lokalnapatriotka
28.06.07, 23:04
Jadę sobie dzisiaj ul. Sulejowską i cóż tam widzę? Tu dziura, tam dziura, cała
ulica rozkopana, gdzie niegdzie kawałek jakiegoś krawężniczka, pięć metrów
ścieżki rowerowej wyłaniającej się ni z gruszki ni z pietruszki. Zero
zainteresowania zarówno magistratu jak i firmy, która wygrała przetarg na
remont tej ulicy. Tam jest jakiś totalny zastój żeby nie powiedzieć marazm. Z
tego całego remontu i polityki naszych władz rozumiem tylko jedno: firma miała
robić Sulejowską, było za trudno więc wzięła się za Sienkiewicza. Później
pewnie weźmie się za jakiś inny kawałek ulicy w centrum miasta (czytaj przy
Urzędzie Miasta), rozkopie, pogrzebie a jak już nic więcej nie będzie do
roboty to zostanie zmuszona wrócić na Sulejowską. Może ktoś z Urzędu,
zaglądający jak widzę bardzo często na to forum, odpowie łaskawie ile jeszcze
ten remont Sulejowskiej ma trwać? Rok, dwa lata, trzy? Jaki jeszcze kit wielka
pani dyrektor z urzędu nam wciśnie, jakieś bomby z okresu II wojny światowej?
A może car coś zakopał w ulicy i nie można skończyć tego remontu?