Dodaj do ulubionych

Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr sieje..

20.02.10, 21:30
Zdzisław Konieczny - BYŁ TAKI CZAS. U źródeł akcji odwetowej
w Pawłokomie. (Wybrane fragmenty)

forum.gazeta.pl/forum/w,48782,71847478,7184
Od razu wyjaśniam, że do umieszczenia tego wątku zainspirowała mnie
wyłącznie działalność Mykoły - bezczelnego relatywisty
i historycznego oszusta.


Obserwuj wątek
      • Gość: jobrave Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si IP: *.range86-132.btcentralplus.com 20.02.10, 23:22
        Są fakty, więc dla porządku warto podać "mity", co prawda w książce Jewhena
        Misiły jest fotokopia protokołu z ekshumacji przeprowadzonego przez POLAKÓW, ale
        trzeba wziąć pod uwagę, że Misiło, choć syn polskiego żołnierza WOP, to jednak
        uważa się za Ukraińca, a jak Ukrainiec, to wiadomo, że bezczelnie kłamie,
        słusznie więc dr Konieczny, jako rzetelny badacz dziejów nie ujął tego faktu, bo
        jak można publikować banderowskie fałszerstwa. A nawet jeśli były tam kobiety i
        dzieci, to na pewno były polskie tyle, że podrzucone. No cóż Mat zarzucasz
        Ukraińcom fałszowanie historii, a jednocześnie wspierasz rodzime. A w ogóle to
        jesteś wierzący? Tu jest o tym "micie", dla wygody skopiowałem:
        Autor: tawnyroberts 16.03.09, 07:36
        Pisaliśmy już kiedyś na ten temat w wątku o Pawłokomie. W wyniku
        pobieżnej ekshumacji jednej z trzech mogił w Pawłokomie,
        przeprowadzonej w związku ze śledztwem przeciwko członkom
        oddziału "Wacława" w 1952 r., stwierdzono, że w rozkopanym grobie
        znajdowały się także zwłoki kobiet i dzieci.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49301&w=71622373&a=72313226
        To nie jakiś żart. Okazuje się, że ekshumacja w Pawłokomie, co
        prawda dość pobieżna i tylko jednej z trzech mogił, miała miejsce w
        1952 r. Pisze na ten temat E. Misiło w "Pawłokoma 3 III 1945 r.":
        "Która z wymienionych liczba zamordowanych jest tą rzeczywistą, brak
        co do tego całkowitej pewności. Jedynym sposobem jej weryfikacji
        mogłaby być ekshumacja szczątków ofiar, a tej, jak wiadomo, nigdy
        nie przeprowadzono. W tej sytuacji za sensacyjną można uznać
        informację, o tym, iż w dniu 9 października 1952 r., w ramach
        śledztwa prowadzonego przeciwko członkom oddziału "Wacława",
        dokonano, co prawda bardzo pobieżnej, ekshumacji z jednej z mogił. Z
        zachowanego w aktach sądowych protokołu wynika, że prokurator por.
        Radzimierski Henryk z Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie
        oraz oficer śledczy WUBP w Rzeszowie chor. Wilhelm Budziak
        dokonali "oględzin miejsca przestępstwa, a to wspólnego grobu na
        cmentarzu w Pawłokomie". Odręczny szkic dołączony do protokołu oraz
        fotografie potwierdzają, że była to jedna z trzech mogił, środkowa,
        zwana centralną, mieszcząca prawdopodobnie największą ilość
        zastrzelonych osób. Dwóch pozostałych grobów, których istnienie
        potwierdzono w czasie wizji lokalnej na cmentarzu, nie rozkopano."
        Dalej Misiło zamieszcza fragment protokołu oględzin z
        przeprowadzonej ekshumacji. Ponieważ w książce znajduje się
        fotografia całego protokołu, to część opisową przedstawię tutaj w
        całości:
        "Oględziny dały wynik następujący: cmentarz o wymiarach 100 x 80 m.
        Na cmentarzu znajdują się trzy wspólne groby. Jeden w północno-
        wschodniej części, dwa zaś w północno-zachodniej. Po rozkopaniu
        jednego z grobów w północno-zachodniej części cmentarza o wymiarach
        6 x 8 m i wysokości nad powierzchnią około 75 cm w grobie znajduje
        się większa ilość czaszek i kości ludzkich, częściowo już
        rozłożonych na skutek działania bakterii. W czaszkach znajdują się
        otwory o średnicy około 8 mm od tyłu głowy. Części przednie czaszek
        przeważnie są roztrzaskane i popękane, co daje podstawę do
        twierdzenia, że są to otwory zrobione przez pociski i że strzelane
        było w tył głowy. W grobie są złożone zwłoki niewiast i dzieci o
        czym świadczy fakt znalezienia czaszek i kości małych rozmiarów,
        oraz czaszek z długimi włosami i splecionymi warkoczami. Że w grobie
        złożone są ciała kobiet potwierdza również fakt znalezienia guzików
        od damskich bluzek. Układ kości i czaszek wskazuje na to że ciała
        ludzkie nie były układane, lecz wrzucane do grobu jedno na drugie.
        Przypuszczalnie w rozkopanym grobie znajdować się może pogrzebanych
        około osiemdziesiąt osób. Groby wskazane zostały przez miejscową
        ludność, która stwierdza, że właśnie w tych miejscach rozstrzeliwano
        ludzi i zagrzebywano ich w grobach, wykopanych uprzednio przez
        samych rozstrzelanych. Na tym protokół oględzin zakończono i po
        odczytaniu podpisano."
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49301&w=92683768&a=92741481
        • mat120 Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si 20.02.10, 23:34
          Skoro posługujesz się cytatami z forum Tawnyrobertsa to szkoda, że
          nie byłeś konsekwentny i nie zacytowałeś również mojej wypowiedzi i
          tego co na ten temat miał do powiedzenia Tawnyrobetrs:

          forum.gazeta.pl/forum/w,49301,71622373,72471590,Re_Ekshumacja_w_Pawlokomie.html

          "Kiedyś już o tym rozmawialiśmy w jakim celu sporządzano wiele
          podobnych dokumentów w latach pięćdziesiatych. Misiło też pewnie
          o tym wie. Tylko ekshumacja rozwiałaby wszelkie wątpliwości
          i zamknęła całą sprawę. Niektóre środowiska ukraińskie /vide Jan
          czy jakieś inne Mariusze/ bardzo lubią posługiwać
          podobnymi "dokumentami" przemilczając całkowicie dla jakich celów
          były zwykle tworzone. Nawet jednak z przytoczonych przez Misiłę
          sformułowań z tego protokołu wynika, że liczba 366 osób jest
          delikatnie mówiąc dość dowolna. Nie chcę się już przy tym powoływac
          na Koniecznego, który to dość przekonywująco udowodnił."


          forum.gazeta.pl/forum/w,49301,71622373,72602371,Jeszcze_o_ekshumacji.html

          "Masz tutaj trochę racji. Sam Misiło pisze we wstępie do książki:

          "Czytając dokumenty publikowane w tej książce należy pamiętać, że
          zostały one wytworzone przez ówczesne komunistyczne instytucje
          policyjne i sądownicze. To z powodów oczywistych nakazuje ostrożność
          w traktowaniu ich jako w pełni wiarygodnego źródła historycznego.
          Odnosi się to w szczególności do protokołów przesłuchań
          aresztowanych żołnierzy AK. Znając ówczesne metody pracy oficerów
          śledczych Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego nie można wykluczyć, że
          zeznania były składane pod przymusem, w wyniku brutalnych metod
          śledztwa."

          Jednak dokumenty dotyczące tej częściowej ekshumacji wyglądają na
          wiarygodne. Oprócz cytowanego protokołu oględzin, Misiło zamieścił
          także raport oficera śledczego WUBP w Rzeszowie Wilhelma Budziaka,
          zawierający prośbę o zezwolenie na odkopanie i sfotografowanie grobu
          pomordowanych Ukraińców na cmentarzu w Pawłokomie; fotografię
          cmentarza w Pawłokomie, wykonaną podczas ekshumacji; odręczny plan
          cmentarza w Pawłokomie sporządzony przez prokuratora Henryka
          Radzimierskiego; dwa guziki, pochodzące z bluzki jednej z
          zamordowanych kobiet, znalezione w grobie. Nie zachowało się
          natomiast żadne zdjęcie rozkopanej mogiły, a przecież w tym celu
          prokurator udał się do Pawłokomy.

          Co do liczby ofiar, to na podstawie szacunków Radzimierskiego,
          dotyczących największej mogiły, można założyć, że było ich nie
          więcej niż 200, w tym także kobiety i dzieci. Ale to tylko szacunki,
          bo sprawę całkowicie może wyjaśnić jedynie kompleksowa ekshumacja. A
          tej jak wiadomo nie było... "
        • matlak2 Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si 23.02.10, 13:21
          Z.Konieczny:
          W Pawłokomie (gm. Dynów), którą we wrześniu 1939 r. zamieszkiwało 898
          Ukraińców, 273 Polaków i 9 Żydów "Ukraińcy już od 1937 r. znajdowali się pod
          silnym wpływem OUN (...) Gdy przyszli Sowieci (...) komitet ukraiński sporządził
          doniesienie do NKWD, że Polacy, którzy zakupili ziemię są osadnikami wojskowymi
          i brali udział w wojnie w 1920 r., co było wierutnym kłamstwem (...) NKWD 10
          lutego 1940 roku zesłało na Sybir 7 polskich rodzin" ("Pawłokoma - u źródeł
          akcji odwetowej" [w:] " Na rubieży" nr 80/2005).
          J.Fedak (mieszkaniec Pawłokomy, uczestnik i świadek wydarzeń:
          - Już w 1939 roku mieliśmy we wsi placówkę NKWD, coś w rodzaju ichniej szkoły.
          Jako pierwsi do łagrów i na Sybir trafili nie Polacy, a Ukraińcy: Antoni Król,
          Piotr Potoczny i inni. Ruski komandir kazał nam wybrać selradę (radę sołecką),
          prosząc, aby znaleźli się w niej ludzie mądrzy i wykształceni. Wybraliśmy,
          poszli na spotkanie i ślad po nich zaginął. W styczniu 1940 r. w takich samych
          okolicznościach zabrano w głąb Rosji 7 spośród 27 osiadłych po wojnie 1919-1920
          roku rodzin polskich kolonistów. To nie była nasza "zasługa", ale planowa akcja
          NKWD, która objęła też sąsiednie wioski. Gdy pytaliśmy sowieckiego komandira,
          gdzie nasi delegaci do selrady, odpowiadał: "Takich macie sąsiadów Polaków", a
          gdy Polacy pytali o swoich, usłyszeli - "Takich macie sąsiadów Ukraińców". Tak
          nas poróżniono, tak narastała nieufność i rodziła się nienawiść.
          Z.Konieczny:
          "W styczniu 1945 r. oddział UPA uprowadził 10 mieszkańców Pawłokomy (...)
          Rodziny uprowadzonych (...) wystosowały apel do kierownictwa UPA, aby zwolniło
          uprowadzonych, lub wskazało miejsce pochówku (...) Ukraińcy nie dali żadnej
          odpowiedzi (...) strona polska podjęła działania mające wymusić wskazanie
          miejsca pochówku (...)W nocy z 1 na 2 marca w rejonie plebanii w Dylągowej
          dokonano koncentracji oddziału poakowskiego "Wacława" (...) i członków polskiej
          samoobrony z Dynowa, Bartkówki i innych miejscowości. (...) 3 marca wczesnym
          rankiem (...) oddzielono wszystkich mężczyzn w wieku od 17 do 75 lat (...)
          wszystkie kobiety z dziećmi pod eskortą wyprowadzono ze wsi w kierunku
          Piątkowej, tam zwolniono i kazano im iść na Ukrainę. Zatrzymanych pytano, kto
          uprowadził mieszkańców Pawłokomy i gdzie są zakopane ich zwłoki? (...) Brak
          pozytywnej odpowiedzi (...) spowodował, że dowództwo akcji odwetowej podjęło
          decyzję rozstrzelania wszystkich zatrzymanych mężczyzn" ("Pawłokoma - u źródeł
          akcji odwetowej").
          Swiadkowie zbrodni (D.Radoń, J.Fedak);
          Kogo nie zabito przy kościele, ten ginął w domu i na starym cmentarzu, gdzie
          strzelano do mężczyzn, kobiet i dzieci nad wykopanymi dołami. Wśród
          pomordowanych byli też Polacy: Ignacy Potoczny z 5 synami w wieku 10-20 lat,
          Paweł Potoczny z synem i Antoni Kocyła (...) "Wacław" powiedział, że "Nareszcie
          przestało istnieć hajdamackie nasienie", a wieś kazał nazwać "Wacławówką"...
          - Mamusi nie ruszyli, bo uczepili my się nóg (...) Tych bitych brali na
          ukraiński cmentarz, położyli w dołach, a gdy zasypali ziemią, to mogiła do góry
          się podnosiła, jakby te trupy na sam koniec jeszcze życia dostały (...) Kto
          rżnął? Pawłokomscy i z drugich wsi. I partyzanty, co spod Lwowa przyszły.
          Raporty wywiadu WiN:
          - " Zorganizowane bandy otaczały Pawłokomę, chodziły po chałupach i rabowały,
          co popadło (…) zaczęto wieś niszczyć, a ludzi rozstrzeliwać (...) akcję tę
          ubezpieczał oddział por. Wacława" (Zeszyty Historyczne WiN 9/1991).Pawłokoma
          została zlikwidowana przez lwowską partyzantkę por. Wacława. Do cerkwi wpędzono
          ludność i zastrzelono" (WiN, okręg przemysko-jarosławski).
          (...) W okresie od 10 do 25 marca zlikwidowano jednostki ukraińskie we wsi
          Łubno, skąd Ukraińcy już wyjeżdżali. Zabito około 18 osób. W czasie akcji zaszły
          wypadki rabunku przez miejscowych i z okolicznych wsi (...) Partyzantka B.Ch.
          (Sęp) zlikwidowała wieś Skopów, około 150 osób, w tym kobiety i dzieci i tylko 2
          mężczyzn oraz plebanię ukraińską. W najbliższym czasie planowana jest likwidacja
          Bachowa, w porozumieniu z Sowietami. W Bachowie jest załoga 26 Sowietów, którzy
          zaproponowali Polakom likwidację wsi i rozdali broń, proponując swój współudział
          (...). Orły. Roman Kisiel (...) działacz SL od pierwszych dni sierpnia 44 ukrywa
          się, jest nieostrożny, chodzi po wsiach, a jednak nie został aresztowany.
          Obecnie prowadzi akcje pacyfikacyjne na Ukraińcach powiatu przemyskiego,
          wywołując w tym czasie niepożądany ferment. Wygląda to niejasno (...).
          ----

          • matlak2 Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si 23.02.10, 13:37
            i jeszcze jedno - sprawa uprowadzenia mieszkancow Pawłokomy:
            W 1990 roku, starający się o zgodę na postawienie ... krzyża i tabliczki na
            mogile pomordowanych Ukraińców, syn Ukraińca i Polki Jan Fedak
            (narzeczoną w 7 miesiącu ciąży zabito mu widłami i siekierą) dostał od
            mieszkanców Pawłokomy ultimatum: pokaże miejsce pochówku pomordowanych, dostanie
            zgodę. Odpowiedział wtedy tak:
            - Klnę się na Boga,że nie mogę udzielić takiej informacji, bo naprawdę nie
            wiem, co się z nimi wtedy stało. Potępiam ten zbrodniczy czyn, niezależnie od
            tego, kto go dokonał: UPA, NKWD czy jakieś inne organizacje. Jeśli to sprawka
            UPA, to mogli ich zabić pewnie gdzieś w Jawornickim Lesie, ale nie żyje żaden z
            naszych dowódców, a my, zwykli żołnierze, nie o wszystkim wiedzieliśmy. Mogła to
            zrobić nasza służba bezpieczeństwa, która wydała także wyrok śmierci na moją
            siostrę, Polkę, za to, że wyjechała do Bytomia (...). Ludzie, jeśli tak walczę
            dziś, u schyłku swojego życia, o ten pomnik dla pomordowanych, to chyba
            powiedziałbym prawdę, gdybym ją znał...
            ---
            Wielu historyków, w tym p. Konieczny, lekceważy (?) bądź świadomie nie docenia
            roli oddziału NKWD (batalionu?( stacjonującego w Sanoku, który miał ... 3
            rodzaje umundurowania. W zależności od ''potrzeb" ubierał mundury sowieckie, WP
            lub UPA. W mundurach UPA (co najmniej 12 żołnierzy)podchodził 5 marca 1945 roku
            pod Dynów, broniony przez polską kompanię, która otworzyła ogień do '' upowców".
            Siatka NKWD w tym czasie obsadzała różne instytucje, nominalnie polskie. Nikt
            dziś nie jest w stanie powiedzieć, jak było na prawdę. Oto wycinek z raportu
            wywiadu WiN, traktujący o Przemyślu (pełnych nazwisk agentów nie przytaczam, bo
            żyją ich potomkowie, Bogu ducha winni):

            " D. - kierownik stacji traktorów i maszyn rolniczych Pow. Urzędu Ziemskiego,
            dawniej ukraiński oficer (takim widziano go na zdjęciu). Włada słabo językiem
            polskim, jest na usługach NKWD. Jest poważne przypuszczenie, że to Rosjanin
            (...) A.J. – jest w kontakcie z najwyższymi władzami bezpieczeństwa w Warszawie
            (...) Pozostaje również w stałym kontakcie z władzami sowieckimi, które
            zaznajamia z terenem. Typ bardzo niebezpieczny (...) M.T. - były pracownik PUBP
            w/m, obecnie aresztowany, jest równocześnie konfidentem NKWD. Pozostawał w
            stałym kontakcie z wywiadem sowieckim, który mieścił się w Przemyśl, ul.
            Słowackiego 18 (...) W.W. – jest delegatem Rządu do spraw ewakuacji, typ bardzo
            niebezpieczny. Jest to wysłannik Rosji na powiat Przemyśl. Komuniści wystrzegają
            się jego (...)".



          • mat120 Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si 24.02.10, 21:48
            matlak2 napisał:
            b]Swiadkowie zbrodni[/b] (D.Radoń, J.Fedak);

            Kilka lat temu miałem okazję być w Pawłokomie i rozmawiać z kilkoma
            jej mieszkańcami m. in. na temat p. Radonia i źródeł pobudzania
            jego wyobraźni.

            Co do rewelacji p. Fedak to trudno się wypowiadać, bowiem mają się
            one nijak do wersji A. Poticznej i innych Ukraińców, którzy
            przeżyli, a którzy potwierdzili, że kobiety i dzieci puszczono wolno.

            Wszystko to nie zmienia oczywiście faktu, że w Pawłokomie ginęli
            ludzie. Nie tylko Ukraińcy.

            Nie oznacza to, że należy akceptować wydumane bajki o liczbie ofiar
            i wyrywać to zdarzenie z historycznego kontekstu, pomijając
            całkowitym milczeniem działalność pawłokomskich nacjonalistów.
            Jeszcze przecież żyja ludzie pamiętający tamte czasy.
            W tekście wspomniano o raporcie wywiadu WIN. Ciekawe, że WIN,
            powstały zresztą całe pół roku później, nie miał większych problemów
            niż zjamowanie się badaniem wcześniejszej działalności
            poakowskich "band".
      • Gość: pysio Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si IP: 213.25.24.* 20.02.10, 23:40
        Chciałem zaznaczyć że prof. Konieczny był swego czasu moim nauczycielem
        historii. Znam go jak zły sen. Piła niesamowita ale to dzięki niemu polubiłem
        historię. Wiem że nigdy by się nie poważył podać faktów niesprawdzonych. Jest to
        klasyczny przykład co się robi dla celów politycznych. Kaczor miał nadzieję że
        się zapisze w historii jako ten który przywrócił ukrainę Europie. A tym czasem
        wyszedł z tego zamiaru wielki chichot historii!
        • Gość: jobrave Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si IP: *.range86-132.btcentralplus.com 21.02.10, 00:48
          Pysio, polubiłeś, ale się nie uczyłeś. Nie wiem Mat, kto to jest tawny roberts,
          sądzę, ze to jakaś aktoreczka porno i nie wiem co to ma do rzeczy (jakaś
          banderowska pornografia deprawująca Polaków?), ale mniejsza, o to. Kwestionujesz
          dokumenty, bo powstały w czasach komunistycznych itp. itd. więc są
          niewiarygodne, jednocześnie w innych wątkach przytaczasz (Ty i inni) dokumenty
          sporządzone przez pion śledczy NKWD, Milicję Obywatelską, peerelowskich
          prokuratorów oraz UB, tudzież Ludowe Wojsko Polskie. Bądź konsekwentny, albo
          wyjaśnij, dlaczego jedne dokumenty tych służb są wg Ciebie fałszywe, a inne
          prawdziwe? Czy chcesz powiedzieć przez to, że masz te wszystkie akta w domu i
          badasz je przy użyciu specjalistycznego sprzętu, porównujesz, drobiazgowo
          dociekasz. Dr Konieczny, zapoznaj się z jego biografią (CAŁĄ) też nie jest
          niewiarygodny, właśnie z tych powodów, z których dokument przedstawiony przez
          Misiłę uznałeś za niewiarygodny (sfałszowany). Ponadto zmieniasz temat, opisując
          cierpienia żołnierzy polskiego podziemia w katowniach UB. Nie musisz,dziadek ze
          strony mojego ojca, oraz stryj byli w NSZ i dostali KS, ale skończylo się na 10
          latach wieżienia - uwierz mi,ze sporo o tym w rodzinie mówiono i sporo o tym
          czytałem. Wracając do tematu, który -jak sam chciałeś- dotyczy tego, czy grobie
          byli mężczyźni, czy też kobiety dzieci. Konieczny twierdzi, że tylko mężczyźni,
          Misiło - że również kobiety i dzieci. I wszystko jest ok, bo Konieczny tak
          napisał. Mamy więc do czynienia z potrójnym fałszerstwem, którego dopuścili się
          komuniści na korzyść... tych, których sami zwalczali! Oto komuniści fałszują
          dokumenty, tak, żeby wyszło na to, że to Polacy... zamordowali Ukraińców, żeby
          później można było ich o to oskarżyć. Świetnie, karkołomne to, ale wiadomo, do
          czego oni byli zdolni! Misiło dysponując tym fałszywym sfałszował go jeszcze
          raz, później robiąc fotokopię "dofałszował" dodatkowo. I w sumie, to ja już nie
          wiem, czy była ta ekshumacja, czy jej nie było. Widocznie nie było, skoro
          Konieczny o niej nie wspomina. Ale dlaczego w takim razie nie ujawnił tego
          falszerstwa, skoro inne skwapliwie ujawniał. Kto jak kto, ale on by takiej
          okazji nie przepuścił. Jeśli więc masz takie mocne dowody, że zamiast ludzi,
          pochowano w Pawłokomie dwa guziki od damskiego płaszcza, to daj mi je a zrobię
          Ukraińcom taką zadymę, że się nie pozbierają. To jest obraza Narodu Polskiego,
          czy to oznacza, że Pan Prezydent RP pokłonił się w Pawłokomie dwom guzikom. Czy
          to nie są kpiny nie tylko z niego, ale z nas, POLAKÓW ?????!!!!!! Ja mówię
          zupełnie poważnie - weź opublikuj te dowody, możesz mi też je przesłać, a
          zdemaskuję tę ohydną mistyfikację. No, no, wszystkiego można było się po
          Ukraińcach spodziewać, ale żeby aż do tego byli zdolni? Polak by w życiu tak nie
          postąpił. Czekam na tę chwilę, kiedy wjadą tam buldożery i rozwalą fałszywy
          cmentarz. Per analogiam można przypuszczać, że inne cmentarze upamiętniają
          również fikcyjne ofiary, albo - co jeszcze bardziej podobne do Ukraińców -
          wyrżnęli jakieś polskie kobiety i dzieci, przebrali je w ukraińskie stroje
          ludowe i pochowali. No patrzcie ludzie, jacy my naiwni jesteśmy! Ale ta naiwność
          wynika z naszej dobroci i dlatego tak nas wszyscy napadają i oszukują. Myślę
          Mat, że jeśli kwestionuje się coś takiego, to trzeba oprzeć się na kilku
          źródłach, a nie dwóch, ze zrozumiałych względów wątpliwych.
          • Gość: jobrave Re: sprostowanie IP: *.range86-132.btcentralplus.com 21.02.10, 00:59
            Mat, przepraszam Cię, ale nie zauważyłem, że to cytat z książki Misiły, więc
            zapędziłem się z tą polemiką i zgryźliwością. Twoja wypowiedź na tamtym forum
            też przeczytałem, ale nawet jeśli ta liczba ofiar jest zawyżona o połowę. Jest
            ich po prostu mniej, ale są. Innym, którzy przeczytają ten post uprzejmie, na
            razie, proszę, żeby darowali sobie debilne wstrzyki w rodzaju, że bardziej
            ubolewam nad martwymi Ukraińcami, niż Polakami, bo ubolewam nad wszystkimi
            niewinnymi. Wracając do tematu, zastanawiam się, czy jest możliwe, żeby aż
            takiego niedopatrzenia się dopuszczono. Za niezasłużony atak przepraszam.
            • Gość: pysio Re: sprostowanie IP: 213.25.24.* 21.02.10, 07:28
              Wcale się nie dziwię że rzuciła cię żona! Z takim charakterem jaki
              reprezentujesz na tym forum ten fakt jest oczywisty i był nie do uniknięcia.
              Metody opisane jako działania mieszkańców Pawłokomy mam na myśli bezustanne
              szykany wobec ludności deklarującej polskość są identyczne jak te w okresie
              prl-u. Pod-pier-dalanie to ulubione zajęcie ukraińców. Oni zawsze mieli radochę
              z czyjegoś nieszczęścia a zwłaszcza jeżeli to był polak. Większość kapusi w
              zakładach pracy i na ubecji to ukraińcy. Widziałem nieraz dziką radość gdy
              potrafili kogoś załatwić. Prawdziwym nieszczęściem przemyślaka było sąsiedztwo
              ukraińców. Jeszcze jak był jeden to pół biedy ale większa ich liczba to
              prawdziwe nieszczęście. Ubecja zgodnie z zasadą devide et impera była obsadzana
              przez ukraińców. Dlaczego o tym piszę? Bo znając ich wredny charakter Może nie
              wrodzony ale przez swoistą mentalność bardzo łatwo przyswajany i łatwość
              podporządkowania się naciskom powoduje że ich zachowanie jest takie a nie inne.
              Jestem pewny że zadrażnienia i szykany spowodowały ten akt rozpaczy i
              sprawiedliwości. Nie jestem oblatany w szczegółach historii i dlatego takie
              materiały potwierdzają tylko to co niejasno przeczuwałem. Po prostu mam pewność
              do czego są zdolni i do czego dążą! Chciałem zaznaczyć że to co piszę dotyczy
              przemyskich ukraińców bo uważam że do takich postępków są zmuszani i
              manipulowani przez tych którym solą w oku jest status quo Europy. A kaczorowi
              najwyższy czas powiedzieć; panu już dziękujemy!!!
              • Gość: Mykola Re: sprostowanie IP: 79.139.112.* 21.02.10, 09:39
                Mykola poda dla Pysia inną specjalna wersję tej zbrodni ( choc jak
                kazdy podkresla w wypowiedzi -byla to zbrodnia nie czyn bohaterski
                ale nech dla Pysi będzie ze ta zbrodnia to czyn bohaterski AK.
                Dla mnie teleportacja wspomagająca !
                Więc ! popowiem ci Pysio bajkę A więc ! To nie Polacy lecz -
                To Ukraińcy popełnili w Pawlokomie zbiorowe samobójstwo uprzednio
                pod nadzorem Polakow kopiąc sobie nie grób lecz legowisko tak aby
                mieli wygodnie i dokladnie potem zasypane .
                Ukrińska sekta grekokatolicka z Pawłokomej niczym sekta Jonsa z
                USA postanowili przenieść się całymi rodzinami do swojego GURU
                który napewno musi byc Polakiem bo ma na imię JAŚius ( sepetlawa
                forma Jezusa ). Ponieważ bardzo się śpieszyli to poprosili
                przechodzącch obok bardzo zdolnych i potrafiących wszystko Polakow
                aby ci pomogli im w tej teleportacji blagając ich o milosierdze i
                litość podczas tej ceremoni tak aby przebigala sprawnie bez
                oporow i jak najszybciej .
                Polak zdolny ,miłosierny i wszystko potrafiący ( zwlaszcza z AK i
                o takiej chwalebnej opini jak podawali wielce cuywilizowani
                Niemcy z odniesieniem dokonwencji międzynarodowych )
                ulitował sie nad tymi blagającycmi ludźmi i przychylił sie do ich
                gorącej prośby pomagając im polaczyć się z Tym swoim GURU JAŚ-
                usiem ( dziś niektórzy badacze twierdzą ze to że chodzilo o
                Jaśiusia inaczej jasia a jak Jasia to Fasolę ,bopotem rosla w
                Pawlokomie dorodna Fasola - nadal rośnie co jest kolejnym dowodem
                potwierdzającm ta teorie )
                Tak więc nie mozna mówić tu o jakiejkolwiek zbrodni lecz
                miłosiernej i dobrodusznej pomocy Polaka z AK ( z NKWD - podobna
                pomoc bya udzielan szybko i skutecznie ) dla zbawienia wiecznego
                tych ludzi .
                Zdaniem wielu badaczy -historykow ,socjologów psychologow, ludzi
                wielkiej polskiej nauki To napewno byl wielki czyn bohaerski ze
                strony tej formacj AK bo nawet w tym ścisku potrafili w pierszej
                kolejności - bardzo kulturalnie i szlachetnie deportować kilku
                letnie dzieci oraz kobiety .
                W podobny sposob i dziś deportują dzielni i szlachetni Polacy
                swoich ziomkow min. Pana Krzysztofa Olewnika ale aby deportacja lub
                teleportacja przebiegala sprawnie i pewnie to zawinęli jeszcze w
                siatke ogrodzeniową i wsadzili do wyrzutni zwanej szambem ( nowym
                wynalazczości - trzeba koniecznie opatentować i rozpropagować w
                świecie) . I co -faktycznie teleportowali do tego stopnia ze nie
                wiedza czy ten telportowany to ten sam czy też inny jak w Cyrku
                bo Przeciez Polak Potrafi - jak w Cyrku . Ukrainiec tego napewno
                nie potrafi ale może wyuczyć sie bardzo szbko od Polaka który jest
                nauczycielem Ukraińca wraz z calą kulturą i cywilizacja zachodnią.
                To jest taka wersja Mykoly co do milosiernej pomocy Polaka dla
                Ukraińca i przecząca twierdzeniu z odniesieniem do zbrodni bo
                to tylko teleportacja lub jak ktoś woli kosmo deportacja.

                Aha taka sama teleportacja lub kosmo deportacja a byla w
                Malkowicach i innch miejscowościach ukraińskich które wyznawały
                GURU JAŚusia !
                Mysle że juz teraz Pysio lubiacy bajki zapamięta tą historie
                którą szybko przetworzy w legendęa a tą legendę w ćwierć i pół
                prawdy a to następnie w prawdę i juz bedziemy wiedzieli jak było
                naprawdę w Pawłokomie ,Malkowicach i innych siedliskach ludzi
                pierwotnych zwanych Rusinami a co najwyzej zwanymi dzis ustawowo
                etnicznymi Polakami- Łemkami ( dając im w ten sposób szansę aby
                stali sie wkońcu Polakami choć może i nie Poalakami bo w pojeciu
                Niemca Volksdjczami itp. lecz jakie to ma znaczenie w UE nie wiem
                i na to ptytanie nie odpowiem bo wiem tylko ze ma znaczenie
                prawne - i to ogrome ale tego juz nie podpowiem bo Pysio nie
                uwierzy -O! )
                Jak wam się spodoba ta bajka to o ile będziecie grzeczni opowiem
                Wam jeszcze inne podobne bajki potwierdzone przez IPN i świat nauki
                historii i archeologii polskiej z odniesieniem do pra ludów ze
                wschodu chodzących i zyjących tu na tej podkarpackiej ziemi -lecz
                pomimo ze na wymarciu nie są poddani ochronie przyrodniczej i
                gatunkowej chćby takiej jak Aborygeni w Australii !-O!
                Zaznaczam -że kto chce niech wierzy a kto nie chce to nie musi
                wierzyć - nie zmuszam i bajkę powyższą napisalem w dobrej wierze z
                osobistym nie ogólno spolecznym odczuciem ! -tak rozumiem
                teleporacj lub kosmo deportacje na tut. podkrapaciu wyznawcow Jaśu
                mina !
                • Gość: jobrave Re: sprostowanie IP: *.range86-132.btcentralplus.com 21.02.10, 13:29
                  Pysio, mam taką naturę, jaką mam i już jest za późno, żeby cokolwiek z nią
                  zrobić, a to kto kogo rzucił, to jest moja prywatna sprawa, powiem Ci tylko, że
                  polecam celibat - przedłuża młodość i czyni życie wygodnym. Zdarza mi się
                  niejednokrotnie zaatakować kogoś niesłusznie, czy nawet obrazić, szczerze nad
                  tym boleję i...znów atakuję i obrażam. Nie czynię tego z jakiegoś wyrachowania,
                  po prostu taki temperament. Nie przeczytałem dokładnie postów Mata, co raczej
                  rzadko mi się zdarza, niewłaściwie zrozumiałem i stąd wziął się niesłuszny atak.
                  Faktem jest, że w takich sytuacjach, mam tu na myśli skutki wszelkiego rodzaju
                  wojen, okupacji, czy konfliktów narodowościowych ich strony mają tendencję do
                  zwiększania liczby własnych ofiar po własnej stronie, a zmniejszania po
                  przeciwnej. Żydzi np. też zawyżali liczbę ofiar Holokaustu, aż wreszcie
                  niezależni historycy zrobili z tym porządek i okazało się, że tych ofiar było
                  nieporównanie mniej. Ponieważ zdaję sobie z tego sprawę, daltego z dystansem
                  podchodzę, do różnych rewelacji tzw. narodowych historyków, po jednej i po
                  drugiej stronie. I oto mamy sytuację Konieczny twierdzi, że w Pawłokomie
                  pochowano jedynie rozstrzelanych upowców, a Misiło twierdzi, że kobiety i
                  dzieci. Obaj przytaczają dowody, które mają potwierdzać, że ich tezy. Oczywiste
                  jest w sytuacji, że Polacy będą wierzyć Koniecznemu, a Ukraińcy Misile. W tej
                  sytuacji istnieje konieczność sięgnięcia do innych źródeł, w tym przypadku do
                  tych, które pochodzą z polskich środowisk kresowych, czyli środowisk, które
                  trudno posądzić o sympatię do UPA, czy Ukraińców w ogóle. Tu podaję link, do
                  polemiki z E. Misiło, w sprawie Pawłokomy, uważny czytelnik zwróci uwagę, że
                  zbrodnia pawłokomska nie jest kwestionowana (chyba, że polscy kresowiacy, to
                  również banderowcy)www.lwow.com.pl/pawlokoma.html. Historyk E. Misiło,
                  jest bardzo popularny w kręgach mniejszości ukraińskiej w Polsce, jest autorem
                  wielu pozycji miłych oczom i uszom Ukraińców. Miłych, bo zaniża liczbę ofiar
                  zbrodni UPA, twierdząc, że było ich nie więcej niż 35 tysięcy, choć większość
                  historyków ukriańskich nie kwstrionuje liczby 60 - 80 tys. Sporo pisze o akcji
                  "Wisła" i choć jest bardzo pedantyczny jeśli chodzi o różne załączniki w postaci
                  dokumentów, to "zapomina" o pewnych istotnych i niezbyt chwalebnych szczegółach,
                  otóż w planach akcji "Wisła" aktywnie uczestniczyli Ukraińcy, a nawet upowcy np.
                  pochodzący z Komańczy Ostap Steca, który w latach 1918-19 walczył przeciw
                  Polakom o Galicję Wschodnią jako żołnierz Ukraińskiej Galicyjskiej Armii. Po
                  przegranej Ukraińców znalazł się w ZSRR i został zawodowym oficerem Armii
                  Czerwonej. W 1944 został oddelegowany przez Kreml do Ludowego Wojska Polskiego i
                  w stopniu generała brygady pełnił do 1948 funkcję szefa Sztabu Generalnego LWP.
                  To właśnie gen. Steca był współautorem większości dokumentów opracowanych przez
                  Sztab Generalny LWP w związku akcją “Wisła”,on był pomysłodawcą deportacji
                  Ukraińców i Łemków na Ziemie Zachodnie, twierdząc, że “w przyszłości nie można
                  liczyć na lojalność tej ludności względem państwa”. Kolejny, to Jarosław
                  Hamiwka, syn grekokatolickiego księdza, absolwent ukraińskiego gimnazjum w
                  Przemyślu działacz Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów . Podczas akcji
                  “Wisła”, zgłosił się sam do oddziałów Grupy Operacyjnej “Wisła” i "ujawnił
                  strukturę OUN i UPA, pseudonimy kadry dowódczej, szyfry, lokalizację
                  kilkudziesięciu bunkrów upowskich, przyczyniając się w znacznej mierze do
                  dezorganizacji struktur, a następnie do rozbicia podziemia ukraińskiego, do
                  śmierci i aresztowania wielu upowców; występował także jako świadek oskarżenia w
                  ich procesach. Innym Ukraińcem na usługach PRL-u był “Jara”, którego informacje
                  pozwoliły na wybicie 26-osobowej sotni “Łastiwki” oraz aresztowanie 30 innych
                  Ukraińców. Ostatnimi czasy weryfikowana jest również liczba osób, które zmarły w
                  sowieckich łagrach Sybiracy mówią o 100 nawet 300 tysiącach, a IPN, który trudno
                  posądzić o pro-sowieckość twierdzi, że 18-23 tysiące. Dopóki tą sprawą nie zajmą
                  się wspólnie historycy polscy i ukraińscy, dopóty będzie istnieć pole do nadużyć
                  i manipulacji, zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie.
                  Pysio, podpi.erdalacze są wszędzie mnie np. zawsze podpie...li Polacy i robią
                  to do dziś, a żaden Ukrainiec mi tego nie zrobił, chociaż mógł. Czy na tej
                  podstawie mam prawo twierdzić, że wszyscy Polacy, to kapusie, a żaden Ukrainiec
                  nigdy nikogo nie zakapował? Czy plolski kapuś jest lepszy od ukraińskiego,
                  czeskiego,lub szwedzkiego? Pomyśl.
                  • Gość: Mykola Re: sprostowanie IP: 79.139.112.* 21.02.10, 14:38
                    Pysio nie myslichoć wydaje mu sie że mysli -ale tylko sie tak
                    wydaje.
                    Bo jakby myslał to potwierdził by to co pisze Jobravo i Mykola że
                    bandyci ,rabusie i kapusie sa w kazdymspołeczeństwie i kazdym
                    narodzie jak polskim tak i ukraińskim i innychnacjach też !
                    Mykola zawsze podkreslal że dana postać -osoba to jednemu
                    bohater zaś drugiemu zwykły bandyta. Takie relacje są z odniesienim
                    pomiedzy nacjami nie tylko polską i ukraińska - ale innymi również -
                    nawet w religiach ( w jednej religii jest świety a drugiej zbir i
                    bandyta )
                    Czyż - nie prawda Panie Pysio ?( a worki przeciw powodziowe ty
                    juz na piasek przygotował . Bo jak narazie durnota tylko w twojej
                    glowie jest przygotowywana i sie tam tęgo trzyma ?)
                  • Gość: pysio Re: sprostowanie IP: 213.25.24.* 21.02.10, 16:27
                    W tym wpisie chodzi o to że to ukraińcy zamieszkali w pawłokomie ściągnęli na
                    siebie bicz boży. Co do kobiet i dzieci to też można wyjaśnić. W upa były
                    niestety kobiety i dzieci a to ze tam mogą być ich szkielety wydaje się bardzo
                    prawdopodobne. Dzieci jak to dzieci biorą przykład z rodziców a wychowywane w
                    anty polskiej atmosferze mogły zachować się prowokująco. Jestem zdecydowanym
                    przeciwnikiem masowej odpowiedzialności ale prawa wojny są takie jakie są i
                    kazde państwo będące w stanie wojny aby przestraszyć resztę i nie dopuścić do
                    jeszcze większego rozlewu krwi stosuje metodę zbiorowej odpowiedzialności. W
                    zycie ta metoda weszła już w starożytności i cały czas jest ulepszana. \obecni
                    terroryści\. Kto ten incydent wykorzystuje propagandowo? Obie strony mając
                    nadzieję na osiągnięcie bieżących celów. Uważam to za krótkowzroczne i
                    manipulatorskie. Gęby można im zamknąć jedynie przez rzetelne badanie a przede
                    wszystkim przez ekshumację. Obie strony robią do nas oko bo prawda może być
                    nieprzyjemna.
                    • Gość: jobrave Re: sprostowanie IP: *.range86-132.btcentralplus.com 21.02.10, 16:38
                      Dokładnie tak samo banderowcy usprawiedliwiają swoje zbrodnie. Poza tym nie wiem
                      jak inni, ale ja uważam, że trochę przesadziłeś z tym, że dzieci również
                      należały do UPA. Może banderowcy też w takim razie sądzili, że polskie dzieci i
                      kobiety należą do AK i NSZ? Ciekaw jestem czy są na tym forum jakieś granice
                      absurdu?
                      • Gość: pysio Re: sprostowanie IP: 213.25.24.* 21.02.10, 17:06
                        Warszawskie dzieci , pójdziemy w bój...
                        Na każdej wojnie są dzieci i nie jest to absurd. A pawłokomę nie uważam za mord
                        lecz akcję dyscyplinującą wroga. Moim zdaniem i tak długo trwało zanim doszło do
                        wystawienia rachunku za działalność przeciw krajowi którego byli obywatelami i
                        dokonywali aktów gwałtu na obywatelach tego samego państwa! Jeśli to trudno
                        zrozumieć to po argumenty trzeba się udać do jakiejś lecznicy!
                        Absurdem jest to że ty z uporem godnym lepszej sprawy masz przekonanie że upa
                        waczyła z AK czy NSZ. Nie! Te gnoje ich unikali jak ognia bo wiedzieli że mają
                        broń i trzeba będzie walczyć gdy tymczasem ich celem było sadystyczne mordowanie
                        bezbronnych, grabież, palenie i gwałty. Popatrz na ich meldunki. Sam je
                        przytoczyłeś. Czy tam jest rozkaz o rozgromieniu AK. Tam wyrażnie pisze żeby
                        obserwować i donosić czy nie ma ich w pobliżu by zapewnić sadystom z tryzubem na
                        czapkach bezpieczne i owocne mordowanie ludności cywilnej.
            • mat120 Re: sprostowanie 22.02.10, 00:06
              Ekshumacji w Pawłokomie, (jeśli w ogóle była) dokonano w 1952r. nie
              bez powodu. Tą okazją był proces członków oddziału Wacława
              i potrzeba znalezienia na nich "haków". O mozliwościach
              preparowania "dowodów" przez ówczesnych prokuratorów nie ma chyba
              potrzeby nikogo przekonywać. Dwa guziki i lakoniczny opis to trochę
              mało by przesądzić los ukraińskich kobiet i dzieci. Zastanawiajace,
              że oprócz zdjęcia cmentarza brak innych jak chociażby ujęcia zwłok
              złożonych w rozkopanej mogile. Zastanawia również to, że informacja
              o ekshumacji pochodzi wyłącznie z akt UB. Nie są znane relacje
              mieszkańców, którzy by ten fakt potwierdzili. Sam Wacław nigdy za
              wydarzenia z początku marca 1945r.nie został skazany. Trudno
              przypuszczac aby władze komunistyczne przepuściły taką okazję jak
              rzekome 366 jego ofiar.
              Ja nie kwestionuję samego wydarzenia. Nie widzę natomiast powodu
              tolerowania oczywistych fałszerstw jakie nagromadzono wokół tej
              sprawy, które w imię nie wiadomo czego usankcjonował L. Kaczyński
              udziałem w uroczystym odsłonięciu pomnika dokumentującego ten fałsz.
              Co do losu pawłokomskich kobiet i dzieci to świadectwo polskich
              uczestników tego zdarzenia potwierdza też A.Poticzna, ukraińska
              autorka książki o Pawłokomie.
              Reasumując mitem jest:
              - liczba 366 ofiar,
              - udział Wacława i jego żołnierzy w egzekucji,
              - obarczanie odpowiedzialnością AK za te wydarzenia,
              Nie ulega natomiast wątpliwości, że nacjonaliści pawłokomscy
              solidnie zapracowali na los jaki spotkał Pawłokomę 3 marca 1945r.
              G. Motyka w jednej ze swoich prac stwierdził wręcz, że zapewne nigdy
              nie doszłoby do polskich akcji odwetowych gdyby nie wcześniejsza
              działalność OUN-UPA.

              Sprawą otwartą pozostaje czy wśród ofiar były dzieci. Tego bez
              ekshumacji ustalić się nie da.

    • Gość: Jingo To okropne IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.02.10, 17:58
      Nie rozumiem, jak można, jak można. Żądam przeniesienia Przemyśla
      do Hiszpanii, tam jest prawdziwa Galicja. A tak zmuszani
      jesteśmy do oddychania tym samym powietrzem co na Wschodzie,
      nawet nasz śnieg pada i u nich, a jak świeci słońce to też i u
      nich. To niesprawiedliwe. Śledzę pogodę od lat i sądzę, że ktoś
      nas ignoruje, ktoś nie słucha nas, a przecież to my mamy rację.
      Nawet jakiś niedźwiedź ze Wschodu wdarł się na nasze terytorium i
      nam bruździ. Po co mu zaistalowano jakieś urządzenie na szyi?
      Wiecie? To skandal, żeby obce zwierzę od Arłamowa do Chorzowa
      zbierało informacje o naszych terenach. Dane winny zostać
      utajnione. Co we Wrocławiu zrobiono z nimi? Coś mi się wydaje że
      niedźwiedź był w Cisowej i zebrał dane, ukryte przed satelitami
      od czasu końca wojny. Nie można do tego dopuścić. W pewnym
      instytucie, nie powiem gdzie, opracowano test na określanie
      narodowości, nikt się teraz nie ukryje. Nie wystarczy mieć
      nazwisko na -ski -cki, test wykryje wroga bez przeszkód. Podam
      wkrótce link, gdzie będzie można zakupić ten test. Stale na forum
      pojawiają się jacyś dziwni ludzie, obrażają nas, czynią
      prowokacje, takim osobom mówimy NIE. Z uwagi na istnienie
      określonych sił, zastanawiam się czy pisać wprost, no bo jak
      można ufać ludziom którzy mieszkają nad morzem ...(nie wymienię
      jakim, bo mnie uznają za rasistę). Nie rozumiem, że można tak
      mieszkać.
      • Gość: Tak Tak Re: To okropne IP: 79.139.112.* 21.02.10, 19:37
        Tak Tak w AK byly dzici okrutnie mordowane przez Niemcow w
        Powstaniu warszawskim ( piosenka Warszawskie dzieci idziemy w
        bój ...)ale te dzieci mialy po kilkanascie lat i z powodzeniem
        strzelali do Niemcow bedąc groźniejszymi od doroslych (
        determinacja i brak poczucia rzeczywistości ) lecz o ile widaomo to
        w Pawłokomie i Malkowicach pomordowano dzieci w wieku 3 ch lat wraz
        z ich matkami a dziecko w wieku trzech lat nie moglo nosić karabinu
        i strzelac choć jak to uzasadniają niektórzy historycy i
        filozofowie polscy to dziecko mogło chowac sie razem z UPA przed
        bandytyzmem innych bandytow więc tez było w UPA i wśrod UPA którego
        akurat tam nie było i należało go zamordowac profilaktycznie jak by
        było z UPA . Tak tutaj niektórzy rozumuja . Tak ostatnio adwokaci
        polskich zbrodniarzy z Wojska Polskieo motywowali mordestwo -
        ludobujstwo w Afgamnistanie w wyniku którego zgineli kobiety i
        dzieci Talibow.
        Tu Polak doskonale potrafil i to dzisiaj ioe dawno - na obcej nie
        wlasnej ziemi - O Polak POTRAFI - no nie ? chłopcy i dziewczeta
        zwlaszcza na obcej ziemi !
        Przeciez te dzieci napewno mogly urosnać i zabijać choc nie napeno
        Polakow więc profilaktycznie Polacy słusznie ich pozabijali aby w
        przyszłości nie byli terrorystami . czyli bandyta jest bohateram a
        ofira -bandyta choc potencjalnym . Tak ta interpretacje zrozumialem-
        Ciekawa interpretacja w wydaniu polskim ( czyli profilaktyka
        ludobojcza -wskazana - tylko co im zawinili Arabowie tak jak co im
        zawinili ci z Malkowic i Pawlokomej lub Łemkowie Bojkowie i austro
        wegrzy skoro Oni z Podkarpacia a nie z Wołynia i z Wołyniem nie
        mieli nic wspólnego ) - O!
          • Gość: Mykoła Re: To okropne IP: 79.139.112.* 21.02.10, 20:07
            Takm jest tablica i wypisane kto i ile mial lat zostal
            zamordownym
            Ale drogi Pysio -polecam ci wpis na tym forum Pani Basi o
            Polakach w Czechach ( min. Pradze) - potem mozemy pogadac o
            starych Polakach .Jak polak z polakiem lub jak Kresowiec z Lemkiem
            Bojkiem Austro węgrem lub jak Europejczyk z Europejczykiem -masz
            prawo wyboru !
            Widzuisz to juz Mykola nie sam pisze o tam aby nie wyglądac
            drzazgi w oku brata swojego lecz spojrzec na klodę w swoim oku !
            • Gość: vlad Re: To okropne IP: *.pl 21.02.10, 20:39
              Dzieci w Pawłokomie zginęły. To przykre i smutne. To nie powinno było się
              zdazyć. Polskie dzieci też wcześniej ginęły z rąk banderowców. Z tym ze dzieci w
              Pawłokomie, Małkowicach czy Terce ginęły od strzału pistoletem. Polskie dzieci
              były nabijane na sztachety, rzucane żywcem do ognia, rozrywane lub ćwiartowane
              na kawałkie przed śmiercią.
              Te które zginęły od kuli karabinowej miały szczęście. Ukraińskich dzieci które
              zginęły w polskich akcjach odwetowych było moze kilkadziesiąt. Polskich dzieci
              które zamęczono z bestialstwem trudnym do opisania były TYSIĄCE !!! Mówicie
              (tzn. nacjonaliści ukraińscy) Pawłokoma, Małkowice, Terka itd. Na jedną
              ukraińską wieś można wymienić sto polskich. Mówicie ze Polacy zastrzelili iluś
              Ukraińców. A ja mówię że na jednego Ukraińca przypada stu

              zamorodowanych Polaków. Często zamęczonych w nieludzi sposób. Każdy uczciwy i
              normalny człowiek o tym wie. Wiedzą o

              tym też ukraińscy bandyci ale zgodnie z tezą swego nauczyciela Goebbelsa (i
              towarzysza broni - dlatego Niemcy na Polaków mówili Banditen a na swych
              pomagierów Ukraińców Partiziren) wychodzą z założenia że kłamstwo powtarzane
              tysiąc razy staje się prawdą. Zanim obłudniku zaczniesz mówić o dzieciach z
              Pawłokomy to popatrz sobie co
              robiliście z polskimi dziećmi. A moze nie musisz patrzeć bo sam byłes przy tym?
              host-a.net/komandir/ - ooo...Ukrainiec, ten to dopiero potrafi ....

              • Gość: Mykola Re: To okropne IP: 79.139.112.* 22.02.10, 08:59
                Panie Vlad Mykola swoje a pan znowu swoje ( podobnie jak inni)
                Mykola powtarza i powtarzal bedzie że ze zbrodniami na Wołyniu to
                Łemkowie Bojkowie i jak to okreslam Austro wwę grzy niie mieli nic
                wspólnego . Potraktowano ich jednak tak ( nadal pan tak traktuje )
                jakby to Łemkowie i ojkowie dokonywali tych bestialskich i
                okrutnych mrderstw.
                To tak jak z murzynem ktorego trzeba zamordwać nie dlatego że
                pochodzi z innego plemienia i nie ma nic wspólnego z ludożercami a
                tylko dlatego że jest czarnym . Tutaj chodzilo i nadal chodzi o
                prowokacje wobec Ukraińcow - Rusinów tlumacząc że słusznie ich
                tutaj na podkarpaciu mordowano bo Ukrańcy na Wolyniu ( pare set
                kilometow od podkarpacia ) mordowali Polakow.
                Na tej samej zasadzie mozna mordowac wszystkich Polajków a Anglii
                lub Irlandii bo tam Polacy zamordowali i na dokladke zgwalcili
                kobietę itd.
                Zbrodna jest zbrodnią i trzeba rozliczyć zbrodniarza nie zaś całą
                nacje . Zbrodzniarze byli w AK i zbrodniarze byli w UPA . O tym
                Mykola caly czas pisze i trzeba sie z tym pogodzić .
                Bandyta byl i pozosaje bandytą -bez wzgledu na jego nację . To
                udowadnia Mykola i z tym cięzko sie wam pogodzic .
                To że jeden brat morduje to nie znaczy że trzeba zamordować w
                nienawiści innego brata czlowieka spokojnego i przyjacielskiego
                wobec nawet samych siepaczy ( tak jak to było z Łemkami i Bojkami
                na tut. terenie ) O to chodzi dla Mykoły nie zaś czynienie z
                kazdego Uraińca bandyty zaś z każdego Polaka ( zwlaszcza AK )
                bohatera narodowego choć byl zwykym bandytą mordującym dzieci ( nie
                ważne w jaki sposób- bo efekt ten sam jak w malkowicasch czy
                Pawlokomie oraz jak Pan jeszcze podpowiada że w Terce itd . choc w
                przykladach odnoszę się jedynie do tut. terenu)
                Sanujmy sie i mysmy o wzaemnym ludzkim wspólegzystowaniu
                nacechowanym zyczliwościa ,przyjacielstwem ,ekonomią raz
                zrozumieniem NIE ZAŚ nieustanną nienawścia i podsycaniem do tej
                nienawiści .
                Tam na Ukrainie maja swoich bohaterow i swoje problemy zaś tutaj w
                polsce mamy swoich bohaterow i swoje - bardzo poważne problemy )
                choćby z wyjaśniniem zbrodni popelnianych dzisiaj przez Polakow -
                jak z Panem Olewnikiem ,Papałą nawet w Afganistanie itd)
                Niczym będziesz karcił brata swojego -spójrz na siebie i swoje
                zachowanie czy aby nie karcić wpierw samego siebie !
                • Gość: pysio Re: To okropne IP: 213.25.24.* 22.02.10, 09:18
                  vlad - mykoła ma rację że bojkowie z Wołyniem nie mają wiele wspólnego. Ich
                  bandycka działalność to głównie Karpaty i Bieszczady. Tylko on o tym
                  "zapomniał". Jeśli chodzi o rusinów to jest już szersze pojęcie i można z całą
                  pewnością mówić o mordach wołyńskich.Na marginesie podkreślam że nie wszyscy
                  mordowali i to jest niebywale chwalebne dla tego narodu.Ale za to wszyscy jak
                  jeden mąż nienawidzili Polaków. Jeden Papała wystarczy aby te mordy ludobójcze
                  usprawiedliwić. Ciekawi mnie jedna rzecz? Skąd mykoła wiedział że zostanie
                  zamordowany Papała i wymierzał sprawiedliwość prewncyjnie ponad 60 lat temu?
                  Pytanie podstawowe do mykoły! Co ma piernik do wiatraka?
                  • lechowski51 Re: To okropne 22.02.10, 09:24
                    Pysio!.Bardzo Cie prosze nie reaguj na posty banderasa mykoly.Odpisujac na jego
                    brednie stajesz sie partnerem dp gloszenia jego idiotyzmow ktore wlali mu do
                    glowy OUN-wcy z Kanady i USA
                    --
                    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
                    • Gość: Mykola Re: To okropne IP: 79.139.112.* 22.02.10, 11:46
                      Pysio i lechowski !
                      Niemoralny jest ktoś kto nie przestrzega przkazań Bozych !
                      Przypomnijcie sobie co te [przykazania mowia - jak trzeba to
                      dopiszę inne choc nie jestem Panem Bogiem ale szanujcie i kochajcie
                      Brata swego Ukraińca wam miłego jak siebie samego i to juz wytarczy-
                      nic wiecej -Bardzo Proszę !
                      Mykola - jeszcze raz PROSI - szanujmy się nawzajem i jednajmy sie
                      jak poak z Polakiem lub Rusin- Polak z Wolyniakiem Kresowym
                      Polakiem -PLIS - OK !
                • Gość: vlad Re: To okropne IP: 208.53.138.* 22.02.10, 11:55
                  Panie Mykoła. Pańska obłuda jest wręcz demoniczna. Ale kursy demagogii i
                  manipulacji które przeszedł Pan zapewne w USA lub Kanadzie nie pomogą Panu w
                  zakłamywaniu i przeinaczaniu historii. Jeżeli Wołyń jest dla Pana zbyt daleko od
                  tzw. Zakierzonii (jak to wy nazywacie południowo-wschodnią Polskę) to chciałbym
                  zapytać jaką
                  działalnością na tych terenach zajmowali się np Stiach, Zalizniak, Orest czy
                  Jastrub. Pojednaniem polsko-ukraińskim? Kto zabijał Polaków w takich wsiach jak
                  Krowica, Rudka, Brusno, Żmijowiska czy dziesiątkach innych (i to przed
                  wydarzeniami w Pawłokomie)? Kosmici? I niechże Pan wreszcie przestanie do
                  ludobójstwa mieszać
                  kryminalne sprawy Olewnika i Papały bo to zakrawa na kpiny. Jeśli już chce Pan
                  zajmować się współczesnymi morderstwami to niech Pan lepiej wyjaśni z czyich rąk
                  i dlaczego został zamordowany we Lwowie w 1999 profesor Witalij Maskowskij -
                  historyk zajmujący się zbrodniami ukraińskich nacjonalistów. A to że Polacy są
                  Afganistanie
                  to wynik głupoty polskich polityków. Tych samych zresztą którzy nie chcą w
                  parlamencie potępić upowskich zbrodniarzy i w imię pojednania nie chcą pamiętać
                  o Polakach pomordowanych na byłych kresach. Więc na głupocie tychże cymbałów
                  zasiadających w najwyższych władzach to my Polacy tracimy a wy Ukraińcy korzystacie.
                  Mówi Pan, że nie ważne w jaki sposób mordowano. No cóż, myślę że najlepiej
                  byłoby zapytać tych nieszczęśników którzy w męczarniach umierali przez wiele
                  godzin a nawet dni a jeżeli jest Pan dobrym człowiekiem to kiedyś pewnie spotka
                  się Pan z nimi.
                  I jak można na tak prostackiej i bezczelnej demagogii którą Pan uprawia budować
                  pojednanie polsko-ukraińskie?
                  • Gość: Mykola Re: To okropne IP: 79.139.112.* 22.02.10, 13:16
                    Panie Vlad - to jak rozumiem według pana pacyfistycznych teorii
                    Polacy z Ukraińcami nadl maja się mordowac i to w spoób bestialski
                    oraz zwyrodniały tak jak było tutaj po wojnie ?
                    Tak Pana i innych popleczników Pana odbieram .
                    Czyli wy Polacy nas Rusinow ( jak za IIRP - pacyfikować
                    pozbawiać wszelkich praw obywatelskich kulturalnych
                    religijnych ,zamykać w obozach koncentracyjnych itp ) My Ukraińcy
                    Ruisini potem przy nadarzającej sie okazji brac odwet - i to
                    krwawy oraz mscic się za doznane ( bez sprzecznie ) krzywdy .
                    WIDZĘ ŻE O TO WAM CHODZI - O ZWYKŁY ZWYRODNIAŁY BANDYTYZM wbrew do
                    mojej osobyy oraz kilku jeszcze innych osób tlumaczących wam co to
                    jest przebazcenie pojednanie i dobro sasiedzkie . zapewniam pana że
                    na tym judzeniu i nienawiści najwięcej cierpia ludzie miszkajacy
                    przy granicy - i to w nich uderza nie zaś tych z krakowa
                    Warszaw ,Kanady czy USA . czyli Tu modować Ukraińcow to tam niech
                    sobie morduja Polakow - ofaiary muszą być aby potem te trupy
                    odgrzebywać . TAK WAS od samego początku pojmuje .
                    Zawsze podkreslalemi podkreslać bedę że Bandyci zwyrodnialcy szuje
                    itd zawsze byli i są w kazdym narodzie lub roznych formacjach - nie
                    ważne czy koscielnych czy też swieckich. Byli Bandyci w UPA ale
                    byli eż AK . tak samo jedni jak i drudzy mordowali kobiety i dzieci
                    jak dzisiaj morduja w Afganistanie - co Pan sam podkreśla że jest
                    to wynik głupoty polskich politykow . A wtedy czyj to był wynik -
                    głupoty wobec eksterminacji Ukraińcow . Takich samych poliytykow -
                    i tuaj pan sam dal sobie odpowiedź. Wię cszanowny panie zamiast za
                    mordowanie ( lub zapedy o takim charakterze oraz pogladach ) weż
                    sie Pan za przygotowywanie worków z pisakiem przeciw powodziowych .
                    Bo tu istnieje powaźniejsze zagrożenie dla Polski niźli Ukraińcy
                    handlujący na bazarze i nie rozprawiający o odwecie na Polakach -
                    choć też maja do tego prawo - OKO za OKO Ząb za ZąB - Pytam - PO CO
                    i komu to już potrzebne ( może Panu - innym jak pan oraz jeszcze
                    komuś potrzebne Natomiast dla Mykoły napewno NIE) ?
                    Na forum od samego początku nawołuję do pojednaia ,zroumienia
                    tragizmu sytuacji jaki zaistnial w okresie II RP po wojnie oraz w
                    końcu wypracowania wspólnej polityki wobec nie tylko wzajemnie
                    sąsiadujących państw ale wobec prawdy historycznej i nie
                    jednostronnie naswietlanej faktow oraz podczas gdy jednego bandytę
                    nazywa sie bohaterem a innego choćby dzialał z takich samych
                    pobudek nazywa sie zbrodniarzem.
                    Pytanie a dlaczego Litwini maja Pilsudzkiego -ich rodaka za
                    zdrajcę AK za bandytow ( jak Niemiec ) .jakoś coś o tej Litwie
                    cjicho i o Wilnie ani mru mru ze to przeciez odwieczne polskie
                    misto . Co tutaj macie w gebie wode -czy jak ?
                    jak rozliczać to wszystkich nie wybiurczoo wskazując Rusinow (
                    Łemkw Bojkow jako bandytow a to ich tutaj okrutnie mordowano w
                    skali 8 zamordowanych Rusinow do 1-go zamordowanego Polaka )
                    Bandyci i zbrodniarze są w kazdym narodzie a jak okrutnie potrafia
                    miordować a potem manipulować faktami oraz dowodami to pokazuje
                    sprawa pana krzysztofa olewnika - typowy przklad że Mykola mowi
                    prawde - poprostu nie klamie i nie przekreca - nagina fakty jak
                    czynią to jego oponenci ( min Pan ) krzycząc potem że to nie Mykoła
                    lecz Oni mowili jak Mykola zaś Mykola mowił to co oni mowili .
                    POLAK POTRAFI - Wy jesteście tegoprzykladem na tym forum . Więc
                    polecalem Wam odsnieżanie ale Pan Bóg pomógl biednej Polsce dając
                    odwilż to teraz polecam pogotowie nie tylko umysłowe ale przeciw
                    powodziowe. POJĄŁ- PAN czy jeszcze trzeba coś do tego dodac - kto
                    jak i kogo mordowal ( za co - bo czasem za
                    pierzynę,poduszkę ,walonki czy hustkę z głowy . Jeszce zyją co
                    widzieli na wlasne oczy rzeź w Pawlokomie i Malkowicach - zapytać
                    to powiedzą kto kogo i za co mordowal min.kobiety i dzieci )
                    MOTTO
                    Niemoralny jest ktoś kto bandytę ma za bohatera a innego
                    takiego samego bandytę tylko za bandytę nie zaś za bohatera.

                    Jednemu Bandyta -drugiemu Bohater -O!
                    PONIAŁ!
      • Gość: pysio Re: kto wiatr sieje IP: 213.25.24.* 22.02.10, 14:58
        Ta cała diaspora ukraińska to przeważnie SS, banderowcy i zwykli przestępcy
        wojenni. Jak można brać na poważnie ich "badania naukowe". Cytowanie tego czy
        powoływanie się na nich to czysta głupota. Jestem pewny że gdyby ich docisnąć to
        odszczekali by wszystko. A nawet swój koronny dowód że za jednego Polaka
        mordowano ośmiu banderowców. Gdyby to była prawda to w tym miejscu byłby step
        bezludny i nazywałby się ukraina.
        • Gość: KO Re: kto wiatr sieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 17:10
          Chcesz powiedzieć, że to diaspora ukraińska na dołach śmierci
          usypała śmietnisko pod samym kościołem?. Jeśli nie masz co
          powiedzieć to po prostu zamilcz człowieku, tracisz tylko czas innych
          tym swoim "inteligentnym" podejściem i myśleniem. Zapamiętaj sobie
          nigdy więcej o tym nie pisz, pojmujesz?!
          • Gość: pysio Re: kto wiatr sieje IP: 213.25.24.* 22.02.10, 17:52
            Widocznie walnąłem w stół! Tak na marginesie to chcę wyjaśnić że najwięcej
            obrońców banderyzmu powołuje się "badania" pochodzące od tych co wiali jak
            najdalej od sprawiedliwości. Znależli tam azyl tylko dlatego że tubylcom się w
            głowie nie mieściło że można dokonać takiego ogromu zbrodni.Uważali to za
            komunistyczny wymysł.
    • fanka_online Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si 23.02.10, 13:45
      Nie ma nieważnych ofiar , bo nie ma nieważnych śmierci...każde życie jest święte
      i bezcenne i jako takie powinno być chronione, prawem i sumieniem.
      Ofiary Pawłokomy, nawet jeśli były wśród nich kobiety i dzieci, zapłaciły
      najwyższą cenę za flirt z ideologią śmierci i zagłady. Dając się uwieść
      wampirom, prędzej lub później przyjdzie złożyć ofiarę krwi i warto, aby mieli to
      na uwadze ich potomkowie oraz pozostali propagatorzy nacjonalizmu, bo szans na
      opamiętanie mamy wiele , ale życie jedno.
      • darino cudowny tekst 23.02.10, 13:54
        Jak ulał pasi do polskiego nacjonalizmu i ofiar na Wołyniu. "Flirt z ideologią
        śmierci" :)))
        "I warto, aby mieli to na uwadze ich potomkowie oraz pozostali propagatorzy
        nacjonalizmu, bo szans na opamiętanie mamy wiele , ale życie jedno".
        • fanka_online Re: cudowny tekst 23.02.10, 14:20
          Mnie również nie przekonują Twoje teksty, Darino, ale masz prawo do własnych
          wniosków, a forum GW umożliwia Ci ich publikowanie , tak samo jak mnie.
          Podtytuł Mata "kto sieje wiatr.." jest jednoznaczny i mój post utrzymany jest w
          tym samym duchu.... szacunku, ale również pokory dla życia, wymagającego
          nauczyciela, który nie promuje za pieniądze, głupotę i brak wyobraźni.
              • Gość: cyt Re: cudowny tekst IP: *.anonymizer.ccc.de 23.02.10, 14:40
                Ten cytat powinien Ci trochę wyjaśnić:


                My niewiniątka

                Nie ma co unosić się honorem, lepiej milczeć w pokorze.

                Ukraiński szef Służby Bezpieczeństwa, czyli człowiek prezydenta Juszczenki,
                naszego przyjaciela, otwierając muzeum ofiar totalitaryzmów w dawnym lwowskim
                więzieniu śledczym przy ul. Łąckiej, jednym tchem wymienił oprawców, którzy tym
                obiektem kolejno władali: polską policję, niemieckie gestapo i radzieckie NKWD.
                Takie przyrównanie oburzyło IPN, gorąco protestowały patriotyczne media, z
                krytycznym komentarzem pospieszył rzecznik MSZ. Oczywiście to zestawienie
                przyjemnie nie brzmi, jest w nim trochę przesady, ale nie wiele.
                Zamiast oburzać się i protestować, warto spróbować spojrzeć na to oczami
                Ukraińców, zwłaszcza tych z dawnych polskich Kresów. Dla nich II RP, w
                porównaniu z poprzednimi zaborczymi reżimami, zwłaszcza austro-węgierskim,
                oznaczała pogorszenie sytuacji narodowej pod każdym względem.
                Ukraińcy stanowili – według różnych szacunków – ok. 15 procent ludności, w
                trzech województwach mieli większość. Polska zobowiązała się w specjalnym
                traktacie (tzw. mały traktat wersalski z 1919 r.) w zamian za przyznanie tych
                ziem zapewnić ludności ukraińskiej autonomię kulturalną. Tych zobowiązań nie
                dotrzymano. Wręcz przeciwnie – od 1926 r. przyjęto kurs na budowę państwa
                wyłącznie dla Polaków i przez Polaków rządzonego. Wypędzono prawie wszystkich
                Ukraińców z funkcji kierowniczych w urzędach administracji państwowej. Zamknięto
                wszystkie publiczne szkoły średnie z ukraińskim językiem wykładowym, których za
                czasów austriackich było sporo. Zaraz potem zaczęto likwidować ukraińskie
                publiczne szkoły podstawowe. Przyjęto zasadę, że Ukraińcy zasadniczą służbę
                wojskową pełnią w pułkach na zachodzie kraju, a na ziemie wschodnie kieruje się
                poborowych ze Śląska i Wielkopolski.
                Trudno się dziwić, że po dziesięcioleciu rozczarowań wśród młodzieży ukraińskiej
                zaczął upowszechniać się nacjonalizm, w 1929 r. powstała OUN, która sięgnęła po
                terrorystyczne metody walki. Odpowiedzią była wyłącznie przemoc policyjna i
                zasada zbiorowej odpowiedzialności. Wojsko pacyfikowało wsie ukraińskie, masowo
                wymierzając chłostę, w poszukiwaniu „broni” rozbierając strzechy, mąkę mieszając
                z sadzą, cukier z solą, prześcigając się w wymyślnym niszczeniu mienia. Takich
                pacyfikacji było około tysiąca.
                2 września 1931 r. wprowadzono sądy doraźne. Do ich zniesienia w marcu 1934 r.
                zdążyły orzec 270 wyroków śmierci, ponad 200 w województwach wschodnich i
                południowych. Na szubienicach zginęło półtorej setki ukraińskich nacjonalistów.
                Inni zaludnili więzienia, w zakładach karnych przebywało od 2 do 4 tysięcy
                więźniów politycznych narodowości ukraińskiej. W 1934 r. ustanowiono w Berezie
                Kartuskiej typowy obóz koncentracyjny, osadzano w nim bez wyroku sądu, jedynie
                na podstawie decyzji administracyjnej. Co trzeci zesłany do Berezy był
                Ukraińcem. Do tego doszły pod koniec lat 30. prześladowania religijne,
                niszczenie świątyń prawosławnych na Chełmszczyźnie i Podlasiu oraz inne szykany.
                Dla Ukraińców władztwo polskie, jeśli różniło się od tych, które po nim
                przyszły, to raczej skalą, a nie rodzajem ucisku.
                • fanka_online Re: cudowny tekst 23.02.10, 14:48
                  Rozumiem, że to nie jest odpowiedź na pytanie, jakie zadałam Darino, ponieważ
                  nikt rozsądny nie będzie bestialsko mordował tysięcy ludzi, w tym kobiet,
                  starców i dzieci w odwecie za mniej lub bardziej bezsensowną politykę państwa
                  wobec tzw mniejszości.
                  Idac tym tokiem rozumowania, Polacy zamieszkujący obecnie Ukrainę, powinni
                  wyrżnąć swoich sąsiadów za głupotę Juszczenki, Svobodę i ograniczanie roli
                  języka polskiego w liturgii koscielnej.

                  Zdrowego rozsądku życzę i obiektywnego spojrzenia na fakty.
                • lechowski51 Re: jak to na Wołyniu 23.02.10, 16:50
                  darino pisze;
                  dwuznaczną rolę Kościoła
                  katolickiego w życiu publicznym.

                  Zgrabne ? Nie ma to jak propaganda ...

                  Jaka Ty banderasie widzisz dwuznaczna role Polskiego Kosciola Katolickiego w
                  zyciu publucznym?.To ze zawsze byl z Narodem,ktory zmagal sie z komunizmem i
                  faszyzmem?.To ze nie mielismy takich jak szeptycki ktory pisal listy poddancze
                  do Stalina i Hitlera?.To ze polscy kaplani i siostry zakonne zamiast blogoslawic
                  mordercow z UPA chronily tysiace Zydow i wspomagaly podziemna armie ktora
                  walczyla z bolszewickimi i hitlerowskimi okupantami?
                  --
                  Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
                  • Gość: szeregowiec Rayan Re: jak to na Wołyniu IP: 79.139.112.* 23.02.10, 18:23
                    To nie Mykola rzucil temat lecz ktś komu zalezy na pogorszeniu
                    stosunkw polsko - ukraińskich więc zdaniem Mykola dla jakiegoś
                    Bolszewika lub ich agenta , jakich tu nie brakuje - tj.tych co
                    nawołuja do nienawiści i rozliczenia Ukraińcow za ich zbrodnie
                    lecz nie Polakow za ich szcegolnie wmyslne zbrodnie wraz z
                    poczatkiem o charakterze prowokacji i zbrodniaczych dzialaniach w
                    okresie II RP Przecież wyraźnie pisze powyzej o tym jakiś gość -
                    ale co to - nastała cisza - został zignorowany a nawet okrzyczany
                    pro banderowecm .
                    Pytam za co -za to że ujawnia prawdę .Nie wygodna olakom ale
                    Prawdę . Co kraińcow za głupszych macieczy nadal za Pod ludzi tak
                    jak Niemiec ma Polaka ?
                    Mykola ujawnia tez prawdę że Niemiec na UPA mowił Partizanen a na
                    Ak Banditen ( widać miał jakiś powód) chociaż dla Mykoly AK też
                    partizanen .
                    szeregowiec Rayan zna wojsko i byl w Polskim Wojsku i wojował za
                    tą Polskę na froncie robot przymusowych i ciężkich na rzecz tej
                    Polski a więc i dla Was ,choć jest Rusinem ijak gen Szandruk
                    ostatni dowodca SS Galicjen ,kawaler orderu Virtuti Militari słuzył
                    tej Polsce wiernie i nadal jest jej wienym bo jest POLAKIEM !
                    Szeregowiec Rayan podobnie jak Mykola uważa że bandyci i
                    zwyrodnialcy są w kazdym narodzie i nie tylko w ukrańskim ale
                    równiez polskiem o czym Polacy doskonaewiedzą choc sie tego
                    wypieraja ( zwlaszcza kresowiacy - prawi i sprawiedliwi rodacy) .
                    Jezeli UPA partizanen to AK też Partizanen .
                    Jeżeli UPA Bandyci to dla szeregowego Rayana AK też bandyci -skoro
                    jedni i drudzy popełniali takie same - identycznie zbrodnie .
                    Jak dzisiaj w Afganistanie - nasi chlopcy to bohaterzy czy
                    Zbrodniarze -choć jeszcze nie osądzeni.
                    Według Ptrokuratury Wojska Polskiego nasi Bohaterzy z Afganstanu
                    dokonali zbrodni ludobjstwa więc juz nie są bohaterami lecz
                    ZBRODNIARZAMI - ani Mykola ani szeregowiec Rayan tego nie wymyślil
                    czego dokonali nasi bohaterscy chłopcy w Afganistanie a wczesniej w
                    Pawlokomie i Małkowicach .Czy Mykola klamie ? Nie pisze zwykla
                    potwierdzona dowodowo prawdę popartaprzez polskich historykow i
                    prawnikow nawet z Wojska Polskiego - O!
                    Tak więc jednajmy sie ,nie wypominajmy sobie wzajemnie krzywd i
                    rrazem wspólnie brońmy sie przed Mosjkofilami i szpiegami neo
                    bolszewickimi siejącymi ten wiatr pomiedzy Ukraińcami a Polakami (
                    jak tutaj niektrzy na tym forum - nie wskaże w te lisie rude lby
                    ale kazdy wie o ogo chodzi ) .
                    Skad mozna wiedzieć czy ksiadz co jego dziadzia był Salomon nie
                    jest agentem bolszewickim - pro moskofilem w neo wydaniu ? - Bo
                    szregowiec Rayan tak go odbiera oraz dzialalność tych co niszcza
                    stosunki przyjaźnii braterstwa pomiędzy Polakami i Ukraińcami ( ma
                    prawo tak myslec - MA i to szcególne prawo ) ,
                    Jednać nam sie trzeba nie dzielić i wojować- wzajemnie mordować
                    Polaku - nigdy nie podnoś ręki na Ukraińca oraz Taliba i Ty
                    Ukraińcu nigy nie Podnoś ręki na Polaka( wówczas bedziecie Herosami
                    nie BANDYTAMI w ludzkim wydaniu i z ludzką nie zwierzęcą
                    twarzą )
                    Bracia czas na milość i wzajemne wybaczenie ,współpracę i
                    pojednanie EUROPA od NAS TEGO OCZEKUJE boś my już Europejczycy - NO
                    NIE ?
                    Zgoda Buduje - Nie zgoda Rujnuje .
                    WOLA NIEBA - JEDNAĆ sie NAM Trzeba !-O!
                    • mat120 Re: jak to na Wołyniu 23.02.10, 20:02
                      Gość portalu: szeregowiec Rayan napisał(a):

                      Pytam za co -za to że ujawnia prawdę .Nie wygodna olakom ale
                      Prawdę .

                      Nie dziwię się, że Cię wyrzucili stamtąd skąd Cię wyrzucili, boś
                      zwykły łgarz i hultaj. Nie ma prawa mówić o prawdzie ktoś, kto na
                      swoim blogu zamieszcza fałszywe zdjęcia, "dokumentujące" rzekomo
                      Wielki Głód. A kysz...
      • mat120 Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si 23.02.10, 19:44
        fanka_online napisała:
        Dając się uwieść wampirom, prędzej lub później przyjdzie złożyć
        ofiarę krwi i warto, aby mieli to na uwadze ich potomkowie oraz
        pozostali propagatorzy nacjonalizmu, bo szans na opamiętanie mamy
        wiele , ale życie jedno.

        Wampiry, choć z nieco przetrąconym grzbietem, niestety nadal
        grasują. A wampir, żeby żyć potrzebuje krwi, nie licz więc, że się
        w cudowny sposób opamiętają.:(
    • Gość: mjr. Fox drogi czytelniku tego tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 17:42
      Agentura prorosyjska jest wciąż bardzo silna, i jak za dawnych
      czasów rzuca temat np. taki
      forum.gazeta.pl/forum/w,165,107610649,107610649,Pawlokoma_fakty_i_mity_czyli_kto_wiatr_sieje_.html
      a wy go łapcie. Dzięki pomocy "użytecznych idiotów" prawi następnie
      umoralniające kazania na temat zła :)
      forum.gazeta.pl/forum/w,165,107610649,107693849,Re_kto_wiatr_sieje.html

      Miłej zabawy :)

      • mat120 Re: drogi czytelniku tego tematu 23.02.10, 19:51
        Gość portalu: mjr. Fox napisał(a):
        Agentura prorosyjska jest wciąż bardzo silna, i jak za dawnych
        > czasów rzuca temat np. taki

        Śp. Wiktor Poliszczuk, prawy wołyński Ukrainiec, znienawidzony przez
        mykołowatych za pisanie o nich prawdy, taką dał receptę na bezbłędne
        rozpoznanie mykołowatego wampira;- wszystko co nie po jego myśli
        kojarzy mu się z Moskwą. Nie mylił się.
        • Gość: pysio Re: drogi czytelniku tego tematu IP: 213.25.24.* 23.02.10, 20:49
          Bereza nie była założona z myślą o ukraińcach lecz jako narzędzie do obrony
          przed bolszewizmem. Historia pokazała bezbłędnie że było to racjonalne i miało
          głęboki sens. A że było tam sporo ukraińców to wytłumaczenie jest proste;
          najwięcej agentów było pochodzenia ukraińskiego! Łatwo było ich werbować z uwagi
          na ich wrodzony antypolonizm i głoszenie haseł bez pokrycia o wolności i
          dobrobycie. Głupki dawali się nabierać i ryli pod krajem którego byli
          obywatelami. Co w takiej sytuacji władze miały zrobić? Owszem mozna było użyć
          bolszewicko-banderowskiej metody i zrobić porządek. Skoro nie postąpiono zgodnie
          z tymi kanonami to trzeba było zapłacić za to krwią niewinnych na niewyobrażalną
          skalę. To co robiono w tej materii to kropla w morzu. Przymykanie oka zawsze
          kończy się rozbestwieniem i takimi dramatami jak Wołyń czy Bieszczady. Co tu się
          dziwić że Polacy nie mieli zaufania do ukraińców. Można poszperać w historii i
          dowiedzieć się ile razy nas zdradzili. To bezustanne robienie w konia musiało
          się odbić na podejściu takim a nie innym. Zawsze znalazł się ktoś komu zależało
          aby dokuczać Polsce a to musiało wywoływać kontrakcję. Dzisiaj pomimo że ukraina
          nie jest już w granicach naszego kraju to są męty które sprzedadzą ostatnią
          koszulę byle móc szkodzić.
            • Gość: Miki Re: pozdrawiamy rosyjskich przyjaciół IP: 79.139.112.* 23.02.10, 21:33
              qwed -MA RACJĘ -trzeba napić sie - ale nie nabić ( nie mylić picie
              z biciem)
              Bracia Polacy Jednajcie się z Braćmi Ukraińcami -szanujcie i
              wspólnie brońcie przez nawałą zagrażjąca nam
              słowianom ,chrzescijanom ,przed wojnami, głodem ,smrodem ,przed
              kataklizmami i różnymi zarazami oraz szumowinami czy bandytami z
              roznych formacji zbrojnch .
              Wspólnie - razem bo w jednosci nasza siła nie we wzajemnym
              poniżaniu ,pomawianiu szkalowaniu oszukiwaniu wypominaniu ran i
              krzywd .
              Przeszło - Minęło -Niech bedzie Nowe ale To dobre nie to ZŁE !
              Czy nadal Miki ma mowić jak to mowił nasz nowy wspólny Brat z
              UE - Niemiec w czasie wojny na kodgo i dlaczego ( zgodnie z
              konwencjami miedzynarodowymi) !
              A Niemiec sie nie myli bo jest dokladnym i formalista .
              Czy lepiej juz sobie tego nie wypominac - ?
              Tak tak lepiej z pokora to ptrzyjąć i nic sobie nie wypominac -
              wstyd jak cholera !
              Myslę ze lepiej jak sie napijemy jak Brat z Bratem przy jednym
              rodzinnym stole -O!
              Polak -Ukrainec dwa Bratanki do handelku i do szklanki ( fajki i
              spirytusik a nawet gazelina i ropa)
            • Gość: MIKI Re: pozdrawiamy rosyjskich przyjaciół IP: 79.139.112.* 23.02.10, 22:00
              Faktycznie -napijmy sie nie nabijmy sie ( nie mylic picia z
              biciem )i tutaj qwad mq słuszna racje bo !
              Polak i Ukrainiec Dwa Bratanki i do handlu i do szkalnki( fajki
              spirytusik benzyneczka a może nawet i dzieweczka bo przeciez kochać
              sie trzeba )
              Po co waśnie- po co kłótnie - Bratać jednmać się i wzajemnie
              szanować oraz współpracować- handlowac ,pracowac bo ekonomia się
              liczynie nie zmarszała historia ( kto komu i za co zlo czynił)
    • Gość: chwilowy nie-kum Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si IP: *.range86-182.btcentralplus.com 24.02.10, 01:05
      ... zamydlic oczy, zakrzyczec, naklamac, nalgac, pozniej klamstwo
      powtorzyc po tysiac razy - po goebbelsowsku - a potem odwrocic kota
      ogonem i postawic sie w roli ofiary a nie kata i zadac
      zadoscuczynienia - np. natepnego budynku - oddajcie, oddajcie bo my
      skrzywdzeni - my, my, my... to wlasnie ukrainska taktyka i dopoki
      mydlili oczy, ze chaca sie bratac, sprzymierzac itd. - politycy im
      pomagali, oddawali, slali pieniadze - sam nawet popieralem
      pomaranczowa rewolucje - i co z tego mamy??? Obiecali we Lwowie
      oddac budynek Polakom i co??? jest??? nie ma. Zaslaniaja sie jakimis
      procedurami, ze niby Polacy pisma nie zlozyli, nie napisali, ze
      chca... pozniej nie przedstawili zaswiadczenia, ze naprawde chca
      itd... Postawili sobie za to za ideal do nasladowania bandere -
      ludobojce, ktory smazy sie w piekkle - kata, ktory nas mordowal za
      wzor - no i co??? Pomagajcie im dalej, slijcie pieniadze bo oni
      biedni, glodni... Wiecie jaki jest jedyny pozytyw z calej tej
      ludobojczej tworczosci mykoly? To, ze przynajmniej wiemy co mysla
      ukraincy o Polakach i do czego sa zdolni w chwilach slabosci Polski -
      mysmy juz troche zapomnieli o tamtych czasach, myslelismy, ze oni
      sa bardziej cywilizowani - chcielismy sie z nimi bratac - pomagac
      im, zawierac sojusze przeciw Moskwie - i coz??? wszystko jasne. Ta
      przemozna chcec zakatowania w nastraszliwszych meczarniach, jakie
      mogly tylko wymyslec prostackie umysly, wszystkiego co polskie jest
      wciaz zywa - za to, ze rzad osadzil w Berezie konspirujacych
      ichniejszych "niepodleglosciowcow" - zamordowac polska rodzine -
      najlepiej starcow, kobiety i dzieci - najlepiej niemowlakow - a
      najlepiej cala wioske albo najlepiej 2, 100 , 1000, 10 000... a
      co?!!! przeciez zawinili bo tez jak rzad sa Polakami - ot i
      wszystko - i z czym tu mozna dyskutowac. Z banderowcami nie mozna
      dyskutowac, mozna z nimi walczyc ale nie dyskutowac - to jak z
      choroba - nie sadzisz choroby za to, ze chce Cie zabic tylko z nia
      walczysz - elimunujesz ja ale nie probujesz z nia dysktutowac - tak
      samo jest ze zborodniarzami, ktorzy nie potrafia uznac swojej zbroni
      i okazac skruche - nie ma tu mowy o postepie. Popatrzcie na Niemcy -
      uznali swoja wine - przeprosili i teraz z sasiednimi krajami
      utrzymuja poprawne stosunki - przyznali sie do winy i ludzie ich
      przeprosiny przyjeli - ale coz Niemcy sa panstwowoscia o ponad
      tysiaca lat a uraina coz... oni wciaz sa w epoce ksztaltowania sie
      panstwowosci - tak jak Polska w wiekach srednich - wciaz
      najwazniejsza dla nich sprawa jest permanentna ekspansja - o nowe
      ziemie, o nastepne ,materialne zdobycze... ten kraj potrzebuje
      jeszcze lat aby dogonic cywilizowana mentalnosc. Nie mowie, ze narod
      ukrainski jest zly sam w sobie bo nie ma takich narodow -
      genetycznie skazonych - mowie tylko tyle: dajcie Ukrainie spokoj,
      nie probojcie pomagac na sile - oni sami musza uporac sie ze swoja
      historia, rozliczyc bohaterow i katow - pozniej mozna cokolwiek
      probowac z nimi dyskutowac - hmmmm coz - myslalem w 2003 roku, ze
      Ukraina wejdzie do struktur europejskich w przeciagu 5 lat ale poki
      co wciaz cofa sie... troche przydlugi ten wpis - z gory przepraszam:)
          • Gość: szer. rayan Re: czytanie ze zrozumieniem jak w temacie IP: 79.139.112.* 24.02.10, 15:57
            Wiecie co - ku chwale Ojczyzny niech juz
            skoro UPA to PARTIZANEN nie mówmy na AK jak mówili Niemicy że To
            BANDITEN ,bo to brzydko i pogardliwie . Mowmy że :
            UPA to Partizanen i AK -to też PARTIZANEN i każdy walczył o swoje
            i dostał to co swoje - wystarczy !.Niemiec sie nie znał i wogóle
            krzywdzil tych z AK , tak pogardliwie ich określając choć zgodnie z
            konwencją między narodową . Nie mozna tak
            TO partizanen i To Partizanen -tutaj dajmy znak rowność choć ze
            szkodą dal UPA ale ci z UPA przyjmą to ze zrozumieniem ( choć już
            ich mała garstka się ostała )
            Teraz w UE będą mieli razem swoje wspólne.
            Juz niedługo Ukraina bedzie w UE i jak Niemiec w Polsce tak
            Polak na Ukrainie będzie mógl poszaleć - kazdy na swoim własnym bo
            we Wlasnym Europejskim kraju !
            Tak więc nie ma wyjścia - czy wam się podoba czy też nie ja jestem
            za wybaczeniem - zbliżeniem- pojednaiem -nie wypominaniem żalów i
            krzywd ( bo już nawet nie ma komu - a ci mlodzi nowi nie mieli z
            tamtym okresem nic wspólnego ) Każdy niech ma swojego herosa i
            swojego siepacza wedlug uznania ( jak w kosciele są święci
            Aniołowie są i czorci - okropne diabły .
            I co z tego -niech sobie beda mnie tam oni ani ziębia ani nie
            grzeją i tak tysiące lat razem siedzą skazani nawzajem na siebie -
            O!)
            Najlepiej jak ktoś juz rzucił tutaj hasło - Napijmy sie za tych
            na dole i zatych co na górze - i dajmy wkońcu spokoj satarym
            Polakom i starym Ukraińcom -O!
            Trzeba sie Jednać nie Dzielić -Ku chwale Ojczyzny !
            • Gość: pysio Re: czytanie ze zrozumieniem jak w temacie IP: 213.25.24.* 24.02.10, 16:28
              Nie wiem mykoła co ty przyrzekałeś swoim przodkom ale ja swoim przyrzekłem że
              nie pozwolę ich opluwać przez siepaczy i nie zapomnę okrucieństw jakich zaznali
              od bydlaków banderowskich. Jeśli ty nie masz honoru to nie nalegaj na nikogo by
              też schamiał do reszty! Dla mnie jest ważne żeby zbrodniarz z tryzubem zrozumiał
              że postąpił jak ostatnia szmata i przeprosił. A jeśli już się smazy w piekle to
              niech jego dzieci przeproszą dzieci ofiar! Jak na razie nikt po stronie
              banderowców nie zamierza tego aktu dokonać. Wprost przeciwnie wbrew moralności i
              religii tkwią zatwardziale na etapie nacjonalizmu i szowinizmu. Niestety nie
              napiję się z ukraińcem bo zawsze mam przed oczyma szwagra którego banderowcy
              zatłukli tuż obok bo parę kilometrów od granicy i nawet nie wiem gdzie jest jego
              grób. Zawsze mam niejasne wrażenia że jeżeli zadaję się z jakimś ukraińcem to
              może być morderca mego szwagra lub jego krewny lub ktoś z tej samej miejscowości
              albo co najgorsze z tego samego kraju.Uśmiecha się oblesnie i proponuje
              kielicha, udaje przyjaznego. Identycznie tak samo było ze szwagrem. Ostatecznie
              to jego fałszywi koledzy go załatwili i to parę lat po wojnie.
                • fanka_online Re: Birczanin a sprawa Polska 24.02.10, 16:51
                  Bardzo ciekawy temat został dziś poruszony na P-U, więc pozwolę sobie zalinkować.
                  forum.gazeta.pl/forum/w,48782,107791864,107791864,Falszowanie_historii_na_polskiej_wikipedii_.html
                  P.S. Do Pytajnika. Daruj sobie bezsensowne insynuacje-prowokacje. To nie PUK i
                  nikt tu w taki sposób nie rozmawia.
                  Na kłamcach, mordercach i innych nikczemnikach ŻYCIE bierze odwet, a jeśli
                  jeszcze tego nie wiesz, z całą pewnością będziesz miał okazję się przekonać.
              • Gość: ??! Re: czytanie ze zrozumieniem jak w temacie IP: *.tor-proxy.org 24.02.10, 16:44
                Wzorce są - niech tylko ktoś bardziej kompetentny przetłumaczy w ramach jak to
                brano „odwet” na gr.kat. księdzu w Pawłokomie ...

                Бандити виламали бічні двері і ввірвалися досередини. З хорів люди посходили, бо
                боялися, щоб їх не поскидали вниз на кам"яну підлогу. Священик о. Лемцьо в той
                час відправляв службу Божу. Люди полягали на підлогу. Священик. сповідав
                лежачих, при чому говорив: "Люди, вони теж християни, прецінь не будуть нас
                вбивати". Бандити схопили чашу з рук священика і кинули її на підлогу. О. Лемця
                забрали. Надворі обкрутили його колючим дротом, прив"язали коневі до хвоста і
                так ганяли по полі, поки жертва не скінчилась.
                • Gość: szer. Rayan Re: czytanie ze zrozumieniem jak w temacie IP: 79.139.112.* 24.02.10, 17:13
                  czy nie mam racji - aby dać spokoj z z tym wypominaniem:
                  Kto, komu ,kiedy, za co ,jak i za ile ?
                  Mnie dziadzia zabili Włosi w Alpach na pograniczu Austriacko-
                  Włoskim bo choc Łemko to był zolnierzem Austro węierskim.
                  To co mam teraz mordowac Wlochow lub krzyczeć że to bandyci bo mi
                  tak okrutnie dziadzia zabili siekając go na kawalki bagnetami i
                  bijąc po głowie saperką ,.
                  Niech już Wam będzie że skoro UPA to PARTIZANEN to i AK też niech
                  Bedzie PARTIZANEN ( nie Banditen jak na AK mowili Niemcy ) choć to
                  z wyraźną staratą dla UPA .
                  Widzicie sami jak okrutnie mordowano księdza greko kat. w
                  Pawłokomej -prawie jak statnio w polsce Krzysztofa Olewnika choc
                  Olewnik nie ruski ksiadz lecz polak i polski obywatel .
                  Takie są fakty -ale jakoś trzeba zyć dalej i wybaczać sobie -
                  niech już ci Partyzanen spokojnie śpią i nie odgrzebumy starych
                  trupów lub rozdrapujmy gojące się juz rany .
                  A czas goi rany .
                  Partizanen jedni Partizanen drudzy - razem w Batalionie Polsko -
                  Ukraińskim ,Orzeł z Tryzubem jak Brat z Bratem niech sobie
                  popijaja -choćby w Afganistanie z bratnia i pokojowa misją w śród
                  Talibów - O !( oby jak najdalej stąd)
                  Ku chwale naszej wspólnej Ojczyzny UE
                  Zgoda Buduje a Nie zgoda Rujnuje !
                  Niemoralny jest ten kto mysli inaczej -O!.

                  • Gość: pysio Re: czytanie ze zrozumieniem jak w temacie IP: 213.25.24.* 24.02.10, 18:11
                    Ocean z twoją głupotą to kropla. Moich przodków i krewnych zginęło wielu a czy
                    mnie by wpadło do głowy oskarżać cały świat. Szwagra który akurat miał jakąś
                    paskudną ranę stopy i nie mógł chodzić oskarżyła jakaś wredna sąsiadka ukrainka
                    o to że posiada broń. Tak robiono rutynowo z tymi którzy nie chcieli
                    'dobrowolnie" opuścić ziemię przodków. Gnali go banderowcy którzy mieli być niby
                    milicją. Rodzina widziała jak kusztykał na jednej nodze poganiany kolbami na
                    posterunek. Widziano go po raz ostatni . Wszelki słuch o nim zaginął a siepacze
                    albo żyją jeszcze albo wykształcili swoje dzieci tak że jest to powód do
                    dumy.Jak tu porównywac śmierć na froncie do zamordowania w świetle prawa cywila
                    . Do tego jest zdolny tylko chamski, banderowski typ wredny i obleśny,
                    pozbawiony jakiejkolwiek moralności. Kreatura która na miano człowieka nigdy w
                    życiu nie zasłuży.
                    Mykoła ty se morduj kogo chcesz bo dla ciebie i tak narodowość nie ma znaczenia
                    ale wara od mojej rodziny każdemu nie tylko tobie! I nie powtarzaj tej swojej
                    śpiewki bo niepotrzebnie zaśmiecasz forum!
                  • lechowski51 Re: czytanie ze zrozumieniem jak w temacie 24.02.10, 18:31
                    Jak widac miejscowe banderasy wezwaly na pomoc "swoich" z prowodyku w Kanadzie ,
                    USA i Niemiec.Oto oni;
                    -Re: cudowny tekstIP: *.anonymizer.ccc.de
                    Gość: cyt 23.02.10, 14:40
                    -Re: cudowny tekstIP: *.anonymizer.ccc.de
                    Gość: gość 23.02.10, 15:25
                    -Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr siIP: *.com
                    Gość: siewcom wiatru 24.02.10, 09:3
                    -Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr siIP: *.pool.mediaWays.net
                    Gość: fakt 24.02.10, 11:4
                    -Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr siIP: *.aof.su
                    Gość: propozycja 24.02.10, 15:32
                    -Re: czytanie ze zrozumieniem jak w temacieIP: *.adsl.alicedsl.de
                    Gość: ??? 24.02.10, 16:40
                    -Re: czytanie ze zrozumieniem jak w temacieIP: *.tor-proxy.org
                    Gość: ??! 24.02.10, 16:44
                    Jak na razie zebrali sie by klamac,klamac,klamac.....no i oczywiscie mordercow z
                    UPA usprawiedliwiac Pawlokoma.

                    --
                    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
                    • Gość: pysio Re: czytanie ze zrozumieniem jak w temacie IP: 213.25.24.* 24.02.10, 19:20
                      wezwali posiłki bo myślą ze jak im na zachodzie uwierzono to potrafią tu zrobić
                      to samo. Muszą być strasznie zawiedzeni że my nie dajemy sie nabierać na rzewne
                      opowiastki banderowskich zbirów.Tą swoją metodę mogą sobie zapchać tam gdzie
                      słońce nie dochodzi bo ile razy mozna dać się nabrać. Ten cały banderowski aktyw
                      nie jest w stanie wymyśleć żadnych argumentów bo my ich znamy jak zły szeląg.
                      znamy też historię i wiemy ile zła niesie nacjonalistyczna idea na życie. To
                      szwaby swój narodowy socjalizm wywiedli z nacjonalizmu. Wtedy świat nie miał
                      pojęcia co to znaczy. Dzisiaj wiadomo i dlatego jest mi przykro że państwo
                      ukraińskie igra z ogniem. Wyobrażmy sobie że na ukrainie wygrał nacjonalizm. To
                      wtedy zgodnie z dialektyką nastąpi despotyzm i rozliczenie wszystkich którzy
                      mają jakiekolwiek wąty. Polityków zawsze bierze się na pierwszy ogień. Jak można
                      być tak krótkowzrocznym? Zamiast rozgonić tych parszywców to oni mają złudzenie
                      że trzymają łapy na pulsie. Obym okazał się fałszywym prorokiem!
                    • Gość: Mykola Re: czytanie ze zrozumieniem jak w temacie IP: 79.139.112.* 24.02.10, 19:50
                      Panie Pysio - kazdy ma jakieś przyżycia w swojej rodzinie zarówno
                      smutne - tragiczne jak tez radosne.
                      Mojego ojca pomimo że byl Rusinem tez Policja ukraińska
                      aresztowala i mocno zbiła na Posterunu w Pikulicach ( jeszcze są
                      ludzie którzy to pamiętaja ) chcieli go wyslac do obozu
                      koncentracyjnego w Oswięcimiu - a wiesz za co ,za to że dal ubranie
                      i jedzenie dla ludzi może z z AK a może Zydow - tych z lasu . Bo
                      przyszli prosili więc dał ,a ktoś inny( zyczliwy ) doniósł.
                      Dobrze że nimiecki oficer i to SS wizytowal posterunek po
                      wysłuchaniu zarzutów nakazal ojca zwolnic do domu bo nie dopatrzyl
                      się zadnego przestępstwa lub celowego dzialania . Prosili więc dał -
                      a może ten SSman ,byl zwyklym czlowiekiem z ludzkimi odruchami bo
                      matka z małymi dziećmi bardzo plakala i o to poprosiła .Przecież
                      nawet wsrod SSanow byli ludzie z ludzkimi odruchami -co
                      potwierdzaja nawet sami Żydzi.
                      Tak i my badźmy ludźmi z ludzkimi odruchami -jak ten niemiec choć
                      z oslawionego SS .
                      Przecież obecny Papież tez byl Hitlerowcem ,jego brat -ksiądz
                      róownież a Ojciec słuzył w Policji która podlegala pod Gestapo a
                      więc był Gestapowcem .
                      To z tego powodu mamy nie kochac Papieża i pluc na jego rodzine !
                      Nauczmy sie wzajemnie przebaczać i wzajemnie współzyć - oraz
                      mieszkać w jednym naszym wspólnym domu .
                      Nie kontynuujmy nienawiści i nie uczmy tej nienawiści mlodziezy
                      ( naszych dzieci oraz rodzin) . czasami trzeba koniecznie
                      wypowiedziec proste słowa :
                      Przebaczamy i Prosimy o Przebaczenie !
                      Jakże wymowne i jakże ludzkie wraz z faktycznym kontynuowaniem
                      tego przeslania.
                      Nie mozna patrzeć jedno stronnie tylko od swojej strony ale trzeba
                      popatrzeć od strony drugiego człowieka, który może miec takie same
                      odczucia i takie same problemy jakie masz ty jako jego oponent.
                      Tak jak pisalem wczesniej w USA bylem w srodowiskach AK jako
                      Polak i srodowiskach UPA jako Rusin bo bylem pomocnym tym
                      umierającym ludziom . Wysluchiwalem okropne historie jednych i
                      drugich - jakże zbiezne i podobne w relacjach okrucieństwa które
                      przezywali i ktorymi jeszcze zyli ( byc może ludzie ci juz
                      poumierali bo byli bardzo wiekowymi oraz na tzw. wykończeniu w
                      hospicjach )
                      Dlatego bardzo rozumiem jednych jak też i drugichi dlatego bardzo
                      zależy mi na wzajemnym przebaczeniu oraz pojednaniu . Stąd moje
                      wpisy -czasem bolesne ,czasem z podtekstem przenośni ,a czasem
                      nawet w formie zwyklej kpiny lub w formie żartow z ludzi ktorzy
                      krzyczą o sprawiedliwości i rozliczeniu innych oby tylko ich nie
                      ruszano za takie same przewinienia. Stąd też moja taka a nie inna
                      forma odczucia wobec Wielebnego ks.Zalewskiego - ileż w nim jadu i
                      braku obiektywizmu chęci odwetu i wręcz nienawiści do braci
                      ukraińcow - bez krzty skruchy oraz przebaczenia za obopulne winy z
                      jednej i drugiej strony . tak nie zachowuje sie ksiądz co ma godzic
                      i jednac ludzi -tak zachowuje się zwykly JUDASZ co niby calując w
                      policzek Chrystusa wydaje go tym samym na śmierć przez
                      ukrzyżowanie.
                      Stad moja ironizacja ksiądz wnucio Salomona -ale czy mądry i
                      rozropny jak ten Salomon -to mam powazne watpliwosci ?

                      Niech więc Ukraincy mają swoich herosow i zbrodniarzy zaś Polacy
                      swoich ,tylko niech się nazwzajem nie zaczepiają i nie rozliczaja
                      bo to nie doprowadzi do dobrego lecz tylko do złego .
                      Skoro wy nie dązycie do tego co ja- macie takie prawo ,lecz nie
                      dziwcie się że ja ma też prawo mieć swoje takie a nie inne zdanie .
                      Pozdrawiam cię ( WAS) serdecznie -bez zadnej nienawiści oraz zadnej
                      urazy bo to jest Forum dla wymiany zdań i poglądów. Myslę że bardzo
                      pozyteczne i pouczające forum zarówno dla Ukraińcow jak i dla
                      Polakow.
                      Przeciez na tym forum tez wiecznie nie będę pisal - nawet z braku
                      czasu .lecz nie mogę muilczeć podczas gdy zauważam wiele
                      nieprawidlowości oraz krzywdzenia jednostronniczego spoleczności
                      Rusinow zamieszkalych tu na tym podkarpackim terenie a zwlaszcza w
                      Przemyslu .
                      Przecież jestem wśród Was i z Wami dlaczego więc nie mamy się
                      lubieć oraz szanować - bo Ja Rusin a Ty Polak . Nie -My jesteśmy
                      Bracmi Rusinami i Polakami zamieszkałymi w jednym naszym wspólnym
                      kraju i niech juz tak bedzie i dobrze aby tego juz nie
                      zmieniano !
        • Gość: pysio Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si IP: 213.25.24.* 24.02.10, 21:04
          Mykoła jeszcze raz ci powtarzam; Jeśli nie chcesz przemocy i się nią brzydzisz
          co werbalnie potwierdzasz zaś faktycznie jesteś za nią to musisz walczyc z tymi
          co propagują przemoc w swoich deklaracjach ideowych! Ty nawet nie chcesz potępić
          draństwa z przeszłości a co dopiero aktywne włączenie się w walkę o
          wyeliminowanie przemocy. Nieładnie to brzmi; walka z przemocą. Musisz zrozumieć
          że do tego celu nie ma innej drogi. Pobłażanie tylko rozzuchwala. Pisałem o tym
          ale to do ciebie nie dotarło. Aby światowy sen o pokoju miał się spełnić to
          nacjonaliści jako hamulcowi tego procesu powinni zniknąć z powierzchni ziemi raz
          na zawsze! Jestem za rozwiązaniem kwestii nacjonalistów nawet sposobem
          banderowskim czy szwabskim bo to nie są ludzie na te czasy. A tym którzy to
          zrobią należy stawiać pomniki i wręczać medale bohatera.I jeszcze ponazywać ich
          nazwiskami ulice. A wszystkie groby nacjonalistów zrównać z ziemią. A samą ideę
          uznać za zbrodniczą a zwolenników zamykać u czubków.
        • Gość: jobrave Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si IP: *.range86-141.btcentralplus.com 24.02.10, 22:21
          Przyznam Mat, że nie rozumiem dlaczego tak bezkrytycznie nazywasz Motykę pro -
          banderowskim historykiem, a nawet mnie ta kwalifikacja oburza. Mam wszystkie
          książki Grzegorza Motyki, którego uważam za świetnego i bardzo rzetelnego
          historyka. W żadnej nie spotkałem nic na podstawie cżego można byłoby mu
          zarzucić pro- banderowskie, mało tego nie owija w bawełnę i rzeczy nazywa po
          imieniu. Fakt określania go historykiem pro-banderowskim nie pojawia się po raz
          pierwszy, najczęściej spotykam się w nim w kresowych tabloidów, gdzie też różni
          ludzie się trafiają, tam nawet piszą, że on nie jest Grzegorz, lecz Hryhor, że
          Ukrainiec i takie tam. Jeden z zarzutów, to taki, że Motyka zaniża liczbę
          polskich ofiar, bo podaje, że "zaledwie" 60 - 80 tys Tymczasem Motyka zastrzega,
          że może być ich znacznie więcej, a liczbę którą podaje uzyskał na podstawie
          dostępnych dokumentów. Logiczne jest, że jeśli otrzyma kolejne, to napisze o
          tym. Motyka opisuje dokładnie, co, gdzie, jak, kto, kogo powołując się przy tym
          na dokumenty, relacje itp. Rzeczowa polemika, dyskusja jest możliwa tylko
          wówczas, jeśli partnerzy dysponują mniej więcej tą samą wiedzą, jeśli
          przeczytali choć jedną książką autora, o którym zamierzają dyskutować. Pysio np.
          jest szczery, mówi, że nie czyta, bo i tak wie, co tu czy tam jest napisane. Mam
          wrażenie, że Ty również nie czytałeś, albo powielasz głupoty z jakichś dziwnych
          forów, czy portali. Ja np. przeczytałem, gdzieś, że zamordowano 500, a nawet 1,5
          miliona, ale szanujący się historyk nie może się opierać na bałaku jakiegoś
          durnia. A jeśli już się komuś zarzuca zaniżanie, to sprawa prosta - podać te
          miliony brakujących, udowodnić. Powielając takie rzeczy wychodzimy na idiotów i
          mitomanów, przez stajemy się niewiarygodni, a druga strona tylko czeka na takie
          potknięcia. Zarzucając komuś fałszerstwo , powinieneś jakoś sensownie je
          udowodnić, inaczej zyskasz poklask kilku osób z tego forum, ale u ludzi
          poważnych, których interesuje prawda historyczna, nie bardzo. Kolejnym
          nadużyciem z którym się spotkałem jest porównywanie Motyki do Jana Grossa? Jak
          można!? Jak można porównywać, ten - większości - zbiór pomówień i tendencyjnie
          dobranych faktów - z rzetelnymi, poprzedzonymi iście benedyktyńskimi badaniami,
          pracą. Liczba Polaków zesłanych do sowieckich łagrów, też rosła w miliony, a
          liczba polskich ofiar śmiertelnych w setki tysięcy. Ku oburzeniu niektórych
          Sybiraków zdementował to IPN i bądź łaskaw poczytać sobie na ten temat. Dlaczego
          o tym piszę - nie po to, żeby Cię atakować, z powodu co mi zapewne zarzucisz
          sympatii do UPA- mnie chodzi o to, żeby nie robić z siebie głupków, tak ja
          zrobili to Żydzi, ofiar Holokaustu od zakończenia wojny przybywało w postępie
          geometrycznym, i już nawet zabrakło Żydom, Żydów, a oni dalej dodawali, aż w
          reszcie się okazało, że tylu Żydów nie dałoby się nazbierać od czasów
          biblijnych. I teraz można już kwestionować wszystko i doprowadzić do tego, że
          przyszłe pokolenia będą sobie żartować z tego, jak to Żydzi wymyslili sobie
          Auschwitz, a przy okazji zniknie prawdziwa wiedza na ten temat. Polecam Ci więc
          książki Motyki,kup i przeczytaj, przynajmniej jedną, i jego artykuły w
          interencie, np. bardzo ciekawy o Służbie Bezpeky UPA.
          • Gość: pysio Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si IP: 213.25.24.* 24.02.10, 23:25
            Jednym słowem trzeba czekać aż sie zbierze komisja ile tych ofiar było. Dopóki
            to nie nastąpi nie należy na ten temat dyskutować czy nawet wspominać bo można
            być uznanym za defetystę.Papier jest cierpliwy i tym się różni od prawdy. A co
            będzie gdy komisja stanie na gruncie realizacji ustalania prawdy a jak wiadomo
            to taki grunt może trwać nawet wieki. A co jak nie będzie papieru na zbrodnie
            tylko świadkowie których zeznania można podważać? Jeszcze zapytam znawcę tematu
            czy jak na mojego szwagra nie ma papierów to on został zamordowany w świetle
            historii czy nie? Takie biurokratyczne podejście to se można! Taki sposób
            przedstawiania historii jest dobry gdy ta historia nie jest już aktualna i nikt
            na tym fakcie nie żeruje. a po za tym nie znam ani jednego żródła które w
            podobnych konfliktach podało co do sztuki liczbę zamordowanych. Zawsze są to
            dane szacunkowe które wahają sie w zależności od koniunktury politycznej.Ja wiem
            że do osądzenia winy potrzebny jest też świadek. To może zażądasz jeszcze
            świadków a najlepiej kilku do każdego truposza. Wtedy liczba zamordowanych
            znacznie się obniży a być może będzie ze znakiem minus? Wtedy to wyjdziemy ku
            uciesze świata na głupków!
            • Gość: jobrave Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si IP: *.range86-141.btcentralplus.com 24.02.10, 23:31
              Więc co, Motyka ma śmigać do każdego i pytać, czy mu przypadkiem UPA szwagra nie
              zabiło? Jest w Polsce naprawdę wiele możliwości, stowarzyszenia kresowe prowadzą
              takie listy, czym zresztą Motyka się posiłkował. Dlaczego nie nawiążesz kontaktu
              z takimi stowarzyszeniami? Jakby Ci naprawdę zależało na pamięci o nim, to byś
              po prostu zgłosił, ale łatwiej kłapać na forum i wyżywać się na Mykole niż
              zadbać o to by Twój szwagier trafił do zbiorowej pamięci. Rusz d.upę Pysio!
          • mat120 Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si 25.02.10, 00:23
            Moja opinia o Grzegorzu Motyce, przynajmniej o tym współczesnym, nie
            jest taka zła. Nie chcąc się powtarzać odsyłam Cię do moich
            wypowiedzi w wątku o nim na PU:

            forum.gazeta.pl/forum/w,48782,73509167,73518768,Re_ignorancja_i_cynizm_Grzegorza_M_.html

            By jednak zyskać miano znawcy polsko-banderowskiej historii musi
            jeszcze sporo popracować, wyzbyć się manii wielkości i pisania
            historii pod polityczne zamówienia, czego przykładem są tzw. Teki
            Edukacyjne IPN:

            www.stankiewicze.com/ludobojstwo/teki.html
            Nie przesadzaj z tymi motykowymi dokumentami i relacjami.
            Najczęściej bodaj przywoływanym przez niego w "Ukrainskiej
            partyzantce..." "dokumentem" jest Bajkopys a często używanymi
            słowami są "ponoć", "jakoby". Historykowi to nie przystoi.
            Nie zarzucam Ci ani Ciebie nie podejrzewam o symaptię do UPA.
            Zadziwiasz mnie jedynie swoją naiwnością w ocenie "mykołowatych"
            i ich prawdziwych intencji. Naprawdę.

            PS. Motyki kupowac nie muszę bo już mam w swojej bibliotece jego
            najnowsze dzieło o bandach UPA.:)
            • Gość: jobrave Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si IP: *.range86-141.btcentralplus.com 25.02.10, 01:38
              No właśnie, zdziwiłem się, bo gdzieś tak na początku tej dyskusji powoływałeś
              się na niego. Błędy Motyki nie są jednak kardynalne, a mnie, osobie, która nie
              aspiruje do oceny prac naukowych, przynajmniej z zakresu historii, jakieś drobne
              błędy nie przeszkadzają, tym bardziej, że całości nie wynika, że autor miał
              jakieś fałśzerskie zapędy. Mnie raczej chodziło o ten przydomek "pro-banderowski
              historyk". Ja myślę, że publikacji Motyki, wynika raczej, że jest skrajnie
              anty-banderowski, a Liberum Veto, zarzuca mu - pośrednio - nawet
              anty-ukraińskość. To, że powołuje się na Lytopysy UPA, wcale go nie
              dyskwalifikuje, tym bardziej, że to również kopalnia wiedzy i przepraszam za
              tautologizm -"prawdziwych faktów", (bo tworzone też nieprawdziwe). Tu podam
              prosty przykład - jeśli w jakimś dokumencie napisano, że w miejscowości X,
              takiego dnia miesiąca i roku, doszło do starcia grupy A z grupą B, to badacz
              dokonuje weryfikacji sięgając do innych do innych źródeł. Porównuje dokument
              grupy A z dokumentem grupy B, co jest zbieżne, co się rózni i w miarę mozliwości
              próbuje ustalić fakty na podstawie dodatkowych źródeł, relacji swiadków, czy
              jakichś odpryskowych dokumentów i różnych innych pośrednich zdarzeń. Nie zawsze
              to jest możliwe i wówczas ma prawo użyć "ponoć","podobno". "prawdopodobnie".
              Oczywiście, można działać "na żywca" i coś, na co nie ma stuprocentowych dowodów
              pominąć. Ale tu z jednej i z drugiej strony czyhają tacy, co wytkną "zatajanie",
              "próby wyciszenia", " haniebne manipulacje kosztem niewinnie pomordowanych" ,
              sam zresztą wiesz najlepiej. Czasami jest tak, że "wiele wskazuje na coś", a
              jest to coś co warto odnotować, bo jest w jakimś kontekście możliwe, wówczas
              naukowiec buduje jakąś hipotezę i używa, tych słów, które uważasz za wytrychy.
              Uczciwy historyk nie może pisąć na zamówienie. Rozumiem, że Twoim przypadku
              pasowałoby Ci pół miliona, albo pięć milionów ofiar UPA, że ciągle ich z mało,
              ale zrozum, uczciwy historyk nie może oglądać się na to? A zresztą czy np. Ty
              sądzisz, że te 60 - 80 tysięcy to za mało, że fajniej by było, żeby było więcej,
              bo jeszcze bardziej można się ekscytować? Czasem odnoszę wrażenie, że na tym
              forum są ludzie - którzy myślą sobie: "ale zajebiście by było, jakby odkryto w
              Bieszczadach jakąś mogiłę z milionem nieboszczyków, ale by można było
              dopi.erdolić Ukraińcom. Już by chyba mordy zamknęli całkiem." Myślę, że wielu po
              jednej i po drugiej stronie myśli właśnie w taki sposób, że nikt sie nie
              rozczula na od ofiarami, nie zastanawia się nad tym, co czuli zarzynani ludzie,
              jak byli przerażeni, tylko statystyką, kto był "lepszy". Historyk nade wszystko
              musi być N- I - E - Z - A - L - Ż - N - Y, szczególnie taki, który bada tak
              trudną materię. Jeśli dr Motyka poświęcił się badaniom właśnie tego okresu
              historii, to jestem przekonany, że jego prace będą coraz lepsze i coraz
              obiektywniejsze (bo zawsze można zrobić cos jeszcze lepiej), że nie ulegnie
              żadnym naciskom i nie bedzie pisał na niczyje zamówienie.
              • Gość: pysio Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si IP: 213.25.24.* 25.02.10, 06:39
                Czy to było na poważnie/ Bo ton wyrażnie mykołowaty a zarzuty tak nieporadne i
                denne że nie wiadomo do jakiej kategorii to zaliczyć! Mam prośbę! Tam na dole
                wpisu można umieścić cos co jedni nazywają mottem inni credo lub złota myśl.Ty
                czałkiem zwyczajnie napisz czy se jaja robisz!!! Nie próbuję nawet polemizować w
                temacie bo to klasyczny przykład ściemy i megalomani.Chyba tylko w chorym umyśle
                może się zrodzić podejrzenie że ktoś się tym więcej cieszy im więcej jest ofiar.
                Tworki i Żurawica pełne są takich inteligentów udaj się tam a znajdziesz
                chętnych na swoje produkcyjniaki!
                • Gość: jobrave Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si IP: *.range86-141.btcentralplus.com 25.02.10, 12:13
                  Pysio, każdy sądzi według siebie, ocenia innych na podstawie własnych
                  doświadczeń. Sądzę, że Mat jest bardzo młodym człowiekiem i jego oceny
                  przypominają mi mnie z czasów kiedy miałem 20-30 lat, a "biblią" na temat
                  konfliktów polsko-ukraińskich były dla mnie "Łuny w Bieszczadach" Gerharda i
                  książki Edwarda Prusa (nie myl Pysio z Bolesławem). Według mnie Mat należy do
                  grupy "radykałów", do której jak kiedys należałem i też wszędzie widziałem
                  "zaniżających" i "wyciszających" poza Prusem i Gerhardem. Bardzo "chciałem",
                  żeby się okazało, że tych ofiar było więcej, żeby takim czymś dopieprzyć
                  Ukraińcom jeszcze bardziej, ot taka patologiczna satysfakcja. Oczywiście
                  mówiłem, że nie mam nic do narodu ukraińskiego, lecz tylko do tych, którzy byli
                  winni zbrodni, ale to była nieprawda - miałem uprzedzenie do wszystkich
                  Ukraińców żywiąc przekonanie, że oni wszyscy są jakimś sensie w to
                  zamieszani.Trochę to trwało zanim zmieniłem zdanie, zanim zacząłem do tych spraw
                  podchodzić inaczej. Napisałem, że mam takie wrażenie. W mojej opinii, Matowi
                  zszedł już z oczu rzeczywisty problem czyli tragedia, jako tragedia, a
                  przystąpił do licytacji na zasadzie "kto da więcej". Motyka jest zły,bo tam
                  gdzie pasuje Polakom więcej, tam on zaniża, tu gdzie zdaniem Polaków powinno być
                  mniej lub w ogóle, Motyka zawyża. Może się mylę, ale wielu z Was, też przypisuje
                  mi to, czego nie tylko nie napisałem, ale nawet nie pomyślałem. Na marginesie
                  dodam, że bardzo mnie dziwi fakt, że coś tak jasnego dwie osoby mogą odczytać
                  zupełnie inaczej.
                  • mat120 Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si 25.02.10, 20:46
                    Gość portalu: jobrave napisał(a):
                    Sądzę, że Mat jest bardzo młodym człowiekiem i jego oceny
                    > przypominają mi mnie z czasów kiedy miałem 20-30 lat, a "biblią"
                    na temat > konfliktów polsko-ukraińskich były dla mnie "Łuny w
                    Bieszczadach" Gerharda i > książki Edwarda Prusa (nie myl Pysio z
                    Bolesławem).

                    :)) Wiesz co, początkowo myślałem podobnie o Tobie. Ot szczyl
                    (przepraszam), naczytał się Bajkopysów, Huka itp. i w podobny im
                    sposób gada od rzeczy. Tak myślałem póki na tym forum nie
                    dowiedziałem się kim naprawdę jesteś. Wtedy zmieniłem zdanie.
                    Niemożliwe, pomyślałem by taki człowiek jak Ty mógł widzieć sprawy
                    inaczej niż one naprawdę wyglądają. Ale Ty je tak właśnie widzisz.
                    Mało tego dla udowodnienia swoich racji stosujesz różne zabiegi
                    erystyczne. Ulubiony to zarzucanie swoim adwersarzom stosowania
                    metod , które są Twoją własną specjalnością. Żeby daleko nie szukać.
                    Zarzucasz mi mnożenie ofiar chociaż nigdy na ten temat się tu nie
                    wypowiadałem. Ba, piszesz, że i 5 milionów byłoby dla mnie za mało.
                    Mało tego, twierdzisz, że zszedł mi z oczu rzeczywisty problem
                    i licytuję się "kto da więcej".
                    Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Przecież to zwykła insynuacja.
                    Po co to robisz?
                    W odróżnieniu od Ciebie nie musiałem zaczynać edukacji w wiadomym
                    temacie od książek.
                    Będąc jeszcze dzieckiem nasłuchałem się (mimo woli) mrożących krew
                    w żyłach opowieści o wyczynach dzisiejszych "bohaterów" Ukrainy.
                    Nie od pośredników, ale od tych, którzy w tych latach tam byli
                    i którym udało się przeżyć. Stąd też i moje późniejsze
                    zainteresowanie tematem. Jeśli ludzie protestują przeciw różnym
                    durnotom głoszonym dziś przez V kolumnę, lub pożal się Boże różnych
                    historyków to nie dlatego, że nie lubią Ukraińców ale przede
                    wszystkim dlatego, że oni lub ich przodkowie tam byli i pamiętają to
                    zupełnie inaczej. I nie wmawiaj mi, że jestem jakimś tam radykałem.:)
                    Po prostu staram się widzieć sprawy takimi jakie one są a to nazywa
                    sie trochę inaczej.

                    pozdrawiam
                    PS. Jeśli interesują Cię inne szczegóły z mego życiorysu to radzę
                    zwrócić się do Mykoły. Zauważyłem, że posiada na ten temat sporą
                    wiedzę, co każe przypuszczać, że religijne medytacje i forumowe
                    pisarstwo nie jest jego jedynym zajęciem.:)
          • Gość: Miki Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si IP: 79.139.112.* 25.02.10, 10:59
            Re ma swięta rację i trzeba się z ta racja zgodzić .
            Trzeba bylo nie dokonywac rozbioru Ukrainy po rewolucji
            Bolszewickiej w Rosji a potem nie prowadzic rozmyslną polityke
            eksterminacji wynaradawiania i pozbawiania tozsamosci narodowo-
            kulturalno religijnej tych ludzi.
            Agresja - spowodowala samoobrone i nie kontrolowany skutek
            dodatkowo podsycany przez inne obce strony .
            Tu jest przyczyna tragedii Narodu polskiego i ukraińskiego . Inni
            nadal pchają nas do takich odwetowo wzajemnych poczynań.
            STOP -PROWOKACJI i STOP -NIENAWIŚCI w FORMIE wzajemnego ODWETU !
            • Gość: pysio Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si IP: 213.25.24.* 25.02.10, 14:44
              Watek ten powstał z myślą o krytyce nacjonalizmu i banderyzmu. Tobie udało się
              w ramach zamydlenia sprawy zrobić z niego wątek historyczny. Wiesz dobrze że
              historia jest naszym słabym punktem i chciałeś dyskurs przenieść na grunt
              historyczny i to ci się częściowo udało! przy okazji wylazło że jesteś apologetą
              neobanderyzmu. Nie wiem jak cię w to wciągnięto? Mogę się tylko domyślać ze
              podobnie jak dzisiejszych talibów i innych terrorystów. Tym głupkom obiecują że
              załatwi im się miejsce w niebie które jest wiecznym burdelem. Tobie chyba
              obiecano pobyt w niebie banderowskim i wieczne rezanie lachiw! Teraz jako
              neofita jesteś bardziej mykołowaty od swego mentora wypisujesz takie rzeczy w
              których prześcigasz mistrza. Udajesz że nie rozumiesz różnicy między
              protestowaniem i zwalczaniem morderczej doktryny a prowadzeniem badań naukowych.
              Całkowicie przejąłeś styl propagandy neoupowskiej. Kwestionujesz każdy protest
              skierowany pod adresem zwyrodnialców. Twoi nowi przyjaciele mówią do ciebie pan
              a ty dumny jak paw z tego miana dowalasz każdemu kto tylko się ośmieli mieć inne
              zdanie. W sumie to mi ciebie żal a to z tego powodu że oni postąpią sztampowo.
              Jak nie będziesz im już potrzebny to cię kopną i z banderowskiego nieba - nici!
              Albo jeśli nawet się tam dostaniesz to nie wiadomo czy będziesz katem czy jego
              pacjentem.
                • lechowski51 Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si 25.02.10, 17:09
                  Dla ubekow i apoleogetow UPA J.Biss i inni AK-wcy ktorzy ratowali zycie
                  bezbronnym mieszkancom Wolynia i Malopolski to zwyrodnialcy i bandyci.Tu masz
                  historie zycia i walki J.Bissa.Gdyby nawet zalozyc ze mial udzial w zbrodni w
                  Pawlokomie,choc dokumenty i swiadkowie mowia co innego,to gdybys jak Goebels
                  tysiockrotnie uzywal wobec niego rezun i bandzior to nie wybielisz tym swoich
                  rodakow z SS Halyczyna,UPA i OUN.Biss w zestawieniu z tymi wyrodnialcani to
                  mierny uczen w dziele wynieszczania wszystiego co przeszkadzalo "herosom" z UPA
                  w realizacji oblednej wizji Wilnej Ukrainy bez Zydow i Polakow.
                  www.rodaknet.com/rp_wycislak_3.htm
                  --
                  Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
                  • Gość: pysio Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si IP: 213.25.24.* 25.02.10, 18:19
                    Ten pawło komik to jakiś niekumaty. Dla niego nie ma zbrodni na polakach którzy
                    żadnych wrogich kroków nie podejmowali wobec sąsiadów ale za zbrodnię uważa
                    sprawiedliwość wymierzoną mordercom z upa. Gdyby nie ryli pod sąsiadami lecz
                    żyli jak Pan Bóg przykazał to by do tego nie doszło! Całkiem dobrowolnie podjęli
                    się eksterminacji swoich sąsiadów a że historia lubi płatać figle i ich
                    protektor hitler przegrał to trzeba było zapłacić za swoją głupotę i wrodzony
                    sadyzm. Teraz gorączkowo poszukują usprawiedliwienia dla swoich zbrodni nie
                    myśląc że ten sposób jest akurat odwrotny. Jeszcze raz napiszę; obrona przez
                    atak nie zawsze jest skuteczna! Ciekawe do czego to ich doprowadzi?
                  • Gość: mykola Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si IP: 79.139.112.* 25.02.10, 18:26
                    Panie lechowski niech Pan wytłumaczy ministrowi Drzewieckiemu ze
                    Polska to nie jest dziki kraj choc ten minister przekonuje że to
                    dzikikraj i zabito mu matke .
                    Czytając Pana wpisy o wyraźnych cechach agresji myslę że Pan chyba
                    tez jest dziki tak jak mówi ten minister o Polsce a więc i o
                    Polakach do których jak mysle wlicza się Szanowny Pan a ( Mykola ma
                    generalnie inne zdanie o Polsce i Polakach , choć nie jest
                    ministrem ale byl tylko ministantem )
                    Skoro taka opinię wystawia Polsce i Polakom jej minister - to co
                    ma powiedzeć o Polakach sąsiad ze wschodu na ktorego to Polacy
                    tacy jak pan mowią że jest dzikusem i bandytą .
                    Widząc innych - Patrz wpierw na siebie i nie oglądaj się za
                    siebie lecz patrz gdzie wzrok nie sięga i lam czego rozum nie
                    złamie - Nie bądx dzikusem - wiem że Potrafisz boś POLAK tak jak
                    Ja -drogi BRACIE POLAKU ,choc ja nie mam się za dzikusa jakimputuje
                    mi to sam minister !
                    • mat120 Tak Cie widzą w Europie 25.02.10, 22:07
                      Gość portalu: mykola napisał(a):
                      Widząc innych - Patrz wpierw na siebie i nie oglądaj się za
                      siebie lecz patrz gdzie wzrok nie sięga i lam czego rozum nie
                      złamie - Nie bądx dzikusem

                      Tak Mykoła, czas juz zleźć z drzewa i przestrzegać wartości
                      chrześcijańskich zamiast huliganić::)

                      www.zaxid.net/newspl/2010/2/25/160019/
                      Parlament Europejski wyraża żal z powodu dekretu byłego prezydenta
                      Ukrainy Wiktora Juszczenki o przyznaniu tytułu Bohatera Ukrainy
                      liderowi Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Stepanowi Banderze,
                      który "współpracował z reżimem nazistowskim".
                      O tym czytamy w rezolucji, przyjętej dziś podczas sesji Parlamentu
                      Europejskiego w Brukseli.

                      Deputowani Parlamentu Europejskiego mają nadzieję, że nowy Prezydent
                      Ukrainy Wiktor Janukowycz dokona rewizji tego dekretu –
                      informuje „Korespondent”.

                      "Spodziewamy się w tym kontekście, że nowe ukraińskie kierownictwo
                      zrewiduje taką decyzję i będzie przestrzegać wartości europejskich" -
                      napisano w projekcie rezolucji.

                      • lechowski51 Re: Tak Cie widzą w Europie 25.02.10, 22:12
                        O Pawlokomie znalazlem taka "ciekowostke";
                        * we wsi Pawłokoma pow. Brzozów ukraiński nacjonalista nauczyciel Mikołaj
                        Lewicki złożył donos do Niemców na 12 Polaków, że posiadają broń i w nocy
                        ostrzelali żołnierzy niemieckich. Niemcy aresztowali 5 Polaków, groziło im
                        rozstrzelanie; okazało się, że oficer niemiecki prowadzący śledztwo zna jednego
                        z aresztowanych, gdyż razem służyli w wojsku austriackim podczas pierwszej wojny
                        światowej. Śledztwo przeprowadził dokładnie i zwolnił aresztowanych. Po dwóch
                        tygodniach Niemcy cofnęli się i Pawłokoma znalazła się pod okupacją sowiecką.
                        Wówczas miejscowy Komitet Ukraiński doniósł do NKWD, że część Polaków jest
                        osadnikami wojskowymi, którzy walczyli w 1920 r. NKWD zesłało na Sybir 7
                        polskich rodzin liczących 40 osób. Z tej grupy ocalało 10 osób;
                        --
                        Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
                        • Gość: Miki Re: Tak Cie widzą w Europie IP: 79.139.112.* 25.02.10, 23:33
                          Panie lechowski - to nie powod żeby wymordować cala wieś za to że
                          lewicki doniosł ze Polacy maja brioń i chcieli mordowac Niemcow.
                          Rozliczyć Lewickiego nie zaś mordować za to innych niewinnych
                          ludzi .
                          Skoro zwinil jakiś Komitet to rozliczyć ten Komitet kilku osobowy
                          ( 2 lub 3 osoby). Nie zaś morodwać za to kobiety i dzieci które nie
                          przezyły -choc z tamtych wyslanych osób znaczna część przeżyla (
                          dano im szansę )
                          Nie ma powodow usprawiedliwiać zbrodnię i bandytow że mordowano
                          za to że inny zawinil . To tak jak wymordować wszystkich Polakow za
                          to że Wojsko Polskie w Afganistanie zamordowało bestialsko
                          talibow . rozliczyć tych zolnierzy nie całą Armie lub wszystkich
                          Polakow za popelniona zbrodnie .
                          Więc Powtarzam jednać nam się trzeba nie podjudzac do nienawiści
                          bo ktoś na kogoś kiedyś donosił i trzeba było mordować innych -
                          czyli zemścić się na niewinnych. Zbodni nic nie może
                          usprawiedliwic . Jak na Wolyniu tak i tu pod Przemyślem na
                          Podkarpaciu . To co ?
                          bandyta mordujący kobiete i dziecko ma byc bohaterem podczas gdy
                          taki sam uczynek popelniony przez innego bandytę ma byc juz
                          wlacznie zbrodnią ?
                          Jeden i drugi jest bandytą i zbrodniarzem
                          • Gość: pysio Re: Tak Cie widzą w Europie IP: *.alfaks.com 26.02.10, 07:02
                            Jakoś nie mogę się dopatrzeć w postach mykoły tego aby potępił choć jeden jedyny
                            raz, ba on nawet nie zganił,swoich ziomków banderowskich za zbrodnie o
                            charakterze ludobójczym czyli na niewyobrażalnie większą skalę. Teraz trzeba się
                            zastanowić kogo taka ambiwalencja dotyczy. Nie moze to być człowiek religijny,
                            uczciwy i mający zamiary wyrzec sie poglądów ogólnie pojętych jako zbrodnicze.
                            Posiada podwójną moralność a w szczególności moralność Kalego.Następne cechy
                            takiego osobnika wynikają jedne po drugich; fałsz, obłuda, nihilizm. Człowiek o
                            tak negatywnych cechach musi mieć jakieś fiksacje psychiczne i traktowanie go na
                            poważnie nie ma najmniejszego sensu. Pokazał wielokrotnie że jest
                            niereformowalny. A najgorsze jest to że on o wielu sprawach wie z punktu czysto
                            teorytycznego ale praktyka pokazuje że teorię to on tylko wykorzystuje w swojej
                            propagandzie. Reasumując to nie warto i jest bezsensem dyskutowanie z aparatem o
                            wielu twarzach. bo zawsze z tych jego wypocin wyziera wstrętna morda banderowca
                            ziejąca nienawiścią i z mordem w oczach.
                  • Gość: pik Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si IP: 62.212.74.* 26.02.10, 09:43
                    Szczyt obłudy i mentalność Kalego w czystej postaci. Oczywiście sąd stwierdził
                    że Biss po prostu w Pawłokomie "był obecny" (z kurtuazyjną wizytą?) i w sumie
                    skazano go za jakieś napady rabunkowe. Dziś jego rodzina otrzymuje odszkodowanie
                    na represji. Doprawdy piękny wzorzec do naśladowania (gdziś tu było napisane jak
                    w Pawłokomie zamordowano księdza greckokatolickiego).
                    Ukraińców w tej i sąsiednich miejscowościach (Bachów, Skopów, Brzuska...) mogły
                    uratować tylko oddziały UPA, który tam jednak jeszcze nie było... Przyszli
                    później "by ratować życie bezbronnym mieszkańcom", prześladowanym w równym
                    stopnie przezn Niemców, Sowietów i Polaków. To zwykli chłopi, którzy nie mieli z
                    Wołyniem nic wspólnego - sorry, ale Wołyń to rozpaczliwa próba usprawieliwiania
                    takiego samego zwyrodnialstwa...
                    • Gość: Mykola Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si IP: 79.139.112.* 26.02.10, 10:09
                      Panie Pik -bardzo dobrze oraz przejrzyście i wiarygodnie Pan to
                      napisal ( w skrócie )ale ci zszowinizowni i przejći slepą
                      nienawiścia ( przybykui w te strony) Kresowiacy jak min. Pysio - i
                      tak beda krzyczeć że to klamstwo natomiast tacy jak Pan oraz moja
                      osoba to bandziry upowskie których trzeba bezwzględnie wytępić na
                      tych terenach bo my jesteśmy akurat stąd a Oni akurat z kresów .
                      moje Motto było jest i Bedzie ( jak myslę Pana Jobrawvo i Pana
                      Pik) to :

                      PRZEBACZYĆ I PROSIĆ O PRZEBACZENIE
                      Przebaczyć i prosić o Przebaczenie - po 100 kroc raz
                      100 do potegi n-tej !

                      Jednać nam się trzeba -nie zaś nienawidzieć .

                      A jak sobie chca inni np. PanOPysio ,Lechowski Valmont ,biało
                      czerwony Fania i im podobni - to jak sobie chcą . o sprawa tych
                      młodych zaslepionych nienawiścia ludzi oraz sprawa ich sumienia nie
                      mojego ,ani ludzi mojego pokroju !
                      PS
                      Dziś na 1-wszej stronie onetu piszą o jednostkach Waffen SS
                      muzulmanow w Jugosławi ( czyli nie tylko Ukraińcy słuzyli w takich
                      jednostkach ale inne nacje oraz wyznawcy róznych religii -rownież .
                      O czym wcześniej pisalem )
                      Zbrodniarze i bandyci byli i są w każdej nacji nie tylko polskiej
                      i nie tylko ukraińskiej .
                      Byli i w UPA i byli i w AK .
                      To indywidualnie trzeba rozliczać nie zaś stosować odpowidzialnośc
                      zbiorową . Pomordowanym w małkowicach i Pawłokomie przez Bandytow z
                      AK nikt nie wylacił odszkodowania . Zaś z ofiar czyni się Bandytow
                      tak jak o tym cały czas przekonuje na tym forum Pan Pysio i jego
                      klakierzy - wiekce sprawiedliwy i patriotyczno- szowinistyczny
                      Polak w obłudnej i zafalszowanej formie w pierwszej kolejności
                      upominający sie o odszkodowanie za wujcia lub szwagra którego na
                      oczy nie widział a może jeszcze za pra- pra dziadzia co mu car
                      Aleksander kazał dninę składać i nie zaplacil stosownego
                      odszkodowania .
                      Ot -takie fałszywe i obłudne Szczekanie - ujadanie i podsycanie
                      do agresji oraz nienawiści wobec Rusinow ,którzy odwiecznie
                      zwiazani byli z tym terenem podkarpackim ,aż po Kraków.
                      Serdecznie Pozdrawiam - o ile ma Pan Panie Pik ,sily ,zdrowie
                      oraz na tyle spokoju i opanowania -proszę podawać takie przyklady
                      jak Pan podał może troche tym nienawistnym -złym głupim i głupszym
                      trochę dolać oleju -rozumnego do glowy i pouczy o prawdzie
                      historycznej,nie tej klamszonej na potrzeby propagandy -nienawiści !
                      Jak tez pouczy ksiedza ormiańskiego z Krakowa ze nie tylko Żydow -
                      Ormian mordowanoo - ale Ukraińcow grekokatolikow Rusinow TEŻ !
                      Czynili to zwykli zbrdniarze i bandyci ktorych niektórzy uznają za
                      BOHATERÓW . Ja natomiast zbrodniarza uznaje za Bandytę nie zas
                      nację ,rodzinę czy tez formację z jakiej się ten bandyta wywodzi bo
                      to inna strona medalu !
                      • lechowski51 Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si 26.02.10, 10:41
                        Pawłokoma a Jedwabne?!
                        Stała się rzecz bardzo zła i tragiczna - w marcu 1945 roku, kiedy wojna się już
                        praktycznie kończyła, polski postakowski oddział partyzancki (Armia Krajowa w
                        tym czasie już nie istniała, bo została rozwiązana) wraz z mężczyznami z
                        okolicznych wsi, w akcie zemsty za uprowadzenia i mordy na Polakach, dokonał
                        „akcji odwetowej” na ukraińskich mieszkańcach tej wsi. Akcja, jedna z niewielu
                        tego typu, jednak obciąża nasze polskie, chrześcijańskie sumienie – które
                        nakazuje uderzonemu nadstawić drugi policzek. Doszło do zbrodni, którą każdy z
                        Polaków może osądzić tylko w jeden sposób – potępić sprawców.

                        Ale rodzą się kolejne pytania. Podstawowe - dlaczego właśnie Pawłokoma? Na to
                        pytanie postaram się odpowiedzieć. Opierać się będę na bardzo dobrze
                        udokumentowanej pracy Zdzisława Koniecznego, którego książkę (z dokumentacją i
                        aparatem naukowym) polecam przeczytać w całości.
                        Autor ustalił, że źródła antagonizmu narodowościowego na tym terenie sięgały
                        bardzo głęboko, bo jeszcze końca I wojny światowej. W tym czasie, szczególnie po
                        wojnie polsko-ukraińskiej, wzrosła gwałtownie świadomość odrębności narodowej
                        żyjących obok Polaków Rusinów- Ukraińców. Nielegalne organizacje UWO
                        (konspiracyjna Ukraińska Wojskowa Organizacja), a potem OUN (Organizacja
                        Ukraińskich Nacjonalistów) latami budowały nastroje negatywizmu i
                        nieakceptowania państwa polskiego. Na terenach etnicznie mieszanych, a przede
                        wszystkim w Małopolsce Wschodniej, posługiwały się terrorem (zamachy mordercze,
                        napady, pobicia, skierowane przeciw administracji polskiej i Polakom). Niestety,
                        owej wywrotowej działalności sekundowała duża część greckokatolickiego kleru.
                        Polska była dla nich krajem niechcianym. Mimo przegranej wojny i pozostawania
                        większości terytorium pod sowiecką okrutną władzą, postępowanie Ukraińców wobec
                        naszego państwa było bezkompromisowe. Chcieli dostać polskie województwa
                        wschodnie na własność z prostej przyczyny- uważali że one do nich należą i już !
                        W obręb terytorialnej idei „Wielkiej Ukrainy” (do dziś nacjonaliści z jej
                        budowania nie zrezygnowali i uważają to tylko za kwestię czasu) wchodziły i
                        wchodzą następujące polskie ziemie: przedwojenne województwa: wołyńskie,
                        stanisławowskie, tarnopolskie, lwowskie, a z powojennych, tak zwane Nadsanie i
                        Łemkowszczyzna, obejmujące dzisiejsze powiaty: ustrzycki, leski, sanocki,
                        jasielski, brzozowski, przemyski, jarosławski, leżajski, lubaczowski, łańcucki
                        aż po Rzeszów, krośnieński, gorlicki, nowosądecki oraz tzw. Chełmszczyznę, czyli
                        obecne powiaty: hrubieszowski, tomaszowski, włodawski, zamojski,
                        bialskopodlaski, biłgorajski i chełmski.
                        Od początku nacjonaliści ukraińscy w walce o swoje państwo i o jak najszybszą
                        destrukcję państwa polskiego korzystali z pomocy wrogów Polski, w szczególności
                        Niemiec. Po dojściu do władzy Hitlera proces ten bardzo się nasilił. W roku
                        1939, mimo oficjalnych deklaracji, ludność ukraińska dopuściła się tysięcy
                        mordów na walczących na dwa fronty żołnierzach polskich i witała Niemców bramami
                        triumfalnymi. Nota bene, właśnie otrzymałam z Kijowa wydany w roku 2005 zbiór
                        dokumentów dotyczących współpracy nacjonalistów ukraińskich z hitlerowskimi
                        Niemcami pod znamiennym tytułem „Dokumenty izobliczajut”. Warto, by pochylili
                        się nad nimi nasi badacze, bo to dokumenty ukraińskich archiwów, dla nas
                        praktycznie niedostępne, ale jak na razie o ich wykorzystywaniu cicho...
                        Ukraińcy za swoją postawę zostali przez Niemców nagrodzeni- dostali faktyczny
                        zarząd nad tymi powiatami Generalnego Gubernatorstwa, do których rościli sobie
                        pretensje. Położenie Polaków pogorszył dodatkowo fakt, że w powiatach tych, i
                        aż po Kraków, osiedliły się dziesiątki tysięcy zaprawionych w bojach z Polakami
                        nacjonalistów ukraińskich zbiegłych pod niemieckie skrzydła z zajętych przez
                        Sowiety województw wschodnich. Tu, w naszym dumnym Krakowie, grasował bezkarnie
                        zbiegły z więzienia za zamach na ministra Bronisława Pierackiego, zbrodniarz
                        Bandera – i urządzał sobie weseliska. Tu, w politycznych – intelektualnych
                        ukraińskich gremiach opracowywano szczegółowe plany pozbycia się Polaków z
                        Kresów. Najwygodniejszą i najmniej kłopotliwą metodą miało być załatwienie
                        „polskiego problemu” rękami okupantów. Udało się, choć nie do końca, na przykład
                        na ukraińskie prośby o wsadzenie Polaków do gett Niemcy powiedzieli – nie.
                        Dlatego w roku 1943, kiedy losy wojny zaczęły kręcić się w przeciwnym kierunku i
                        akcje niemieckie zaczęły topnieć- „wzięli sprawy” we własne ręce. Przypominam
                        sobie słowa zagrzewających ich do boju piosenek:

                        „Lachiw rizaty UPA jde,
                        Bandery duch UPA wede,
                        Na wrazyj Krakiw i Warszawu...

                        czy :

                        „Zdobywaj, zdobywajmy sławę!
                        Wykosimy wszystkich Lachów po Warszawę...
                        Ukraiński narodzie.
                        Zdobywaj, zdobywajmy siłę!
                        Zarżniemy wszystkich Lachów do mogiły...
                        Ukraiński narodzie...

                        W miarę upływu wojennych lat, stosunki narodowościowe we wspomnianych powiatach
                        południowo- wschodnich ulegały dalszemu pogorszeniu. Władzę lokalną oddano
                        Ukraińcom i ukraińskiej policji, do której w pierwszej kolejności trafili
                        skrajni nacjonaliści z OUN właśnie... Na efekty nie trzeba była czekać:
                        największe kontyngenty dawać musieli Polacy, ich w pierwszej kolejności wywożono
                        na roboty do Rzeszy (a w strefie sowieckiej na zsyłki-deportacje), oni narażeni
                        byli na stałe denucjacje ukraińskich sąsiadów i karne pacyfikacje. Były to
                        bardzo skuteczne metody wyniszczania żywiołu polskiego.
                        Etap drugi, trwający od roku 1943, to okres klasycznego ludobójstwa pozostałych
                        mniejszości- według zasady: „jeden zabity Polak to jeden metr wolnej Ukrainy”.
                        Nie wszystkich można było jednak zabić- więc resztę wypędzał strach przed
                        nieludzkim okrucieństwem sąsiadów. Wypędzenie Polaków z Kresów usankcjonowano w
                        końcu traktatami międzynarodowymi – używając oficjalnie skandalicznej nazwy
                        „repatriacja” dla wyrzucania ludzi ze swojej własnej ojczyzny.

                        Ale wróćmy do Pawłokomy. Jak na tle owych zdarzeń wyglądała ta wieś? Książka
                        Koniecznego dostarcza nam danych i statystyk.
                        Wieś była mieszana, ale większość mieszkańców stanowili Rusini- Ukraińcy, co
                        decydowało o jej charakterze. Była tam cerkiew greckokatolicka, ukraińska
                        kooperatywa, sklep i czytelnia „Proświty” . Były też małżeństwa mieszane. Walka
                        o dusze prowadzona była głównie przez grekokatolików, posiadających dość ważki
                        argument- finansowy –ukraiński sklep i kooperatywę (spółdzielnię), w której
                        Polacy przechodzący na grekokatolicyzm mogli kupować towary znacznie taniej, niż
                        reszta. Początki konfliktu ukraińsko-polskiego zarysowały się wyraźnie z chwilą
                        parcelacji majątku A. Skrzyńskiego, po zakończeniu I wojny światowej. Wtedy to
                        większość ziemi poszła w ręce polskich chłopów, wywołując zawiść u ukraińskich
                        mieszkańców Pawłokomy. Problemem rzutującym na przyszłość, był też udział
                        ukraińskich mieszkańców tej wsi w walkach polsko-ukraińskich lat 1918-19 i
                        trwałe związanie ich uczestników po wojnie z konspiracyjną organizacją wojskową
                        UWO, a następnie OUN. W latach II Rzeczypospolitej nastąpił wzrost świadomości
                        narodowej nie tylko Ukraińców, ale i Polaków. Ci ostatni założyli we wsi
                        świetlicę „Strzelca”, która siłą rzeczy stała się konkurencją dla jedynej
                        dotychczas „Proświty”. Sprawę pogarszała jeszcze postawa tamtejszego gr.-kat.
                        księdza, znanego ze swej antypolskiej postawy i sympatii do OUN oraz nauczyciela
                        ukraińskiego Mikołaja Lewickiego.
                        Tuż po powstaniu OUN Polacy w Pawłokomie i okolicznych wioskach po raz pierwszy
                        mogli usłyszeć o czekającej ich przyszłości z rozpowszechnianych uchwał kongresu
                        OUN. Pisano w nich o usunięciu wszystkich obcych z „ukraińskich ziem” w czasie
                        narodowej rewolucji. Pojawiły się też złowróżbne hasła: „Lachy za San” i
                        pierwsze groźby wymordowania. W Pawłokomie
                        • lechowski51 Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si 26.02.10, 10:43
                          cd
                          W Pawłokomie w czytelni „Proświty” urządzono obchody na cześć Biłasa i
                          Daniłyszyna zamachowców złapanych i straconych za okrutny mord na Tadeuszu
                          Hołówce- znanym polskim polityku i pośle (jak na ironię, gorącym rzeczniku
                          ustępstw wobec mniejszości). Miało to jednak swoja cenę- władze zawiesiły
                          działalność „Proświty” w Pawłokomie. Nie zmniejszyło to oczywiście działań OUN
                          we wsi. Nadal śpiewano antypolskie, wyszydzające państwo i Polaków pieśni, w
                          których wzywano ich do wyniesienia się za San, bo „tu będzie Ukraina”. Po jakimś
                          czasie i tych prowodyrów aresztowano, ale stosunków to nie poprawiło. Konflikt
                          narastał, ale za Polakami stała jeszcze powaga i władza własnego państwa.
                          Nadzieje ukraińskie na powstanie na Rusi Zakarpackiej Autonomicznej Ukrainy
                          Zakarpackiej, zalążka przyszłej Ukrainy budowanej przy pomocy hitlerowskich
                          Niemiec, spotkały się w Pawłokomie z żywym oddźwiękiem. Elektryzujące informacje
                          przywozili do wsi ukraińscy chłopcy, pobierający naukę w wybitnie
                          nacjonalistycznie nastrojonym ukraińskim gimnazjum państwowym. Zbliżająca się
                          wojna uświadomiła Polakom grozę sytuacji. Jej wybuch, a szczególnie klęska
                          wrześniowa, rozbudziły w Ukraińcach wielkie nadzieje na „samostijność”-
                          znienawidzone państwo polskie przestawało istnieć.
                          Ukraińcy z Pawłokomy zaczęli wysługiwać się Niemcom. Przede wszystkim
                          poinformowali niemieckie władze wojskowe i cywilne o tym, że polscy sąsiedzi
                          udzielili pomocy i dali odzież zbiegłym z niewoli polskim żołnierzom, donieśli,
                          i to imiennie, kto z Polaków ostrzeliwał żołnierzy niemieckich w chwili ich
                          wkraczania do wsi. Zrobił to z własnej woli ukraiński nauczyciel – Lewicki-
                          wspomniany już zażarty nacjonalista. Z dwunastu zadenuncjowanych osób Niemcy
                          aresztowali 5, bo reszta zdołała się ukryć. Życie uratował im prawdopodobnie
                          Austriak, który jeszcze z wojska austriackiego znał jednego z zatrzymanych i
                          doprowadził do ich zwolnienia. Nie zmienia to jednak faktu, że ich życie wisiało
                          na włosku.
                          Tymczasem w wyniku ustalenia nowej granicy niemiecko-sowieckiej, Pawłokoma
                          znalazła się w strefie sowieckiej. Słynny Lewicki i liczni nacjonaliści z
                          okolicy wycofali się z Niemcami i rozpoczęli z nimi ścisłą współpracę. 10 lutego
                          1940 wywieziono z Pawłokomy 40 osób w głąb ZSRR. Z relacji mieszkańców wynika,
                          że inspiratorami wywózek byli Ukraińcy. Oni też zagarnęli domy, sprzęty i cały
                          pozostawiony dobytek sąsiadów. Łagry przeżyło jedynie 10 osób. Denucjacje i
                          prowokacje trwały przez całą okupację sowiecką (1939-1941). Między innymi
                          nacjonaliści ukraińscy podrzucali starą broń do polskich gospodarstw, a potem
                          informowali władze sowieckie o jej posiadaniu przez Polaków. Na skutek rewizji
                          dochodziło do licznych aresztowań.
                          Wybuch wojny niemiecko - sowieckiej spowodował kolejną zmianę okupacji. Do
                          Pawłokomy wrócił Lewicki i od razu przystąpił do organizowania młodzieży
                          ukraińskiej w miejscowej „Proświcie”, do jej szkolenia wojskowego. Szykanowanie
                          Polaków narastało. Wypasano bydło na polach Polaków, co powodowało znaczne
                          szkody, rozpoczęły się groźby, że wkrótce „budem rizaty Lachiw”. Okupant
                          niemiecki wyraźnie faworyzował Ukraińców; dawano im inne, „lepsze” kennkarty,
                          dawano zezwolenia na prowadzenie działalności. Do szkół wprowadzono język
                          ukraiński, dawano pracę w administracji okupacyjnej. Młodzi Ukraińcy z Pawłokomy
                          zgłaszali się na ochotnika do SS- Galizien- z kilkunastu chętnych przyjęto 10.
                          Najprawdopodobniej na skutek denucjacji i prowokacji gestapo aresztowało 3 marca
                          1943 roku kolejnych Polaków, którzy zostali wywiezieni do obozu koncentracyjnego
                          w Oświęcimiu. Podobnie, po aresztowaniu, w obozie oświęcimskim zginęła
                          sympatyzująca z Polakami, Ukrainka Anna Szpak. Został też zastrzelony przez
                          policję ukraińską i gestapo Polak, Józef Michalik.
                          W roku 1943 i na początku 1944, na terenie wsi pojawili się pierwszy
                          uciekinierzy, opowiadający straszne rzeczy o trwających od miesięcy mordach
                          OUN-UPA na ludności polskiej. O wbijaniu dzieci na sztachety i niepojętych
                          rozumem torturach. Opowieści te wywołały przygnębienie i lęk u Polaków, mających
                          w pamięci pogróżki sąsiadów. Co do ścisłej współpracy OUN i UPA z Pawłokomy z
                          Niemcami, nikt nie mógł mieć najmniejszych wątpliwości. Członkowie tych struktur
                          pracowali w organizacjach ukraińskich w Dynowie, współpracowali z posterunkiem
                          policji ukraińskiej w Jaworniku Ruskim, stanowiącym zresztą placówkę szkolącą
                          młodzież ukraińską dla potrzeb UPA i organizowanych przez OUN po wsiach
                          Samoobronnych Kuszowych Widiłów .
                          Prawdopodobnie jeszcze od czasów okupacji sowieckiej, działało na tym terenie
                          polskie podziemie akowskie. Z początkiem 1944 roku pluton AK liczył w Pawłokomie
                          12 osób. Kolaboracja z okupantem prowadziła do wydawania wyroków przez sądy
                          Polskiego Państwa Podziemnego, na najaktywniejszych działaczy
                          nacjonalistycznych. Na mocy takiego wyroku zastrzelono Lewickiego i 3 inne
                          osoby, co miało być ostrzeżeniem przed dalszą współpracą i szkodzeniem narodowi
                          polskiemu. Kolaboracja trwała jednak dalej, a jedynie ją bardziej ukrywano.
                          Nastroje antyukraińskie wśród Polaków ponownie wzrosły, kiedy 21 IV 1944 policja
                          ukraińska aresztowała dwóch członków AK oraz kilka innych osób. O wszystkie te
                          nieszczęścia obwiniano Ukraińców i ich zamiłowanie do wydawania okupantom
                          polskich sąsiadów. Próba odbicia aresztowanych zakończyła się niepowodzeniem, a
                          nieszczęście spadło na sąsiednią polską wieś, Dylągową, gdzie ukraińska policja
                          zabiła jedną osobę, drugą uprowadziła i słuch o niej zaginął, więc
                          prawdopodobnie też została zgładzona. W czasie poszukiwania broni we wsi ludność
                          polska traktowana była przez nacjonalistów ukraińskich okrutnie i poniżająco,
                          bita pałami drewnianymi i kolbami karabinów.
                          Wkroczenie armii sowieckiej poprzedzone było akcją „Burza” prowadzoną przez AK,
                          stanowiącą w powiecie brzozowskim znaczną siłę. Co z tego- AK wkrótce zaczęła
                          być straszliwie prześladowana przez nowe władze, zaś Ukraińcy starą metodą
                          ułożyli sobie doskonałe stosunki z komendantami sowieckimi i na nowo rozpoczęli
                          donoszenie na Polaków, szczególnie wskazując sowietom, gdzie ukrywają się
                          polskie oddziały podziemne. Spowodowało to kolejne liczne aresztowania.
                          Przez pewien okres stacjonowała w Pawłokomie sowiecka jednostka wojskowa, dzięki
                          czemu ustały większe ekscesy. Jednak w powiecie nadal funkcjonowały struktury
                          OUN i przybudówki –UPA - Służby Bezpeky i SKW. Tuż przed wkroczeniem Rosjan
                          doszło w okolicy Pawlokomy do mordowania księży rzymsko- katolickich przez
                          bojówki OUN. Mord na lubianych i szanowanych proboszczach wywołał skrajne
                          oburzenie. W listopadzie i grudniu 1944 miały miejsce mordy na Polakach w
                          wioskach leżących niedaleko od Pawłokomy, m.in. w Jabłonicy Ruskiej, Obarzynie,
                          Porębach, Siedliskach, Harcie, Uluczu, Bachowie, Piątkowej, Kotowie, Żohatynie,
                          Sufczynie, Jaworniku. Niektóre z tych zbrodni popełniano w sposób okrutny. W
                          Siedliskach uprowadzono Stanisława Sycza z żoną i trojgiem dzieci, którym
                          połamano ręce, wydłubano oczy i dopiero zamordowano. W Porębach 18 letniego
                          Feliksa Śliwaka zamęczono w podobny sposób i wrzucono zwłoki do rzeki.
                          Wiadomości o tych bestialstwach rozchodziły się wśród ludności polskiej, a
                          ofensywa styczniowa i odejście Rosjan ponownie pogorszyło jej położenie. Mordy
                          na Polakach nie ustawały: w Siedliskach, Wólce, Bartkówce, Kotowie, Borownicy,
                          Brzeżawie, Sielnicy, Żohatynie i szczególnie bestialskie zabicie nauczycielskiej
                          rodziny Sugierów w Sufczynie . Niedługo potem zamordowano przez wrzucenie do
                          studni dwie polskie rodziny w Jaworniku Ruskim. Rozchodziły się pogłoski, że na
                          tym nie koniec, a mordy i grabieże będą trwały dotąd, aż jak głosiły hasła OUN –
                          „tu będzie Ukraina”.
                          --
                          Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
                          • lechowski51 Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si 26.02.10, 10:44
                            cd


                            Po wyjściu Rosjan do wsi wkroczył oddział UPA w liczbie ok. 60 osób. Uprowadził
                            on ze wsi dwóch Polaków z Dynowa: Gerulę i Gąseckiego (który przywiózł mąkę na
                            wesele z panną Trojanówną z Pawłokomy) oraz polskich mieszkańców Pawłokomy:
                            Radonia (sołtysa), Wilka, Diablika, Trojana (ojca panny młodej), Banasia oraz
                            Ukrainkę sympatyzującą z Polakami- 20 letnią Kasię Kosztowską. Zatrzymanych
                            wiązali Ukraińcy z Pawłokomy na oczach sąsiadów. Oddział poprowadził ich w
                            stronę Jawornika Ruskiego... i słuch o nich zaginął. To prawie w 100% oznaczało
                            mord dokonany w okolicznych lasach. Rodziny, a szczególnie matki młodych
                            uprowadzonych ludzi na próżno błagały o jakąkolwiek informację
                            greckokatolickiego księdza i ukraińskich sąsiadów- już li tylko w celu
                            sprawienia im chrześcijańskiego pochówku. Rozwiesiły nawet na budynku „Proświty”
                            apel o wskazanie miejsca gdzie zakopano ich zwłoki- wszystko na próżno.
                            Nic też nie dało aresztowanie i przesłuchanie 11 Ukraińców z Pawłokomy.
                            Tymczasem w Dynowie Polacy na burzliwych zebraniach wspominali całe litanie
                            krzywd zaznanych przez lata od Ukraińców z Pawłokomy. Niemal równocześnie,
                            nadeszła wieść, że Ukraińcy planują następne pogromy. Nastroje paniczne
                            potęgowała groza opowieści osiadłych w tych stronach uciekinierów z województw
                            wschodnich, którzy uszli z życiem spod ukraińskiego noża i siekiery, zostawiając
                            za sobą pomordowane rodziny i cały dorobek życia. Uchodźcy ci przyjmowali ze
                            skrajnym oburzeniem odmowy wyjazdu Ukraińców z obecnego terytorium Polskiego do
                            ZSRR, mając niejaka nadzieję, ze za ich zabrane i spalone przez banderowców
                            mienie dostaną wreszcie szansę normalnego życia w ich opuszczonych chałupach. W
                            panującej psychozie polscy mieszkańcy Pawłokomy postanowili z obawy o życie
                            uciec, ze wsi pozostawiając swój dobytek na pastwę losu.
                            Wtedy już prawdopodobnie w gremiach polskiej postakowskiej partyzantki
                            (przypominam, AK była już oficjalnie rozwiązana) zapadła decyzja o akcji
                            odwetowej w Pawłokomie.
                            W Pawłokonie zamieszkiwało 570 Ukraińców. Pacyfikacja dokonana przez oddział
                            „Wacława” (lwowiaka) i ludzi z okolicznych wsi w dniach 1 i 2 marca 1945 zdaniem
                            Ukraińców dotknęła (co zostało zapisane na pomniku, 365 osób, i przy tej liczbie
                            upiera się Grzegorz Motyka) jest zdaniem Koniecznego liczbą grubo zawyżoną. Nie
                            dokonano dotąd – nie zabiegała o to zresztą z wiadomych przyczyn strona
                            ukraińska- ekshumacji w miejscach straceń, które wyjaśniłyby tę sprawę do końca.
                            Według większości świadków, zabitych nie było więcej jak 150 osób, a zawyżanie
                            liczby ofiar ma na celu wyłącznie zmniejszenie poczucia winy Ukraińców za masowe
                            ludobójstwo dokonane na Kresach. Zresztą wielu Ukraińców, wiedząc o
                            przygotowywanej akcji uciekło ze wsi.
                            Polacy w Pawłokomie wiedzieli, że w wiosce jest wielu ukraińskich nacjonalistów
                            związanych z OUN, członków SKW i SB- OUN. Ich przynależności do najbardziej
                            brutalnych jednostek specjalnych, ze względu na ścisłą konspirację, mogli się
                            tylko domyślać. Badacze ustalili, że osób należących do OUN- UPA było co
                            najmniej 50. Wiadomo, że wielu innych , nie ujętych w wykazach upowców, uciekło
                            ze wsi; niektórzy przedostali się na zachód i często pod zmienionymi nazwiskami,
                            lub wręcz na papierach zrabowanych swym ofiarom wiodą na zachodzie Polski od lat
                            ustabilizowane i spokojne życie. Dzisiaj ich dzieci i wnuki dają o sobie znać,
                            po przejściu „patriotycznej edukacji” w ukraińskich szkołach, w antypolskich
                            wystąpieniach i działaniach.

                            Kilka podstawowych faktów z przebiegu pacyfikacji: (szczegóły znaleźć można we
                            wspomnianej książce):
                            Pozostałym we wsi Ukraińcom kazano zgromadzić się w cerkwi. Następnie
                            wypuszczono kobiety i dzieci i kazano iść za Zbrucz. Grupa ta udała się w
                            kierunku Siedlisk, następnie Ulucza i Jawornika. W Gdyczynie oddział „Wacława”
                            przekazał UPA 37 kobiet z dziećmi. Była jeszcze grupa druga, nie wiadomo jak
                            liczna, którą skierowano do Birczy.
                            Zalecenia polskiego podziemia były jasne: kobiet i dzieci zabijać nie wolno. Nie
                            mogą też ucierpieć osoby niewinne. Niestety wiele wskazuje, że rozkazu nie
                            przestrzegano do końca i wśród zabitych znalazły się i kobiety, i dzieci, choć w
                            niewielkiej liczbie. Atmosferę podgrzało odnalezienie dużych ilości broni w
                            cerkwi i na plebanii, a także odgłos wybuchów, jakie miały miejsce w pożarach
                            ukraińskich domów, co świadczyło o składowaniu tam amunicji i granatów.
                            Mężczyzn poddano przesłuchaniu – na okoliczność uprowadzenia Polaków i pytano
                            gdzie są ich ciała. Kiedy nie uzyskano odpowiedzi wyprowadzono ich grupami na
                            cmentarz i rozstrzelano. W ten sposób zakończyła życie większość ofiar.
                            Po pacyfikacji kobiety ukraińskie z dziećmi udały się na skargę nie do władz
                            polskich, ale do komendanta sowieckiego, do Sanoka. W połowie kwietnia wysłał on
                            do Dynowa oddział NKWD, który aresztował 282 Polaków. 82 z nich skazano na
                            więzienie i wywieziono do ZSRR. W lipcu wrócili jednak do domów jednym z
                            transportów. Władze polskie aresztowały kilka osób i skazały na wyroki 5-6 lat
                            więzienia, ale częściowo objęła je amnestia. Co ciekawe, władza ludowa wszelkimi
                            sposobami szkalująca przejawy walki podziemnej i zawyżająca m.in. straty w swych
                            dokumentach, tu nie wykazała się zbytnią surowością- a może po prostu po
                            przeprowadzeniu śledztw wiedziała jakie były przyczyny i rzeczywista liczba ofiar ?
                            Po pacyfikacji Pawłokomy większość polskich mieszkańców przebywała poza nią w
                            obawie przed napadami UPA, które bynajmniej nie ustawały. Zabito kolejnych
                            Polaków w Uluczu, Jabłonnicy Ruskiej. W Borowicy 20 IV 1945 roku UPA wymordowała
                            60 Polaków w tym kobiety i dzieci. Mimo od lat powtarzanych w książkach dr.
                            Motyki tezach o współpracy i porozumieniach UPA z postakowskimi partyzantami,
                            miało to miejsce tylko w sporadycznych wypadkach. Takiemu stawianiu sprawy
                            przeczą fakty nieustających ataków UPA na Polaków i polskie wioski. Od maja do
                            końca czerwca 1945 popełniono następujące mordy: Roztoka 2 osoby (w tym
                            jednotygodniowe dziecko), Brzeżawa- 18 os., Lipa –15 os., w Barycz – 1 os., Wola
                            Krzywiecka - 1 os., w Bachów – 2 os., Duńkowiczki - 1 repatriantka, Malawa - 5
                            os., Brzuska – 1 os., Ruska Wieś – 1 os., Polhowa - 2 os., Batycze – 3 os.,
                            Iskań -3 os. Wtedy to ze strachu przed UPA większość polskich mieszkańców wsi
                            uciekła z wiosek na lewym brzegu Sanu.
                            W nocy 4-5 października 1945 skoncentrowane siły UPA dokonały równoległego
                            napadu na wsie; Bartkówka- Dylągowa- Sielnica. Zamordowano 9 mężczyzn i 2
                            kobiety (nie są to dane pełne), a wsie spalono. Był to ukraiński odwet za
                            pacyfikację Pawłokomy.

                            W dniu 12 II 1946 UPA uprowadziła z Pawłokomy 13 osób – puszczono jedynie
                            rodzinę Fedzugów, bo donosiła Ukraińcom, i jednego mężczyznę, który powiedział
                            oprawcom, że jego ojciec jest Ukraińcem i to uratowało mu życie. W świetle jego
                            relacji, uprowadzonych bito, krojono ich ciała nożami i sypano w nie sól, a po
                            torturach zgładzono. W czasie następnego napadu został zastrzelony Ludwik
                            Potoczny, a dwoje uciekających przed UPA dzieci utopiło się w Sanie.

                            Pacyfikacja Pawłokomy nie oznaczała jeszcze opuszczenia jej przez wszystkich
                            pozostałych przy życiu ukraińskich mieszkańców, wsi, gdyż podczas akcji „Wisła”
                            w 1947 roku przesiedlono na ziemie zachodnie dalszych 5 rodzin – 13 osób, a
                            także tych którzy opuścili wieś a potem do niej wrócili. To, że mogli mieszkać
                            po pacyfikacji z jej polskimi mieszkańcami ma swoją wymowę. Podobnie jak
                            ukrywanie przez Polaków 3 byłych członków UPA pochodzących z Pawłokomy. Obecni
                            mieszkańcy Pawłokomy pamiętający te czasy twierdzą, że w czasie akcji
                            zastrzelono nacjonalistów ukraińskich i popierających ich Ukraińców, którzy
                            skrajnie wrogo nastawieni byli do Polaków i działali nieustannie na ich szkodę,
                            sami, lub współpracując z kolejnymi okupantami Polski.
                            Reszta jest milczeniem.

                            W tym dramacie naprawdę nie
                            • lechowski51 Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr si 26.02.10, 10:46
                              cd
                              W tym dramacie naprawdę nie chodzi o przepraszanie. Ważne jest tylko potępienie
                              przez nas tego czynu- odwetu czy nie- nieważne. Przyznanie, że metody takie,
                              choć skuteczne, jak wykazał przykład ukraiński, są absolutnie niedopuszczalne. I
                              tak chyba myśli całe nasze społeczeństwo. Tak zachowuje się naród psychicznie
                              zdrowy. Polacy, mimo świadomości złożonych przyczyn nieszczęścia, jego
                              wyjątkowości, nie mają żadnych wątpliwości, że mordownie ludności cywilnej jest
                              złem i musi być napiętnowane. Nikt u nas na szczęście nie wpadnie na tak
                              obłąkany pomysł, by sprawców i inspiratorów mordów nazywać bohaterami, stawiać
                              im pomniki i panteony chwały i gloryfikować w szkolnych podręcznikach. I to jest
                              podstawowa różnica między naszym i ukraińskim społeczeństwem. Bo zło jest złem,
                              po prostu, i żaden najbardziej chwalebny cel nie usprawiedliwi tak drastycznych
                              środków.
                              W tym dramacie naprawdę nie chodzi o przepraszanie. Ważne jest tylko potępienie
                              przez nas tego czynu- odwetu czy nie- nieważne. Przyznanie, że metody takie,
                              choć skuteczne, jak wykazał przykład ukraiński, są absolutnie niedopuszczalne. I
                              tak chyba myśli całe nasze społeczeństwo. Tak zachowuje się naród psychicznie
                              zdrowy. Polacy, mimo świadomości złożonych przyczyn nieszczęścia, jego
                              wyjątkowości, nie mają żadnych wątpliwości, że mordownie ludności cywilnej jest
                              złem i musi być napiętnowane. Nikt u nas na szczęście nie wpadnie na tak
                              obłąkany pomysł, by sprawców i inspiratorów mordów nazywać bohaterami, stawiać
                              im pomniki i panteony chwały i gloryfikować w szkolnych podręcznikach. I to jest
                              podstawowa różnica między naszym i ukraińskim społeczeństwem. Bo zło jest złem,
                              po prostu, i żaden najbardziej chwalebny cel nie usprawiedliwi tak drastycznych
                              środków.


                              To nie tajemnica- na naszych „nowych kresach” żyje coraz więcej Ukraińców.
                              Widać to niemal wszędzie. Kupują kamienice, sklepy w centrach miast. Oplatają
                              je pajęczyną dużych, zakupionych od Polaków gospodarstw- gdzie już po polsku
                              się nie mówi, a i wstęp do których jest dla „innoplemieńców” niemożliwy. Tak
                              dzieje się wokół Przemyśla.

                              Skąd ich tylu?

                              Z tego co dowiedziałam się z rozmów z władzami lokalnymi przyczyny są w zasadzie
                              trzy.

                              Pierwsza, to narodowościowe ujawnienie się dużej grupy, która wcześniej
                              „siedziała cicho”- a dziś posłała dzieci i wnuki do ukraińskich szkół, w których
                              odradzają się jako Ukraińcy, bo wychowanie w nich jest stricte nacjonalistyczne.
                              Nikt przez lata się tym nie interesował - efekty są spektakularne. Dziś na
                              elewów niektórych ukraińskich szkół pasuje się dzieci „buławą Chmielnickiego”
                              (przykład z okolic Olsztyna), a uczniom urządza się regularnie spotkania z
                              banderowcami- kombatantami- przyjmowanymi w szkołach tych z pełnymi honorami.
                              Niewątpliwie opowiadają podnieconej dziatwie, jak wyglądała „zahranna rizanina
                              Lahiw”. Ciekawe, jaki Polak wpadłby na pomysł by sprawcom odwetu w Pawłokomie
                              urządzać spotkania z dziećmi???

                              Grupa druga, to przybysze z innych części kraju, na pewno dzieci wielu
                              rozproszonych po Polsce w wyniku Akcji „Wisła”, Ukraińców i Rusinów. Oni
                              najczęściej kupują nieruchomości. Skąd mają pieniądze? Tu wieść lokalna wskazuje
                              dosyć jednoznacznie, że są to pieniądze i to duże głownie z zagranicy (Kanady,
                              USA, Wielkiej Brytanii) – bo tam mieszka najwięcej i to bogatych banderowców i
                              postbanderowców. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że banderowcy którzy ocaleli,
                              wywieźli w sobą z reguły ogromne kwoty w złocie, biżuterii itp. zrabowane
                              żydowskim i polskim ofiarom, (może właśnie dlatego emigranci ci najczęściej nie
                              cierpieli nędzy, kupowali sobie nietykalność, nazwiska, ba, szybko „ustawiali
                              się” w tych krajach politycznie i biznesowo.

                              Przypominam tym z państwa, którzy mają jakieś złudzenia, że nie istniał
                              banderowiec, upowiec – nie-morderca, bowiem by zostać członkiem tej organizacji
                              trzeba było być zaprzysiężonym- najczęściej na broń- karabin, ale nie mogło to
                              się stać, zanim nie zabiło się wybranej osoby- najczęściej wybranej przez
                              organizację. W dokumentach brzmi to dość sucho: weź sobie „Lacha lub Lacku
                              detynu” i zabij go. Czasem była to rodzona matka, żona- Polka i wspólne dzieci,
                              czasem kuzynka, przyrodni brat. Autorka dysponuje ogromną ilością dokumentów na
                              ten temat.

                              Skąd pomysł osiedlania się właśnie tam ludzi, którzy wcześniej niekoniecznie
                              mieszkali w tych okolicach? Tu z kolei słyszymy plotkę, że są to dyrektywy z
                              organizacji postounowskich, dotyczące osiedlania się właśnie w tych rejonach, w
                              celu zmiany ich struktury narodowościowej, a co za tym idzie, wystąpienia do
                              gremiów międzynarodowych o zwrot „prawowitym właścicielom zagarniętych po wojnie
                              ziem ukraińskich”. Jestem pewna, że w tym kierunku przygotowywane są już
                              programy propagandowe dotyczące „Operacji Wisła”. Dlatego ze smutkiem myślę, jak
                              po raz kolejny rozegrają niedługo „obchody” Operacji „Wisła”.

                              Trzecią grupę Ukraińców stanowi napływająca masowo emigracja „zarobkowa”, co
                              przy jednoczesnym opróżnianiu się tego terenu z polskiej młodzieży, dla której
                              brak dobrze płatnej pracy i perspektyw rozwoju, staje się powoli poważnym problemem.

                              Tu pewna dygresja. Bardzo wzrosła oficjalna ilość Ukraińców- autochtonów. Przez
                              lata było ich oficjalnie kilkadziesiąt tysięcy. Teraz sami dumnie mówią oni o
                              kilkuset – 500- 600 tysiącach. Skąd takie „cudowne rozmnożenie”? Otóż Ukraińców,
                              ja