widze.wszystko
20.11.06, 20:37
Szanowny Panie Prezydencie!
Jak to możliwe, że zgodził się Pan - człowiek światły i bywały w świecie - na
kolejny sklep handlujący alkoholem w Piotrkowie?
A przede wszystkim, czy nie zadrżała Panu ręka, aby podpisać koncesję na
otwarcie Galerii Alkoholi vis a vis głównego wejścia do Akademii
Świętokrzyskiej?!
Przecież w tej okolicy jest przebogaty wybór alkoholi! Po co następny sklep z
wódą?
Czy z Panem coś niedobrego się stało na zakończenie kadencji, panie
Waldemarze?
To teraz Pan dobrze zrobił studenckiej braci, proszę, proszę! Wystarczy
przebiec z uczelni albo z akademika po butelczynę na druga stronę ulicy! Ach,
co za wygoda!
Ale czy to oznacza, że bierze Pan na swoje sumienie rozpijanie młodego
pokolenia, w dalszej perspektywie - narodu?
A jeżeli któryś z żaków nachlany (terminologia inteligencka - patrz: Lew
Rywin) wpadnie pod samochód i poniesie śmierć na miejscu?
Zapomniał Pan w takim razie o wydzieleniu pomiędzy głównym wejściem na
uczelnię a wejściem do Świata Alkoholi prostopadłego przejścia dla pieszych,
oznaczającego bezpieczny trakt dla spragnionych C2H2O5. Najbliższa zebra jest
na tyle daleko, że nikt nie pofatyguje się na pasy.
Czy może postawi Pan w tym newralgicznym punkcie "przeprowadzacza" w żółtej
kamizelce odblaskowej z napisem "Stop"?
A może zainstaluje Pan w tym miejscu sygnalizację świetlną uruchamianą
ręcznym przyciskiem przez biegnącego po wódę studenta? Kosztem tej z rogu POW
i Wojska Polskiego.
Panie, żeby kupić w Szwecji czy Finlandii (to samo w Kanadzie) pół litra, to
trzeba pół miasta ściec. A Pan stawiasz wódę studentom pod drzwiami? Pod
uczelnią?! Człowieku! Taka decyzja na Zachodzie byłaby Twoją ostatnią decyzją!
Po co w takim razie się krygować? A otworzyć wyszynk wprost na uczelni!
Hańba!