbę innym widzą z pozycji wykazanych w
      Folwarku pana Orwella.
      Witold K
      Piotrków Trybunalski, 24 stycznia 2005
    • zewa9 Zorro2 = Witoldk2 = Pasternik1: Retrospekcja 6 28.10.05, 12:52
      Re: Sytuacja przed referendum
      Autor: pasternik1 Data: 14.02.05, 16:38

      Spokojnie, należy chodzić na wybory, ale nie na referendum w Piotrkowie 6
      marca. Dlaczego, ano dla tego, że ponad 50 % naszych mieszkańców nie poszła na
      wybory samorządowe. Teraz pójdzie!! No nie pójdzie. Szemrane towarzystwo
      ogłasza referendum dla swoich celów, nie dla demokracji. O tym należy mówić
      przy okazji referendum.

      Re: Sytuacja przed referendum
      Autor: pasternik1 Data: 13.02.05, 12:23

      No cóż w tej sprawie, jedyne co można to nie pójść na referendum. Czas
      wykorzystać do wskazania osób i firm, które w to badziweje się zaangażowały,
      wskazać je i podjąć kampanię do wyborów kadencyjnych.

      Re: Chętnie zabrał bym głos w ważnych sprawach
      Autor: pasternik1 Data: 12.02.05, 16:32

      tygrys999, to może opisz swoją wojskową służbę i podaj powody rezygnacji z
      armii oraz jak Ci tam u Teścia jest. Owszem rozpiera Cię energia i to dobrze.
      Tak trzymaj. Świętej pamięci vce przewodniczący pomógł Wam kupić teren i to nie
      podlega dyskusji. Ja wyraziłem i wyrażam obawy czy upadek III RP nie spowoduje
      swego rodzaju kwasu. Pewnie, że zabezpieczyliście się papierowo w swych
      finansowych machlojkach i to jest fakt (czy aby wszędzie), ale faktem też jest
      ludzka pamięć i z niej wynikająca czarna dla Was rzeczywistość. Wyrodne dzieci
      III RP problemem.

      Re: Chętnie zabrał bym głos w ważnych sprawach
      Autor: pasternik1 Data: 12.02.05, 08:44

      Temat, który by mnie interesował i który uważam za pilny, to sprawa jak to
      ładnie napisał w którymś ze swoich tekstów Witold Kowalczyk na
      www.kowalczyka.of.pl. Mianowicie sprawa „wyrodnych dzieci III RP” Dla przykładu
      emerytowany żołnierz PRL dziatek około 50 lat. Dyrektor u swego teścia w Roce.
      Gość doskonale zorientowany w przerabianiu pieniędzy. To malutki przykład tzw.
      postkomuny. Biorąc pod uwagę zbliżający się upadek IIIRP, czy powinniśmy
      wykonywać jakieś ruchy, które uchronią miasto przed wylewem żalu, pretensji i
      krzywd jakie towarzystwo wyrządziło miejskiej społeczności. Jeśli ktoś ujawni,
      kto z nich kiedy i za jak małe pieniądze zdobył gminne grunty, kto z urzędników
      za tym stoi – to co my na to. Jeśli tenże pokaże inne drogi (zablokowane) i
      utracone zyski dla miasta. A jeśli wskaże osoby za to odpowiedzialne, a dziś
      ferujące referendum to co? Tych pytań jest wiele, ja uważam że trzeba je zadać
      i to teraz nie za rok. Chyba Widzisz że kretyńskie żarty są tu nie na miejscu.
      Jest potrzebna powaga.

      Chętnie zabrał bym głos w ważnych sprawach
      Autor: pasternik1 Data: 11.02.05, 07:20

      Chętnie zabrał bym głos w ważnych sprawach dla miasta, choćby w sprawie
      referendum (próby zalegalizowania pełnej kontroli nad samorządem przez ekipę
      jak to ktoś ładnie nazwał „wyrodnych dzieci” ) – niestety oszołomstwo kilku
      osobników permanentnie szalejących, jest poniżej minimalnego poziomu rozmowy.
      Oczekuję na powstanie rzeczowego forum, na którym będzie można rozmawiać o
      ważnych sprawach i dowiadywać się o perspektywach rozwiązywania nabrzmiałych
      spraw czy zjawisk. I niestety - chyba nie będzie to mozliwe na gazecie.pl




    • prykam Życiorys p. Witolda Kowalczyka (sam o sobie) 28.10.05, 13:58
      Życiorys p. Witolda Kowalczyka
      z jego strony internetowej:
      kowalczyk.info.pl/articles.php?id=99
      Witold Kowalczyk ojciec czterech synów ważna postać czasu przełomu 1981 - 1989
      Duszpasterstwo Ludzi Pracy, Grupa Robocza NSZZ "SOLIDARNOŚĆ", członek tajnych
      władz NSZZ "S" w Piotrkowie Trybunalskim, działacz związkowy, po 1989 roku -
      pierwszy w kraju przewodniczący KZ "S" w energetyce, wieloletni przewodniczący
      ZChN w mieście, członek Forum Ruchów Katolickich, radny rady miejskiej I
      kadencji 1990 -1994: członek zarządu miasta, przewodniczący komisji ds.
      bezpieczeństwa i porządku publicznego oraz członek komisji kultury w tych
      latach - inicjator wielu programów dla miasta, współtwórca piotrkowskiego
      samorządu radny II kadencji 1994 - 1998: wiceprzewodniczący klubu radnych
      centroprawica przymierze, wiceprzewodniczący komisji bezpieczeństwa, członek
      komisji rewizyjnej i kultury, rasowy opozycjonista wobec rządzącej koalicji SLD
      i Forum Piotrkowian uczestnik wielu form edukacyjnych i roboczych realizowanych
      na szczeblu krajowym inicjator i uczestnik niezliczonych inicjatyw mających na
      celu ożywienie życia społecznego, środowiskowego i politycznego w naszym
      mieście. W 2005 roku można spokojnie dopisać. · Ważna postać mająca zdolność
      wpływania na życie publiczne i polityczne. Permanentnie poruszająca i
      zmuszająca do refleksji.
    • prykam Ja, czyli p. Kowalczyk jeszcze o sobie 28.10.05, 14:00
      Ja – czyli p. Witold Kowalczyk o sobie:
      kowalczyk.info.pl/articles.php?id=4
      Ja Witold Kowalczyk znany w Piotrkowie Trybunalskim (szczególnie po tak zwanej
      stronie solidarnościowej, bardzo dobrze) w obecnej przedwyborczej atmosferze,
      chcę podzielić się swoimi nadziejami i planami. Moje bogate doświadczenie, już
      22 letnie na 45 wszystkich lat, nakazuje mi jasno określić swoją postawę.
      Wyjaśnić czego kto może oczekiwać, a na co nie ma zgody. Dla tego, z
      czytelników, który do tej pory nie zetknął się ze mną i moją pracą, na rzecz
      piotrkowskiego życia społecznego i politycznego, mówię mam prawo i obowiązek
      zabrać głos. Tego oczekuje ode mnie zwykłe poczucie obywatelskiego obowiązku,
      jak i Ci, którzy przez całe lata obdarzali mnie zaufaniem i liczyli na mnie.
      Jest ich wielu. Doświadczenie, o którym wyżej dotyczy najszerszej sfery życia
      publicznego. Byłem miejskim związkowcem, politykiem, samorządowcem. Z
      wszystkich tych obszarów wyszedłem w sposób naturalny. Główne powody, do
      długofalowego acz konsekwentnego wychodzenia z tych obszarów, jak naiwnie wtedy
      myślałem, było pobudzenie do nowej znów (jak na początku) rzeczywistej
      aktywności. Moje odejścia nie były analizowane przez Tych, których opuściłem.
      Nie próbowano zapytać, czy dociec dlaczego. Moje przedstawiane powody
      odchodzenia były oceniane z domieszką osobistych emocji, które nie pozwalały
      stanąć na wysokości zadania. Dziś są osoby, które oczekują mojej
      sformalizowanej aktywności. Wyrzucają mi wygodnictwo czy brak odpowiedzialności
      za lokalną politykę. Uważają bowiem, że dalej mam coś do powiedzenia. I mają
      rację. Mam jakąś podłą naturę, że zawsze jestem przed orkiestrą (oczywiście w
      określonym środowisku) . To ta część, mojej osobowości, jest głównym powodem
      mojej alienacji z jednej strony i cały czas jest dużą siłą, która daje mi
      nadzieję. Wątpliwości, które posiadam, oczekiwanie co najmniej jednego komitetu
      wyborczego i indywidualnych osób, którzy oczekują, że Witek jest i będzie na
      ich usługach (mało ja chcę dalej być przydatnym), jest mi to potrzebne do
      życia. Tak bowiem zostałem wychowany i tak wychowuję. Postanawiam zrealizować.
      Reasumując. Dziękuję tym, którzy w ostatnim czasie kierują do mnie oczekiwania.
      Od lat bowiem chcę zaproponować nową formę funkcjonowania. Tak właśnie chcę
      zrobić. Jesteśmy przed kolejną kampanią wyborczą do samorządu. Ustawa o
      Samorządzie już dawno nakazuje jawność decyzji, publiczność w pełnym tego słowa
      znaczeniu. Mało z tego w Piotrkowie Trybunalskim zrobiono. Doskonałe medium
      Internet, który w dziesiątkach miast i wsi reguluje życie samorządowe, w
      królewskim mieście Piotrkowie, jest na etapie początkowym. A mamy w Piotrkowie
      informatyków, którzy albo już z miasta wyjechali albo wyjadą. Tych kilka
      inicjatyw, które istnieją np. www.piotrkowskie.com.pl, czy www.piotrkow.of.pl,
      są i inne pozdrawiam, gratuluję. Zorientowani wiedzą dlaczego tak jest. Moje
      marzenie i oczekiwania, o których wyżej spowodowały, że podejmę się formy,
      które właśnie odwiedziłeś - odwiedziłaś. Mam nadzieję, że będzie początkiem
      realizowania rzeczywistej samorządności, tj. inni za mną podejmą tę formę
      informowania; o swej pracy, zagrożeniach, swych opiniach. Praca rodzimych
      informatyków będzie spożytkowana dla dobra społecznego i politycznego. W tej
      profesji (a jest ona na początku swego rozwoju), dominuje młode pokolenie, czas
      już aby powiązało ono przyszłość, tak dla nich ważną, z przeszłością, bo to oni
      zrealizują nasze jutro. Czy ma być ułomna, bo bez dobrze zrozumianej
      przeszłości. Dziś pośród nich dominuje negacja tego co było. Pewno, że nie u
      wszystkich. U mnie będzie można zabrać głos na każdy temat naszej małej
      Ojczyzny i nie tylko, tej wielkiej też.
      Witold K
      wrzesień 2002
    • prykam No i jeszcze p. Kowalczyk ciut o sobie: 28.10.05, 14:03
      No i jeszcze p. Witold Kowalczyk ciut o sobie:
      kowalczyk.info.pl/articles.php?id=3
      Poza tym, typowy życiorys solidarnościowca. W 1980 roku mam 23 lata, jestem
      młodym mężem i ojcem. Wszechobecna idea zmian i nadziei pochłania mnie w
      całości. Oddaję jej swoje plany i właśnie realizowane przyszłościowe obowiązki,
      których brak w przyszłości da o sobie znać. Znajduje w niej swe miejsce mój
      wrodzony i do tej pory uśpiony żywioł wolności, nadziei i niezależności.
      Poświęcam tejże Solidarności wszystko, podporządkowuję jej całą swoją
      codzienność. Z nią wzrastam, jej służę i za nią płacę; represjami, które mnie
      dotykają z rąk junty wojskowej i jej świadomych i nie świadomych "żołnierzy". W
      następnych latach buduję pamięć i tradycję Sierpnia 80, - Duszpasterstwo Ludzi
      Pracy, Grupa Robocza NSZZ "Solidarność", także lokalne tajne Struktury
      NSZZ "S", Porozumienie Na Rzecz Przeprowadzenia Demokratycznych Wyborów w
      NSZZ "S", ZChN, Solidarność w Energetyce, Rada Miejska, współpraca z wieloma
      środowiskami w mieście i kraju. Po czym odchodzę od formalnych przynależności,
      które zmieniają swój pierwotny cel. Dwadzieścia dwa lata bez przerwy, choć
      ostanie cztery dzięki globalnej wiosce internecie. Internecie, który pozwala
      dalej być sobą. Wiem, że takich jak ja jest wielu. Czy to wykorzystamy?
      Szukam tych, którzy jak ja:
      Wnioskują
      Trzeba wszystko zrobić, aby urzeczywistnić na nowo nadzieje zawarte w
      ustrojowych zmianach; samorządzie, wolnych mediach, wolności światopoglądowej.
      Oceniają
      Mało z tego zostało. Media są wolne, a i owszem ale od czytelników, słuchaczy i
      telewidzów. Samorząd, a i owszem ale dla grupy rządzącej w gminie. Wolność
      światopoglądowa, na pasku za którym stoją pieniądze. Moda, na służbie
      reklamodawców. Tak jest, bo tak też można rozumieć wolność. Można z niej
      korzystać j/w, można też ją realizować zachowując zdrowy rozsądek. Są w naszym
      mieście środowiska, organizacje, które to robią. Nie promują się jednak,
      niektóre z nich to tylko formalne byty. Liderzy tych bytów narzekają na ogrom
      pracy równocześnie nie dopuszczając nowych ludzi. Są zamknięci, boją się zmian.
      Zjawisko dotyka praktycznie w mniejszym lub większym stopniu wszystko to, co
      nie jest zdominowane do walki o byt. Taka sytuacja powoduje społeczną apatię,
      bezradność. Stan tej sytuacji określa frekwencja wyborcza. Tak więc, swoi
      wybierają swoich i celem ich jest utrzymać taki stan tak długo, jak to się da.
      Wysiadłem z tej łodzi. Chcę być z tymi, którzy do tej łodzi nigdy nie wsiedli.
      Na swoje wytłumaczenie mam to, że 22 lata temu naprawdę była szansa. I zapewne
      w znacznej części została dobrze wykorzystana.
      Stawiają zadania zasadnicze.
      Należy, po pierwsze mieć nadzieję. Otworzyć się na ludzi z poza układów. Prosić
      ich o merytoryczne zabieranie głosu w sprawach, w których mają coś do
      powiedzenia. Dać gwarancje bezpieczeństwa tym, którzy znają te okoliczności
      towarzysko koteryjne, które mogą doprowadzić do sprywatyzowania miasta, przy
      pomocy nie wolnej gry rynkowej, lecz dobrze ułożonym ludziom w strukturze
      władzy. To jeśli chodzi o sprawy fundamentalne - zasadnicze.
      Oraz zadania codzienne.
      Być sobą i to promować. Mieć odwagę do publicznego wyrażania swych oczekiwań i
      pracować na co dzień, dla wspólnego dobra.
      Masz podobne zdanie proszę o kontakt
      Witold K
    • zjawiskowa Re: p. Kowalczyk i p. Ireneusz do p. Maćkowiaka 29.10.05, 23:52
      O, nabraliśmy wody w usteczka?
Pełna wersja