"Bobrowa Dolina" w Lipie

13.01.10, 11:34
"Bobrowa Dolina" w Lipie to moim zdaniem najciekawsza ścieżka
przyrodniczo-dydaktyczna na terenie Nadleśnictwa Bircza. Dziwne
tylko, że taka perełka nie doczekała się jeszcze porządnego
opracowania w internecie. Na stronie Nadleśnictwa jest tylko
wzmianka o tym, że... ścieżka w ogóle istnieje. Żadnego opisu,
żadnych zdjęć. Ejże panowie leśnicy, naprawdę jest czym się
pochwalić!

Wobec tej informacyjnej posuchy, posłużę się fragmentem opisu z
tablicy ustawionej na początku ścieżki:

""Bobrowa Dolina" to przyrodniczo–leśna trasa o długości 2590 m,
położona wzdłuż prawego dopływu potoku Lipka, wypływającego z
uroczyska Morochów. Nazwa ścieżki pochodzi od przeprowadzonej tu w
1995 r. introdukcji (wprowadzenie gatunków roślin lub zwierząt na
obszar, na którym dotychczas nie występowały) bobra europejskiego.
Zaprzestanie użytkowania rolniczego i intensywne procesy
renaturalizacji doprowadziły do wytworzenia rzadkich na tym terenie
zbiorowisk szuwarowych i bagiennych, będących doskonałym miejscem
bytowania bobra. Różne stadia sukcesji leśnej, bogactwo gatunkowe
roślin i przepiękny krajobraz są niezaprzeczalnymi walorami doliny."

Od siebie jeszcze dodam, że "Bobrowa Dolina" zajmuje dawne tereny
podworskie i zapewne stąd ta pokaźna ilość pomnikowych dębów na
trasie. Już przed wojną były tutaj stawy, ale otaczały je w
większości pola uprawne. W górnej części ścieżki znajdował się
niewielki przysiółek Kopań, po którym dzisiaj nie ma już śladu.
Obecnie "panoszy się" tutaj kilkudziesięcioletni las.

Zachęcam do odwiedzenia "Bobrowej Doliny" o każdej porze roku, ale
według mnie najlepiej zaglądnąć tam na początku maja, gdy jest już
zielono, a bujna bagienna roślinność jeszcze zbytnio nie zagłusza
potoku, bagien i stawów. Spokojnym i cierpliwym turystom może uda
się nawet spotkać oko w oko z bobrem, albo wypatrzeć szczupaka w
wodnej toni. Mnie się ta sztuka udała - spójrzcie na trzy ostatnie
zdjęcia. Żałuję tylko, że nie miałem lepszego teleobiektywu. Bóbr z
Lipy w zbliżeniu - to byłaby gratka!

fotoforum.gazeta.pl/uk/Bobrowa%2520Dolina%2520w%2520Lipie,tawnyroberts.html
    • tawnyroberts "Bobrowa Dolina" dla niepełnosprawnych? 08.01.11, 22:43
      Przy okazji dyskusji na temat cerkwi w Chyrzynce wspominałem o spotkaniu dotyczącym programu "Polska-Białoruś-Ukraina", które miało miejsce w marcu ubiegłego roku w Nadleśnictwie Bircza. I chociaż od listy zaproszonych i przybyłych gości nieźle zakręciło mi się w głowie, a niektóre propozycje uatrakcyjnienia pod względem turystycznym Pogórza Przemyskiego wprawiły mnie w zachwyt, to ostatecznie idea wspólnego projektu samorządowców, leśników i organizacji pozarządowych w ramach programu umarła śmiercią naturalną. Mimo zapowiedzi, kolejne spotkania po prostu się nie odbyły. A szkoda...

      Nadleśnictwo Bircza zaproponowało m.in. dostosowanie mojej ulubionej ścieżki, czyli "Bobrowej Doliny" w Lipie, dla potrzeb osób niepełnosprawnych, poruszających się na wózkach inwalidzkich. Dotyczyło to oczywiście "nizinnego", ale za to najciekawszego odcinka trasy. Idea bardzo mi się spodobała, tym bardziej, że byłby to raczej ewenement, nawet w skali całego kraju, który mógłby znacząco przyczynić się do rozsławienia "bobrowej stolicy". Szkoda, że do tej pory pomysł nie doczekał się realizacji, ale może tym razem sprawdzi się zasada: "co się odwlecze, to nie uciecze". Oby...
      • bastekss "Bobrowa Dolina" 10.01.11, 14:36
        Ciekawe zdjęcia i opis
        Chyba się wybiorę z dzieciakami tam na wiosnę
        Jak na razie widzieliśmy to co robią przy drodze z Cisowej, w Huwnikach
        a także w okolicach Wojtkowej, Wojtkówki i Ropienki, ale tam nie są mile widziane.
        Pozdrawiam
        • tawnyroberts Do "Bobrowej Doliny" najlepiej właśnie wiosną! 10.01.11, 17:57
          Usilnie do tego zachęcam, tym bardziej, że, jak wcześniej napisałem, wczesna wiosna to najlepsza pora na podglądanie bobrowego królestwa. W Lipie bobry są u siebie i mogą robić wszystko, co tylko im inżynierska "dusza" podpowie. Nikt im w tym nie przeszkadza.

          Jeśli wybierasz się samochodem, to na początku ścieżki jest trawiasty parking, a także, o ile sobie dobrze przypominam, miejsce na ognisko. Jest więc gdzie odpocząć po trudach wędrówki, chociaż, moim zdaniem, nie ma specjalnie po czym odpoczywać. Trasa jest dość łatwa i przyjemna, a przy tym bardzo ciekawa i urozmaicona.
          • bastekss Do "Bobrowej Doliny" najlepiej właśnie wiosną 11.01.11, 09:11
            Dzięki za porady
            Oczywiście mówimy o Lipie koło Birczy ?
            Jeśli nie to proszę o podpowiedź
            Pozdrawiam
            • tawnyroberts Lipa koło Birczy 11.01.11, 22:56
              Zgadza się, mówimy o Lipie w gminie Bircza.

              Ja także pozdrawiam!
              • bastekss Lipa koło Birczy 12.01.11, 07:46
                Dzięki,
                postaram się zdać relacje zaraz po wizycie
                w tym miejscu
      • tawnyroberts "Bobrowa Dolina" - zmiany na ścieżce 03.10.11, 10:15
        Wczoraj wieczorem zaglądnąłem znowu do "Bobrowej Doliny" w Lipie z nadzieją na spotkanie z bobrem, ale tym razem nie miałem szczęścia. Bobry najwyraźniej zaszyły się gdzieś w swoich żeremiach i nie miały ochoty na żadne "spacery". Za to zauważyłem pewne zmiany na samej ścieżce i to w części planowanej pod ewentualne dostosowanie dla potrzeb osób niepełnosprawnych.

        Po pierwsze, przebudowano wał na stawie znajdującym się na samym początku trasy, a służącym także jako punkt czerpania wody do celów przeciwpożarowych. Podobnej przebudowy doczekał się również wał na ostatnim, największym, zbiorniku. Po drugie, na trasie łączącej oba stawy, a będącej oczywiście fragmentem ścieżki przyrodniczej, pojawiły się liczne przepusty i odwodnienia. Wycięto także krzaki po obu stronach drogi, dzięki czemu do ostatniego stawu można bez problemu dojechać nawet... osobowym samochodem. Oczywiście to ostatnie stanowczo odradzam, tym bardziej, że na ścieżce obowiązuje bezwzględny zakaz poruszania się tego typu pojazdami. Wygląda mi na to, że te wszystkie inwestycje to początek planowanego dostosowania trasy dla potrzeb osób na wózkach inwalidzkich. A może się mylę?..
        • bastekss "Bobrowa Dolina" - ale w Zagórzu 17.10.11, 10:58
          Witam
          Wczoraj odwiedziłem dziką bobrową dolinę. Jadąc z Leska do Uherzec, za Glinnym w prawo przed tunelem. Wygląda to niesamowicie, w dolince potoczka szerokości może pół metra, właściwie przy samej drodze zrobiona zapora i przy niej żeremie. Woda spiętrzona prawie metr, misternie przeplecione gałązki oblepione trawą i mułem. Za zaporą suchutko, można podejść i dotknąć, z zapory wychodzą kanały do innych mniejszych zapór, jest ich chyba pięć. Wszędzie ścieżki wydeptane przez bobry, a na zboczu dolinki podcięty dąb, jeszcze stojący.
          Niestety zwierzaków nie było widać, no cóż płochliwa gadzina.
          Ktoś niżej po drugiej stronie drogi postawił domek.
          Jakieś trzysta metrów niżej, stare rozlewisko też stworzone przez bobry, ale zniszczone przez człowieka. Zalana była spora łąka i pewnie dlatego się przeniosły.

          Ale fajnie byłoby mieszkać obok nich i podpatrywać jak żyją, ciekawe czy by się przyzwyczaiły ?

          Naprawdę warto popatrzeć na ich pracę - niesamowite wrażenie.
        • tawnyroberts "Bobrowa Dolina" po liftingu 04.06.13, 15:26
          Ostatniej niedzieli nad wieczorem, w drodze powrotnej z Hujska i Kalwarii Pacławskiej, zahaczyłem kolejny raz o "Bobrową Dolinę". Od mojej poprzedniej wizyty sprzed półtora roku sporo się na ścieżce zmieniło. Pisałem w poprzednim wpisie o rozpoczętych w 2011 roku pracach budowlanych, których zwieńczeniem była wymiana wszystkich tablic informacyjnych oraz zainstalowanie solidnych drewnianych barier na trasie ścieżki, szczególnie w pobliżu stawów. Obecnie dostęp do miejsc widokowych i opisów przystanków jest bardzo dobry, bo nawet została wykoszona trawa w ich najbliższym otoczeniu. Niestety, nie udało mi się dotrzeć do końca trasy, bo... spotkałem bobry gdzieś w jej połowie. Pływały sobie majestatycznie w dość głębokim kanale, a ich obserwacja przez lornetkę była prawdziwą ucztą dla takiego miłośnika przyrody - amatora, jak ja. Gdy wreszcie mnie dostrzegły, nieśpiesznie się oddaliły. Dalsze obcowanie z "Bobrową Doliną" przerwał mi szybko zapadający zmrok, ale, zachwycony rezultatem "polowania", obiecałem sobie, że przy najbliższej okazji znowu odwiedzę to dzikie królestwo.

          Gratulacje dla birczańskich leśników za wzorowe utrzymanie ścieżki!
          • bastekss Re: "Bobrowa Dolina" po liftingu 05.06.13, 08:26
            Witam
            no to tylko Ci pozazdrościć, ja byłem w dolinie Sanu i jest tam kilka dzikich żeremii i byłem specjalnie rano, ale niestety jak zawsze nic oprócz "bąbelków" na wodzie, ale przyjdzie pora...

            ale za to będą remontować osuwisko na Hybie, do końca września ma być zrobione...
            ciekawe z jakim skutkiem i na jak długo.

            Pozdrawiam
            • traper01 Re: "Bobrowa Dolina" po liftingu 05.06.13, 16:07
              Osuwisko już remontują. Na razie wygląda, że solidnie wzięli się do pracy. A propos remontów, zastanawiam się kiedy zrobią wreszcie porządny remont mostu w Huwnikach. Mam nadzieję, że nie wtedy jak dojdzie do jakiejś tragedii (tfuuu!!!).
              Tawny, trzeba było zahaczyć o cmentarz w Fredropolu :)
              • tawnyroberts Cmentarz we Fredropolu i mosty w Huwnikach 06.06.13, 14:19
                Cmentarz we Fredropolu (jego starszą część) dokładnie obfotografowałem równo dwa lata temu. Z najbliższych okolic Fredropola brakuje mi jeszcze cmentarzy w Kłokowicach i Młodowicach. A dlaczego przyszedł Ci do głowy właśnie Fredropol?

                Co do mostu w Huwnikach, a właściwie mostów, to pełna zgoda. Przez ten obok cmentarza nawet rowerem trudno przejechać tak, żeby nie natrafić na jakąś dziurę.
                • bastekss mosty w Huwnikach 10.06.13, 13:53
                  Panowie dajcie szanse inwestorowi z Arłamowa, w końcu po oddaniu ośrodka zobowiązał się do naprawy drogi :) :o :(.
                  Ten na Kalwarię to się chyba nie załapie, ale ten w Huwnikach koło cmentarza, kto wie...
Pełna wersja