Władze miasta (obecne) rozpijają naród i młodzież!

20.11.06, 20:37
Szanowny Panie Prezydencie!

Jak to możliwe, że zgodził się Pan - człowiek światły i bywały w świecie - na
kolejny sklep handlujący alkoholem w Piotrkowie?

A przede wszystkim, czy nie zadrżała Panu ręka, aby podpisać koncesję na
otwarcie Galerii Alkoholi vis a vis głównego wejścia do Akademii
Świętokrzyskiej?!

Przecież w tej okolicy jest przebogaty wybór alkoholi! Po co następny sklep z
wódą?

Czy z Panem coś niedobrego się stało na zakończenie kadencji, panie
Waldemarze?

To teraz Pan dobrze zrobił studenckiej braci, proszę, proszę! Wystarczy
przebiec z uczelni albo z akademika po butelczynę na druga stronę ulicy! Ach,
co za wygoda!

Ale czy to oznacza, że bierze Pan na swoje sumienie rozpijanie młodego
pokolenia, w dalszej perspektywie - narodu?

A jeżeli któryś z żaków nachlany (terminologia inteligencka - patrz: Lew
Rywin) wpadnie pod samochód i poniesie śmierć na miejscu?

Zapomniał Pan w takim razie o wydzieleniu pomiędzy głównym wejściem na
uczelnię a wejściem do Świata Alkoholi prostopadłego przejścia dla pieszych,
oznaczającego bezpieczny trakt dla spragnionych C2H2O5. Najbliższa zebra jest
na tyle daleko, że nikt nie pofatyguje się na pasy.

Czy może postawi Pan w tym newralgicznym punkcie "przeprowadzacza" w żółtej
kamizelce odblaskowej z napisem "Stop"?

A może zainstaluje Pan w tym miejscu sygnalizację świetlną uruchamianą
ręcznym przyciskiem przez biegnącego po wódę studenta? Kosztem tej z rogu POW
i Wojska Polskiego.

Panie, żeby kupić w Szwecji czy Finlandii (to samo w Kanadzie) pół litra, to
trzeba pół miasta ściec. A Pan stawiasz wódę studentom pod drzwiami? Pod
uczelnią?! Człowieku! Taka decyzja na Zachodzie byłaby Twoją ostatnią decyzją!

Po co w takim razie się krygować? A otworzyć wyszynk wprost na uczelni!

Hańba!

    • katapulta25 Re: Władze miasta (obecne) rozpijają naród i młod 20.11.06, 22:25
      To miasto i tak nie ma świetlanej przyszłości.
      Więc chluśniem bo uśniem rzekł student dla którego i tak po skończeniu nie
      będzie pracy.
    • politykierek Re: Władze miasta (obecne) rozpijają naród i młod 20.11.06, 22:40
      Rzeczywiście nie był to dobry pomysł. Osobiście nie podejrzewam prezydenta, aby
      sam podpisał zezwolenie. Pewnie zrobił to jakiś mało odpowiedzialny urzędnik.
      Myślę, że otrzymamy jakieś wyjaśnienie z UM!
    • annadeyas Re: Władze miasta (obecne) rozpijają naród i młod 20.11.06, 23:10
      Podzielając pogląd, że pijany student równie obrzydliwie wygląda, co każdy inny
      obywatel - inzynier, czy robotnik, czy kierownik sklepu itd pragnę jednak
      uprzejmie przypomnieć , że student w świetle prawa jest człowiekiem dorosłym i
      jest to jego PRYWATNĄ sprawa ile pije i z kim, o ile nie robi tego na terenie
      uczelni , podobnie, jak nikt z nas nie może on bowiem pić alkoholu w miejscu
      pracy, czy przychodzić "pod wpływem". Autor wątku myli studentów z uczniami, a
      Uczelnię ze szkółką. A tak w ogóle nie chodzi przecież o to, gdzie jest sklep,
      tylko JAKI z niego robi się użytek. A tu potrzeba wychowania i świadomości
      narodu, problem pijaństwa w Polsce jest bardzo głęboki i żadne przesuwanie
      sklepu o 100- 200 metrów tego nie rozwiąże.
      • o-bla-di-o-bla-da No bo rozpijają! 20.11.06, 23:45
        annadeyas napisała:

        pragnę jednak
        > uprzejmie przypomnieć , że student w świetle prawa jest człowiekiem dorosłym
        i
        > jest to jego PRYWATNĄ sprawa ile pije i z kim, o ile nie robi tego na terenie
        > uczelni , podobnie, jak nikt z nas nie może on bowiem pić alkoholu w miejscu
        > pracy, czy przychodzić "pod wpływem". Autor wątku myli studentów z uczniami,
        a
        > Uczelnię ze szkółką. A tak w ogóle nie chodzi przecież o to, gdzie jest
        sklep,
        > tylko JAKI z niego robi się użytek. A tu potrzeba wychowania i świadomości
        > narodu, problem pijaństwa w Polsce jest bardzo głęboki i żadne przesuwanie
        > sklepu o 100- 200 metrów tego nie rozwiąże.

        A jednak nie masz racji moim zdaniem. Jest bowiem kwestią nader istotną, że w
        Polsce, w przeciwieństwie do licznych innych państw, nie ma żadnych ograniczeń
        w dostępie do alkoholu. Gdzie indziej jest on towarem, którego nie kupi się na
        każdym kroku, tylko faktycznie, trzeba tych kroków ileś tam przemierzyć.
        Podzielam też pogląd, że otwarcie tego sklepu na wprost uczelni jest czymś
        niewyobrażalnym w innych społeczeństwach i wszędzi byłoby to od razu skutecznie
        napiętnowane, a taki sklep zostałby przez władze zamknięty równie szybko, jak
        szybko się uruchomił.
        Przyjeżdżają na AŚ goście z różnych uczelni europejskich, także w ramach
        podpisanych umów o współpracy - myślę, że zdziwienie ich widokiem monopolowego
        na wprost uczelni jesr szokiem.
        A co jest najbardziej w tym charakterystyczne? Może nawet i gorsze, aniżeli sam
        ten rażący sklep w tym rażącym miejscu? A to, że nikogo to w Polsce specjalnie
        nie bulwersuje! To jest nie do pomyślenia gdzie indziej! Taka reakcja
        obywateli. Pobłażanie, kpina, a co tam!

        • shagy10 Re: No bo rozpijają! 20.11.06, 23:57
          o bla di czy jak tam, napisz gdzie to jest "gdzie indziej" w jakim państwie w
          europie są takie jak piszesz ograniczenia, bo ja nie znam takiego państwa.
          Nawet w Turcji w państwie islamskim wódy w bród. Co takiego bulwersującego w
          tym że dorosły obywatel ma pod nosem sklep monopolowy ? O bla di jak ci Polska
          nie pasuje , to sie pakuj, Irlandia czeka.
          • s10in Re: No bo rozpijają! 21.11.06, 00:08
            shagy10 napisała:

            Co takiego bulwersującego w tym że dorosły obywatel ma pod nosem sklep
            monopolowy ?

            W tym, że taki "dorosły", taki "obywatel, jak ty, ma pod nosem
            sklep monopolowy, to z całą pewnością nie ma niczego bulwersującego.
            • shagy10 Re: No bo rozpijają! 21.11.06, 00:17
              zmieniłes nick a i tak nie odpowiedziales na stawiane przeze mnie pytania.
              Irlandia czeka!!!
          • annadeyas Re: No bo rozpijają! 21.11.06, 00:19
            własnie miałam zareagować na komantarz o-bla-di, ale shagi mnie ubiegł, a ja
            dodam tylko ( w pełni podpisując się pod słowami Shagi), że studenci nie
            upijają sie markowymi alkoholami, bo im szkoda kasy, która w kieszeni
            studenckiej nie zawsze gości... Najpopularniejsze jest piwo, a tego jest pełno
            nawet w zwykłym sklepie spożywczym. Po drugie - to powoływanie się na Zachód
            przy każdej okazji jest nadużyciem. Byłam wiele razy w różnych krajach Europy
            ( w tym na uczelniach)i mogę stwierdzić, że np w Hiszpanii, Włoszech, czy
            Francji wino traktuje się jak napój do posiłku (przecież każdy z nas o tym
            wie), a mocne alkohole pije się w postaci gotowych drinków w każdym pubie na
            rogu przy uczelni i nikt w tym nie widzi niczego złego .Powtórzę, że problem
            sprowadza sie do ILOŚCI i skutków - nie wolno przyjść w stanie wskazującym na
            zajęcia , jak i w ogóle do pracy - ale przecież u nas też się tego przestrzega.
            Chodzi o mentalność - aby student mający pod drzwiami skrzynkę wódki nie zrobił
            z niej szkodliwego dla siebie i otoczenia użytku. Nie tędy droga, aby zakazać
            lub przenieść sklep dalej. Musi się fatygować? To po prostu kupi w oddalonym
            sklepie dużo więcej na zapas.Na podobnym błędnym rozumowaniu opiera się
            dyskusja o zamknięciu marketów w niedzielę, bo "Ludzie nie idą do Kościoła,
            tylko do marketu ..." Argumment idiotyczny. Zupełnie, jakby mieli natychmiast
            iść w przypadku zamknięcia ... No. ale to wątek na inną dyskusję.
          • tomatenpaste Do shagy10 21.11.06, 00:45
            shagy10 napisała:

            > o bla di czy jak tam, napisz gdzie to jest "gdzie indziej" w jakim państwie
            w
            > europie są takie jak piszesz ograniczenia, bo ja nie znam takiego państwa.
            > Nawet w Turcji w państwie islamskim wódy w bród. Co takiego bulwersującego w
            > tym że dorosły obywatel ma pod nosem sklep monopolowy ? O bla di jak ci
            Polska
            > nie pasuje , to sie pakuj, Irlandia czeka.

            Czytam te twoje posty, nie wiem spod czego nagle tu wyskoczyłeś na to forum,
            zdaje się, że spod ogona i znikniesz po II turze wyborów, patrzę na twoje
            wypowiedzi w innych wątkach również, i w związku z tym jedno do ciebie mam
            pytanie, bo mam wrażenie, że nikt ci go jeszcze nie postawił, w związku z czym
            i odpowiadać nie musiałeś.
            Pytanie:
            Czy ty wiesz, że jesteś głupszy niż ustawa przewiduje?

            • shagy10 Re: Do shagy10 21.11.06, 07:54
              do tomatenpaste : Wiem że masz kilka nicków i często siadasz do kompa
              nachlany, mam jednak jadną prośbę pisz na temat. I jeszcze jedno, jeżeli tematy
              poruszane cię "przerastają" to tylko czytaj, czytaj, ale od kompa wara !
              Irlandia czeka też na ciebie !
          • romekzsiomek Re: No bo rozpijają! 21.11.06, 19:17
            > o bla di czy jak tam, napisz gdzie to jest "gdzie indziej" w jakim państwie w
            > europie są takie jak piszesz ograniczenia, bo ja nie znam takiego państwa.

            Takie ograniczenia a nawet jeszcze większe są w Szwecji. Wprawdzie skutkiem
            restrykcyjnego dostępu do alkoholu jest duże podziemie bimbrownicze, jednak
            sklep monopolowy z mocnymi trunkami to prawdziwy rarytas, a ceny bardzo wysokie.
    • sticker1 LPR na forum 21.11.06, 19:46
      Widzę elektorat LPR ;)
      Może zadam pytanie autorowi wątku:
      - ile lat ma najmłodszy student???
      - od ilu lat można kupować alkohol??

      Powiązanie tych dwóch prostych ba......... powiedziałbym banalnych pytań da
      prostą odpowiedź.
      Jeśli student chce sobie kupić piwo, wino, koniak czy wódkę to jest to jego
      sprawa, a nie dewotek!!!
      Kiosk pod WSP trzeba by też zlikwodować bo przecież łajdaki mogą tam
      prezerwatywy kupić i wtedy dopiero będzie problem!!
    • tootsie_ca Re: Władze miasta (obecne) rozpijają naród i młod 22.11.06, 00:18
      Witam,
      prawie wszystkie wasze wypowiedzi są wybaczcie, ale żenujące. A głęboka i co tu
      ukrywać, tragiczna nieznajomość rzeczy i wychowanie w duchu słowiańskiego
      lekkoducha - Homo Sovieticusa są powodem waszego aberracyjnego podejścia do
      tego problemu. Kilka lat studiowałam właśnie w przywołanej w wątku Kanadzie,
      konkretnie Toronto. Sorry, ale tam panują zupełnie inne standardy i z lektury
      waszych wpisów wynika dla mnie, że szkoda zachodu, aby nawet próbowąc wam to
      jakoś wyjaśnić. W Kanadzie nie ma powszechnego pijaństwa, alkohol jest, ale
      pije się i w cywilizowanych miejscach, i w cywilizowany sposób, i w
      cywilizowanych stężeniach oraz w cywilizowanych ilościach. O państwo, o
      obywateli tego kraju, o jego obywateli, o ich rozwój, o ich zdrowie i o ich
      dobro dba tam o rząd, a właściwie oba rządy - bo we francuskiej prowincji Qebec
      jest podobnie.
      Alkohol w pobliżu któregoś kampusu studenckiego, a samych uniwersytetów jest
      tam trzy, byłby czymś tam w ogóle nie do pomyśłenia nawet. W Polsce i Rosji
      jest, jak jest. Nigdy tego nie zrozumie ktoś, kto nie przeżył w Kanadzie choć
      roku - dwóch. Młodzieży do 21. roku życia wstęp do lokali jest zakazany.
      Spożywanie alkoholu w miejscu publicznym nie występuje i na straży takiego
      dobrego obyczaju nawet wcale nie stoi tam prawo, lecz obywatele sami tak się
      zachowują. Natomiast prawo, kiedy już wkracza w takie obszary, to jest
      niezwykle skuteczne i restrykcyjne.
      Pod tym względem są tam stosunki wręcz modelowe. I ta wschodnia Europa mogłaby
      tylko tego pozazdrościć. I nie tylko tego, a żeby choćby daleko nie szukać
      innych przykładów, to tylko wspomnę jeszcze o takim zjawisku, jak TOLERANCJA.
      Obyczajowa, kulturowa, religijna, rasowa. W Polsce w tym względzie jest po
      prostu dżungla i busz. Przykro mi, ale taka jest prawda. Kiedy tu wróciłam, to
      rok płakałam, porównując kulturę tamtego społeczeństwa z "kulturą" polskiego
      społeczeństwa. Nie sądzę, aby ktoś z was to zrozumiał. To jest jak na
      mentalność Polaka zbyt księżycowe wszystko. Wracając do sprzedaży wódki pod
      nosem uczelni - zgadzam się, totalna żenua i deklasacja ojców miasta.
      Pozdrowionka.
      • sticker1 papa...... 22.11.06, 18:04
        tootsie_ca napisał:

        >Kiedy tu wróciłam, to
        > rok płakałam

        Po co więc wracałaś??
        Pakuj walizki, kup bilet i papa.
        Ach jak wszędzie jest ładnie, pięknie i kulturalnie tylko nie u nas.
        Tylko po co siedzisz i biadolisz w Polsce, tej złej, brudnej, niekulturalnej i
        rozpijanej.

        Teraz nikt Cię nie trzyma, nie podoba się w kraju ..........wyjeżdź!!

        Wybór należy do Ciebie:
        - Polacy piją dużo alkoholu, Włosi to flejtuchy, Amerykanie są tłuści jak
        świnie, a Anglicy i Włosi śmiecą, gdzie tylko mogą.
        • tootsie_ca Re: papa...... 22.11.06, 23:25
          sticker1 napisał:

          > tootsie_ca napisał:
          >
          > >Kiedy tu wróciłam, to
          > > rok płakałam
          >
          > Po co więc wracałaś??
          > Pakuj walizki, kup bilet i papa.
          > Ach jak wszędzie jest ładnie, pięknie i kulturalnie tylko nie u nas.
          > Tylko po co siedzisz i biadolisz w Polsce, tej złej, brudnej, niekulturalnej i
          > rozpijanej.
          >
          > Teraz nikt Cię nie trzyma, nie podoba się w kraju ..........wyjeżdź!!
          >
          > Wybór należy do Ciebie:
          > - Polacy piją dużo alkoholu, Włosi to flejtuchy, Amerykanie są tłuści jak
          > świnie, a Anglicy i Włosi śmiecą, gdzie tylko mogą.


          Jesteś najlepszym dowodem na to, co napisałam w swym poście - nic z tego nie
          zrozumiałeś. Ale nie winię cię nawet o to, patrzysz na sprawy ze swojego punktu
          widzenia, ale w skali makro jest on, ten twój ogląd, żałośnie wykoślawiony.
          Człowieku, wróciłam z jednego powodu i tylko chwilowo: mamusia moja jest bardzo
          ciężko chora. W Kanadzie mam wszczętą aplikację imigracyjną i będę obywatelką
          tego państwa, zachowując oczywiście, polski paszport.

          W wiesz dlaczego? A dlatego, że Kanadyjczycy (wszystkich ras, kultur i wyznań),
          NIE SĄ ani pijakami jak Polacy, nie są flejtuchami jak Włosi, nie są tłuści jak
          świnie jak ci Amerykańie i nie śmiecą, gdzie tylko mogą, jak Anglicy i Włosi.
          Powiem ci jeszcze jedno: Kanadyjczycy nie są jeszcze, jak ty, prymitywni i
          głupi. I jeszcze dlatego, że siedzę sobie w Winnipeg w centrum na cudownym
          skwerze, na kolanach trzymam laptopa i piszę z koleżanką z Japonii, bowiem całe
          miasto otoczone jest zasięgiem (BEZPŁATNEGO !) internetu. A jeśli ktoś na
          Murzyna powie "asfalt" to dostaje jeszcze tego samego dnia wyrok z
          bezwarunkową! odsiadką. I dlatego, że na Kubę czy do Meksyku to ja sobie lecę
          stamtąd na 2-tygodniowy pobyt all inclisive tak, jak ty z kobitą jedziesz do
          parszywego Sulejowa. I z tysiąca jeszcze innych powodów, ale sorki, to już nie
          na ograniczoną pojemnośc twojego mózgu.

          A co Włochów: ależ z ciebie palant! Pracowałm 2 lata we Włoszech, w trzech
          domach, miałam tam mnóstwo przyjaciół i nie znam narodu, którego obywatele
          bardziej dbaliby o swój wygląd, schludność, czystość, ubiór. Nie dość, że do
          pracy czy na miasto idą wręcz wymuskani, to jeszcze są supermodnie ubrani i
          pachnący. I choć mają gorącą krew, to nie są w stosunku do kobiet i dziewcząt
          takimi chamami, ja ty.

          A wnętrza mieszkań mają urządzone po prostu odjazdowo (najlepszy design na
          świecie). Włosi kochają piękno, a ty wyjdź przed swój oszczany blok i nasrajcie
          razem ze swoim pitbulem następne gówno!

          Serdecznie ci współczuję. Zmarnowałeś swoje życie. Ale to twoja brocha!
          • tootsie_ca Re: papa...... 22.11.06, 23:27
            all inclusive (u leży na klawiaturze obok i).
          • maddox84 Re: papa...... 23.11.06, 00:27
            > Jesteś najlepszym dowodem na to, co napisałam w swym poście - nic z tego nie
            > zrozumiałeś. Ale nie winię cię nawet o to, patrzysz na sprawy ze swojego punktu
            > widzenia, ale w skali makro jest on, ten twój ogląd, żałośnie wykoślawiony.
            > Człowieku, wróciłam z jednego powodu i tylko chwilowo: mamusia moja jest bardzo
            > ciężko chora. W Kanadzie mam wszczętą aplikację imigracyjną i będę obywatelką
            > tego państwa, zachowując oczywiście, polski paszport.

            A ja, szerze mówiąc, współczuję Tobie... atakujesz całe polskie społeczeństwo,
            uogólniając najgorsze możliwe stereotypy i stosujesz je do wszystkich, którzy
            tutaj żyją, a później masz pretensje, że ktoś się ośmielił bronić przed Twoim
            bezpardonowym atakiem. Jednocześnie próbujesz być wykładnią mądrości na tematy
            poglądów, jak to nazwałaś, "makro"... tak jakby w ogółe istniała jedna
            uniwersalna definicja "makro" poglądu (ogląd, moja droga, to inaczej obejrzenie
            czegoś!) na świat. Najwyraźniej przyjełaś typowo "amerykański" pogląd na świat,
            (mimo iż mieszkasz w Kanadzie), czyli Wy wiecie co jest najlepsze dla świata a
            reszta niech skorzysta z prawa do zachowania milczenia. Każdy pogląd inny od
            Waszego jest z definicji zły. Powiedz mi tylko jedno, dlaczego zachowujesz
            polski paszport, skoro polska jest tak strasznym, brudnym i podłym krajem? Skoro
            ludzie, którzy tutaj mieszkają są chamscy, piją i jak to ujęłaś z elokwencją
            godną folks-kanadyjki: "srają pod blokami" ? Coś tu śmierdzi hipokryzją...
            Wiesz, ja nie mam nic przeciwko ludziom, którzy wyjeżdżają, żeby szukać lepszego
            życia, a wręcz przeciwnie, cenię ich za odwagę... wiesz, kiedyś słyszałem jak
            ktoś mówił, że ludzie traktują Cię tak jak Ty traktujesz ich... jak widzę takich
            jak Ty, ludzi którzy wyjechali za granicę i już chwilę później uważają swoich
            rodaków za najgorszych na ziemi, potrafią jedynie krytykować to z czego sami
            wyrośli, a jednocześnie nie dostrzegają tego piękna, które tutaj bezapelacyjnie
            jest, to naprawdę żal mi ich. Człowiek tego typu nasuwa mi dziwne skojarzenia ze
            swego rodzaju "narodową kurtyzaną"...
            A to:
            > bezwarunkową! odsiadką. I dlatego, że na Kubę czy do Meksyku to ja sobie lecę
            > stamtąd na 2-tygodniowy pobyt all inclisive tak, jak ty z kobitą jedziesz do
            > parszywego Sulejowa.
            parszywego Sulejowa, ehhh... Ciekawe co też musisz sobie rekompensować takim
            stawianiem sprawy, niektórzy wolą wypocząć w parszywym sulejowie niż urządzać
            tournee po pięciogwiazdkowych hotelach ale czy to znaczy że są gorsi ? A nawet
            jeśli takiego człowieka stac jedynie na wyjazd do Sulejowa to jest gorszy od
            Ciebie?? Wsadzacie ludzi do więzienia za mówienie na murzynów "asfalt" ale
            obrażanie ludzi o niższym statusie społecznym jest w porządku ?! Na dodatek
            sticker1 ani razu Cię nie obraził (no ale może ja mam słaby wzrok), a Ty
            nazywasz go palantem, mówisz że ma skrzywione poglądy i ograniczoną pojemność
            mózgu... jeśli taka jest ta wysoka kultura Kanadyjczyków, to ja podziękuję...
            już chyba naprawdę wolę nasze chamstwo...
          • han12 Re: papa...... 23.11.06, 12:11
            powiem że postanowiłem przeczytac cały wątek i faktycznie nie bulwersuje mnie
            to że powstał nowy sklep z alkoholem (bo prawda jest taka czy chce czy nie to
            sam decyduje o tym czy pojde i kupie ten alkohol, zreszta całość braci
            studentów tak podchodzi), natomiast zbulwersowała mnie wypowiedź jakiejś tam
            tootsie_ca, która urwała się z choinki w Kanadzie:)
            Wybacz ale obraziłaś mnie, "parszywy Sulejów", widać że nie znasz ani historii
            ani okolicy, jak chcesz wiedzieć wychowałem sie tam i znam takie miejsca że w
            Kanadzie, Kubie i innych dziurach tego świata nie znajdziesz takiego spokoju,
            relaksu ukojenia i przyrody.
            Miałem cię nie obrażać ale powiem tak jesteś prosta jak Kanadyjski pal drzewa,
            a w głowie masz taki gąszcz jak puszcza Kanadyjska.
            Po drugie co do Włoch i społeczności, sory ale dużo w tym bzdur, tak jak z tym
            że u nas pod blokami i innymi miejscami zamieszkania jest g.... psie, włosi też
            są brudni śmierdzący i bałaganiarze, ale tobie sie trafiła rodzina ze średniej
            klasy, no może wyższej średniej klasy.

            I na koniec powtórzę sie troche ostrzej; bierz manele i s.... (spadaj), oddaj
            paszport polski, zrezygnuj z obywatelstwa i nie wracaj dla twojego dobra.
          • sticker1 takich rodaków mamy :( 23.11.06, 16:22
            Kultura przyszłej Kanadyjki: ;)

            tootsie_ca napisał:

            >jak ty z kobitą jedziesz do
            > parszywego Sulejowa. I z tysiąca jeszcze innych powodów, ale sorki, to już nie
            > na ograniczoną pojemnośc twojego mózgu.

            > A co Włochów: ależ z ciebie palant!

            > a ty wyjdź przed swój oszczany blok i nasrajcie......

            > Zmarnowałeś swoje życie. Ale to twoja brocha!


            Wiesz czytając powyższe wiem czemu krzywo patrzą na Polaków zagranicą.
            Jeśli reprezentują Twój poziom to czemu tu się dziwić??
            Kończę dyskusję bo dla mnie jesteś rozmówcą na tym samym poziomie co ludzie
            wyczekujący całe dnie w bramach na Starowarszawskiej.
            Weź laptopa usiądź na schodach i zachwycaj się krajem klonowego liścia.
            Tylko uważaj co piszesz na forach kanadyjskich bo jeśli w ten sposób napiszesz
            do murzyna, to z tego co piszesz, przestaniesz mieć dostęp do netu, a będziesz
            mieć all inclusive tylko w innym miejscu ;)
    • wyborcapiotrkowski Re: Władze miasta (obecne) rozpijają naród i młod 23.11.06, 10:10
      Czytałem wątek i miałem nie nie odzywać. Ale to co piszesz tootsie_ca jest tak
      żenujące, że postanowiłem i jak parę słów dodać. W zasadzie maddox ładnie
      podsumował Twoją wypowiedź. I co ważne z klasą, czyli bez obrzucania rozmówcy
      epitetami palant, zmarnowałeś swoje życie itp. Powiedz mi co uprawnia Cię do
      głoszenia takich poglądów skoro nawet nie znasz tych osób względem których
      używasz takich określeń? Albo parszywy Sulejów - nie wymaga to chyba
      komenatrza.
      No ale w zasadzie każde Twoje zdanie, chociażby o Kubie, czy laptopie trzymanym
      na kolanach świadczy o poziomie dyskusji.
    • tootsie_ca Zdegenerowany kraj 29.11.06, 22:18
      Jaaasne, a czego innego mogłam się spodziewać?
      Zdegenerowany kraj, zdegenerowane społeczeństwo, zdegenerowane mózgi ludzi.
      Bawcie się dobrze!
    • eks-radny Re: Władze miasta (obecne) rozpijają naród i młod 03.12.06, 02:38
      Święte słowa. Rozpijanie społeczeństwa.
      • guzgu Re: Władze miasta (obecne) rozpijają naród i młod 03.12.06, 12:53
        Pije ten co chce!!!
    • widze.wszystko W Sopocie jednak coś próbują... 02.02.07, 11:24
      A JEDNAK...

      Sopot zamyka na noc sklepy monopolowe

      Mikołaj Chrzan2007-02-01, ostatnia aktualizacja 2007-02-02 10:19

      W centrum Sopotu w godzinach od 23 do 6 wszystkie sklepy z alkoholem będą
      zamknięte. Piwo, wino czy wódkę będzie można kupić nocą tylko w restauracjach,
      pubach i dyskotekach. Taki sposób walki z pijaństwem chcą na najbliższej sesji
      przyjąć sopoccy radni.

      W Urzędzie Miasta Sopotu jest już gotowy projekt uchwały w sprawie "ustalenia
      dni i godzin otwierania oraz zamykania placówek handlu detalicznego". Wynika z
      niej jasno - sklepy z alkoholem (nawet takie, które sprzedawałyby jedynie piwo,
      a nie wódkę) mogą być czynne tylko w godzinach od 6 do 23. Całodobowo mogą
      działać jedynie monopolowe poza centralną strefą Sopotu. Ta jest jednak całkiem
      duża, bo jej granice wytyczają: ulica Sępia (przy Aquaparku), aleja
      Niepodległości i ulica 3 Maja.

      "Z doświadczenia osób zajmujących się rozwiązywaniem problemów alkoholowych
      wynika jasno, że młodzież udająca się na imprezy zaopatruje się w alkohol po
      drodze, udając się do lokalu lub z niego wracając (w sklepie jest on tańszy niż
      w lokalu). Dlatego też (...) proponuje się wprowadzenie ograniczenia
      funkcjonowania sklepów nocnych oferujących tani alkohol w strefie, gdzie
      usytuowanych jest większość lokali funkcjonujących do późnych godzin" - czytamy
      w uzasadnieniu uchwały.

      - Chcemy poprawić bezpieczeństwo w mieście i uporać się z kłopotami, które
      powodują ludzie pijący na ulicach już po wyjściu z lokali. Zależy nam na takich
      turystach, którzy są w stanie zapłacić za piwo kilka złotych więcej i wypić je
      w lokalu, a nie na ławce w parku - tłumaczy prezydent miasta Jacek Karnowski,
      który przekonał już do poparcia uchwały większość radnych koalicji Platformy
      Obywatelskiej i Samorządności Sopot (razem mają 15 głosów w 21-osobowej
      radzie). - Owszem, są przepisy, które już teraz zabraniają picia w miejscach
      publicznych, ale wiadomo, że często bywają łamane. Nie możemy jednak angażować
      policjantów i strażników miejskich tylko i wyłącznie do ścigania osób pijących
      na ulicy - dodaje Karnowski.

      Pomysł podoba się także opozycji. - Nasz klub raczej poprze ten projekt. To
      dobry krok w kierunku uporania się z problemami pijącej na ulicach młodzieży -
      uważa Przemysław Marchlewicz, szef klubu radnych PiS.

      Więcej wątpliwości mają przedsiębiorcy, których dotknie uchwała.

      - Najprawdopodobniej z przyczyn ekonomicznych będę zmuszony zamknąć sklep -
      mówi Andrzej Małolepszy, właściciel popularnego sklepu Non-Stop na rogu ulic
      Bohaterów Monte Cassino i Powstańców Warszawy. - Nie rozumiem, dlaczego w
      nierówny sposób chce się traktować przedsiębiorców. Przecież latem alkohol
      sprzedaje się nocą wprost na ulicy - w ogródkach gastronomicznych. A u nas nocą
      klienci kupują nie tylko alkohol, ale choćby świeże bułki, gorącą kawę, baterie
      do aparatu czy podpaski.

      Małolepszy uważa, że w efekcie zakazu w Sopocie mogą odrodzić się meliny. -
      Albo tak jak w latach PRL-u pojawią się babcie, które będą sprzedawały na ulicy
      wódkę z reklamówek - prognozuje właściciel sklepu.

      Ostateczną decyzję sopoccy radni mają podjąć 9 lutego. Jeśli poprą uchwałę, dwa
      tygodnie po opublikowaniu jej w Dzienniku Urzędowym Województwa Pomorskiego
      (zwykle zajmuje to nie więcej niż miesiąc od decyzji radnych) zakaz wejdzie w
      życie.


      • rumburak_i_arabella ...próbują ale cóż senswonego?? 02.02.07, 14:05
        Zamknijmy całkowicie sklepy z żywnością.
        Sprzedają tam oprócz alkoholu tak szkodliwe substancje jak:
        - masło (bomba cholesterolowa)
        - papierosy
        - napoje w których pełno konserwantów
        - wędlinę nafaszerowaną utleniaczami, konserwantami i innym świństwem

        itp.

        Najlepiej wprowadzić stan wyjątkowy i po problemie.
        Każdego, kto wyjdzie na ulicę po 22 na dołek albo kulkę mu.

        Siedząc na kwaterce i popijając drinka lub piwko w Sopocie będziemy musieli
        wcześniej przewidzieć ile w ten wieczór wypijemy, bo już nam alkoholu po 22 nie
        sprzedadzą, ponieważ jesteśmy MENELAMI!!!
Pełna wersja