Pamiątki z Trójcy, Jamnej i Grąziowej

24.12.10, 13:12
fotoforum.gazeta.pl/u/oratyk.html
    • graziowawiar Re: Pamiątki z Trójcy, Jamnej i Grąziowej 27.12.10, 17:27
      Jakie wymiary i wagę ma serce dzwonu z Grąziowej ?
    • oratyk Re: Pamiątki z Trójcy, Jamnej i Grąziowej 27.12.10, 19:30
      Obecnie nie przebywam w miejscu stałego zamieszkania, w związku z czym dokładnych wymiarów i wagi serca nie jestem w stanie Ci podać-uczynię to póżniej-tak na oko to dł. na 05m i wagi około 1 kg. Z Grąziową miałem ciekawą przygodę- kiedys w dziewiczym lesie na granicy z Łomną znalazłem kilkanaście monet z brązu, było to na stromym zboczu gdzie dawno ludzka stopa nie była obecna. Zachodziłem w głowę skąd te monety w środku puszczy.Odnalazłem byłego mieszkańca Grąziowej ( 91 lat), który opowiedział mi o starym trakcie handlowym-komunikacyjnym pomiędzy Birczą a Dobromilem, który właśnie przebiegał w tym miejscu kilkadziesiąt lat temu.
      • graziowawiar Re: Pamiątki z Trójcy, Jamnej i Grąziowej 27.12.10, 20:48
        Jakie to były monety ?
        Masz może jeszcze jakąś?
        Interesuję się numizmatyką, jakbyś miał jakieś na zbyciu wyślij e-mail.
    • dymek25 Re: Pamiątki z Trójcy, Jamnej i Grąziowej 28.12.10, 07:50
      Czy możesz podpowiedzieć "co jest to?" Paportno DSC00222? I czy masz jeszcze cos z Papotrna?

      pozdrawiam, wdzięczna za każdy drobiazg
    • tawnyroberts Jestem pod wrażeniem! 29.12.10, 11:28
      Dla mnie te znaleziska to absolutna rewelacja! Domyślam się, że natrafić na takie skarby można jedynie za pomocą wykrywacza metali. Szczerze mówiąc, to kiedyś nawet myślałem o zakupie takiego urządzenia. Mógłbym je wykorzystywać przy pracy na cerkwiskach i starych cmentarzach. Bywa, że przy remoncie nagrobka brakuje nam jakiegoś fragmentu metalowego krzyża i wtedy szukamy go "tradycyjną" metodą, czyli nakłuwając ziemię metalowym prętem lub widłami. Nie zawsze przynosi to oczekiwane efekty, a zastosowanie wykrywacza na pewno poprawiłoby skuteczność poszukiwań. Pomniki też sporo by na tym zyskały, bo już kilka razy zmuszony byłem instalować krzyże bez któregoś z ramion, gdyż ich po prostu nie znalazłem.

      Wracając jednak do okolic Jamnej, przyłączam się do sugestii Dymka i proszę o uzupełnienie opisów znalezionych przedmiotów (dokładne miejsce znaleziska, prawdopodobne pochodzenie przedmiotu itp.). Ciekaw jestem, co zamierzasz zrobić z tą kolekcją. Jeśli chodzi o przedmioty liturgiczne, to myślę, że już w niedalekiej przyszłości będzie szansa ich zaprezentowania w formie stałej ekspozycji w cerkwi w Chyrzynce. Oczywiście, jeśli się zgodzisz. To jednak przyszłość, a póki co chylę czoła przed Twoją poszukiwawczą pasją i jej efektami.

      P.S. Czy szperając po cerkwisku w Jamnej Górnej nie natrafiłeś na elementy kutego, stalowego ogrodzenia pomnika ukrytego, zdaniem Rodota, pod kilkunastocentymetrową wartswą ziemi?
      • oratyk Re: Jestem pod wrażeniem! 29.12.10, 14:21
        Jeśli chodzi o pytanie Dymek : jest to okucie buta austriackiego żołnirza z 1914 r, do Grąziowawiar :tych monet z rejonu Łomna -Krajna-Trójca-Paportno- Graziowa-Makowa - i sasiednie okolice mam na kg,a niemam zdrowia ich eksponować, część z nich Ci dodałem do galeri, do Tawnego:- jeżeli będzie taka możliwość to mogę wypożyczyć jako ekspozycję, zdaje się że wystrój tego ogrodzenia powinien znajdować się na brzegu potoku obok cerkwiska w Jamnej Górnej. Pozostałe przedmioty (jest ich jeszcze kilkadziesiąt)dodam do galeri w wolnym czasie. Pozdrawiam.
        • graziowawiar Re: Jestem pod wrażeniem! 29.12.10, 17:13
          MÓGŁBYŚ SPRZEDAĆ A JESZCZE LEPIEJ SPREZENTOWAĆ KILOGRAM MONET Z GRĄZIOWEJ...
          Znalazłeś jakieś polskie z okresu I Rzeczypospolitej ?
          Najstarsza moneta z GRĄZIOWEJ I Z OKOLICY ?
        • tawnyroberts Ogrodzenie i kolekcja 30.12.10, 11:23
          Co do ogrodzenia, to właśnie taką lokalizację (na brzegu potoku przepływającego obok cmentarza) wskazywał Rodot, który notabene sam je tam zakopał ponad 10 lat temu. Więcej na ten temat można poczytać w wątku "Cmentarz w Jamnej Górnej":

          forum.gazeta.pl/forum/w,49301,89846588,,cmentarz_w_Jamnej_Gornej.html?v=2

          Co do kolekcji, to fajnie, że się zgodziłeś, trzymam Cię za słowo, ale otwarcie cerkwi-muzeum w Chyrzynce to jeszcze bliżej niesprecyzowana przyszłość.

          Pozdrawiam!
    • traper01 Poszukiwania a prawo 30.12.10, 18:12
      Chciałbym przypomnieć poszukiwaczom, że:
      - jeśli rzecz odnaleziona jest zabytkiem archeologicznym lub inną rzeczą mającą wartość historyczną, naukową lub artystyczną, staje się własnością Skarbu Państwa i konieczne jest jej przekazanie odpowiedniemu organowi. Zatrzymywanie takiej rzeczy stanowić będzie przestępstwo przywłaszczenia (art. 284 kk).

      Do oratyka: chwalenie się na forum o posiadaniu "monet na kg" jest dość ryzykowne i czasem może przynieść sporo nieprzyjemności :)
      • oratyk Re: Poszukiwania a prawo 31.12.10, 12:14
        Zanam unormowania prawne w stusunku do pamiątek odnalezionych.Moja sytuacja jest o tyle "problematyczna" że moja liczna rodzina od wieków zamieszkiwała i w części nadal zamieszkuje ( w tym i ja sam) w miejscowościach skąd pochodzą eksponaty. Znakomita ich większość to pamiątki rodzinne, w rodzinie posiadałem również księży.Udowodnie nie mi że dany przedmiot jest znaleziskiem a nie pamiątką rodzinną pamiątką jest praktycznie niemiożliwe, o ile sam o tym nie powiem.Eksponuję to wszystko tylko w tym celu że faktycznie ktoś zaproponuje udostępnienie ich dla szerszego grona osób-warunek jest jeden to musi być wyeksponowane na terenie skąd one pochodzą.
        • graziowawiar Re: Poszukiwania a prawo 31.12.10, 15:30
          A było tak miło...
          Wartość archeologiczna, historyczna i materialna tych przedmiotów jest mała.
          Dla tej okolicy są natomiast cenne, jako pamiątki po byłych mieszkańcach.
          Jeżeli Ktoś w ten zaskakujący i dramatyczny sposób informuje o tej kolekcji, to widocznie ma jakiś ważny powód.
          Zamiast straszyć paragrafami lepiej znaleźć jakiś lokal gdzie będą służyć mieszkańcom i turystom.
          I wilk będzie syty i Owca cała.
          • miki_online Re: Poszukiwania a prawo 31.12.10, 16:08
            "zaskakujacy i dramatyczny"? o czym wlasciwie piszesz?
            a wczesniej to chyba byla przestroga a nie straszenie
        • dymek25 Re: Poszukiwania a prawo 31.12.10, 17:25
          W sprawie wyeksponowania pamiątek radziłabym porozumieć się z Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej w Przemyślu. Co siła fachowa, to fachowa. A dla nas miłośników okolicy oglądanie
          czegokolwiek z tych terenów jest ogromną przyjemnością. A gdyby tak dodać jakieś stroje, zdjęcia, przepisy kulinarne....
          To pobożne życzenia Noworoczne.
          • graziowawiar Pro publico bono 01.01.11, 15:45
            Zawodowiec decyduje się na kłopoty w Wigilię, bo wtedy założono ten temat...
            Muzeum - z szacunkiem dla tej szacownej instytucji - trafią do magazynu i nikt, nigdy ich nie zobaczy...
            Gdyby nie pasjonaci to takie pamiątki niedługo znikną, korozja robi swoje.
            Tak jak zniknęły z tego terenu cerkwie, dwory, cmentarze i kapliczki - i nie był to ząb czasu...
      • tawnyroberts Re: Poszukiwania a prawo 04.01.11, 09:38
        Wychwalając Oratyka za znaleziska i poszukiwawczą pasję miałem świadomość tego, że jest to działanie na granicy prawa. Nawet zastanawiałem się, kiedy ktoś zapyta o legalność takich poczynań. Pytanie padło, Oratyk dość zgrabnie się wytłumaczył i pewnie wielu to "kupiło", w tym także i ja. W tym swoistym "sądzie" nad Oratykiem warto zwrócić uwagę na kilka spraw:

        1. Gdyby gość nie miał dobrych intencji, to nie chwaliłby się znaleziskami na forum, tylko powiesił co ciekawsze eksponaty np. w swoim salonie, robiąc wrażenie na znajomych.

        2. Gdyby Oratyk nie znalazł tych pamiątek dzisiaj, za kilkanaście, kilkadziesiąt lat nie byłoby już czego szukać. Można powiedzieć, że wyręczył tutaj archeologów, którzy pewnie i tak nigdy nie zaglądnęliby na cerkwiska w Grąziowej, Trójcy itd.

        3. Przekazanie znalezisk muzeum nie jest dobrym pomysłem, bo, jak słusznie zauważył Grąziowa, eksponaty nie przedstawiają wielkiej wartości archeologicznej, historycznej itp. i zapewne trafią do magazynu. Za to dla nas - pasjonatów tych stron, pamiątki po dawnych mieszkańcach są bezcenne i warte pokazania szerszemu ogółowi.

        4. Oratyk deklaruje wolę udostępnienia znalezisk dla celów wystawienniczych. Warunkiem jest, bardzo zresztą słusznym, aby zaprezentować je na terenie, z którego pochodzą. Na podobnej zasadzie działają izby pamięci, organizowane przy szkołach, domach ludowych itd. Ktoś kiedyś coś znajdzie, potem przyniesie np. do szkoły i nikt nie pyta czy dana osoba legalnie weszła w posiadanie pamiątki. Ważne, że przybywa eksponatów.

        Podsumowując, pomimo prawnych zastrzeżeń, nadal popieram działania Oratyka, bo wydaje mi się, że wszyscy na tym zyskają. Oczywiście pod warunkiem pokazania znalezisk, a udostępnienie zdjęć i opisów na forum już jest jakąś formą prezentacji. W przyszłości można pomyśleć o wspomnianej izbie pamięci, ale, gdyby tak ściśle przestrzegać zasady eksponowania pamiątek na miejscu, może być problem z odpowiednim lokalem.
        • bastekss Poszukiwania a kradzież w celu sprzedaży 04.01.11, 11:31
          Tawny napisałeś OK
          ale jest jeszcze jeden aspekt, a mianowicie eksponowanie w celu "złożenia oferty"
          absolutnie nie podejrzewam Oratyka o takie praktyki, ale są ludzie tzw. zbieracze wykorzystujący "chwalenie" się takimi eksponatami. Przyjeżdżają później w te miejsca
          i szukają.

          Z własnego doświadczenia:
          - kilka lat temu robiłem zdjęcia na cmentarzach, po jakimś czasie znowu na tych samych
          cmentarzach brakowało już starych żeliwnych tabliczek na nagrobkach, krzyży metalowych
          a nawet znikały zapisane płyty nagrobkowe.
          - dobrze że na cmentarzach nie ma ikon
          Chociaż ostatnio w którejś odnowionej cerkiewce na podkarpaciu "zwinęli" prawie 20 m rynien miedzianych, dobrze że dachu się nikt nie czepił. Taki naród ...

          Pozdrawiam
          • tawnyroberts Re: Poszukiwania a kradzież w celu sprzedaży 04.01.11, 13:13
            To wszystko prawda, co napisałeś. Na zbieraczy złomu niestety nie ma rady. Nie sądzę zresztą, żeby ktoś kradł przykładowo inskrypcje nagrobne z innych pobudek niż materialne. Powiesić sobie coś takiego w domu? Raczej nie przejdzie... Z krzyżami (kutymi stalowymi lub odlewanymi żeliwnymi) to już trochę inna historia i pewnie niejeden taki zdobi czyjeś mieszkanie. Gdyby nie owi kolekcjonerzy, to pewnie i nieco inaczej wyglądałyby dzisiaj stare greckokatolickie cmentarze, chociaż tak na dobrą sprawę trudno ocenić skalę tego zjawiska, bo prawie nikt nie fotografował cmentarzy tuż po wysiedleniach ludności ukraińskiej. O wiele wyraźniej widać to w przypadku cerkwi i ikon. Tutaj okradanie opuszczonych świątyń ze świętych obrazów było zjawiskiem wręcz masowym. W kontekście odkryć Oratyka wypada mieć nadzieję, że na to forum raczej nie zaglądają zbieracze złomu, a nawet jeśli, to na cmentarzach w Jamnej Górnej i Dolnej, Trójcy, Grąziowej itd. już raczej nic nie znajdą.

            Ja także pozdrawiam!
        • dymek25 Re: Poszukiwania a prawo 04.01.11, 13:21
          Nie wiem dlaczego negujecie pomysł z muzeum. Może warto jednak zapytać. Ktoś przecież postawił tablice informujące o istnieniu tych wsi i może zainteresują go znaleziska, nawet jeśli nie są zbyt wartościowe, być może przy okazji wygrzebie się też coś z magazynów muzealnych.
          Tawny, a Wrota nie mogłyby popytać, czy w planach wystawienniczych nie mozna uwzglednić takiej wystawki? Może "nobilitacja"sprawi, że inni uzupełnią wystawę o cenniejsze eksponaty.
          Tak sobie marzę...
          • tawnyroberts Pomysł z Muzeum Narodowym 04.01.11, 13:39
            Może nie neguję, ale uważam, że najlepiej byłoby, gdyby takie mini-muzeum powstało w najbliższej okolicy miejsca znalezisk. W Przemyślu taka wystawa, pośród mrowia innych atrakcji, mogłaby nie zostać należycie zauważona i doceniona. Poza tym obawiam się trochę sytuacji, w której Muzeum Narodowe położy "łapę" na pamiątkach. Później ze zorganizowaniem czegokolwiek na własną rękę byłby raczej spory problem. Ale gdy taka będzie wola zainteresowanych stron, to mogę wziąść sprawę na "Wrota..." i wystąpić z propozycją do Muzeum.

            A wspomniane tablice to ustawiły Lasy Państwowe. Trasa "Szlakiem nieistniejących wsi" to ich dziecko.
            • dymek25 Re: Pomysł z Muzeum Narodowym 04.01.11, 14:55
              Najbliżej - to chyba Rybotycze, Makowa, Arłamów czy Posada Rybotycka.
              Może też Huwniki, w których prężna szkoła.
          • graziowawiar Re: Poszukiwania a prawo 04.01.11, 18:10
            Prawo powinno chronić zamczyska, grodziska, cmentarzyska, itp., a szczególnie wykopaliska archeologiczne w trakcie prowadzonych prac.
            Ochrona prawna wszelkich przedmiotów jest absurdalna. Przestępcami są wszyscy - każdy znalazł bowiem jakąś monetę, łuskę, skorupę. Już widzę te tysiące ekip archeologów jeżdżących do każdego miedziaka i skorupy oraz te ogromne magazyny...
            Zbieranie luźnych znalezisk zalegających humus powinno być legalne. W przypadku znalezienia czegoś cennego można by było zgłaszać to do najbliższego muzeum i jeżeli byłoby ono nim zainteresowane to przekazać za realną nagrodę.
            Takie przepisy służyłby naprawdę ochronie zabytków.
            Muzeum - pomysł dobry ale nierealny...
            Chyba w Birczy, Arłamowie, Kuźminie, Wojtkowej, Ustrzykach, Krościenku jest jakiś lokal i człowiek dobrej woli...
    • tawnyroberts Kuty, stalowy krzyż 04.01.11, 13:26
      Pośród Twoich znalezisk jest kuty, stalowy krzyż, będący niegdyś prawdopodobnie zwieńczeniem cerkiewnej bani (zdjęcie nr P121210_17.08). Mógłbyś podać więcej szczegółów na jego temat (gdzie został znaleziony, rozmiar, stan zachowania itp.)? Pytam, bo fajnie byłoby, gdyby krzyż po odnowieniu wrócił na cerkwisko. Można by umieścić go na kamiennym lub drewnianym cokole, dorobić jakąś skromną tabliczkę informacyjną i w ten sposób upamiętnić zniszczoną świątynię, z której pochodził. Co Ty na to?
      • oratyk Re: Kuty, stalowy krzyż 04.01.11, 14:55
        Pomysł Tawnego jest identyczny z moimi planami,chciałbym udostępnić te rzeczy ale w okolicy skąd one pochodzą,jesli chodzi o odsprzedanie ich to propozycji ich kupienia miałem bardzo dużo, ale znajdowały by się teraz w Warszawie, Krakowie , czy nawet w Olsztynie, teraz myslę że warto by się było pozbyć tego wszystkiego i mieć święty spokój. Jeśli chodzi o krzyż to pochodzi on najprawdopodbnie z ramy okna, ponieważ dolna część wbita była w drewnianą deskę, pochodzi z Jamnej Dolnej. Odnośnie pochodzenia tych przedmiotów -narazie nie będę o tym pisał-pochodzenie znam tylko ja. W najblizszym czasie dołączę kilkanaście następnych pamiątek, jednak bez opisu ich. Aktualnie nie przebywam w miejscu zamieszkania. Pozdrawiam.
        • tawnyroberts Re: Kuty, stalowy krzyż 04.01.11, 15:33
          O.K., mam jeszcze tylko jedną małą prośbę: gdy wrócisz do domu, spróbuj dokładnie scharakteryzować mi ten krzyż. Interesuje mnie zwłaszcza rozmiar, materiał z jakiego został wykonany (domyślam się, że jest to kuta stal) i stan zachowania, czyli wszystko to, czego nie widać na zdjęciu. A na którym cerkwisku go znalazłeś: blisko asfaltowej drogi, czy za potokiem pośród cmentarza?

          P.S. Nie przejmuj się tym drobnym zamieszaniem wokół Twoich znalezisk. Na pewno wyniknie z tego dużo dobrego. Pozdrawiam!
          • oratyk Re: Kuty, stalowy krzyż 04.01.11, 15:59
            To Ci od razu mogę odpowiedzieć. Wymiary -mogą się róznic o 1-2 cm. wys. 40 cm, szer.25 cm, jest wykonany jakby z bardzo cienkiego zelaznego płaskownika-bardzo wąskie i cienkie paski płaskowniczka, po rogach -na każdym ramieniu krzyża głównego były po trzy krzyzyki, tak ze oprócz głównego krzyża było jeszcze 9 małych, ten krzyz to ledwo się trzyma-bo nie dość że był bardzo cienki i delikatny to jeszcze korozja go dokończyła, z tych 9 małych to pewnie mam ze trzy ale osobno, bo się już nie trtzymały. Krzyz znalazłem obok cerkwiska w Jamnej Dolnej kilkanaście metrów po lewej stronie cerkwiska patrząc od drogi asfaltowej- nie za rzeczką lecz przy drodze, deska(rama okna} była bardzo wypolerowana-ale całkowicie zgnita po podniesieniu krzyża się rozleciała. Całość była jakies 15 cm pod ziemią.
            • pikulant Re: Kuty, stalowy krzyż 04.01.11, 19:20
              Czytając zmagania na tym forum odnośnie miejsca wyeksponowania wykopalisk z rejonu Jamny , Trójcy itp. samo narzuca się ze powinne być wyeksponowane w Ośrodku RM w Arłamowie, który akurat położony jest w centrum miejscowości z których znaleziska pochodzą. Ośrodek posiada mnóstwo pomieszczeń w których można by stworzyć wystawę tych pamiątek. Była by frajda dla wczasowiczów, turystów- same korzyści dla ośrodka, po odpowiedniej reklamie przyciągałyby klientów.
              • dymek25 Re: Kuty, stalowy krzyż 04.01.11, 19:42
                Jeśli mogę, to nieśmiało popieram pomysł. Nie ma lepszego miejsca, tym bardziej, ze to był kraniec Jamnej Górnej. Mozna by było do tego dodać Kataster 1854 roku, nieliczne zdjęcia mieszkańców, etc.
                Tylko co na to:właściciel kolekcji i hotelu?
              • tawnyroberts Pomysł z Arłamowem super! 09.01.11, 20:18
                Gorąco popieram pomysł z ośrodkiem w Arłamowie. Oprócz willi w Trójcy, to w zasadzie jedyna możliwa lokalizacja, jeśli chcemy pokazywać pamiątki na miejscu. No i tak jak pisał Pikulant, atrakcja dla turystów, korzyści dla ośrodka i jeszcze ekspozycja znajdowałaby się pod dobrą opieką. Myślę, że byłoby to ciekawym uzupełnieniem, a w zasadzie zwieńczeniem, trasy historyczno-dydaktycznej "Szlakiem nieistniejących wsi" przygotowanej przez Nadleśnictwo Bircza, która obejmuje prawie wszystkie miejscowości byłego "księstwa arłamowskiego". Jeśli tylko Oratyk zgodzi się na taki pomysł, możemy wspólnie zastanowić się nad dokładną koncepcją izby pamięci. Gdy będziemy mieli gotową strategię, mogę pod egidą LOT "Wrota Karpat Wschodnich" wystąpić z konkretną propozycją do władz ośrodka.
            • tawnyroberts Inne krzyże z Jamnej Dolnej 09.01.11, 20:58
              No, to niestety krzyżyk nie nadaje się na jakąkolwiek instalację na cerkwisku, bo pewnie po kilku latach zupełnie by się rozleciał.

              Skoro już jesteśmy przy Jamnej Dolnej, to trzy lata temu znalazłem w krzakach nieco większy dwuramienny krzyż z płaskownika, też po lewej stronie cerkwiska patrząc od strony asfaltowej drogi. Znalezisko wetknąłem przed dużym metalowym krzyżem z drewnianym płotkiem, upamiętniającym miejsce po świątyni.

              fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2573839,2,1,Jamna-Dolna.html

              Inny fragment krzyża wisi na... jednym z drzew i to już może być element zwieńczenia cerkiewnej bani.

              fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2573840,2,2,Jamna-Dolna.html
              • oratyk Re: Inne krzyże z Jamnej Dolnej 14.01.11, 19:47
                Faktycznie pomysł z urządzeniem wystawy pamiątek z nieistniejących wsi "księstwa arłamowskiego" jest dobry i ja go akceptuję. Posiadam około 150-200 sztuk różnego rodzaju "przedmiotów" z tego terenu, niektóre są dużych rozmiarów jak np, skrzynia- " tzw. sąsiek na zboże " z kurnej chaty z Graziowej która to skrzynia ma około 300 lat jest zrobiona bez użycia elementów metalowych , jest cała " uwędzona" dymem z uwagi że stała na strychu w chacie bez komina., jest kilka ikon, itd, itp.Dzisiaj przedstawiam kilkanaście przedmiotów, pozostałe póżniej.Pamiątki udostępnię bezpłatnie, na czas nieokreślony. Też mi zależy by nie leżały na strychu lecz były "świadectwem" tej ziemi, ale wyeksponowane w miejscu skąd pochodzą.W rachubę wchodzą miejscowości: Trójca, Krajna, Łomna, Reberec,Jamna, Arłamów, Paportno, Grąziowa, Makowa, Rybotycze,Kwaszenina, Łodzinka.
                • tawnyroberts Gdzie ta wystawa? 26.01.11, 08:42
                  Wydaje mi się, że, z miejscowości przez Ciebie wymienionych, poważnymi kandydatami na zorganizowanie wystawy pamiątek mogą być Rybotycze, Arłamów i ewentualnie Makowa. Ja obstawiałbym Arłamów ze względu na liczbę turystów odwiedzających ośrodek (również w zimie), warunki lokalowe i łatwiejszą możliwość dogadania się w tej sprawie z prywatnym podmiotem, niż przykładowo z urzędem gminy. No i Arłamów to serce "księstwa". Dobrym miejscem są też Rybotycze, ale nie wiem jak tam wygląda kwestia odpowiedniego lokalu na taką wystawę. Jeśli akceptujesz Arłamów, to mogę przygotować list intencyjny do władz ośrodka i skonsultować go na forum przed wysłaniem.

                  Jeśli już udałoby się nam załatwić pomieszczenie, to pozostaje jeszcze kwestia wyposażenia go w gabloty, regały, wieszaki, oświetlenie, tabliczki opisowe itp., czyli wszystko co jest potrzebne do tego rodzaju ekspozycji. Będą to poważne koszty i bez finansowego wsparcia zamożniejszych instytucji na pewno się nie obejdzie. Jest też możliwość uzyskania dotacji z różnych programów pomocowych, finansowanych przez Unię Europejską i nie tylko. Wystarczy napisać dobry wniosek i, w niektórych przypadkach, dysponować wkładem własnym.

                  Widać więc wyraźnie, że jeśli chcemy sprawę doprowadzić do końca, to przed nami mnóstwo pracy. Oby tylko wystarczyło zapału...
                  • oratyk Re: Gdzie ta wystawa? 27.01.11, 06:32
                    Doszło do małego nieporozumienia. Miejscowości wymienione przezemnie to te z których pochodzą eksponaty. Natomiast wg. mnie najlepiej było by je wyeksponować faktycznie w Arłamowie, lub w Nadleśnictwie Bircza-Fajny budynek własności Nadleśnictwa jest w Kwaszeninie na samym skrzyżowaniu drogi na Arłamów przy zjeżdzie z Braniowa. Dobrze by było gdyby organizacja takiej wystawy była pod patronatym Wrót Karpat. Zdaję się na Ciebie Tawny, jeśli to wszystko będzie poważne to musielibysmy się kiedyś spotkać, obejrzałbyś to wszystko, jest tego kilkaset, więc pomieszczenie musi być stosowne.
                    • tawnyroberts Zostajemy przy Arłamowie 28.01.11, 21:20
                      O.K., a więc mamy jasność: Arłamów i basta! Nadleśnictwo Bircza zostawimy sobie w rezerwie, chociaż mam obawy, czy leśnicy zechcieliby angażować się w taki projekt. A może raczej, czy mogliby? Póki co, przez weekend spróbuję napisać list intencyjny do władz ośrodka w Arłamowie, oczywiście firmowany przez LOT "Wrota Karpat Wschodnich". Propozycję pisma wrzucę do akceptacji na forum.

                      Co się zaś tyczy kolekcji, to chętnie bym ją sobie obejrzał bez względu na to, czy próba jej wystawienia zakończy się sukcesem. Daj mi jakieś namiary na siebie na "gazetową" pocztę (tawnyroberts@gazeta.pl), a ja skontaktuję się z Tobą, gdy będę wybierał się w okolice Rybotycz. Bywam tam przeważnie dwa, trzy razy w miesiącu, a więc okazji na pewno nie zabraknie. Pozdrawiam!
                      • rodot Re: Zostajemy przy Arłamowie 30.01.11, 10:56
                        Tak sobie obserwuję rozwijający się plan utworzenia wystawy pamiątek z nieistniejących wsi, i jeżeli można to pragnę zwrocić uwagę że wszystkie miejscowości wymienione przez oratyka podlegają administracyjnie pod Nadleśnictwo Bircza. Oczywiście pomysł z Arłamowem jest bardzo dobry, ale gdyby Nadleśnictwo takią wystawę zorganizowało to był by oddżwięk na calą Polskę, a nobilitacja tak Dyrektora z RDLP jak i Nadleśniczego z Birczy znakomita. Ja ze swojej strony nosiłem się zamiarem napisania małej ksiązki pt. "Szlakiem nieistniejących wsi". W tym celu zbierając materiały posiadam rozliczne kontakty z byłymi mieszkańcami Graziowej mieszkającymi na Pomorzu, jednak z powodu charakteru mojej pracy zawodowej ten termin się przedłuża. Byłbym w stanie udostępnić moje kontakty osobom którym ta tematyka jest bliska. Proszę o informację w tym temacie. Sposób przekazania nr. telefonów i nazwisk ustalimy.
                        • tawnyroberts Nadleśnictwo owszem, ale... 30.01.11, 21:29
                          Pomysł z Nadleśnictwem Bircza jest bardzo dobry, ale ma jedną poważną wadę: leśnicy pracują od poniedziałku do piątku w godzinach 7.00-15.00. Natomiast Ośrodek Wypoczynkowy "Arłamów" jest czynny "na okrągło", czyli praktycznie każdego dnia roku wystawa byłaby dostępna dla zwiedzających, w tym w tak oblegane przez turystów weekendy, a zwłaszcza te "długie". Wydaje mi się, że w przypadku "Arłamowa" odpadnie też konieczność zatrudniania dodatkowej osoby obsługującej ekspozycję, bo działałaby ona niejako przy okazji np. w pobliżu hotelowej recepcji, gdzie można by zapłacić za wstęp, kupić przewodnik po wystawie itd. Pomijając już ograniczenia czasowe, nie jestem pewien czy dla leśników taka "misja" nie będzie zbyt dużym utrudnieniem i czy w ogóle statut pozwala im na tego typu działania, nie związane przecież bezpośrednio z lasem.

                          Co się zaś tyczy kontaktów z dawnymi mieszkańcami Grąziowej, to byłbym nimi zainteresowany, chociaż nie jestem pewien, czy zdołam je wykorzystać, bo na Pomorzu praktycznie nie bywam. Ale kto wie, gdzie jeszcze rzucą mnie obowiązki związane z pracą zawodową? Może właśnie na Pomorze. Poza tym, często zdarza się tak, że to góra przychodzi do Mahometa, czyli dawni grąziowianie mogą pojawić się na Podkarpaciu. Twoje kontakty są mi niezbędne, żeby nie przegapić takiej okazji...
                      • tawnyroberts List intencyjny 30.01.11, 23:07
                        Oto trzon listu intencyjnego do Ośrodka Wypoczynkowego "Arłamów" w sprawie utworzenia izby muzealnej. Do tego dojdą jeszcze nagłówki, zwroty grzecznościowe i krótka prezentacja LOT "Wrota Karpat Wschodnich". Wszelkie uwagi na temat zawartości listu będą bardzo mile widziane!

                        "Pragniemy zainteresować Państwa propozycją zorganizowania na terenie Ośrodka Wypoczynkowego „Arłamów” stałej wystawy prezentującej pamiątki z nieistniejących wsi, będących niegdyś częścia tzw. „państwa arłamowskiego”. Posiadamy ok. 200 eksponatów pochodzących z Arłamowa, Grąziowej, Jamnej Dolnej, Jamnej Górnej, Krajnej, Kwaszeniny, Łomnej, Paportna i Trójcy oraz Łodzinki, Makowej i Rybotycz. Najczęściej są to przedmioty codziennego użytku, elementy uzbrojenia, najczęściej z okresu I i II wojny światowej, monety, a także przedmioty związane z kultem religijnym, w tym kilka ikon. Pragnąc pokazać je szerszemu ogółowi, poszukujemy odpowiedniego pomieszczenia do stworzenia czegoś w rodzaju izby muzealnej. Zależy nam na tym, żeby pamiątki wystawić jak najbliżej terenów, z których one pochodzą, stąd też naszym zdaniem najlepszym miejscem na taką ekspozycję będzie Ośrodek Wypoczynkowy „Arłamów”. Dodatkowym atutem „Arłamowa” jest niesłabnąca popularność ośrodka wśród turystów, także w okresie zimowym, z uwagi na działający tutaj wyciąg narciarski. Z drugiej strony funkcjonowanie izby muzealnej powinno przysporzyć ośrodkowi dodatkowych gości, ze względu na ciągle rosnące zainteresowanie historią tych ziem. Podsumowując, według naszych kalkulacji organizacji wystawy w takim miejscu jak Ośrodek Wypoczynkowy „Arłamów” ma spore szanse na komercyjny sukces. Prosimy o dokładne rozważenie naszej propozycji i pisemną odpowiedź. W przypadku zainteresowania współorganizacją ekspozycji, szczegółowe warunki możemy ustalić podczas bezpośrednich rozmów w siedzibie ośrodka."
                        • oratyk Re: List intencyjny 31.01.11, 14:38
                          List intencyjny jest OK, wyczerpuje tematykę i sens wystawy. Niewiem czy stowarzyszenie ' Wrota Karpat" posiada swoją siedzibę, a w budynku w Kwaszeninie można by urządzić mały hotelik i wystawę. Jest miejsce na parking wyłożony płytami betonowymi. Arłamów też jest dobry i uzasadnienie Tawnego co do Arłamowa jest przekonowujace. Zdaję się na Ciebie Tawny. Ja w 70 % kolekcję wystawię na forum, 30 % to są " perły" które jeżeli wystawa nabierze realnego kształtu to dołączę do wystawy. Wszystkich pamiątek będzie grubo ponad 200 sztuk. Oczywiście kolekcję udostępnie pod pewnymi warunkami, najwazniejszy to jest to że kolekcja jest moją własnością i przekaże ją na zasadzie użyczenia, po drugie muszą być spełnione warunki dot. zabezpieczenia przed kradzieżą.Jak podkreślałem nie wymagam żadnych gratyfikacji za użyczenie kolekcji.Pozdarwiam !
                          • tawnyroberts List intencyjny czas wysłać... 04.02.11, 22:46
                            LOT "Wrota Karpat Wschodnich" ma swoją siedzibę w Birczy, przy ulicy Rynek 8, w budynku Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Turystyki. Początkowo tam organizowaliśmy nasze spotkania, potem przenieśliśmy się do "Kuchni pod Krępakiem". Teraz, po bankructwie baru, pewnie wrócimy do GOK-u, ale tylko na większe zebrania. Jeśli chodzi o bardziej kameralne spotkania redakcyjne, to wolimy dom naszej "szefowej", czyli gospodarstwo agroturystyczne "Organistówka" w Leszczawie Dolnej. Korespondencja dla "Wrót..." przychodzi do GOK-u, skąd jest przekazywana najczęściej do Leszczawy.

                            Pomysł z Kwaszeniną jest naprawdę fajny, ale obawiam się, że, bez znacznych pieniędzy, niemożliwy do realizacji. Prościej będzie chyba z Arłamowem, więc może na początek przy nim pozostańmy. Skoro zasadniczo akceptujesz treść listu, to nie pozostaje mi nic innego, jak go wysłać. Oby tylko nasza propozycja zainteresowała władze ośrodka, bo z Twoich tajemniczych wzmianek o kolekcji wynika, że posiadasz prawdziwe perełki. Szkoda, żeby się marnowały na strychu...

                            Warunki udostępnienia eksponatów omówimy sobie, gdy "wystawa nabierze realnego kształtu". Wtedy spiszemy odpowiednią umowę, uwzględniającą Twoje postulaty. Natomiast w rozmowach z władzami ośrodka w Arłamowie wystawę będzie "firmowało", zgodnie z umową, stowarzyszenie "Wrota Karpat Wschodnich".
    • oratyk Re: Pamiątki z Trójcy, Jamnej i Grąziowej 06.03.11, 12:05
      Korzystając z kilku słonecznych dni odwiedziłem kilka interusujących miejsc w Grąziowej, oraz Jamnej Dolnej. Wiosna jest szczególnie sprzyjającym okresem, kiedy "skarby" pozostałe po dawnych mieszkańcach proszą o ich ocalenie. W rejonie dworu w Graziowej znalazłem starą maszynę do szycia na nazwie "ANKER", swiecznik z żółtego metalu, oraz okrągły żeliwny kociołek. W Jamnej Dolnej aluminiową miskę, oraz kikka monet polskich z 1923, 33 r. Kolekcja się powiększa, tylko co dalej z tym wszystkim?. Jeżeli nie wypali plan z Arłamowem to nic się nie dzieje. To co pochodzi z tej ziemi zostanie tu do ewentualnego wykorzystania w inny sposób.
      • tawnyroberts W Grąziowej już wiosna? 07.03.11, 20:17
        No, to mnie zaskoczyłeś, bo nie wiedziałem, że do Grąziowej i Jamnej Dolnej zawitała już wiosna. Ja wczoraj "buszowałem" w okolicach Ustrzyk Dolnych, a dokładnie na cmentarzu greckokatolickim w Berehach (Brzegach) Dolnych i tam jeszcze zima w pełni, w czym dodatkowo utwierdzały mnie ogłosy dochodzące z pobliskiego wyciągu narciarskiego na Kamiennej Laworcie. Natomiast w drodze powrotnej "pedałowałem" m.in. przez Wojtkową i Trzcianiec, a stamtąd do Grąziowej zaledwie "rzut beretem", ale jakoś wiosny nie zauważyłem. Wręcz przeciwnie, momentami sypało jak w środku zimy, dość skutecznie uprzykrzając mi jazdę.

        Co się zaś tyczy kolekcji, to fajnie, że eksponatów przybywa, ale niestety na razie nie mogę radośnie oznajmić "Arłamów się zgadza!!!", bo do tej pory nie otrzymałem odpowiedzi na naszą propozycję. Poczekam jeszcze parę dni, a gdy nadal nie będzie odzewu, spróbuję zatelefonować do władz ośrodka. Wiem skądinąd, że ideą utworzenia izby muzealnej z pamiątkami z dawnych wsi "państwa arłamowskiego" interesują się w Nadleśnictwie Bircza, więc jeśli nie wypali w Arłamowie, spróbujemy w Lasach Państwowych.
    • tawnyroberts Arłamów odpada 06.03.12, 21:55
      Niestety, wygląda na to, że włodarze ośrodka wypoczynkowego w Arłamowie nie są zainteresowani organizacją wystawy z pamiątkami z nieistniejących wsi doliny Wiaru i jego dopływów. Widocznie mają w tej chwili inne rzeczy na głowie, jak choćby kończąca się właśnie budowa nowego superkompleksu dla "kasiastych" turystów. Nie pozostaje nam zatem nic innego, jak poszukanie innej lokalizacji dla eksponatów znalezionych przez Oratyka, oczywiście pod warunkiem, że nie wycofał się on ze swoich zamiarów. Oferta LOT "Wrota Karpat Wschodnich" z cerkwią w Chyrzynce, jako miejscem ekspozycji pamiątek, jest nadal aktualna, ale mogłoby to nastąpić najwcześniej w drugiej połowie 2013 r. Ciekaw jestem Waszych opinii w tej sprawie, a zwłaszcza właściciela kolekcji.
      • tawnyroberts Wystawa w Chyrzynce najwcześniej w 2014 r. 05.03.13, 15:04
        Podtrzymuję propozycję LOT "Wrota Karpat Wschodnich" odnośnie zagospodarowania części "powierzchni wystawowej" w cerkwi w Chyrzynce na prezentację kolekcji Oratyka, ale najwcześniej może to nastąpić w drugiej połowie 2014 r., czyli po zakończeniu większości prac związanych z remontem świątyni. Podany w poprzednim wpisie termin był zbyt optymistyczny. Poza tym, nadal nie wiem co myśli na ten temat sam właściciel kolekcji.
Pełna wersja