Gość: Wędkarz z Ostrowa
IP: *.home.net.pl
14.09.11, 18:56
Piszą o tym na stronie:
www.strefabiznesu.nowiny24.pl/artykul/w-przemyslu-chca-razem-z-ukraincami-budowac-oczka-wodne-66807.html
Nareszcie dobra informacja, będziemy mieć wymarzony kompleks na jaki czekają nie tylko mieszkańcy miasta. Szkoda tylko, że nie zagospodarowano oczek wodnych przed budową stoku narciarskiego, który jak mówią niektórzy nie przynosi zysku. Wystarczy spojrzeć na stan finansów POSiR-u, który zarządza stokiem narciarskim (obejmuje całość działalności jednostki, w tym basenu, lodowiska itd.). Początek roku 2010 rozpoczął on deficytem ok. 640 tys. złotych i zakończył deficytem ok. 815 tys. złotych. Ile zarobił w ciągu roku? Ok. 2,1 mln złotych, ale koszty wyniosły ok. 5,9 mln złotych. Ok. 2,8 mln złotych POSiR otrzymał w formie dotacji od miasta. Rozumiem, spłata kredytu w roku 2010 wyniosła 2 mln zł + odsetki, w obecnym roku też przewidziana jest spłata w takiej wysokości, ale już w przyszłym roku 6 mln.
Bez dotacji POSiR przestałby funkcjonować. Zapewne chcielibyśmy wiedzieć dokładnie, ile zarobił stok narciarski w roku 2010 a ile wyniosły koszty. Pojawia się także pytanie, czy warto było dla kaprysu pewnego narciarza, który i tak woli jeździć za granicą, wybudować stok narciarski na terenie, który nie jest pewny pod względem klimatycznym. Raz jest zima, raz jej nie ma. Ale cóż, czego nie robi się dla „sukcesu” miasta.