rzecznik.stowarzyszenie
18.01.06, 19:15
STOWARZYSZENIE NA RZECZ ROZWOJU PIOTRKOWA
Uwaga! Oszukańcze oferty dla biednych i naiwnych
„Jeżeli nie stać Cię na KREDYT, przyjdź do nas!!!” Takimi trzema
wykrzyknikami wołają ogłoszenia z „superofertami” różnych Agencji
Pośrednictwa Handlowo-Finansowego. Przytwierdzone zszywkami do pni drzew,
przymocowane taśmą klejącą do słupów latarni ulicznych, przyklejone do drzwi
wejściowych na klatki schodowe, widoczne na tablicach ogłoszeń, a także – z
pewnością na dziko – umieszczone na miejskich okrąglakach pozostających w
gestii Miejskiego Ośrodka Kultury. Pod spodem przygotowane do łatwego
odrywania odcineczki z numerem telefonu.
Ale takich ofert pełno także – niestety – w lokalnej prasie. „Zimowy
uniwersalny program ratalny dla wszystkich grup zawodowych!” – kusi
ogłupiająca treść reklamy. „Gwarantujemy stałe oprocentowanie! Minimum
formalności! Możliwość spłaty bez odsetek! Wykorzystaj PROMOCJĘ!” „Czas na
własny dom i samochód!” – zachęca jakieś konsorcjum. Za dużą ramkę reklamową
gazeta żąda kilkuset złotych, ale udziela rabatów dla stałych
ogłoszeniodawców. Inny znów fundusz gwarantuje „Totalny spadek
oprocentowania, proste procedury zawarcia umowy bez zbędnych formalności,
wysokość stałej raty ustala klient”. Wszystko to, oczywiście, w promocji!
Inna znowu firma proponuje program finansowy umożliwiający uzyskanie
środków finansowych na zakup własnego „M” lub remont mieszkania. „My damy Ci
preferencyjne warunki! Najdogodniejszy system spłaty! Najprostsze procedury
zawarcia umowy! Zadzwoń, będziesz wiedział więcej!!!” I numery telefonów.
Jakieś Biura Finansowo-Inwestycyjne proponują ostatnio na potęgę
kredyty konsolidacyjne na spłatę innych kredytów dla biedaków, których życie
wmanewrowało w zaciągnięcie pożyczek w kilku bankach. „Pieniądze w 24
godziny! Dzwoń teraz! Nie wymagamy udokumentowania dochodów! 10 rat gratis
dla pierwszych 30 osób!” Mający nóż na gardle zrozpaczeni ludzie dzwonią i
wpadają w kolejną pułapkę finansową. A tym biurom o to właśnie chodzi! Będą
doić bez skrupułów!
„Pożyczki gotówkowe w 1 dzień! Bez zabezpieczeń! Bez żyrantów! Bez
wiedzy i zgody współmałżonka! Bardzo korzystne oprocentowanie! Minimum
formalności! Możliwość spłaty rat nawet do 10 lat! Wysokość stałej raty
ustala klient! W trudnych sytuacjach finansowych umożliwiamy odłożenie spłaty
na okres 6 miesięcy! Nie wymagamy tzw. zdolności kredytowej!”
Siedzibą tych wszystkich „biur” jest zwykle malutki pokoik, wynajęty w
jakimś bardziej lub mniej zapyziałym biurowcu. A najczęściej jest to po
prostu pryszczaty pan Władek albo czerwony na gębie pan Zenek, który
całe „biuro” nosi przy sobie, po kieszeniach marynarki.
Ogólne Warunki Umowy, to bite dwie strony formatu A4 zadrukowane
przemyślnie tak drobniutką czcionką, że przy sokolim wzroku po lekturze kilku
paragrafów oczy odmawiają posłuszeństwa. Potrzebne szkło powiększające. Treść
zredagowana takim językiem, że jeśli klient nie jest prawnikiem i bankowcem w
jednej osobie, tekstu nie zrozumie ani w ząb.
To nie są nawet quasibanki ani parabanki. To diabelskie biura, agencje,
spółki i towarzystwa wydrwigroszy, żerujące na ludzkiej biedzie i naiwności.
Firmy te stosują najczęściej oszukańczy system argentyński. Żadne tam
promocje! Żadne „Jesteśmy po to, żeby Tobie żyło się taniej!” Jeżeli już,
to „Jesteśmy po to, by się na Tobie wzbogacić, Szanowny Naiwniaku!”
Drudzy naciągacze, ci wszyscy panowie Władkowie i Zenkowie, to
najzwyklejsi lichwiarze, cwaniacy zawierający umowy, na podstawie których w
razie niewypłacalności mogą puścić dłużnika z torbami albo grożący mu
porachowaniem kości.
Ba! Są nawet oferty kilkusetzłotowych pożyczek, adresowane do emerytów
i rencistów z miesięcznymi dochodami od 400 zł. Wyjątkowa bezduszność.
Rzecz jasna, nie są to wynalazki piotrkowskie i w całym kraju Policja z
Prokuraturą od lat przyglądają się biernie eskalacji tych procederów.
Niektórzy zwerbowani klienci, którzy wpadli w szpony lichwiarzy zgłaszają się
wprawdzie do organów ścigania, lecz te z reguły odmawiają pomocy, gdyż ponoć
bardzo trudno zgromadzić dowody dające podstawy do postawienia zarzutów
podejrzenia o popełnienie przestępstwa. Jak twierdzą policjanci, są to tak
zwane legalne przekręty, działania charakterystyczne dla polskiej
rzeczywistości. Sprytnie zredagowanym przez hochsztaplerów umowom nie sposób
bowiem coś zarzucić, a że ludzie nie rozumieją, co czytają, to już zupełnie
inna bajka.
Zadaniem naciągaczy siedzących po biurach w Piotrkowie, jak i w tych
rozsianych po całej Polsce, osób tzw. pierwszego kontaktu z klientem, jest
skuteczne omotanie go, z całą świadomością, że postępuje się haniebnie.
Dlatego, jeśli nie stać Cię na KREDYT, to SZEROKIM ŁUKIEM omijaj
wszelkie propozycje łatwych i szybkich pożyczek!
Jeśli nie chcesz spłacać 200% albo i 300% odsetek, to do kosza wrzuć
wyczytane w gazecie, słono opłacone reklamy spryciarzy, którzy chcą się
wzbogacić na Twojej biedzie i naiwności! Żadnych tanich kredytów! Zrywaj
takie kartki ze słupów i klatek schodowych! Bo oskubią Cię do cna!
A może tak piotrkowska Policja i Prokuratura dałyby świetlany przykład
i jako pierwsze w Polsce organy ścigania, z własnej inicjatywy wzięłyby się
za walkę z tą złodziejską patologią?
PAWEŁ LARECKI
Rzecznik Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Piotrkowa
e-mail: rzecznik.stowarzyszenie@gazeta.pl