tinkywinky3
16.06.07, 13:05
Głosowałem na Krzysztofa Chojniaka. Nie z powodu etykietek politycznych – nie
wiem co to prawica, co to lewica, wiem co to bolszewizm, zarówno lewicowy jak
i prawicowy.
Krzysztof Chojniak wydał mi się człowiekiem z wizją, człowiekiem ponad
podziałami, ze spojrzeniem na sprawy miasta bez cezury kadencyjności.
Sprawiał wrażenie nie tylko niezależnego w myślach i słowach, ale przede
wszystkim w czynach. Wyglądał poważniej i wzbudzał większe zaufanie niż jego
kontrkandydat Andrzej Czapla.
Minęło pół roku kadencji (1/8 danego mu czasu)… i CO ? Właśnie….i NIC.
Jakie dochodzą słuchy ? Od wielu znajomych z okolic Pasażu i Szkolnej, od
wielu osób żyjących na co dzień sprawami magistrackimi dochodzą wieści
napawające smutkiem, rozczarowaniem, często złością. Nie mówię tu o gminnych
wieściach „z miasta”, bo plotkom z reguły nie wierzę – ludzie mówią różne
rzeczy, często, bardzo często głupie zmyślone i tendencyjne. Ale informatorom
z pierwszej, drugiej ręki raczej wierzę…
Jakim zatem człowiekiem, prezydentem w tych informacjach jawi się Pan
Krzysztof Chojniak ?
Aż mi się wierzyć nie chciało…złośliwy, pamiętliwy, przewrażliwiony na
punkcie swojej osoby, pyszny, arogancki – bez wizji, celu dla miasta, urzędu…
Nie – pomyślałem – to niemożliwe, „pierwszy” katolik Piotrkowa, pełen
miłosierdzia, głębokiej wiary, poszanowania bliźnich, pełen przebaczenia,
miłosierdzia, tolerancji, zawsze w pierwszym rzędzie przed ołtarzem…To na
pewno zawistnicy przyprawiają mu gębę.
Niestety…ogólnie znane fakty zdają się potwierdzać te nieprzychylne
przymiotniki: podobno o sprawach tych większych ale i tych najmniejszych
decyduje bardzo wąska koteria, decyzje personalne oparte są wyłącznie na
sympatiach, a przede wszystkim antypatiach, niezabliźnionych urazach, a do
tego nepotyzm i kolesiostwo….to nie moje słowa, to cytaty.
Natomiast to co widać w związku z konkursami na dyrektorów szkół ociera się o
osławione TKM (wolałbym raczej, żeby było to TQM). A przecież
wystarczyło „odpuścić” Chrobrego i Pan Prezydent miałby ogromny argument, że
wsłuchuje się w vox populi i w swoich decyzjach go uwzględnia. To niestety
jeden z wielu przykładów potwierdzających zasłyszane wieści i opinie.
Myślałem, że będąc 4 lata przy Matusewiczu (mówcie, co chcecie – facecie o
dużym formacie i z charyzmą) nauczył się pewnych rzeczy, „otrzaskał”…Pan
Krzysztof Chojniak, Prezydent mojego miasta zachowuje się tak, jakby go w
latach 2002-2006 nie było przy władzy. Niestety – teraz wychodzą zaniedbania
w tych wszystkich dziedzinach za które jako wiceprezydent był odpowiedzialny.
„Powiedz mi Z KIM jesteś, a powiem Ci KIM jesteś…” W hierarchii społecznej
awansowali nowi, młodzi – chciałoby się wierzyć, że mądrzejsi, bardziej lotni
od tych „starych”. Ale z twarzy niektórych „nowych” przebija coś
niepokojącego: pycha, arogancja, poczucie misji dziejowej, a może raczej zbyt
szybki awans i „sodówa” ? Żeby choć za tym szły rzeczywiste umiejętności, ale
tych niestety podobno brakuje. Nie mówię o tych znanych „starych”, o nich
może następnym razem.
Słuchając relacji z sesji, komisji, innych spotkań zastanawiam się z czego
wynika przesadna reakcja ana Prezydenta na słowa krytyki…tu już nie odważę
się komentować. Przykładów w tych przemyśleniach nie podaję, są bowiem
powszechnie znane.
Rozczarował mnie Pan, Panie Prezydencie Krzysztofie Chojniaku. Jest jeszcze
wiele i nnych spraw, o których za jakiś czas napiszę.
CDN
PS. Nie będę wdawał się w polemiki i pyskówki. Zamieściłem swoją prywatną
opinię, mam do tego prawo, tak jak inni mają prawo do zgoła odmiennej.
Szanuję to.