"Bałagan" na kółkach,MZK kontra MINIBUS

10.04.07, 14:15
Czy lewica czy prawica i inni.. zrobią coś z busami w naszym miescie ?
Jaka BZDURA !!1-miasto doplaca do MZK, a minibusy wpuszcza na swój teren??.
Po co wpuszcczamy konkurencje dla MZK jak póżniej mamy do tego dopłacać ?
Jestem za:
1.LIKWIDACJĄ BUSÓW- kategorycznie !
2.Modernizacji MZK (taboru)
3.Wiecej tras MZK

Jeśli tak by się stało, to MZK byłoby wreszcie w dobrej kondycji finansowej.

"Jaki jest sens,swojej firmie ładować konkurenta i póżniej do niej dopłacać"?
Jaki ?

    • ankieter042 Re: "Bałagan" na kółkach,MZK kontra MINIBUS 10.04.07, 14:38
      Pewnie panowie prezydenci, czu to z lewa, czy to z prawa, czy to ze srodka,
      maja jakąś koncepcje, aly my tu na dole tego nie dostrzegamy, jestesmy po
      prostu za głupi by to zrozumieć...
    • shagy10 Re: "Bałagan" na kółkach,MZK kontra MINIBUS 10.04.07, 14:47
      Popieram.
      minibusy w te dwa dni miały święta ?:),po co mieli by mieć straty.
      MZK może na to sobie pozwolić - przecież kase z miasta dostaje. :D
    • krzysiek491 Re: "Bałagan" na kółkach,MZK kontra MINIBUS 10.04.07, 15:21
      Znowu powrócił temat rzeka.
      Nie rozumiem czy kolega kaczogrod1 przejmuje się problemem z punktu widzenia
      obywatela - podatnika, łożącego ciężkie pieniądze na dofinansowanie MZK, czy
      też zainteresowanego w kondycji MZK (pracownik, Członek Zarządu)?
      Dla mnie jako potencjalnego pasażera, jest mało istotne, czy jadę autobusem czy
      minibusem pod warunkiem, że .... jadę, a nie czekam na przystanku 10-15 minut,
      bo jest to dla mnie za długo, a kilka razy w roku mam (wątpliwą) przyjemność
      korzystać z tzw. transportu publicznego.
      W ferworze argumentów, które zaraz zawitają na te łamy nie zapominajmy, że rolą
      władz miejskich jest stworzenie warunków do realizacji transportu publicznego,
      a nie pobieranie profitów z tego tytułu (dywidenda w spółce będącej jednym z
      przewoźników). Skoro miasto nie potrafi zorganizować efektywnego transportu
      publicznego, skoncesjonować trasy, wymusić minimalną liczbę przejazdów, czy
      maksymalny odstęp pomiędzy nimi, to nie należy likwidować minibusów, tylko
      rozliczyć osobę (organ) która umożliwia minibusom taką organizację pracy (tzn.
      jeżdżenie kiedy się chce, po jakich trasach się chce i taborem o takich a nie
      innych parametrach). A następnie wprowadzić mechanizm wymuszający najbardziej
      efektywne zachowanie od uczestników rynku, oczywiście z punktu widzenia
      pasażerów, a nie miasta. A od egzekwowania zachowań oczekiwanych od dobrego
      przewoźnika jest masa instytucji: Inspekcja Transportu Drogowego, Straż
      Miejska, Inspekcja Pracy, Rzecznik Konsumentów - czy tak trudno jest
      wyegzekwować, żeby tabor był sprawny technicznie, czysty i punktualny? Tylko,
      jako podatnik i obywatel, a czasami pasażer, chciałbym aby analogiczne kryteria
      stosować do autobusów i minibusów - pamiętam, że w łódzkim MPK okazało się, że
      kierowcy jeżdżą przez8 godzin jako pracownicy, a następne kilka jako
      podwykonawcy z innej firmy - jest to moim zdaniem większa patologia i większe
      zagrożenie bezpieczeństwa pasażerów i innych uczestników ruchu, niż jedna para
      drzwi i niestosowanie się do rozkładów jazdy przez minibusy.
      pzdr
      • guzgu Re: "Bałagan" na kółkach,MZK kontra MINIBUS 10.04.07, 16:11
        Ale te organy muszą czuć,że mają "organy"
Pełna wersja