politykierek
23.07.06, 00:54
Oczywiście, to tylko może być Sławek Wierzcholski!
Pokaz jego umiejętności na dziedzińcu MOK-u to chyba szczyt ludzkich
możliwości wydobywania dźwięków z tego, jakże małego instrumentu.
Ciekawe ile da się jeszcze z niego wykrzesać?
Muzycy akompaniający grali wręcz perfekcyjnie!
Uczcie się młodzi, bo aby dobrze zagrać bluesa to trzeba go "poczuć"!
Zbyszek Chwalny, który rozpoczął propagowanie jazzu w Piotrkowie nie
spodziewał się, że po okresie małego zainteresowania tą formą muzyczną
publika będzie "walić" drzwiami i oknami. Chwała mu za to, że dokonał czegoś
co w piotrkowskich warunkach wydawało się niemożliwe do wykonania.
Przekonał ludzi, że jazz to wspaniała muzyka!
Obecni na koncercie wiceprezydent Andrzej Czapla z małżonką świetnie się
bawili i reagowali na popisy muzyków jak stali bywalcy imprez jazzowych.
Myślę, że nie tylko Trybunały Kabaretowe, ale również Piotrkowskie Spotkania
Jazzowe staną się naszą domeną i wizytówką.
Byle tak dalej!