rzecznik.stowarzyszenie
01.12.05, 12:30
STOWARZYSZENIE NA RZECZ ROZWOJU PIOTRKOWA
O skandalu z firmą MALUPA i o jej „dyrektorze”
Skoro Urząd Miasta nie kwapi się z odpowiedzią, to pytamy ponownie:
Dlaczego kablówka POL-NET za udostępnianie 20 km kanalizacji deszczowej
płaci rocznie miastu... śmieszne 244 złote?
Jeśli jednym z warunków udziału w przetargu na wyłonienie podmiotu
medialnego dla realizowania programów telewizji miejskiej było przedstawienie
referencji, to jakie to były papiery, skoro MALUPĘ zarejestrowano w Urzędzie
Miasta dopiero 1 lutego 2005 r.?
Kto kieruje MALUPĄ? W dokumentach stoi, że Elżbieta Ł. z bloku na ul.
Polnej. Ale ponoć biznes prowadzi syn Paweł, posługujący się
pieczątką „Dyrektor”. Czy został zatrudniony przez matkę?
Czy UM zna adres MALUPY? Czy ona ma siedzibę w mieszkaniu matki, czy przy
ul. Słowackiego 20, jak napisano w Internecie? Nawet pracownicy nie znają
adresu swej siedziby. Poproszeni przez jednego z przedsiębiorców o
uzupełnienie danych na pieczątce, konsultowali się telefonicznie, by ustalić
adres! Matka nie odbiera poleconych przesyłek, więc trudno wysłać MALUPIE np.
wezwanie do zapłaty. Na internetowej stronie miasta w wykazie firm MALUPY nie
ma.
Jak brzmi nazwa medialnego podmiotu? „Elżbieta Ł. MALUPA”, co
poświadczają dokumenty urzędowe? Czy Agencja Usług Marketingowych „MALUPA
Production”, jak podaje strona internetowa?
Czy UM nie dziwi, że na stronie internetowej firmy nie ma o niej
podstawowych informacji, jakie powinni znać ewentualny kontrahenci?
I następne pytania do magistrackich urzędników:
Czy nie wzbudza podejrzeń fakt, że Malupa posługuje się pieczątką z nazwą
firmy o zupełnie innym brzmieniu, niż urzędnicy sami zapisali w swoich
dokumentach?
Czy nie budzi wątpliwości, czemu z pieczątki oderżnięto... nazwę ulicy?
Czy żaden urzędnik nie dostrzegł, że numer Regon na pieczątce jest zły?
Czy przed powierzeniem zadań wymagających wyjątkowej rzetelności
(dziennikarstwo telewizyjne) UM sprawdził kandydata na partnera medialnego?
Czy do UM nie dotarły wieści (tajemnica poliszynela), że wielu firmom
Paweł Ł. winien jest pieniądze?
Prokuratura Rejonowa na wniosek Firmy Usługowej „Atut” z 20 września br.
zajmuje się wyłudzeniem na jej szkodę przez MALUPĘ ponad 2 tys. zł. „Atut” na
zamówienie MALUPY obsługującej komitet wyborczy Bogdana Bujaka wykonał banery
reklamowe. Pełnomocnik „Atutu” napisał, że bankowy dokument potwierdzenia
przelewu został sfałszowany, co potwierdzono w banku Nordea. Są osoby gotowe
potwierdzić, jak to Paweł Ł. przechwalał się, że kampanię wyborczą dla B.
Bujaka organizuje (w tym również ponoć przyszłą kampanię prezydencką!) w
zamian za pomoc w „wygraniu” przetargu na prowadzenie telewizji miejskiej.
Chwali się też znajomościami i zażyłością z najwyżej postawionymi osobami w
mieście.
21 listopada br. prokuratura wszczęła dochodzenie przeciwko Agencji Usług
Instalacyjnych P&M Service (ul. Wronia 65), której właścicielem jest... Paweł
Ł.! Zakład Ubezpieczeń Społecznych złożył zawiadomienie o naruszeniu praw
pracowniczych w związku z tym, że Paweł Ł. nie wywiązał się z obowiązku
odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne pracowników. W efekcie mogą
oni mieć niższe emerytury lub renty. Paweł Ł. winien jest ZUS 10.850 zł za 7
miesięcy br. Ciekawostką jest fakt, że wg ewidencji działalności gospodarczej
Paweł Ł. w tym przypadku mieszka w al. 3 Maja...
Policja prowadziła też postępowanie w sprawie przywłaszczenia przez Pawła
Ł. pieniędzy i towaru na kwotę kilkudziesięciu tys. zł na szkodę firmy PUT
Elektrobud z Katowic. Materiały w tej sprawie przekazano do Prokuratury
Rejonowej z wnioskiem o sporządzenie aktu oskarżenia i wniesienie sprawy do
sądu.
Paweł Ł. ma też do czynienia z piotrkowskim sądem. W Wydziale Pracy i
Ubezpieczeń Społecznych otrzymał nakaz karny ze stosunku pracy w kwocie ponad
1 tys. zł. Powództwo wniósł pracownik. W Wydziale Grodzkim – nakaz zapłaty 2
tys. zł z odsetkami. Jest też sprawa w Wydziale Gospodarczym, ale grzechy
Pawła Ł., znamy jedynie wyrywkowo i jest to tylko rozeznanie za 2005 rok. Do
badania „działalności” Pawła Ł. powołane są przecież organy ścigania i
wymiaru sprawiedliwości.
Ale wiemy też, że łódzkiej firmie, która na zlecenie „MALUPY” instalowała
jako podwykonawca wyposażenie na tegorocznych targach budowlanych, Paweł Ł.
nie zapłacił pokaźnej sumy. Jednej z firm medialnych winien jest 2 tys. zł.
Takich spraw jest więcej, a najprawdopodobniej o wiele więcej!
Dla przykładu jeszcze: właściciel hurtowni technicznej do sądu nie
poszedł, choć kwota była duża. Hurtownia po ciężkich bojach zmusiła Pawła Ł.
do odrabiania długu... swoimi usługami. Ale pozostało mu jeszcze 27 tys. zł.
Prezydentowi Piotrkowa, radnym Rady Miasta, należy zadać pytanie, czy
Paweł Ł. jako kierujący miejską telewizją, na pewno jest właściwym
człowiekiem na właściwym miejscu. Czy też faktycznie ma on na tyle mocne
zaplecze, że nie sposób odsunąć go od publicznej kasy?
I czy telewidzowie, mieszkańcy miasta, mogą teraz telewizyjne „Informacje
Piotrkowskie” traktować jako program wiarygodny?
My w porze nadawania tych audycji, tchnących – to już pisaliśmy – szmirą
i dyletanctwem – wyłączamy telewizory.
A co sądzą o tym wszystkim Czytelnicy? Prosimy o opinie i uwagi.
PAWEŁ LARECKI
Rzecznik Stowarzyszenia
na rzecz Rozwoju Piotrkowa
e-mail: rzecznik.stowarzyszenie@gazeta.pl