rzecznik.stowarzyszenie
23.02.06, 17:20
STOWARZYSZENIE NA RZECZ ROZWOJU PIOTRKOWA
Dwie trudne decyzje: brak rezygnacji i rezygnacja
Zarząd Stowarzyszenia przyjmuje do wiadomości suwerenną decyzję
prezydenta Waldemara Matusewicza, że postanawia on, mimo wydanego w jego
sprawie nieprawomocnego wyroku skazującego, pozostać na stanowisku prezydenta
Piotrkowa. Była to dla niego z pewnością bardzo trudna decyzja. Nie będziemy
ukrywać, że ocena takiego kroku Waldemara Matusewicza spotkała się w naszym
Stowarzyszeniu z różnym przyjęciem. Okazało się, że – tak, jak w całym
mieście – zdania na ten temat są mocno podzielone. Również i w naszym gronie,
zarówno w Stowarzyszeniu, jak i nawet w łonie samego Zarządu, wola prezydenta
została odebrana krańcowo różnie.
Część członków Stowarzyszenia uważa, że postąpił on roztropnie i z
korzyścią dla miasta, oddalając widmo rządzenia naszym grodem przez
komisarza, który prawdopodobnie ograniczyłby się tylko do administrowania,
wstrzymując wiele działań inwestycyjnych i rozwojowych.
Natomiast pozostali wyrażają niezadowolenie z tego faktu argumentując, iż
pomimo wątpliwości co do zasadności wyroku, prezydent jednak powinien był
postąpić zupełnie na odwrót, czyli złożyć swój urząd.
Można domniemywać, że gdyby prezydent zdecydował się na opuszczenie swego
fotela, również i wtedy część osób pochwaliłaby taki krok, ale pozostali –
zapewne mocno by skrytykowali taką postawę.
Z pewnością jednak większość z nas rozumie osobisty dramat tego człowieka
i chyba każdy życzy mu, aby zdołał się z ciążących na nim oskarżeń oczyścić.
Przypomnijmy, że 6 marca 2005 roku (za chwilę minie okrągły rok) z
inicjatywy Stowarzyszenia doszło w Piotrkowie do referendum lokalnego, w
którym wyborcy odpowiadali na dwa pytania:
1. Czy jesteś za odwołaniem prezydenta miasta Piotrkowa Trybunalskiego
Waldemara Matusewicza przed upływem kadencji?
2. Czy jesteś za odwołaniem Rady Miasta Piotrkowa Trybunalskiego
przed upływem kadencji?
Wobec przedłużającej się nieobecności prezydenta, spowodowanej jego
tymczasowym aresztowaniem, jak i ciągłymi kłótniami wewnątrz Rady Miasta,
mieliśmy moralny obowiązek zapytać mieszkańców o zdanie w tych dwóch
podstawowych kwestiach. Zwłaszcza, że na ten najważniejszy w mieście urząd
Waldemara Matusewicza wysunęło przecież Stowarzyszenie!
Na 15.296 oddanych ważnie głosów aż 14.194 osób było za odwołaniem
prezydenta, a tylko 1.102 osoby uważały, że powinien pozostać na swym
stanowisku. Podobnie społeczeństwo oceniło pracę radnych. Referendum nie
miało jednak mocy wiążącej, jako że frekwencja wyniosła 24,22 proc. przy
wymaganych 30 procentach.
Reasumując ten wątek: niestety, nie jesteśmy dziś w stanie jednoznacznie
ustosunkować się do kwestii oceny postanowienia prezydenta o dalszej jego
pracy na rzecz miasta.
Pełnego i ostatecznego stanowiska w tej różniącej nas sprawie można się
spodziewać już wkrótce, po Nadzwyczajnym Walnym Zebraniu Członków
Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Piotrkowa, jakie odbędzie się 2 marca tego
roku. Tam zamierzamy tę gorącą sprawę przedyskutować dla wypracowania
jednobrzmiącego poglądu. Bez wątpienia będzie to także okazja do oceny
działalności Stowarzyszenia i jego władz. Będziemy rozmawiać o przyszłości
Stowarzyszenia i miasta, o programie działań na najbliższą i dalszą
przyszłość, a także o nadchodzących wyborach samorządowych, w których
Stowarzyszenie weźmie udział, wyłaniając ze swego grona kandydata na
prezydenta miasta i kandydatów do przyszłej Rady Miasta.
Uprzejmie prosimy zatem piotrkowian o nadsyłanie swych uwag i opinii.
Chętnie poznamy głosy mieszkańców, którzy być może stronią od wielkiej
polityki, ale na miarę swych sił i czasu może chcieliby włączyć się do prac
nad przyszłością Piotrkowa.
Informujemy też, iż Zarząd Stowarzyszenia przyjął w drodze uchwały
decyzję prezydenta Waldemara Matusewicza o jego rezygnacji z członkostwa w
naszym Stowarzyszeniu. Rozumiemy motywy, które kierowały Waldemarem
Matusewiczem. Zgadzamy się bowiem z jego argumentacją, że zakończony
nieprawomocnym wyrokiem proces jest pokłosiem jego pracy na stanowisku
marszałka województwa łódzkiego w latach 1999-2000 i nie ma nic wspólnego ze
sprawowaniem przez niego urzędu prezydenta w Piotrkowie. I że nie powinien
ten wyrok rzutować na Stowarzyszenie.
W imieniu Zarządu Stowarzyszenia:
PAWEŁ LARECKI
Rzecznik prasowy
e-mail: rzecznik.stowarzyszenie@gazeta.pl