eks-radny
23.09.06, 01:10
Osiedle Wyzwolenia - jedna melina.
Wystające męty społeczne od świtu do nocy, a pod sklepem całodobowym przy
targowisku, sąsiadującym ze sklepem mięsnym Załogi - to nawet dzień i noc! -
grupki panów spranionych wina i piwa. Z roku na rok te grupki są liczniejsze.
I tak, przy w/w sklepie, odrażają od przechodzenia tamtędy - wieczorami
trzeba to miejsce omijać, bo stoją, piją, przeklinają, zaczepiają. Niektórzy
to nawet siedzą na chodniku wprost tyłkami albo na ziemi - trawniku. Sikają
pod drzewka. Obsiadują ławki i piją, klnąc na boisku - placu zabaw za
targowiskiem. Ktoś zlikwidował - szkoda - ale słusznie jednak - nawet przed
opisywanym sklepem zabetonowaną ławkę, bo wcześniej to tę ławkę okupowali
obwiesie. Przecież oprócz dorosłych, to w tym miejscu przebywa dużo
młodzieży, podążającej tymi szlakami do szkół - gimnazjum na Broniewskiego,
szkół zawodowych na Pawlikowskiego i Broniewskiego, nie mówiąc już o setkach
uczniów, w lwiej części - płci żeńskiej - do Ekonomika na ul. Leonarda!!!
Pytanie: w jednej z bud stojących przy targowisku na Wyzwolenia, w tej przy
samej ulicy Wyzwolenia, ostatniej już, nieopodal kolektury Totka, uruchomiono
wyszynk alkoholu!!! Teraz w okresie ciepła na dworze - z "ogródkiem" i
stolikami. To się ma jak pięść do nosa do ogródków z prawdziego zdarzenia -
jedna meliniarnia!!! Przecież nikt z przeciętnych obywateli, żaden kulturalny
człowiek, nie zasiądzie tam ze znajomym przy piwie! I to pijalnia piwska
akurat w miejscu, gdzie dosłownie - przechodzą na ukos dziennie w obie strony
potokami uczniowie do szkół w głębi osiedla. No trudno o większą paranoję!
Ponadto - część młodzieży przechodzi tamtędy do Ekonomika na ul. Leonarda, a
część - uczniów ekonomika wpływa do swej szkoły nie poprzez główną bramę na
ul. Leonarda, lecz przez boczne wejście, boiskowe od ul. Wyzwolenia, zaraz
koło przystanku MZK w stronę ul. Sulejowskiej. Akurat okna kilku klas
pomocniczego budyneczku Ekonomika stojącego obok boiska, wychodzą omal wprost
na pijalnię! Czy ktoś, kto wydaje zezwolenie na pijaństwo w tym miejscu,
zdaje sobie sprawę z konsekwencji? Nauczyciele Ekonomika są oburzeni taką
sytuacją, ale interwencje na nic!
Dalej - sklep z alkoholem na ul. Szmidta na wprost ul. Bugajskiej, na
schodkach wiodących do sklepu i wokół - ciągle szajka pijaczków!
Dalej - sklep na ul. Piotra Skargi, taki sklep - wolno stojący pawilon na
przedłużeniu ul. Działkowej, czyli Skargi, a od pola - a zaraz za blokami są
już łąki. Więc tutaj pijaczkowie wystają przed sklepem, a piją za tymi
blokami, od strony działek - tam ciągle śmietnik porzuconych puszek po piwie,
butelek i jednorazowych plastikowych kubków!!
Ulica Krasickiego - sklep w bloku na tzw. kurzej stopce, sklep "Pod
filarem" , niedaleko administracji bloków - ciągle tam pijaczkowie urzędują.
Ulica Sulejowska - sklep całodobowy - skaranie boskie z pijakami - kawałeczek
za rondem sulejowskim, vis a vis przystanku MZK w stronę miasta.
Panie Komendancie! My widzimy przejeżdżające 40 km/godz. przez osiedle
policyjne radiowozy. Przejeżdżające tylko. Niestety. Przemknie taki parę razy
na dzień tamtędy i z tego nic nie wynika. Sprawa odwalona i już. Szkoda czasu
i benzyny! Z samochodu bowiem nic nie widzą ci policjanci! Nic! Nieraz są
sytuacje wymagające zainteresowania czy wylegitymowania przynajmniej
towarzystwa, ale radiowóz przemknie i tyle go widać! Co zobaczą policjanci na
kompletnie zarośniętej drzewami i krzewami ulicy Działkowej? Na osiedlu
Wyzwolenia potrzeba PIESZYCH PATROLI! Tylko taka forma aktywności policji
może przynieść jakiekolwiek efekty. To przemykanie radiowozem jest naprawdę
na nic!
I dlaczego nikt nie kontroluje nigdy prędkości rozwijanej na ul.
Sulejowskiej? Samochody pędzą tamtędy 2 razy szybciej niż przepisy pozwalają!
Podobnie - setką - potrafią pruć samochody przez ulicę Wyzwolenia - pełną nie
tylko młodzieży, ale osób starszych oraz starych ludzi, szczególnie na
odcinku Wyzwolenia od Garbarskiej do Leonarda!!! Tu za dnia jest ruch
przechoddniów jak na Marszałkowskiej w Warszawie! A wariaci za kółkiem pędzą
i nikt nie wspomaga obywateli w poczuciu bezpieczeństwa!
Pieszych patroli policji, nie mówiąc już o Straży Miejskiej, to na ulicy i
Wyzwolenia i uliczkach osiedla Wyzwolenie się nie uświadczy! Niestety!
Z jednej strony, jest to osiedle starych rodzich, podeszłych wiekiem
mieszkańców, zaś z drugiej strony - pełno tu za dnia uczącej się młodzieży!
Kto i kiedy zlikwiduje garby na jezdni ul. Wyzwolenia, prosze obejrzeć,
zwłaszcza bliżej Sulejowskiej! Kto usunie skandaliczne dziury na ul.
Garbarskiej, bo tylko jeden jej odcinek łaskawie wyremontowano, a pozostały
odcinek woła o pomstę do nieba, a w normalnym kraju zostałby taki odcinek po
prostu wyłączony z eksplotacji przez władze miasta albo zarząd drogowy!
Mieszkańcy zapomnianego osiedla