Nasz Piotrków... czyli czyj?

21.11.08, 09:30
Przypadkiem wpadł mi w ręcę periodyk wydawany siłami finansowymi
(pewnie znaczymi) i umysłowymi (znikomymi) urzędu miasta pod ckliwym
tytułem "Nasz Piotrków" - numer z 5 listopada 2008 roku. Gazecina na
oko ponura, w konewncji black&white i objętościowo skromna. Ale za
to jakie treści!!! Na czele "wstępniak" prezydenta o Piotrkowe,
który pięknieje, dalej już tylko lista totalnych sukcesów naszych
władz: budowa ulic, remont starowki, nowe bloki komiunalne, prezenty
dla strażaków, fety, powszechna szczęśliwość, mleko i miód płynące z
magistratu do nas - mieszkańców. Pomyślałem, że gdyby ową gazecinę
dać do czytnaia (na głos) Andrzejowi Łapickiemu, to byłoby to
dokladne odwzorowanie tekstów z kronik filmowych czasów
peerelowskiej propagandy sukcesu, któych lektorem był właśnie aktor
Łapicki. Propaganda to żenująca i upokarzająca mieszkańców,
znających doskonale drugie dno wszystkich tych "sukcesów" oraz
stertę porażek. To co tam opisano to nie jest nasz Piotrków, stąd
też proponuję zminę tytułu na "Ich Piotrków".
    • osoba.duchowna Zamiast kazania 21.11.08, 12:45
      Jestem księdzem, więc uklęknij, gdy czytasz ten post!
      -----------------------------------------------------------
      Po jaką cholerę (Panie Boże, łaskaw, wybacz!) wydaje Pan Krzysztof Chojniak,
      chwilowo zwany prezydentem miasta Piotrkowa Trybunalskiego, tę papierową szmatę
      zadrukowaną gęsto informacjami, które już dawno - rok temu, pół roku temu, kilka
      miesięcy temu, mogliśmy przeczytać w lokalnej i regionalnej prasie, zobaczyć w
      telewizji, usłyszeć na antenie radia?!

      Przecież ludzie nie będą tego czytać! Dywanami te papierzyska zaścielają teraz
      klatki schodowe! Nawet, gdyby ktoś chciał przeczytać ten "Ich Piotrków", to i
      tak by nic nie zrozumiał. To magistrat nie wie, że badania dowodzą, iż 3/4
      obywateli nie rozumie najprostszego tekstu, choćby instrukcji obsługi suszarki?

      Ile mnie i każdego z 80 tysięcy mieszkańców kosztowało wydanie tej reklamówki w
      nakładzie 30 tysięcy egzemplarzy?

      Jak brzmi nazwisko kierownika referatu finansowego? Bo raz w informatorze
      podajecie, że Jareńczyk, a za chwilę - Jurenczyk!

      Zasłonę Bożego miłosierdzia opuszczam na autorów tekstu: patrząc na nieporadną
      stylistykę i ziejącą amatorszczyzną składnię dziennikarskich materiałów powstaje
      uzasadnione podejrzenie, że redakcją gazetki zajęli się w ramach szkolnego kółka
      polonistycznego uczniowie gimnazjum.

      Ale żeby nie było do końca wszystko tylko na "nie". Ja wykorzystałem kilka
      egzemplarzy gazetki, zebranych spod drzwi księży na mojej plebanii:
      porozkładałem papiery na podłodze w przedpokoju i goście stawiają tam teraz
      mokre buty, bo na dworze przecież już śnieg z deszczem.

      Amen.

      • analityk51 Re: Zamiast kazania 21.11.08, 22:20
        Nakład 30 000 egzemplarzy, redaktorzy: Skórka, Jarszak, wydawca -
        Urząd miasta, łamanie i skład: Unidruk - Piotrków Trybunalski.
        To, że wydrukowano z naszych pieniędzy propagandową gazetkę to
        dziwić się nie należy bo wiadomo, że trzon Urzędu stanowią aktywiści
        PRL. Ciekawe tylko dlaczego wydrukowano 30 000 egzemplarzy skoro
        miasto liczy mniej niż 80 000 mieszkańców i nie ma tu 30 000
        gospodarstw domowych????? Coś tu z tym nakładem śmierdzi. Należałoby
        zbadać źródło finansowania (czyli wydatki Urzędu) i faktyczny
        nakład.P.S. nie tylko pokręcono nazwisko Pani od finansów, ale też
        od księgowości. Chyba tym paniom przez konta te wydatki już nie
        przechodzą, skoro nawet redaktorzy karzą je przekręcaniem nazwisk. W
        tej gazecie brakło informacji o tak doniosłych wydarzeniach jak
        odrywanie przewodniczącego od stołka, próby likwdacji szkoły
        podstawowej nr 2, nie napisano o super decyzjach prezydenta
        dotyczących rezygnacji z pieniędzy na boisko 'Orlik" i na bibliotekę
        miejską.Ciekawe dlaczego skoro to takie były sukcsy?
        • piotr.kowianin Re: Zamiast kazania 22.11.08, 00:02
          Nie napisano także o wspaniałych próbach uporządkowania komunikacji
          miejskiej oraz o super zorganizowanym dojeździe autobusów do
          cmentarza w dniach 1. i 2.11.2008 r...
          • analityk51 Re: Zamiast kazania 22.11.08, 14:46
            No jeszcze brakuje tego, że na każdej inwestycji sporo oszczędzamy
            bo zamiast ogłaszać od razu przetarg na wszystkie roboty, to ogłasza
            się na jakiś fragment, a później "dozleca". Czasem robi się
            dokumentację projektową (ktoś musi zarobić) i wkłada się ją pod
            biurko. Aaa, jeszcze nie pochwalono się opóźnieniami w uruchomieniu
            tzw. jednego okienka dla rejestrujących działalność gospodarczą.
            Brakło mi też informacji o udzielonych dotacjach dla różnych
            organizacji w tym klubów sportowych.
Pełna wersja