Badania opinii mieszkańców Pogórza Przemyskiego

07.11.11, 14:02
Zajmuję się ostatnio zbieraniem materiałów i przeprowadzam ankiety wśród mieszkańców gmin Krasiczyn i Bircza. Dotyczy ona postrzegania mieszkańców swojego miejsca zamieszkania, odniesienia do jakości życia, zalety/wad gmin, propozycji poprawy sytuacji gospodarczej. Musze przyznać, że pomimo pytania są otwarte większość respondentów jaso określa swój region: bieda, bezrobocie, peryferyjne położenie, a zalety wymienia czyste powietrze i piękne środowisko. Wśród odpowiedzi na przyczyny stagnacji gospodarczej Pogórza często wymieniają mentalność mieszkańców, natomiast odpowiedzi walki UPA czy akcja "Wisła" pada bardzo sporadycznie. DUżo ludzi narzeka także na słabą sieć drogową (co moim zdaniem nie jest zgodne z prawdą, bo ostatnio wiele dróg na Pogórzu zostało wyremontowanych - Wara-Stara Bircza, Jawornik-Iskań oraz kilka gminnych) oraz ifrastrukturę komunalną (kanalizacja, wodociągi, elektryfikacja, internet, gospodarowanie odpadami).
Podejmując się tej pracy widziałem na wskaźnikach, że stagnacja gospodarcza pięknie na Pogórzu wychodzi i jest wiele problemów demograficznych: odpływ ludności młodej, wyjazdy za granicę, wyludnienie i starzenie wsi, itd. Jednak badania terenowe wprawiły mnie w szok, ponieważ nigdy i nigdzie nie spotkałem ludzi tak zmartwionych mieszkaniem w swoich rodzinnych stornach. Rozwiązań na poprawę humoru autochtonów nie ma wiele, przede wszystkich jak lekarstwo potrzebny jest duży zakłąd pracy (przemysł lekki, przetwórstwo leśne, rolno-warzywne, nie wiem, żeby Ci ludzie tam zostali). bardoz dużo podmiotów gospodarczych jest zarejestrowanych w gminie, ale faktycznie działają za granicą, więc nie przynosza korzyści gminom.
Nie jestem rodowitym pogórzaninem, zajmuję się nim w celach zawodowych, a doboru terenu dokonałem czysto hobbystycznie, gdyż od zawsze lubiałem tam jeździć. Jednak piękne widoki, lasy, obfitość zwierzyny i czyste powietrze nie zawsze są wystarczającym wynagrodzeniem. Szkoda ludzi, trzeba tam poprawić jakość życia.....
    • tawnyroberts Co z tym Pogórzem? 07.11.11, 22:48
      Wyniki przeprowadzonej przez Ciebie ankiety raczej mnie nie zaskakują, chociaż spodziewałbym się nieco mniejszej dozy pesymizmu mieszkańców Pogórza Przemyskiego w spojrzeniu na jutro swojego regionu. Ktoś może powiedzieć, że do tego potrzebne są jakieś przesłanki, a tych przecież brak. Czy jednak na pewno? No właśnie, skoro sami mieszkańcy jako główną przyczynę marazmu wymieniają własną mentalność, to stąd prosty wniosek, że Pogórze należałoby zacząć zmieniać od siebie. Ale tego nie zrobi pokolenie wychowanych na PGR-ach pięćdziesięcio-, sześćdziesięciolatków, bo dla nich na takie zmiany jest zwyczajnie za późno. Z kolei młodzi, zamiast próbować rozwijać swój region, wolą łatwiznę w postaci szybkiej kasy w Holandii, czy innej Anglii. Chociaż może gdyby ktoś zechciał im pomóc, doradzić, podpowiedzieć, to pewnie część by została. Mam tutaj na myśli instytucje zajmujące się aktywizacją bezrobotnych, jednostki samorządu terytorialnego, organizacje pozarządowe itp. Tego niestety w terenie brakuje i błędne koło się zamyka...

      Walki z UPA, akcja "Wisła", Holokaust? Świadomość, że za obecny stan rzeczy na Pogórzu odpowiadają także tamte wydarzenia jest raczej mało powszechna i nie spodziewałbym się tego typu odpowiedzi u respondentów. Z kolei słusznie zauważono, że regionowi pilnie potrzeba dwóch, trzech porządnych zakładów przemysłowych, dających pewne zatrudnienie tym mieszkańcom, którzy zdecydują się pozostać na „ojcowiźnie”. Bez tego nie można powstrzymać dalszego odpływu siły roboczej do większych miast, gdzie znacznie łatwiej o zatrudnienie. Jako przykład wymienię tutaj nie tak znowu odległą maleńką Kańczugę, która ze swoimi zakładami (KAMAX-em i Marmą Polskie Folie) ma się całkiem nieźle.

      Jeśli chodzi o drogi i pozostałą infrastrukturę techniczną, to sytuacja nie wygląda najgorzej. Sporo podróżuję po Polsce i moim zdaniem Pogórze Przemyskie nie odstaje pod tym względem od innych, podobnie zaludnionych regionów.

      Na koniec chciałbym zaznaczyć, że na Pogórzu żyją także ludzie, związani z tym regionem na dobre i na złe, którzy tutaj upatrują swoją przyszłość i za żadne pieniądze stąd nie wyjadą. Co prawda, tą garstką „ultranacjonalistów” (zaliczam do nich także siebie) Pogórze na dłuższą metę nie „wystoi”, ale dobrze wiedzieć, że są tutaj i tacy, na których zawsze można liczyć.

      Pozdrawiam!

      P.S. Ciekawi mnie także opinia innych forumowiczów na temat poziomu życia na Pogórzu Przemyskim. Dlaczego zdecydowaliście się tutaj pozostać, a może co sprawiło, że stąd wyjechaliście? Jakie macie pomysły na rozwój regionu i poprawę bytu jego mieszkańców. Zapraszam do dyskusji!
      • krzywy301 Re: Co z tym Pogórzem? 08.11.11, 15:43
        Podczas jeżdżenia po wioskach gmin Bircza i Krasiczyn od razu w oczy rzucają się większe odległości do wszystkiego (sklepu, kościoła, urzędu,lekarza, pracy). Dla mnie, jako człowieka z miasta jest napewno bardziej przestrzennie i pustawo, co można upatrywać oczywiście także jako zaletę, każdy ma swoje upodobania. Zimy są piękne,ale nie należą do lekkich.
        Co do jakości życia z całą pewnością obniża ogólną ocenę brak odpowiedniej infrastruktury (kanalizacja, wodociąg, itd.), coraz słabiej z oświatą (zamykane są kolejne podstawówki). Ale największą wadą jest bezrobocie/bieda. Kańczuga jest dobrym przykładem,jednak warunki lokalizacyjne zupełnie odbiegają od pogórzańskich, trzeba jednak brać przykład z dobrych wzorów (zresztą takich małych miejscowości sukcesu gospodarczego jest na Podkarpaciu więcej np. (Tyczyn, Gorzyce, Nowa Dęba, Jedlicze, ale to zupełnie inne regiony).Szeroko pojęte Ziemie Przemyskie nie zawierają ewidentnych regionów sukcesu, raczej obserwowana jest stagnacja, na prowincji napewno.
        No co do mentalności ludzie ami nie zdają sobie sprawy, że oni są winowajcą tego stanu gospodarki. Narzekają i czekają na zapomogi. Młodzież ucieka, bo nie ma silnych podstaw wychowawczych i perspektyw. Problem jest bardzo głęboki i próba jego zaleczenia bardzo długotrwała, ale lokalne władze i inwestorzy muszą coś zaoferować.

        Cieszę się, że na Pogórzu żyją i mieszkają ludzie silnie z tym regionem związani i zobowiązani pozostac tam na trwałe. Szanuje takie osoby, które niejednokrotnie są kopalnia wiedzy na temat swoich okolic. Ja akurat jestem tam mocno związany z terenem łańcuckim i także nie wyjeżdżam, mimo wielu perspektyw w innych miejscach
        Pozdrawiam:)
    • czesio48 Re: Badania opinii mieszkańców Pogórza Przemyskie 09.11.11, 07:47
      żaden wielki zakład pracy tam nie powstanie, szanse to hodowla owiec, bydła, pszczoły, pstrągi i może siew rzepaku i czegoś podobnego. Agroturystyka, odnowić nieliczne zabytki cerkiewki stare cmentarze, kapliczki itp
      • graziowawiar Przeszłość 12.11.11, 18:14
        Drewniane domy, woda ze studni, brak kanalizacji, telefonów, sklepu, do kościoła kawałek...
        Życie skromne, wszelkie pieniądze odkładane na główny cel, marzenie - budowa nowego,murowanego domu...
        Źródłem utrzymania praca w mieście lub okolicznych zakładach. Wyjazdy do USA, dolary przesyłane w listach. Dwadzieścia dolarów - to równowartość miesięcznej pensji...
        Trochę też handel złotem od rodziny z ZSRR...
        Kilka morgów własnej ziemi - własne kury , świnie , kaczki, krowy - mleko, ser, masło. Hodowla byków i jałówek - na sprzedaż - pieniądze na gromadzone materiały budowlane.
        Dzieci po obiedzie pasą krowy na wspólnym pastwisku nad Sanem. Rodzina pochodzi znad Sanu i Wiaru... : )
        Kuzyni niechętnie pasą te krowy. Ciocia zachęca - idźcie - bo kuzyn z Zachodu też idzie...
        Dla mnie wakacyjna przygoda, dla nich nielubiane zajęcie. Krowy tak naprawdę szły na pastwisko i pasły się same. Gorzej że potrafiły też wrócić same wieczorem...
        Raz zajęci zabawą nie zdążyliśmy je dogonić, częściej nam się to udawało...
        Ciocia trochę się śmiała a trochę była zaniepokojona, że może wpadliśmy do Sanu, miała już wysłać wujka na poszukiwanie...
        Przeminęło z wiatrem...
        • graziowawiar Teraźniejszość 13.11.11, 14:30
          Nowe domy, wodociąg, kanalizacja, gaz, telefony, oświetlenie drogi,sklep, budowany chodnik...
          Nie ma już koni, krów, świń, niekiedy też kaczek i kur...
          Ziemia leży odłogiem, uprawia się tylko dla siebie ziemniaki, warzywa, fasolę na tykach...
          Nie opłaca się ( podobno ), brak sprzętu - kółko rolnicze nie istnieje...
          Pastwisko nad Sanem zarosło ( NAJPIĘKNIEJSZE MIEJSCE - gdzie turyści rozbijali namioty ), nikt tam nie pasał już krów...
          Ostatnio ktoś kupił ten teren...
          Żyje się skromnie - renty, emerytury, praca w mieście często za minimalną płacę, część pochłania koszt dojazdu, wiele lokalnych zakładów już nie istnieje...
          Młodzi wyjeżdżają za granicę - Francja, Irlandia,Wochy - problemy alkohol, rozwody...
          Ameryka już tak nie kusi i nie pomaga - dwadzieścia dolarów to sześćdziesiąt złotych...
          Hula wiatr...

          • czesio48 Przyszłość 13.11.11, 14:38
            strach pisać
          • graziowawiar Re: Teraźniejszość 14.11.11, 16:25
            Niektórzy wyjeżdżają na studia i już zostają w dużych miastach...
            Źródłem dochodu jest też granica z Ukrainą - praca w straży granicznej, celnej a także przemyt...
            Sprzedawana jest ziemia na działki budowlane, kupują je lekarze , prawnicy - zmienia się struktura mieszkańców...
            Wieje wiatr...
            • graziowawiar Kwestia ukraińska 15.11.11, 16:58
              Jest to trochę temat tabu, nie rozmawia się o takich sprawach z obcymi...
              Młodsze pokolenie twierdzi, że są oczywiście Polakami, denerwują się na wszelkie aluzje...
              Od starszych można oczywiście dowiedzieć się kto był w milicji i ORMO a kto woził żywność do lasu... ( większość rodzin jest mieszana ) Jeżeli ktoś oczywiście jest swój...
              Na cerkwisku pobudowano kapliczkę i dzwonnicę , odkopano dzwon...
              Rzymskokatolicy gdy była zła pogoda ( duży mróz, deszcz ) też chodzili do cerkwi, bo bliżej... i rodzina wtedy modliła się razem...
              Wigilia jest 24 XII ale 6 I też jest Święto...
              Świat ten jednak już odszedł i nie będzie to drugie Podhale...
              Czasami wieje południowo - wschodni wiatr...
      • tawnyroberts Zakłady, rolnictwo i zabytki na Pogórzu Przemyskim 15.11.11, 20:46
        Nie miałem na myśli wielkich zakładów pracy, ale ze dwa, trzy średnie, zatrudniające po kilkadziesiąt osób, najlepiej związane ze "złotem" Pogórza Przemyskiego, czyli drewnem. Coś takiego udało się po sąsiedzku w maleńkiej Tyrawie Wołoskiej, gdzie z powodzeniem prosperuje firma "Drewex", specjalizująca się w produkcji drewnianych półfabrykatów, parkietu i desek podłogowych z litego drewna oraz węgla drzewnego. Zakład, działający na terenie dawnej Spółdzielni Kółek Rolniczych, zatrudnia obecnie ok. 100 osób, z czego 80 przy samej produkcji! Jak na gminę Tyrawa Wołoska, zamieszkiwaną raptem przez dwa tysiące mieszkańców, to prawdziwy potentant. Wydaje mi się, że podobne firmy z "drewnianej" branży mogłyby również funkcjonować w gminach Bircza i Krasiczyn.

        Rolnictwo, hodowla bydła i owiec to też naturalne kierunki rozwoju gmin Pogórza Przemyskiego, ale aktualnie tendencja jest raczej odwrotna: coraz więcej pól leży odłogiem i coraz trudniej zobaczyć "na żywo" krowę. Podobno to się nie opłaca, o czym pisze także Grąziowawiar.

        Odnowione zabytkowe cerkwie, dawne ukraińskie cmentarze, kapliczki? O, z tym to dopiero droga przez mękę, zwłaszcza jeśli chodzi o gminę Bircza, bo w Krasiczynie jest pod tym względem znacznie lepiej (chyba kłania się tutaj wieloletnia praca duszpasterska łacińskich proboszczów Laski i Bartmińskiego). Niestety, w Birczy zabytki związane z ogólnie pojmowaną kulturą ukraińską są skazane na zagładę, o czym świadczy choćby niedawne zamieszanie z cerkwią w Kotowie. Jedynym ratunkiem dla tychże dóbr kultury jest przejęcie przez kościół rzymskokatolicki, ale wiążę się to z sukcesywną "latynizacją" i stopniowym zatracaniem oryginalnych cech stylowych obiektu (np. cerkiew w Kuźminie).
        • graziowawiar Przywiązanie 20.11.11, 10:16
          Mieszkańcy kochają swoją małą Ojczyznę...
          Las , rzeka, zamek, miasto...
          Nie rozumieją, że można mieszkać gdzieś na jakimś Zachodzie, należy wracać do siebie nad San...
          Narzekają ponieważ lubią narzekać... : )
          Wiatr...

    • tawnyroberts Re: Badania opinii mieszkańców Pogórza Przemyskie 19.11.12, 15:17
Pełna wersja