ziontr
30.05.06, 20:03
Problemem nie jest Rasialdo czy Kuszczak.
W reprezentacji gra koleś o nazwisku Szymkowiak. Oglądając mecz myślałem, że
nie wyszedł z szatni na 2. połowę. O jego istnieniu na boisku dowiedziałem się
w 90 min. Ten facet powinien przecież rozgrywać piłkę. Gdzie on był? Może
pomagał dzieciakom podającym piłki.