Przewodniczacy rady miasta

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 21:56
Uff ! chłopaki z rady wreszcie się dogadali .Pan Jan Bartmiński. Dobry wybór ,
tylko czy da radę w radzie radnemu niebezradnemu Januszkowi Z. / Oto jest pytanie.
    • Gość: wolyniak2 Re: Przewodniczacy rady miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 22:59
      Bardzo proste, musi dogadać się z chłopakami, tymi, którzy go wybrali. Arytmetyka bywa bezwzględna (jak podatki i śmierć).
      • Gość: gość 11 Re: Przewodniczacy rady miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 22:08
        Właśnie na forum Nowiny 24 obsmarowano radnego Kuleja za grzeszki jego ojca
        .Idiotyzm.Do którego może pokolenia ? 7 - mego? To jeden z nielicznych radnych,
        który coś chce zrobić pożytecznego.
        • Gość: Frania Re: Przewodniczacy rady miasta IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.09, 10:51
          Radnego Kuleja się czepiają za ... ojca ale to, że Robert Choma
          podpisał lojalke z SB to wszystko ok. Ciekawe kim był ojciec RCh?
          • Gość: Land Rover Re: Przewodniczacy rady miasta IP: *.cable.ubr01.soli.blueyonder.co.uk 18.11.09, 11:17
            Tzw. prawdziwi patrioci powinni na kleczkach składac hołdy ojcu
            R.Kuleja, bo ma on na koncie duże sukcesy m.in. w walce z UPA. Co
            prawda, komendant policji ukraińskiej w Birczy nazywał sie Choma
            (Jan - Iwan), ale czy jednemu psu Bryśku na imię?
            • Gość: wójek Re: Przewodniczacy rady miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 11:32
              Jan Choma był dziadkiem R. Chomy, ojciec R. Chomy był super
              czerwonym towarzyszem w I LO, mamusia tez towarzyska PZPR.
              A więc niedaleko pada towarzysz od towarzysza
          • Gość: Fanka Re: Do Frani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 11:45
            Ojciec prezydenta był nauczycielem matematyki w I LO, później dyrektorem innej
            przemyskiej szkoły średniej, człowiekiem niezwykle sympatycznym i oddanym
            młodzieży. Mnie, akurat nie uczył, ale jeździłam z Nim na obozy wędrowne,
            Świetny wychowawca, wesoły i przyjazny człowiek, który uczył niezależności i
            samodzielności, prawdziwy autorytet dla młodych ludzi.
            Do dziś pamiętam, jak złapał mnie na papierosie, oraz to, że już do końca obozu
            ani razu nie skusiłam się na następnego;)
            • Gość: mała pysia Re: Do Frani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 13:38
              Gość portalu: Fanka napisał(a):
              > Do dziś pamiętam, jak złapał mnie na papierosie, oraz to, że już do końca obozu
              > ani razu nie skusiłam się na następnego;)

              Jak już opowiadasz historię to może całą, a nie tylko początek i happy end. A co takiego wydarzyło się po tym jak Cię złapał, że nie zapaliłaś papierosa ani razu do końca obozu?

              • Gość: Fanka Re: Mała Pysiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 14:50
                Zupełnie niepotrzebnie usiłujesz doszukać się sensacji tam, gdzie jej nie ma.
                Nie opowiadam "historii" tylko stawiam pana Ch. za przykład innym nauczycielom i
                wychowawcom. Nie sięgałam więcej po papierosa, bo nie chciałam więcej zawieść
                zaufania człowieka, którego lubiłam, ceniłam i szanowałam.
                To cała historia.
                • Gość: gość Re: Mała Pysiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 15:18
                  uczył mnie matematyki pan Choma przez rok, bardzo miło go wspominam, był troche
                  rubaszny ale przyjaźnie nastawiony do młodzieży, no i nauczycielem też był
                  niezłym. Potem przez 2 lata uczyła mnie tam żona naszego prezydenta, ok "uczyła"
                  to może za dużo powiedziane, była obecna na lekcjach. Oprócz tego że nie miała
                  pojęcia na czym powinno polegać uczenie zapamiętałem tylko jej złośliwe
                  usposobienie i słabą znajomość ortografii polskiej. W sumie było dość wesoło
                  momentami. Zwłaszcza na studniówce, bo jak się okazało główke ma słabą do
                  procentów :)
                  • Gość: absol Re: Mała Pysiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 16:01
                    Starszy p. Ch był moim wychowawcą, a kończyłem już po przemianach ustrojowych. U
                    wielu moich kolegach panowała opinia, że to "drań". A mieliśmy wielu fajnych
                    belfrów...
                • Gość: mała pysia Re: Mała Pysiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 19:02
                  Nie wiedziałabym jak zachować się w sytuacji, gdy przyłapuję na paleniu papierosów niepełnoletnich którzy są pod moją opieką. Więc pytam.

                  Sama zauważyłaś, że to puste miejsce w Twojej opowieści może sprzyjać dopisywaniu sensacyjnych wersji tej "historii". Jednak niepotrzebnie przypisujesz mi coś co nie było moją intencja. Wzorce godne naśladowania warto propagować, a nie pozostawiać w sferze niedopowiedzeń.
                  • Gość: Fana Re: Mała Pysiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 19:28
                    Słusznie, autorytety warto propagować, ale to nie jest Uniwersytet Pedagogiczny,
                    tylko forum Gazetki;)
                    A za brak zrozumienia Twoich intencji, przepraszam.
                    • Gość: gość 11 Re: Mała Pysiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 19:48
                      To forum to dno. Ślepy zaułek. Mój ojciec był garbaty i co z tego ?
                      A ojciec mojego ojca to rabin z Frampola i co z tego ? Piszcie co chcecie więcej
                      na tę stronę nie wchodzę .Wstrętne , chamskie plotkary!
                      • Gość: mała pysia Re: Mała Pysiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 20:23
                        Ot i miło post kulturalnego człowieka poczytać.
                      • Gość: huhu Re: Mała Pysiu IP: 77.255.90.* 18.11.09, 20:37
                        Jeśli Twój ojciec był garbaty i Ty odziedziczyłes po
                        nim "garbatość" , nie zapisuj się do klubu prostych i tyle. Jeśli
                        się jednak zapiszesz, pamietaj, że garby prędzej czy później wyjdą
                        na wierzch. Proste jak drut.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja