Gość: Jasiu
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
18.11.10, 21:26
Krzyk człowieka w stosunku do człowieka jest oznaką słabości krzyczącego.
Ilość i wielkość bilbordów i plakatów z kandydatami na prezydenta jest właśnie takim krzykiem w stosunku do wyborcy. Ze zdziwieniem stwierdzam, że na czoło wysunął się Robert Choma. I zastanawiam się. Jeżeli Choma czuł by się dobrym prezydentem to mógłby się spodziewać reelekcji i z tego powodu nie musiał by wydawać tyle kasy na bilbordy, które przecież tanie nie są. Jest przecież prezydentem już 8 lat i dał się poznać. Niestety. Teraz Robert Choma stara się krzykiem z plakatów zwabić ludzi ku sobie. Wierzę, że wyborcy nie dadzą się nabrać i „oddadzą” Przemyśl komuś kto kocha to miasto, kto będzie umiał dbać o miasto, kto będzie chciał z poświęceniem pracował dla miasta i kto będzie szanował jego mieszkańców.