Co z tym przetargiem?

13.08.07, 23:34
Czy ktoś wie cokolwiek nt. przetargu na obsługę komunikacji
miejskiej? 4 lata temu ówczesny prezydent PT nakazał przeprowadzenie
badań rynku komunikacyjnego. Wydano na ten cel sporo pieniędzy.
Miesiące mijają, prezydenci się zmieniają, a zmian (na lepsze) jak
nie było, tak nie ma. Od jakiegoś czasu mieszkam też w Łodzi. System
komunikacyjny jest tam bez porównania lepszy, choć nie jest idealny.
Gdy przyjeżdżam do Piotrkowa i patrzę na rozkłady MZK, ręce mi
opadają i albo idę pieszo, albo biorę taksówkę. Na mini-busy nawet
nie czekam, bo wiele razy się nie doczekałem.
Czy naprawdę nie można stworzyć sprawnie działającego, przyjaznego
mieszkańcom systemu komunikacji?
    • szch83 Re: Co z tym przetargiem? 13.08.07, 23:55
      Niestety Piotrków jest skazany na komunikację rodem z największych
      dziur Bangladdeszu.
    • bigos_kk Re: Co z tym przetargiem? 14.08.07, 07:44
      No właśnie cały problem w zmianie prezydenta - poprzedni
      zorganizował 2 przetargi na obsługę linii. Niestety, oba zostały
      unieważnione - pierwszy dzięki zbyt niskiej stawce za wozokilometr,
      której magister historii (obecny dyrektor MZDiKu) nie urealnił i
      dzięki temu odrzucił ofertę MZK, a drugi z powodu warunków w SIWZ,
      których nie spełniał MZK. Ciekawy przypadek, że komórka miasta -
      MZDiK działa na szkodę spółki ze 100% udziałem miasta - MZK, czyli
      de facto na szkodę miasta. Czy to by się nie nadawało do prokuratury?
      Obecny prezydent w swojej kampanii wyborczej obiecywał, że nie
      zlikiwduje minibusów i jak na razie robi wszystko w tym kierunku.
      Wygląda więc na to, że dopóki jest prezydentem, nie mamy szans na
      normalną komunikację miejską... :/
      • bigos_kk Re: Co z tym przetargiem? 14.08.07, 07:45
        Pomyłka. Powinno być:
        "magister historii (ówczesny dyrektor MZDiKu)"
        • szpiegus-net Re: Co z tym przetargiem? 14.08.07, 08:38
          pod koniec kadencji poprzedniego prezydenta w mieście pojawili sie inwestorzy
          chcący wykupić około 30% udziałów w spółce. Wartość udziałów mogłaby odciążyć
          miasto od ciągłego dofinansowania i dokładania do MZK niestety ówcześni radni
          uznali ze spółka ma strategiczne znaczenie dla miasta i nie wolno pod żadnym
          pozorem jej sprzedać prywatnym właścicielom. Szkoda tylko że nie jest aż tak
          strategiczna aby dać jej swobodne pole manewrów jeśli chodzi o rozkłady i
          odpowiednią ilość pieniędzy na jej bez przeszkodowe funkcjonowanie. No cóż nie
          zawsze polityczne idee pokrywają się z logicznymi przesłankami :) Jeszcze trochę
          a nasi Radni zaczną błagać taką firmę aby kupiła udziały ale wtedy zamiast 30%
          za 4 miliony sprzedane zostanie 50% za 1 milion.
      • ankieter042 Re: Co z tym przetargiem? 14.08.07, 09:36
        Drogi Bigosie, Twoja wypowiedź wymaga pewnego doprecyzowania...
        Otóż tak, o tym jakim budżetem dysponuje MZDiK, jako jednostka
        podległa UM, nie decyduje, żaden „magister historii”, lecz
        miłościwie panujący nam radni. I z tego co pamiętam, to kwota
        przeznaczona na "przetarg komunikacyjny" została przez
        tych "fahofców" zmniejszona o ok. 20%, czyli o 1 mln PLN. Mimo to
        przetarg został zorganizowany i zakończył się jak się zakończył. Po
        otwarciu ofert okazało się, że żeby wybrać najtańszą ofertę miasto
        musiałoby oddać z powrotem ten milion, który wcześniej zabrało.
        Oczywiście tych pieniędzy w budżecie juz nie było. Dlatego
        zorganizowano kolejny przetarg, który tym razem olali przewoźnicy, w
        tym MZK. Stało się tak zapewne dlatego, że MZK znów miał zaległości
        w urzędzie skarbowym czy ZUSie, które podczas pierwszego przetargu
        zostały uregulowane, bo MZK dostał dodatkową kasa na oddłużenie.
        Niezorientowanych informuję, iż oferent może wystartować w przetargu
        tylko wtedy, gdy nie zalega z płatnościami na rzecz państwa. Wiec
        tak wygląda sprawa z przetargami. Ktoś może zapytać jeszcze, czemu
        MZDiK nie podpisał umowy z MZK, mimo ze brakło pieniędzy na
        zasadzie, ze jakoś to będzie i radni będą musieli znaleźć z powrotem
        pieniądze, które zabrali. Otóż, cos takiego nie jest zgodne m.in. z
        ustawą o finansach publicznych oraz pzp.
        Dalej Bigosie piszesz, że MZDiK nie dba o interesy MZK, spółki
        gminnej. Po pierwsze, MZK jest spółką prawa handlowego, i działa w
        oparciu o przepisy kodeksu spółek handlowych, i żaden urzędniczyna
        nie ma wpływu na to, co się w niej dzieje. Tylko Pan Prezydent może
        oddziaływać na nią w niewielki sposób np. poprzez dobór rady
        nadzorczej. To, że MZK działa w taki sposób w jaki działa, to -
        trzeba to w końcu powiedzieć - tez wina samego MZK. Dodać należy
        tylko to, że obecne rozkłady jazdy (z niewielkimi modyfikacjami)
        obowiązują od 1997 r.!!! Do tej pory ze strony MZK nie pojawiła się
        jakakolwiek SENSOWNA propozycja nowych rozkładów. Jedyne co
        proponowano do tej pory to cięcia, cięcia i jeszcze raz cięcia albo
        podwyżki cen biletów do stawek warszawskich, czyli 2,40 PLN. Bo to
        się nie opłaca, tamto tez się nie opłaca, tego się nie da i tak jest
        w kółko. Ponadto, MZK kosztuje w tym roku mieszkańców Piotrkowa
        kilka milionów PLN, więc nie pisz, że MZDiK nie dba o interesy MZK.
        Zupełnie inna sprawa to postawa obecnego Prezydenta, jego sprawa,
        jeśli chce, by w końcu do PT zjechała kontrola NIK to bardzo proszę,
        jeżeli chce wywalać pieniądze na MZK i jednocześnie utrzymywać
        busiarstwo to bardzo proszę, tylko, że nie za moje pieniądze!
        A to, że Kubisiak to historyk... no cóż wcześniej pojął o co chodzi
        w komunikacji miejskiej, gdyż to on jako trzeci Dyrektor MZDiK
        przekonał dopiero Pana Waldemara, że trzeba zrobić przetarg, to on
        wypowiedział wojnę "owcom i baranom" wszczynając m.in. postępowania
        o cofniecie im zezwoleń, które juz są umorzone, to on nie wydał
        kolejnych zezwoleń, które za chwile zostaną wydane itd. Historyk,
        humanista wcześniej pojął pewne rzeczy niż inżynierowie elektrycy,
        no cóż tak bywa...
        PZDR
        • eska302 Re: Co z tym przetargiem? 14.08.07, 11:02
          "Dalej Bigosie piszesz, że MZDiK nie dba o interesy MZK, spółki
          gminnej. Po pierwsze, MZK jest spółką prawa handlowego, i działa w
          oparciu o przepisy kodeksu spółek handlowych, i żaden urzędniczyna
          nie ma wpływu na to, co się w niej dzieje. Tylko Pan Prezydent może
          oddziaływać na nią w niewielki sposób np. poprzez dobór rady
          nadzorczej. To, że MZK działa w taki sposób w jaki działa, to -
          trzeba to w końcu powiedzieć - tez wina samego MZK."

          Widze ankieter żeś oblatany w sprawach przetargów ale to ze MZK jest spółką
          prawa handlowego to nie znaczy ze się autentycznie nimi rządzi jeśli nie wiesz
          do doczytaj każda podwyżka cen biletów musi być ustalana przez RM dlatego każde
          plany rozkładów jazdy mają na celu cięcia cięcia i cięcia bo zamiast stosować
          zasady prawa wolnego rynku ciągle blokowana jest jakimiś uchwałami
          Radnych...może zamiast mówić o strategicznym znaczeniu takich zakładów
          rzeczywiście pozwoli im się funkcjonować na zasadach wolnego rynku jak każdemu
          przedsiębiorstwu w Polsce, a nie ciągle żebrać o pieniądze które są ciągle ucinane.
          Zresztą nie sądze aby urzędnik, chociażby taki jak Ty, umiał to zrozumieć
          ankieterze ;) Pozdrawiam
          • ankieter042 Re: Co z tym przetargiem? 14.08.07, 12:07
            Tak, zgadza się, Rada Miasta ustala ceny biletów, ale robi to na
            podstawie m.in. ustawy o cenach. A to, że przy okazji ustali pakiet
            ulg i zwolnień w opłatach za przewozy, nie niesie za sobą, a
            przynajmniej nie powinno nieść uszczuplenia dochodów przewoźników,
            bo przecież póki co, utrata przychodów w związku ze stosowaniem tych
            ulg jest MZK przez miasto refundowane. Oczywiście od mądrości
            radnych zależy również kwestia, ile tych ulg uchwalą i w związku z
            tym jakie pieniądze powinno otrzymać MZK
            Funkcjonowanie MZK na zasadach pełnego wolnego rynku przy obecnej
            polityce miasta nigdy nie będzie realne, co wynika m.in. ze
            społecznego charakteru usług komunikacji miejskiej (również dlatego
            właśnie nasi posłowie pozostawili możliwość Radom gmin czy powiatu
            na ustalanie maksymalnych cen za usługi przewozowe). Wyobraź sobie,
            ze rada Miasta nie uchwala cen za przewozy, MZK dostaje wolną rękę i
            co wtedy? Bilet kosztuje 3 PLN, i zamiast 12 linii kursujących po
            całym mieście kursuje ok. 10 autobusów na Słowaka, Piomę, Rakowską,
            może Wierzeje w godz. np. 7 -18 i koniec. Bo inne linie stałyby się
            nieopłacalne.
            Funkcjonowanie MZK na zasadach wolnego rynku będzie możliwe tylko
            wtedy, gdy ciężar zorganizowania komunikacji miejskiej weźmie na
            siebie miasto, a MZK zostanie wyłącznie operatorem. Skalkuluje
            stawkę za wozokm, podpisze z miastem umowę i koniec. I nikt wtedy
            nie zabroni spółce np. by ta uruchomiła tzw. linie komercyjne, na
            których ustali stawki za sprzedawane bilety jakie będą się jej
            podobać.
            A jeśli chodzi o cięcia, to wybacz, ale likwidacja kursów jeszcze
            nigdy (o ile mi wiadomo) nie spowodowała zwiększenia liczby
            przewożonych pasażerów a co za tym idzie zwiększenia wpływów z
            biletów. Specjaliści od lokalnego transportu zbiorowego nazwali to
            zjawisko "błędnym kołem popytu na przewozy komunikacji miejskiej".
            Rozumiem można zrobić jakieś cięcia, ale nie pałę, bezmyślnie, jak
            miało to miejsce juz nie raz. Ponadto układanie rozkładów jazdy w
            taki sposób, że np. 0, 3 i 7 są równocześnie na Dworcu i mkną razem
            w kierunku Słowaka a potem przez kilka, czy kilkanaście minut nic, i
            znów stadko; 6 z 7 po godz. 16 w kierunku Wierzej jadą niemalże
            równocześnie. Ułożenie pożądanego rozkładu jazdy na dzień dzisiejszy
            nie wymaga cięć, tylko zagospodarowania sensownie tych kilometrów,
            które obecnie są realizowane. I o to mi chodziło wcześniej, gdy
            wypisywałem herezje, że MZK też jest sobie sam winien za to, że
            pozycję na rynku ma, jaką ma.
            Również Pozdrawiam
            • jamm-pt Re: Co z tym przetargiem? 14.08.07, 13:21
              Zgoda, co do tego, że cięcia nie zwiększa przychodów MZK, ale czy
              przypadkiem "sensowne zagospodarowanie" tych kilometrów, które są
              wykonywane teraz, nie wymaga zgody władz miasta (MZDiK)?
              • ankieter042 Re: Co z tym przetargiem? 14.08.07, 14:08
                Owszem, wymaga zgody MZDiK, lub prezydenta tylko, że ja nie
                wyobrazam sobie sytuacji, że ktos o zdrowych zmysłach zaakceptuje
                rozkład jazdy (tak było do tej pory), który bedzie gorszy od
                obecnego. No chyba, że będzie akcja pt: "Prezydent musi miec sukces,
                komunikacja musi być piekna, MZK i "owce z baranami" w słuzbie
                mieszkańcom miasta" i jakieś rozkładziki (moze lepsze, moze gorsze)
                zostaną ułozone, a Pan Prezydent, jako zwierzchnik MZDiK zmusi
                Dyrektora tej jednostki (jesli ten bedzie miał wątpliwości) do
                zmiany zezwoleń. Bo sam przecież sie pod tym raczej nie podpisze...
              • eska302 Re: Co z tym przetargiem? 14.08.07, 14:15
                wszytsko wymaga zgody władz miasta i nie tylko kazde zmiany w rozkladach
                nakazują MZK układac się również z innymi przewoź nikami...czyli nic o nas bez
                nas ;)
                Pozdrawiam ankieter
                • eska302 Re: Co z tym przetargiem? 14.08.07, 14:19
                  Ponadto nie próbujmy robić wszystkiego od tyłka strony....gdyby MZK miało
                  płacone za wozokm to miałoby kury co 10 minut i mogło wozic puste powietrze
                  prawda??
                  Ciekawe czemu wszyscy próbują budować dom od komina??? Nawet ostatnio miasto
                  zarzuciło MZK zakup autobusów bo przecież MZK nie ma na to kasy??? a czy w takim
                  układzie jest szansa ze będzie kiedyś tą kasę miało??? Albo czy kiedykolwiek
                  miało???
                  • piotrkowianka2 Re: Co z tym przetargiem? 14.08.07, 14:42
                    Przecież takie zasady miały obowiązywać, gdyby ogłoszony przetarg
                    pierwszy czy drugi doszedł do skutku. MZK i wszyscy inni przewoźnicy
                    mieli być wynagradzani za zrealizowane kilometry, miasto miało
                    przejąć ciężar organizatora komunikacji miejskiej (poprzez m.in.
                    swoją jednostkę - MZDiK), gdyby został rozstrzygnięty którykolwiek
                    przetarg. Niestety z przyczyn niezależnych od ogłaszającego przetarg
                    do rozwiązań takich nie doszło. I dzisiaj mamy to co mamy. Jeżdżące
                    w cały świat środki tzw. komunikacji miejskiej i rozżalonego
                    prezesika, który ubolewa, że kierowcy uciekają mu i nie chcą
                    pracować za 900 zł netto, bo kwota, którą podano w artykule
                    obejmowała tzw. prowizję za sprzedane bilety, a jest to tzw.
                    nieperiodyczny składnik wynagrodzenia,tzn. raz jest a raz go nie ma.
                    • eska302 Re: Co z tym przetargiem? 14.08.07, 14:46
                      No a jakie to przyczyny ogłaszającego przetarg powstrzymały??? Może warto by
                      pomyśleć czy ten ogłaszający jest aż tak potrzebny?? hmmm???
                  • ankieter042 Re: Co z tym przetargiem? 14.08.07, 14:45
                    No własnie doszlismy do sedna...
                    Gdyby MZK, i nie tylko MZK, ale kazdy z przewoźników funkcjonujacy w
                    miejskiej sieci miał płacone za wykonane wozokilometry byłoby
                    inaczej, byłyby pieniadze na autobusy, rozwój firmy itd. (wszedzie
                    gdzie wprowadzono takie rozwiazania to się sprawdziło). Szkoda, że
                    to nie dociera do niektórych osób i tego nie przeskocze ani ja, ani
                    Ty. Podejrzewam, ze brak jest jakiejkolwiek trajektorii działań i
                    mamy to co mamy. ciesze sie jednak, że zgadzamy sie co do tego, że
                    miasto winno byc organizatorem, a MZK i inni przewoźnicy tylko
                    operatorem. No ale to nie podoba sie panom busiarzom, o czym była
                    juz mowa nie raz...
                    Co do rozkładów jazdy, jesli nie bedzie dobrej woli pewnych osób, co
                    do tego by dac MZK szansę na "dobry" rozkład, no to te osoby musza
                    sobie odpowiedziec, czego chcą. Chcą MZK z długami i płacić co roku
                    miliony, bo minijebusy są potrzebne, chcą MZK bez długów ale tutaj
                    trzeba się przeciwstawić busiarstwu, czy w ogóle nie chca MZK bo
                    takie rozwiązanie tez jest niestety mozliwe.

                    Miłego weekendu.
                  • loczek1977 Re: Co z tym przetargiem? 14.08.07, 14:50
                    Co tam będziemy debatować nad tym czy MZK będzie miało pieniądze na
                    nowe autobusy. Poczekajmy, aż ktoś ten twór skontroluje i wskaże
                    kanały, którędy pieniądze z tej spółki uciekają. Czy wszystkie
                    decyzje obecnie urzędującego Pana Prezesa były uzasadnione
                    ekonomicznie, czy nie marnotrawiono ich w mało subtelny sposób?
                    Sory, to było trochę pytanie retoryczne, bo chyba wielu zauważyło
                    nadmierne wydatki tej jednostki chociażby w przypadku
                    zatrudnienia... No cóż jest to niezwykle utalentowany fachowiec z
                    Tomaszowa, miałem okazję go poobserwować w różnych sytuacjach i
                    powiem szczerze zrobił na mnie wrażenie wręcz wizjonera. No cóż
                    młodzież jest teraz inna.
                    • eska302 Re: Co z tym przetargiem? 14.08.07, 14:53
                      no coz jesli młodzież oczekuje cudotwórcy to rzeczywiście jest inna miłego
                      weekendu młodzieży :):):):):)
                    • bigos_kk Re: Co z tym przetargiem? 14.08.07, 22:06
                      Coś czytałeś, ale nie doczytałeś!
                      Kto miałby kontrolować spółkę prawa handlowego i jakim prawem? Urząd
                      Miasta??
                      O jakich uciekających z MZK pieniądzach mówisz? A może jesteś jednym
                      z kierowców, którzy uważają, że zaoszczędzone paliwo należy się im
                      jako premia - tzw. dodatek CU. To właśnie dzięki działaniom obecnego
                      prezesa udało się ograniczyć zużycie paliwa, m.in. dzięki wymianie
                      taboru oraz ograniczeniu kradzieży paliwa przez kierowców.
                      A co robił poprzedni prezes?
                      Kupił 6 nowoczesnych jego zdaniem midibusów Jelcz M081MB (te małe,
                      zielone) na podwoziu ciężarówki Mercedes. Pojazdy te są drogie w
                      ekspolatacji (części Mercedesa) i niespecjalnie nadają się do
                      przewozu osób - wszak jest to ciężarówka z nadwoziem autobusu -
                      prawie jak osinobus. ;)
                      W ramach dziwnie pojętej oszczędności poprzedni prezes zakupił też
                      pierwszy w Piotrkowie autobus niskopodłogowy - Jelcz M121 #36 z
                      polskim silnikiem, zbudowanym na brytyjskiej licencji. Silnik ten
                      był przeznaczony do ciężarówek, do autobusów, w dodatku w układzie
                      leżącym się nie nadaje. Autobus ten miał zużycie paliwa dużo większe
                      niż wersje tego modelu z silnikami Mercedesa czy MANa. Już dawno
                      większe koszty eksploatacji przekroczyły różnicę w cenie w stosunku
                      do modeli z nowszymi silnikami.
                      Jeżeli oskarżasz obecnego prezesa o marnotrawienie pieniędzy, podaj
                      jakieś przykłady.
                      • loczek1977 Re: Co z tym przetargiem? 15.08.07, 10:38
                        A podam, podam. Pierwszy lepszy. Rozrost zatrudnienia w administracji, politykę związaną z zawyżaniem cen na stacji paliw, przez co jako jedyna w Piotrkowie jet stacją nieopłacalną, znów podwójne zatrudnienie głównego księgowego (to jest trochę inaczej,bo teraz obsługuje firmę biuro rachunkowe z miasta Łodzi). I dla lepszego zrozumienia jestem kierowcą, ale nie zawodowym i nie pracuję u Was. A Ty strasznie czuły jesteś na tym punkcie. Nie zwykłem rozszyfrowywać kto pod jakim nickiem pisze, bo po to jest to forum, żeby tu wymienić swoje zdanie, ale odnoszę wrażenie, że jesteś bardzo blisko z prezesem. To zresztą nieważne. Nie chwaliłem poprzedniego prezesa, żeby była jasność, ale to co się dzieje działo za panowania Prezesa K też mi się nie podoba. Zwłaszcza, że jest to spólka ze 100% udziałem miasta. Oj nie starają się służby miasta w pilnowaniu swoich interesów. I tyle.
                        • eska302 Re: Co z tym przetargiem? 21.08.07, 10:27
                          Zastanawiam się loczek ze jako0 taki znawca rynku nie tylko lokalnego wiesz jaki
                          działa się na tzw "wolnym rynku"??? śmiem mniemać ze bladego pojęcia o takim
                          działaniu nie masz choć nazywasz siebie młodzieżą dzisiejszą myśląca choć ja
                          powiedziałabym ze ledwo homo sapiens.
                          Zarzucasz spółce rozrzucanie się pieniędzmi i to miasta to po raz kolejny pytam
                          czemu miasto tak dbając o interesy własnych spółek nie pozwoli im działać na
                          wolnej przestrzeni rynkowej?? Wtedy nie miasto ale prywatny przedsiębiorca,
                          przynajmniej po części oceniałby pracę Prezesa. No cóż urzędnicy w sztucznych
                          instytucjach tego nie są w stanie zrozumieć ale wypowiadać się są pierwsi.
                          Zarzucasz tu ze szef to wizjoner a ty jako młodzież lepiej to widzisz....ufff
                          jakie szczęście ze to nie młodzież kieruje spółkami Miasta... ponieważ każdy
                          Meneger musi być wizjonerem jeśli nie ma w sobie tej pasji to raczej marnie
                          widzę jego karierę
                          Loczku a co zrobić z sytuacją kiedy pracownik od kilku miesiecy nie stawia się
                          do pracy bo jest obłożnie chory to co ma zakład zostac bez stanowiska pracy???
                          czy to nazywa się w polskim prawie podwójne obsadzanie stanowisk?? Jesli jestes
                          tak pyskaty to chociaż pokwap się do samego konca o informację a potem zaczynaj
                          wysnuwać insynuacje...nooo chyba ze masz te informację z tej drugiej strony??
                          Czyżbym trafiła???
                          • loczek1977 Re: Co z tym przetargiem? 21.08.07, 15:24
                            Nie niestety walnęłaś między żerdzie. Trudno, może i jestem pyskaty,
                            ale trochę wiem na ten temat i na szczęście nie masz pojęcia skąd i
                            sie nie dowiesz. Ja za to doskonale wiem dlaczego wypowiadasz się w
                            taki sposób. No cóż stare przysłowie mówi: Czyjesz widzi się pod
                            lasem, a swojego nie widzi się pod nosem. Czyżbym trafił? Nie
                            odpowiadaj, to pytanie było czysto retoryczne.
                            • eska302 Re: Co z tym przetargiem? 22.08.07, 07:28
                              Nie przypominam sobie abym negatywnie odpowiedziała ze się na tym zakresie znam
                              także jesli myslałes ze mnie zaskoczysz to raczej ty walisz gdzie popadnie
                              zresztą czytając wszystkie Twoje opinie na forum to stwierdzam
                              kończę temat z kimś kto w wielu tematach jest zielony jak trawka na wiosnę
                              • loczek1977 Re: Co z tym przetargiem? 22.08.07, 09:34
                                I nawzajem.
    • jamm-pt Trasy komunikacji miejskiej 22.08.07, 12:18
      Widać, że raczej w najbliższych miesiąch nie ma co liczyć na
      jakiekolwiek zmiany na lepsze.
      Mimo to, mam pytanie. Jakie trasy, Waszym zdaniem, powinny być
      obsługiwane w ramach komunikacji miejskiej i z jaką częstotliwością?
      Optymalnie, ile linii potrzeba w PT? Linie podmiejskie lub
      międzymiastowe - dobry czy zły pomysł?
Pełna wersja