Na Krym...

IP: 83.1.119.* 03.03.10, 10:24
Planuję we wrześniu wybrać się na Krym (w 2 osoby).Nie chcę jechać z biurem turystycznym.Czy ktoś z was tam był i mógłby udzielić jakichś rad i informacji?Chcemy jechać pociągiem z Przemyśla i już na miejscu szukać jakiejś kwatery.Czy to nie za bardzo ryzykowne? Bardzo proszę o porady. Z góry dziękuję.
    • Gość: dark Re: Na Krym... IP: 77.236.0.* 03.03.10, 10:46
      Koleżanka mi opowiadała, że jak kończy się sezon, to zamykają wszystko, i nie da
      się zjeść ani napić. Dopytam się i napiszę.
      • Gość: hanys Re: Na Krym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.10, 11:59
        Taniej samolotem! WizzAir Lwów - Symferopol.
        • tadeusz.4 Re: Na Krym... 03.03.10, 15:06
          do banderow wam siem zachcialo latac? A moze samiscie bandery? kto
          normalny chce wypoczywac w takim syfie? przeciez tam nic nie ma -
          wszystko tam na Krymie zbudowali polacy, a ta swolocz banderowska
          zniszczyla, ze nawet sam Janukowicz (dobry polak, z Kresow, z
          Grodna, jak polowa mojej rodziny) tego nie da rady odbudowac.
          • Gość: l Re: Na Krym... IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.10, 16:15
            Ja lecialam samolotem ze Lwowa do Symferopola - tanio i bezproblemowo. Polecam
            wizyte poza sezonem - duzo taniej. Sezon zaczyna sie ok 10 czerwca chyba. Ze
            znajomymi bylismy w Jalcie. Z noclegami na miejscu nie ma problemu - na dworcu
            stoja Panie z ofertami - mowi sie im, jaki standard, bo bywaja fatalne - one sa
            posredniczkami.
            Polecam Jałte, swietna baza wypadowa, zeby zwiedzac okolice, a miejscowosc
            piekna. Krym niesamowity.
            • tadeusz.4 Re: Na Krym... 03.03.10, 16:31
              na dworcu
              > stoja Panie z ofertami - mowi sie im, jaki standard, bo bywaja
              fatalne - one sa
              > posredniczkami.

              To banderowki - najpierw sie beda do ciebie usmiechac, obiecywac
              nocleg, apotem w nocy poderzna ci gardlo. No chyba ze to te drugie
              panie, czyli zawod typoy dla ukrainek - to ja bym im juz cos tam w
              nocy sam zerznal (najchetniej brzoskwinke)...
              • Gość: adamus Re: Na Krym... IP: *.rybnik.vectranet.pl 03.03.10, 21:07
                Witam,

                Oj tadziu tadziu jak masz pecha, to i w Polsce w bialy dzien dostaniesz noz w plecy. Widze, ze musiales miec jakies traumatyczne przezycia. Ale do rzeczy! Takze wybieramy sie ze znajomymi na Krym. Planujemu objazdowke. Dlugo zastanawialismy sie nad rodzajem transportu i doszlismy do wniosku, ze samochod bedzie najlepszym rozwiazaniem, z racji mobilnosci a takze, ze zabieramy ze soba sprzet do nurkowania. Samolot wydaje sie najlepsza alternatywa dla osob lubiacych komfort/ Katowice->Kijow->Symferopol i powrot ok. 700zl linie lotnicze Wizz Air. Pociag w sezonie ma za duzo minusow 1. Ciezko o bilet 2. Wysoka cena w porownaniu z samolotem. 3. 4dni stracnone na podroz 4. tlok. Duzo ludzi pisze o kiepskiej nawierzchni na ukrainskich drogach. Moze to i racja, jednak nie wydaje mi sie, aby byly o wiele gorsze, niz nasze w Polsce po ostatniej zimie, gdzie nie da sie jezdzic. Takze wiele postow skierowanych jest w kierunku kierowcow ukrainskich, a dokladnie sa oni krytykowani za jazde. Mysle, ze pisza to ludzie z miejscowosci ponizej 50tys mieszkancow, ktorzy poruszaja sie tylko w niedziele do kosciola i ewentualnie na piwo do remizy. Jesli chodzi o znalezienie noclegow, hoteli przez internet z tym nie jest tak latwo. My zabieramy ze soba w razie czego namiot i bedziemy szukac noclegu na miejscu. Z tego co widze ceny znalezione na stronach internetowych hoteli, pensjonatow sa wygorowane. Jestem pewny, ze w momencie przybycia na miejsce mozna o wiele taniej dostac dany nocleg. Polecam przewodnik Krym - polwysep rozmaitosci wyd. Bezdroza jest w nim sporo informacji na kazdy temat.
                • tadeusz.4 Re: Na Krym... 03.03.10, 23:37
                  Bandersyny sa tez w Polsce, dlatego moga mnie tu ozenic z kosa.
                  Nawet na tym forum, w najbardziej polskim z polskich miast, ktore od
                  dwoch tysiecy lat zawsze bylo polskie, sa rezuny. Ale my ich
                  zepchniemy do Morza Czarnego, bo ludnosc krymu (uczciwi rosjanie,
                  zadne tam bandery) juz stawia pomniki polakom i Banderowcow bedziemy
                  wspolnie niszczyc. Na pohybel im!
                  • Gość: l Re: Na Krym... IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.10, 01:07
                    Hotele sa drogie,a standard sredni. Ale z noclegami na Krymie nie ma problemu.
                    Jesli chodzi o komunikacje - wszedzie swietnie funkcjonuja marszrutki - tanio,
                    czesto jezdza, jak dla mnie pelen komfort. A stan drog - tych glownych - na
                    samym Krymie wysmienity. Latwa komunikacja, dobre oznakowanie.
                    • tadeusz.4 Re: Na Krym... 04.03.10, 01:15
                      Gość portalu: l napisał(a):

                      > Jesli chodzi o komunikacje - wszedzie swietnie funkcjonuja
                      marszrutki - tanio,
                      > czesto jezdza, jak dla mnie pelen komfort. A stan drog - tych
                      glownych - na
                      > samym Krymie wysmienity. Latwa komunikacja, dobre oznakowanie.

                      Nie lzyj, bandero jedna! Dobre drogi to mamy tu, w Polsce, w naszym
                      kraju. Ukrainiec = rezun, co taki ktos moze dobrze zrobic? Nawet jak
                      przez pomylke zrobi dobrze, to i tak bedzie zle.
              • Gość: tir Re: Na Krym... IP: *.privacyfoundation.de 19.03.10, 14:54
                najwyrazniej wiesz o czym piszesz ci jednak chyba wycieli mozg
    • kochanek_ojca_dyrektora Re: Na Krym... 03.03.10, 22:59
      No a co źle powiedział? Przecie za każdym winklem te banderowce z
      siekierkami poświęconymi przez Mykołę stoją i tylko czekają żeby
      przywalić polskiemu patriocie. Trza z tym skończyć. Na szczęście pan
      Pysio przestał w klawiaturę stukać i poszedł ich widłami przeganiać.
      Oj, odechce im się polskich szewców i fryzjerów, odechce.
    • Gość: ja Re: Na Krym... IP: 83.1.235.* 04.03.10, 07:55
      napisz do mnie to Ci odpiszę - narsonis@go2.pl
    • Gość: paweł Re: Na Krym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 10:15
      witam byłem na krymie 4razy.jestem nim zauroczoy.przerabialem rownierz podroz z
      przemysla,ale polecał bym wyjazd bezpośrednio z warszawy.co do kwater myślę ,że
      znajdą cię same.pozdrawiam.jeśli potrzeba więcej konkretów to zadj pytanie odpowiem.
      • Gość: suri Re: Na Krym... IP: 83.1.119.* 19.03.10, 21:56
        Sporo już wiem na ten temat.Również dzięki forumowiczom za co dziękuję.Wychodzi na to,że najtaniej dostać się na Krym będzie bezpośrednio pociągiem ze Lwowa(bilety tam kupić) albo z Kijowa.Do Kijowa lub Lwowa najtaniej dojechać autobusem.A może ktoś wie ile hrywien kosztuje bilet w przedziale 4-osobowym ze Lwowa do Symferopola?
        • Gość: Krym Re: Na Krym... IP: 79.139.108.* 21.03.10, 13:22
          witam, Krym to wspaniałe miejsce na spędzenie wakacji ...
          my byliśmy 3 lata temu, opiszę Ci króciutko:
          - Przemyśl - Lwów - PKS koszt k. 15. zł
          - Lwów - Symferopol - kuszetka 4 osobowa - koszt 40 zł./osobę (bilet rezerwowany
          miesiąc wcześniej w obie strony) - podróż 25 godzin, bez problemu
          - Symferopol - Eupatoria - bilet grosze, około 2 godziny jazdy.

          Noclegi na miejscu w Eupatorii albo od pośredników w okolicy dworca (bardzo duży
          wybór) albo po drugiej stronie ulicy jest Biuro (jak znajdę reklamę to Ci
          podeślę) gdzie wsadzają Cię w samochód i wiozą po kwaterach za darmo - w ten
          sposób wybraliśmy 3-pokojowe mieszkanie na Frunze (500m. od morza) za 30 USD za
          dobę.
          - pogoda, klimat, morze, plaże piaszczyste, lokale i ludzie - super,
          - masa całodziennych wycieczek oferowanych w biurach podróży po około 100 zł.
          od osoby do konkretnych miejsc na Krymie z bardzo fajnym programem, przejazdy
          autokar - np. do Jałty, Sewastopola.
          (polecam Sewastopol - kąpiel w morzu z okrętami wojennymi w tle)- niezapomniane.
          Jeżeli masz jakieś pytania to chętnie odpiszę ... bo widzę, że kilku
          forumowiczów w tym wątku coś nie najlepiej się czuje psychicznie ...
          Pozdrawiam i polecam ...
          • polak_katoliklive Re: Na Krym... 21.03.10, 14:27
            a kuścioły katulickie tam som rzeby ja si mug pomodlic du MAtki BOski i Ujca św
            Tadyusza Rydzyka?
          • tomkatkol73 Re: Na Krym... 22.05.10, 00:00
            Ja odwiedzam ewpatorie 3 rok zkolei.Bez zastrzeżeń.jedź w ciemno.
            polecam.w tym roku chcę sprubować albanię.
            • drugi_upior_w_moherze Re: Na Krym... 22.05.10, 00:15
              A tobie co się zachciwa Albanii, ty bezbużniku. Z łowieckami chcesz
              kopulować jak globtroter Klechowski? A w Polsce naszej katolickiej
              kopuluj. Tu tyle łowiecek pobużnych, zamiast si po poenwerowskim
              kraju bezbużnym szlajać. Ksiundz wikary młody co do naszy parafii
              dopiro co przyszedł takom jednom lafiryndy spuwiadał i una mu
              powidziała, że druta ciungnęła, to si wikary spytał ministrantów ile
              proboszcz za druta daji i oni mu puwiedzieli, że po snickersie, ty
              bezbużniku. Na snickersa katolickiego ci szkoda i po Bałkanach
              chcesz si włóczyć, ty bezbużniku, ty!
    • matlak2 Re: Na Krym... 22.05.10, 00:18
      Znana w Przemyślu pani dyrektor poważnej placówki kulturalnej, zapytana o
      wrażenia z Krymu, powiedziała w poważnym towarzystwie tak: - Niech się chowa
      Hiszpania, Włochy, Chorwacja i Grecja. Przepiękne widoki, woda czyta jak łza,
      kąpiesz się z delfinami.
      • drugi_upior_w_moherze Re: Na Krym... 22.05.10, 00:24
        Una bezbużna jest ta derektor i ty tyż, bezbużniku. Czysta woda jest
        tylko w naszem Sanie jak go ksiundz biskup pokropi i karpi taki tam
        pływajum polski naszy, a ni jakis bezbużne delfiny. A kysz ty
        bezbużniku, ty!
      • Gość: suri Re: Na Krym... IP: 83.1.119.* 23.05.10, 20:57
        Przewodnik po Krymie mam,gorzej z bardziej szczegółową mapą.Myślę,że na miejscu będzie można kupić jakąś mapę ?(cyrylicę znam),bo u nas nie ma. Są mapy Ukrainy z ledwo zaznaczonym Krymem (taki sam jest w przewodniku).

        A Ty Tadziu, dlaczego tak się gorączkujesz? Wyluzuj...
        • wampir-wampir Re: Na Krym... 23.05.10, 21:13
          A próbowałeś szukać tu? Trzeba się zarejestrować na stronie, żeby
          wszukiwarka map działała. Michelin zawsze miał świetne mapy. W
          Przemyślu nie do zdobycia niestety. Ja je kupuję w sklepie
          turystycznym w Poznaniu.
          www.viamichelin.pl/
          • Gość: suri Re: Na Krym... IP: 83.1.119.* 23.05.10, 22:11
            Będę w Poznaniu niedługo. Gdzie jest ten sklep? Podaj namiary.Proszę.
            • wampir-wampir Re: Na Krym... 23.05.10, 22:14
              Między Rynkiem a ul. Żydowską. Nazwy ulicy nie pamiętam, ale
              znajdziesz bez trudu. Każdy przechodzień Ci zresztą podpowie. Możesz
              też zajrzeć do dworcowej księgarni turystycznej. Mają niezły wybór
              map i przewodników.
              • Gość: suri Re: Na Krym... IP: 83.1.119.* 23.05.10, 23:08
                Dzięki. Ludzki wampir z Ciebie. Pozdrawiam.
                • Gość: djacek Re: Na Krym... IP: *.awf.edu.pl 25.05.10, 16:19
                  Na miejscu można kupić bardzo dokładne mapy po niższej cenie niż w Polsce. Ja się zaopatrywałem na miejscu.
                  A mnóstwo pożytecznych informacji znajdziesz tutaj: www.rosjapl.info/forum/viewforum.php?f=13
                  • Gość: suri Re: Na Krym... IP: 83.1.119.* 30.05.10, 12:42
                    Jakie macie wspomnienia z pobytu na Krymie? Na co zwracać szczególną uwagę, aby się zabezpieczyć przed niemiłymi niespodziankami?
                    • wampir-wampir Re: Na Krym... 30.05.10, 14:07
                      Ja nie byłem na Krymie, ale w ubiegłoroczny długi weekend wybrałem
                      się z kolegą do Odessy. Jechaliśmy pociągiem ze Lwowa. Generalnie to
                      pociągi bardzo porządne, czyściutkie włącznie z pościelą. Bardzo
                      duże zaskoczenie in plus, gdy się jechało niedawno PKP. Ludzie mili
                      i przyjaźni. Mieliśmy nocować w hotelu, ale Pani, która jechała z
                      nami zaprosiła nas do siebie. Jej syn pokazywał nam miasto, dzięki
                      czemu zobaczyliśmy o wiele wiecej niż piszą w przewodnikach.
                      Njciekawsze knajpki pochowane gdzieś w odrapanych podwórkach. Sami
                      nigdy byśmy tam nie trafili. Niemiłe niespodzianki? Nie pamiętam.
                      Radziłbym zaprzjaźnić się z jakimiś tubylcami. W ten sposób na pewno
                      ich unikniesz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja