Czy w Piotrkowie istnieje tzw.patriotyzm lokalny?

IP: 80.51.247.* 05.06.03, 12:12
Zastanawiam się czy Piotrkowianom leży na sercu dobro ich miasta i czy w
ogóle obchodzi ich coś więcej niż tzw interes osobisty.
Oczywiście zadając to pytanie mam na myśli szerszy ogół, a nie tylko ludzi,
którzy są częstymi gośćmi na Forum tej i innych piotrkowskich stron. Z
waszych wypowiedzi wnioskuje, że interesujecie się miastem.
Co sądzicie o innych?
    • Gość: colo Re: Czy w Piotrkowie istnieje tzw.patriotyzm loka IP: 195.117.14.* 05.06.03, 13:05
      Według mnie w Piotrkowie nie ma zjawiska patriotyzmu lokalnego, jeżeli już, to
      jest to zjawisko raczej marginalne. Nie wiem dlaczego tak jest, jesteśmy
      przecież miastem z tradycjami.
    • Gość: noname Re: Czy w Piotrkowie istnieje tzw.patriotyzm loka IP: green.d* / 10.9.60.* 05.06.03, 14:05
      myślę, że jest na średnim polskim poziomie. Są osoby, które gdziekolwiek są
      integrują się ze środowiskiem i działają na jego korzyść. Są to wszyscy
      działacze społeczni na różnych szczeblach, począwszy od komitetu blokowego itd,
      jak również w większości ci którzy biorą za to jakieś gratyfikacje np radni. Z
      drugiej strony są tacy, którzy wszystko mają w "głębokim poważaniu" i żadna
      siła nie zmusi ich do zaangażowania się, nawet w sprawę Polski, co zobaczymy
      już w sobotę i niedzielę w referendum.
      A w Piotrkowie ? Popatrzcie o mandat radnego ubiegało się ponad 400 osób. Na
      pewno znaczną część inspirował właśnie patriotyzm lokalny.
      Myślę, że ta cecha osobowości uwidacznia się zwłaszcza w sytuacjach
      ekstremalnych, kiedy trzeba walczyć dosłownie lub w przeności o jakąś sprawę.
      • Gość: ala Re: Czy w Piotrkowie istnieje tzw.patriotyzm loka IP: 80.51.247.* 05.06.03, 15:01
        Chciałabym wierzyć, że choćby 100 z tych 400 kandydatów kierowało się
        faktycznie wyższymi pobudkami tzn dobrem miasta i chęcią zrobienia czegoś
        pożytecznego.
        Z przykrością stwierdzam, że podejrzewam tu raczej szukanie korzyści osobistych-
        bezpośrednich lub pośrednich.
    • Gość: Paweł Re: Czy w Piotrkowie istnieje tzw.patriotyzm loka IP: *.emerson.pl / 192.168.3.* 05.06.03, 15:10
      Niestety większość ludzi ciągle myśli o tym jak, kiedy i dokąd uciec.
      Są oczywiście wyjątki dla których kasa nie jest najważniejsza.
      Myślę jednak, że takie mamy czasy i Piotrków nie jest odosobnionym miastem w
      naszym kraju.
      Kiedyś ludzie uciekali od komuny i dla kasy. Teraz uciekają od biedy - czyli
      tylko dla kasy.
      Wniosek jest z tego taki, że trzeba im dać możliwość zarabiać TU w
      Piotrkowie!!! Ale to już zadanie dla naszych Władz. Myślę, że Władze wiedzą
      już jak nie należy postępować. Doświadczenia ich poprzedników są niestety
      takie, że wielokrotnie Piotrków tracił szansę. Pomimo tego, że leży w tak
      wspaniałym miejscu w Polsce, mimo tego, że ma wspaniałą i zdolną młodzież i
      mimo tego, że ziemia wcale nie jest tu taka droga.
      Czas na zmiany w Piotrkowie. Chyba to już ostatni gwizdek. Więcej szans może
      już nie być. A wtedy to ostatni poprostu zgasi tu światło.
      Ja jednak jestem optymistą i widzę w tym mieście ogromny potencjał...
      • Gość: E.J. Re: Czy w Piotrkowie istnieje tzw.patriotyzm loka IP: *.piotrkow.sdi.tpnet.pl 07.06.03, 11:50
        Pomijając układy i układziki (których Polacy chyba nigdy się nie pozbędą)
        trzeba pamiętać o tym, że żyjemy w świecie. Nie tylko w Europie, ale i w
        świecie. Nic nie dzieje się bez przyczyny, a sytuacja polityczno-gospodarcza
        świata ma wpływ także na nasze miasto. Czy tego chcemy czy nie. I obojętne, czy
        wejdziemy w struktury unijne, czy nie - i tak pośrednio Unia będzie miała
        wpływ na gospodarkę każdej gminy, miasta, każdego domu.
        Amerykanie jak dotąd nie odnaleźli broni chemicznej w Iraku. Czy odnajdą? Czy w
        ogóle szukają? Wreszcie - czy to istotnie? Kniunktura znów została nakręcona,
        gospodarka rusza, a parowóz ciągnie dalsze wagoniki. Bedzie zbyt, będą
        zamówienia, będzie praca. Historia świata pokazuje, że wojna jest najbardziej
        opłacalnym przedsięwzięciem gospodarczym, niekiedy nawet dla przegranych (patrz
        Niemcy). Dlatego nawet mówiąc o decyzjach lokalnych władz, trzeba pamiętać o
        sytuacji w kraju i na świecie. W polityce nie sprawdza sie porzekadło "chcieć
        to móc". Najdoskonalszy produkt przepadnie, jeśli nie będzie za co go kupić. I
        nie pomoże super-kampania reklamowa. Ala pyta o patriotyzm lokalny. Myślę że on
        ginie, ale tylko w pewnym wieku. To uboczny efekt globalizacji. Młodzież nie
        chce siedzieć na "starych śmieciach", chce podróżować, oglądać, próbować. Nawet
        Warszawa jest dla młodych ambitnycvh warszawiaków nieatrakcyjna. Do rodzinnego
        sioła wraca się...ale po latach. Kiedy wiemy już, że tam, gdzieś w świecie
        wcale nie jest tak cudownie, że w zasadzie żyć da się wszędzie - ale może
        lepiej właśnie tam, gdzie pozostał nasz rodzinny dom, gdzie nas znają i
        kochają, gdzie mamy komu powiedzieć "dzień dobry" . W miarę upływu lat
        niektórzy dojrzewają do decyzji, że tutaj jesteśmy u siebie. I właśnie tutaj
        chemy coś robić, coś zmienić. Nawet za cenę kpin, czy nieprzyjemnych zaczepek
        ze strony innych.

        Pozdarawiam serdecznie
        Ela J.
Pełna wersja