Dodaj do ulubionych

...a mialo tak pieknie byc!

17.11.10, 08:41
Byly usciski i misiaczki z kgbista Putinem.W WSI-24 trabia o przelomie w stosunkach z Rosja a imperialna Rosja jak za czasow Stalina;
www.rp.pl/artykul/564842_Rosja-wciaz-neguje-zbrodnie.html
Obserwuj wątek
    • Gość: rea Re: ...a mialo tak pieknie byc! IP: 83.1.119.* 17.11.10, 12:16
      Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Rosja boi się, że będzie musiala płacić ogromne odszkodowania potomkom pomordowanych, dlatego , wbrew faktom, neguje zbrodnię katyńską. Ciekawe, jak długo będzie się jej to udawało, bo katastrofa smoleńska "rozsławiła" Katyń na cały świat i coraz trudniej będzie jej przychodziło udawanie, że Katyń, to nie jej sprawa.
      • kocur_zalogowany No właśnie, o co chodzi? 17.11.10, 12:42
        Wszyscy wiedzą jak było. Co do tego, że oficerów zamordowali Rosjanie nikt (włącznie z Rosją) nie ma wątpliwości. W takim razie do czego rodziny zamordowanych oficerów dążą? Co im da zmiana statusu owych wydarzeń z pospolitego morderstwa na zbrodnię ludobójstwa czy coś innego? Co chcą osiągnąć?
          • kocur_zalogowany Jakoś dziwne mi się wydaje, że 17.11.10, 13:30
            osoba, która o zamordowanym w Katyniu dziadku jedynie słyszała, bo urodziła się znacznie po wojnie (wśród działaczy rodzin Katyńskich przeważają osoby poniżej 70 lat, które nie mogły osobiście znać ofiar), domaga się od morderców jakiejś rehabilitacji przodka. Czy naprawdę uważasz, że jak o kimś wiadomo, że zginął w Katyniu to ktokolwiek się zastanawia nad statusem ofiary? Jaka różnica, co Rosjanie mają w papierach? Czy zresztą dla Polaka fakt, że jego przodek walczył z komunizmem jest obraźliwy? W Polsce został uhonorowany na wszelkie możliwe sposoby: pośmiertne awanse i odznaczenia, ulice i szkoły swojego imienia, pomniki i tablice pamiątkowe - czegóż jeszcze chcieć?

              • Gość: jobrave Re: Jakoś dziwne mi się wydaje, że IP: *.range81-151.btcentralplus.com 17.11.10, 14:08
                lechowski51 napisał:

                > To moze inaczej!.Powiedz to samo krewnym ofiar Buchenwaldu i Auschwitz.
                No dobrze, w takim razie powiedz to mnie Kocurze, ciotka mojej matki, Stanisława Maria Wóytowicz (znakiem tego moja krewna), ''AK-ówka", to właśnie ofiara Auschwitz i ja odpowiem Kocurowi, że mnie to kompletnie zwisa, bo znam tę babę tylko z fotek. I co ty na to Klechoś?
                Te wszystkie "rodzimy katyńskie", to ludzie, którzy węszą za kasą i dlatego tak się obnoszą z tą swoją żałobą, żałością. W swojej rodzinie, bliższej i dalszej, która przeżyła wiele tragedii zarówno podczas II wojny światowej,jak i po, nie zauważyłem takich mocno przesadnych reakcji. To rozpaczanie "katyniaków", to poszukiwanie prawdy (którą wszyscy od dawna znają) zwykła ściema, a rehabilitacja? Po co, czyżby "mazgajstwo katyńskie" miało wątpliwości co do tego, że ich bliscy nie byli zbirami? Może niech Jarek Kondominium Kaczyński pogada z kolesiami z Gruzji, Stalin przecież był Gruzinem, więc może niech oni sypną kasę katyniakom.
                • Gość: rurek Re: Jakoś dziwne mi się wydaje, że IP: *.ostnet.pl 17.11.10, 14:52
                  Z grozą muszę to przyznać , ale zgadzam się z Lechosiem. Gdyby sprawa dotyczyła mojego ojca lub dziadka, chciałbym dla niego szacunku po śmierci a uznawanie za pospolitego bandytę , ofiary bestialskiego mordu, jest jak oplucie zwłok. I myślę że nie ma to nic wspólnego z pieniędzmi ani narodowością ( w Katyniu zginęli Polacy ale i wielu przedstawicieli mniejszości). To była wyjątkowo bezprzykładna we współczesnej historii zbrodnia i fakt iż Rosja nie uznaje tego jest wyjątkowo paskudny. Ale nie oznacza to, że powinniśmy z tego powodu wypowiadać Rosji wojnę. Podobnie jak mój niesmak budzi próba postawienia znaku równości pomiędzy ofiarami zbrodni katyńskiej a ofiarami katastrofy lotniczej.
                  • kocur_zalogowany A powiedz mi, kto 17.11.10, 17:01
                    uważa ofiary Katynia za pospolitych bandytów?
                    W dokumentach rosyjskich z 1940 roku jest wyraźnie powiedziane, że polscy jeńcy wojenni stanowią "zdeklarowanych i nie rokujących nadziei poprawy wrogów władzy radzieckiej". Czyli przeciwnicy polityczni, a nie bandyci. To naprawdę taka ujma na honorze polskiego oficera być uznanym za przeciwnika władzy radzieckiej? A może rodziny katyńskie chcą przekonywać, że oficerowie kochali Stalina?


                    • Gość: rurek Re: A powiedz mi, kto IP: *.ostnet.pl 17.11.10, 17:17
                      Więc osadź to w realiach sowieckich.Poczytaj jak tzw wrogowie ludu byli stawiani w jednym szeregu z pospolitymi bandytami, i to nie tylko w oficjalnej propagandzie ale też w mniemaniu tzw zwykłego sowieckiego człowieka. Wróg ludu i bandyta to były synonimy.
                • Gość: pysio Re: Jakoś dziwne mi się wydaje, że IP: 213.25.24.* 17.11.10, 14:54
                  Nie wiem czy wszyscy bo ja na pewno nie mam dylematów związanych z uznaniem! popatrzcie jak dla niektórych jest ważny order czy znajomość z ważną osobą. Przecież to tylko blaszka lub takie zrządzenie losu że się kogoś poznało. Dla tego typu ludzi jest ważne trąbienie o tym czy szopki z nadawaniem. Ja tych ludzi rozumiem i wiem jaką potrafią okrutną walkę stoczyć by dopełnić wszelkie wymogi i niekoniecznie materialne by ich marzenie się spełniło. W wypadku Katynia dochodzi bardzo ważny czynnik bo związany z przestrogą że chwilowe panowanie i związane z tym działania jeśli są okrutne i niehumanitarne znajdą swój epilog i zostaną osądzone. Wg prawa międzynarodowego bez tego kaci - mogą nam się śmiać prosto w pysk!
                      • Gość: jobrave Re: Jakoś dziwne mi się wydaje, że IP: *.range81-151.btcentralplus.com 17.11.10, 18:08
                        Pysio - jak zwykle od rzeczy - o jakim zapominaniu Ty mówisz, w Polsce nawet gdyby ktoś bardzo chciał, to zapomnieć się nie da - bez przerwy jakieś katyńskie uroczystości, wiece, programy, pomniki, tablice. Bez przerwy. Rosja się przyznała, udostępniła dokumenty i udostępnia je nadal, nad sprawą Katynia pracuje polsko-rosyjski zespół historyków i z tego, co nie tylko mnie wiadomo, pracuje bez przeszkód. W Katyniu jest cmentarz polskich oficerów, pomnik, kaplica i licho wie co jeszcze, toteż wszelkie utyskiwania nad tym, że ofiary zbrodni nie mogą być upamiętnione, lub domagania się prawdy o Katyniu jest objawem paranoi. Katyń jest biznesem, tyle, że na mniejszą skalę niż Holocaust, żydzi co prawdą nie domagają się już prawdy o nim (dopiero by się wygłupili), ale mają ciągle jakieś "ale", bo Holocaust świetnie się sprzedaje, dzięki niemu setki tysięcy starozakonnych zbija konkretną kasę, oczywiście oni nazywają to "ochroną pamięci". Podobnie jest z "upierdliwością katyńską" - żyją z tego różni prezesi stowarzyszeń, drukarze, lastrykarze, pismacy i zwykli kombinatorzy.
                        Rzygać mi się chce kiedy widzę zalaną łzami praprapraprawnuczkę, któregoś z 'katyniaków" która chlipie do kamery, że bardzo brakuje jej praprapraprapradzadziusia - nie drażnią was te komedie, te jasełka katyńskie przed kamerą, trzeba być ślepym, żeby nie widzieć tej całej sztuczności! Nie potępiam "katyńczyków", za to, że chcą kasy, ale niech powiedzą wprost, zamiast kamuflować udawaną rozpaczą, nie zażądają po prostu odszkodowań (z tego co wiem wpłynęły już jakieś pozwy). Jeśli Rosja uznała się za prawnego spadkobiercę ZSRR, to bez dwóch zdań powinna te odszkodowania wypłacić. To, że się przed tym wzbrania jest zrozumiałe - jeśli wypłaci Polakom, to będzie musiała wypłacić i innym rodzinom ofiar stalinowskiego reżimu, czyli zafundować sobie katastrofę gospodarczą. W podobnej sytuacji identycznie zachowałoby się każde państwo, z tego powodu z rehabilitację jest, jak jest. Tak w ogóle to myślę, że gdyby Putin powiedział "katyńczykom", że każdemu da po milion dolarów w zamian za zamknięcie pysków w sprawie rehabilitacji, to natychmiast każdy "zalany łzami"
                        zapomniałby o "o niepowetowanej stracie i bólu" i du.pie miałby honor i takie tam.
                        Rurek, czy naprawdę potrzebny Ci jest kwit od Putina, żebyś uwierzył, że polscy oficerowie zamordowani w Katyniu byli niewinnymi ofiarami. Mnie tam żadna rehabilitacja nie jest potrzebna, każdy głupi wie, że byli niewinni.
                        • wampir-wampir Re: Jakoś dziwne mi się wydaje, że 17.11.10, 19:48
                          To nie jest takie proste Jo. Katyń przez dziesięciolecia był mitem w rodzinach, których bliscy tam zginęli, wielu z nich inwigilowano za PRL-u, utrudniano zawodowy awans, czasem uniemożliwiano podjęcie studiów. Oczywiście oficjalnie tych ofiar nie było. Nie wszystko też do dziś wiadomo. Brat mojego dziadka był więźniem Ostaszkowa, dopiero od niedawna wiemy na pewno, że zginął w Charkowie. Urodziłem się w 72 roku, nie mogłem go znać, a jednak obchodziło mnie gdzie zginął, gdzie został pochowany, pewnie kiedyś się tam wybiorę i zapalę mu świeczkę. To jest dla mnie ważne, pomnik, rehabilitacja i to co Rosjanie mają w papierach nie, ale ludzie różnie reagują i odreagowują lata przymusowego milczenia.
                          • Gość: jobrave Re: Jakoś dziwne mi się wydaje, że IP: *.range81-151.btcentralplus.com 17.11.10, 20:21
                            Znałem kilka osób, żon, córek oficerów i policjantów pomordowanych w Katyniu, głównie znajomych mojej babki, które wczasowały z nią do 1946 w Karaulskoj Obłasti w Kazachstanie. Dużo o tym wiedziały, dużo rozmawiały, ale ani razu nie widziałem, żeby się mazgaiły, były mężne, jak prawdziwe Polki.
                            Nie tylko bliscy oficerów straconych w Katyniu byli szyaknowani w czasach PRL. Wychodzi na to, że szykany w stos. do rodzin katyńskich były "lepsze" niż rodzin akowskich czy innych wywodzących się ze środowisk niepodległościowych. Zaręczam ci Wampirze, że w Przemyślu żyje sporo takich ludzi, którzy nic z Katyniem nie mieli wspólnego, a to, że byli córką, czy synem akowca zasrało im całe życie. Może więc nie traktować "katyńców" w szczególny sposób. Myślę, że jeśli ktoś naprawdę chce sobie przeżywać czyjąś śmierć, w bólu mniejszym, czy większym, to nie czyni tego publicznie, bo to przecież sprawa dość prywatna,intymna. Stowarzyszenia praprapra-wdów katyńskich, czy praprasynów, niech też sobie istnieją, ale nie dawać im publicznego grosza, niech sobie czczą za własną kasę (tu żeby było jasne - związkowi hodowców kanarków, czy miłośnikom ochrony kur zielononóżek, czy jakimkolwiek innym również). Jak będą musieli płakać za własną kasę, szybko ten żal przyjmie właściwe rozmiary. Pamięć o Katyniu jest już wystarczająco dobrze "zabezpieczona", żeby ciągle robić z tego wielkie "halo" kilka razy w tygodniu.
                          • Gość: pysio Re: Jakoś dziwne mi się wydaje, że IP: 213.25.24.* 17.11.10, 20:26
                            Jo, ludzie mają jakąś dziwną skłonność do zapominania i jeśli przestanie się o tym grzmieć to rusek dopiero zacznie stawiać opory. Wszak jako dziennikarz wiesz że jeśli się o czymś nie mówi to teoretycznie sprawa nie istnieje. A ile wg ciebie jest osób które wiedzą o Katyniu tylko dzięki nagłaśnianiu? Oprócz zainteresowanych zawodowo tylko rodziny bo inni mają inne zmartwienia i nie poświęcą czasu na wyszukiwanie faktów historycznych. Wiele jest mordów masowych dokonanych na Polakach i wiedzą o nich tylko technokraci. dlatego uważam - mało tego - wiem że innego sposobu jak nagłaśnianie tych spraw nie ma. Ci co te sprawy nagłaśniają to muszą też poświęcić na to czas i muszą też z czegoś żyć. Dlatego nie ma co się dziwić że dostają na ten cel pieniądze które na pewno są spożytkowane z lepszym skutkiem niż np. kasa na partie. Większość tych co zginęli w Katyniu to byli oficerowie rezerwy którzy zostali oderwani od swoich miejsc pracy i na pewno nie byli żadnymi przestępcami I kombinowanie jak koń pod górkę że to przestępcy jest kłamstwem mającym na celu usprawiedliwienie chamskiego mordu. Ich jedyna wina to - to że byli elitą w odróżnieniu od dzisiejszych elyt.
                            • wampir-wampir Re: Jakoś dziwne mi się wydaje, że 17.11.10, 21:18
                              Wokół AK nie było takiej zmowy milczenia, o mordach na Wschodzie do końca PRL-u nie wolno było mówić, niczego też nie dało się ustalić. Fakt, trochę tak wygląda jakby dziś liczył się tylko Katyń, a inne ofiary były mniej ważne, ale to moim zdaniem przejściowe.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka