Dodaj do ulubionych

2 800 000 Polakow Volksdeutchami

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 08:57
Czytamy i uczymy się jakich to heroicznych czynów my Polacy dokonywaliśmy w czasie II Wojny Światowej.

Ilu nas Polaków walczyło,ilu bohatersko poległo a ilu zamordowano.

Że w większości to są laurki ładnie opracowane przez uczestników tamtych czasów to też jest normalne.
Że rzeczywistość była bardziej ponura i straszna to tylko czasmi można dziśiaj wyczytać i to w opracowaniach zagranicznych i to nam Polakom przyjaznych ale obiektywne w dążeniu do prawdy.

Jednym z takich naprawdę wielkich ruchów o znaczeniu mniej niż patriotycznych było Polacy jak Volksdeutche,oraz Polacy jako żołnierze Wermachtu walcżaćy do ostatka w obronie nazizmu i Hitlera.

Nawet dzsiejsze opracowania w tych sprawach na kraj czyli po polsku to istne laurki .
Trochę więcej prawdy w opracowaniach o zasięgu międzynarodowym

A pełna obiektywna prawda to opracowania naukowe na podstawie dokumentów .
Do tych ostatnich należy między innymi The Volksdeutsche Mittelstelle and the German National Minorities of Europe, 1933-1945
Wydanie z 1993r.Wydawca - Univ of North Carolina Pr.

Ja posłużę się tutaj wydaniem typu broszurkowego,którego nikt nie kwestionuje czyli Vikipedia.

Otworzę wam teraz Vikipedię napisaną po polsku dla Polaków.Prawda jak króciótka i w zasadzie nic nie wnosi w temacie.
Po prawej stronie kolorowa mapka a tam czerwonymi kropkami zaznaczono podstawowe skupiska Volksdeutchy.Jak mapkę powiększymy to zobaczymy tych kropek jak w korcu maku oczywiście najgęściej na pograniczu polsko niemieckim ale też bardzo gęsto jest na Wołyniu,w Galicji i całej Polsce centralnej.To wszystko zaznaczone w granicach II Rzeczypospolitej z 1938r.
Możemy śmiało powiedzieć typowa laurka ku naszej polskiej chwale.Sami popatrzcie i oceńcie.
pl.wikipedia.org/wiki/Volksdeutsche
Kiedy już dokładnie obejrzeliśmy sobie tę "piękną" stronę popatrzmy na tę samą stronę opracowaną w języku angielskim en.wikipedia.org/wiki/Volksdeutsche

Popatrzmy -mapka Volksdeutchy ta sama ale treść bardziej rozbudowana i uszczegółowiona bez zbędnych tłumaczeń okoliczności.
Czytamy i oczy przecieramy ze zdumienia.

Dochodzimy do rozdziału"Volksdeutsche in German-occupied western Poland" i oczom nie wierzymy.
Podane są wszystkie cztery kategorie Polskich Volksdeutchyz rozbiciem ilu Polaków do której kategorii należało"
W orginale to brzmi
"Volksdeutsche of statuses 1 and 2 in the Polish areas annexed by Germany numbered 1,000,000, and Nos. 3 and 4 numbered 1,700,000. In the General Government there were 120,000 Volksdeutsche. Volksdeutsche of Polish ethnic origins were treated by the Poles with special contempt, but were also committing high treason according to Polish law."

W wolnym tłumaczeniu to brzmi:
Volksdeutche pierwszej i drugiej kategorii- 1000 000 /Jeden milion Polaków/;
Volksdeutche trzeciej i czwartej kategorii - 1 700 000/jeden milion siedemset tysięcypolaków.
W generalnej Guberni pracowało 120 000 Volksdeutchów Polaków.

Dodamy sobie to wszystko czyli 1 000 000 + 1 700 000 + 120 000 = 2 820 000/dwa miliony osiemset dwadzieścia tysięcy Polaków którzy byli Volksdeutchami.

Prawda,że potężna ilość Polaków ,która z zapałem i wiernie służyła nazizmowi i Hitlerowi.
Nikt nam nie dorównał w całej Europie.Byliśmy najlepsii najwierniejsi w służbie nazizmu.

2 800 000 ta liczba naprawdę poraża.
W normalnej głowie się nie mieści ilu szubrawców Polaków zostało Volksdeutchami.
Jak nisko można upaść to jeszcze w pojedynczych przypadkach to odchylenie od normy.

Ale 2 800 000 przypadkow przejścia na strone wroga by mieć jakieś tam prowity to najdelikatniej patologia uwczesnego naszego społeczeństwa.

O Zołnierzach Polakach w Wermachcie napiszę później
Obserwuj wątek
      • Gość: Ika Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 09:24
        W tej liczbie podano obywateli II Rzeczypospolitej w granicach z 1938r.
        Ale obywatele stanowili zarówno przyznający się do pochodzenia niemieckiego jak też czystej krwi Polaków
        Przyznających się do pochodzenia niemieckiego czy austriackiego to byli Volksdeutche należący do I i II grupy.
        Było ich 1 000 000 /jeden milion./

        Natomiast należący do III i IV grupy nie mieli domieszki żadnej krwi niemieckiej i byli rdzennymi Polakami.

        Natomiast mniejszości zamieszkałe na wschodzie czyli tzw kresach czyli obywatele polscy ale narodowości litewskiej,białoruskie,ukraińskiej czy też słowackiej tworzyli swoje narodowe grupy Volksdeutchy i nie są ujęte w tych opracowaniach jako obywatele polscy.

        Ogólem do narodowości niemieckiej czy austriackiej przyznawało się jeden milion naszych obywateli
        Natomiast 1 820 000/jeden milion osiemset dwadzieścia tysięcy/ stanowili obywatele polscy narodowości polskiej.
    • Gość: itd Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.perr.cable.virginmedia.com 11.02.12, 12:10
      Poruszasz, Iko, trudne i mniej ''popularne'' tematy, i dobrze, bo i o tym trzeba pamiętać. Jakbyś jednak nie żonglowała statystykami, to i tak nie przesłonisz obiektywnej prawdy, że skłonność do kolaboracji z okupantem wśród obywateli polskich pochodzenia ukraińskiego była znacznie wyższa (wg mnie przynajmniej dwukrotnie), niż w przypadku Polaków.
      Jeśli dodasz do kupy liczebność ukraińskiej policji, obsługi więzień i aresztów śledczych, urzędników kolaborujących z okupantem, ukraińskie załogi obozów pracy i koncentracyjnych, oddziałów wojskowych,Volksdeutchów itp. - wtedy zrozumiesz, że nawet 2,8 mln ''polskich'' volksdeutschów, to pryszcz w porównaniu z tym faktem.
      Idąc Twoim tokiem rozumowania należałoby np. napisac, że Ukrainę zamieszkuje dziś 48 mln Ukraińców, podczas gdy samych Rosjan jest w niej jakieś 15 mln, a do nich trzeba dodać 5 mln innych narodowości.
      • darino 2 800 000 Polakow 11.02.12, 12:16
        Ale można też zauważyć, że istniała również polska policja pomocnicza, a na wschodzie większość administracji oraz zarządców Liegenschaftów stanowili Polacy. Również obsada kolei i poczty była w większości polska. Więc u kogo "skłonność do kolaboracji z okupantem" była większa, i jak się ją mierzy ?
        • Gość: Bazyli Re: 2 800 000 Polakow IP: *.tktelekom.pl 11.02.12, 13:06
          Od jakiegoś czasu na tym forum jakieś mendy fałszują z uporem maniaków obraz Polaków.Te szumowiny nie mają pojęcia o historii a operują liczbami wziętymi z kosmosu .Widać ,że pożywką ich jest nacjonalizm ukraiński.Z idiotami nie należy nawet polemizować bo to gnidy ,które wyszukują wszystko co złego się pisze o naszym Narodzie i chcą ,aby ludzie mieli takie stereotypy.Te mendy mają kompleksy niższosci dlatego tak postępują. Znam jedną z nich osobiscie i nigdy nie chciałbym mieć z nim do czynienia , bo dla paru groszy zeszmaci się taka gnida do reszty.Trzeba trzymać się daleko od takich szumowin społecznych.
            • Gość: pysio Re: 2 800 000 idiotów IP: *.alfaks.com 11.02.12, 14:08
              JEŚLI CHODZI O ŚCISŁOŚĆ TO IKA SIĘ ZWYCZAJNIE MYLI I ZANIŻA STATYSTYKI!!!
              Każdy polak za niemca miał tak zwaną kenkartę czyli niemiecki dowód osobisty a to wyraźnie świadczy że współpracował z wrogiem! Wielu polaków miało lewe dowody niemieckie i tu już można śmiało wyciągnąć wniosek że im strasznie zależało na niemieckim obywatelstwie. Mało tego bo z produkcji lewych papierów utrzymywało się sporo cwaniaków i istniały podziemne fabryki trudniące się tym procederem. Jak wiadomo niemiecka armia składała się głównie z samych Polaków ale dla niepoznaki używała niemieckiego języka. Szwabskie patrole zawsze darły mordy o papiren czy aussweiss tylko po to by kamuflaż był pełny. Gdyby tak uczciwie policzyć wszystkie organizacje w których Polacy kolaborowali to by się okazało że przed wojną było nas paręset milionów!
              Następna sprawa to propaganda w wydaniu ika? Jeśli chodziło o upa to wzorowała się na ruskiej a teraz przeszła na propagandę z czasów hitlera. Cytuje nam dokumenty z archiwum propagandowego III-ej rzeszy której szefem był nieodżałowany goebells. Człowiek niezwykle prawy i wzór do naśladowania dla wszelkiej maści apologetów zbrodniczych ideologii.
              Zauważcie że często zadaję ikowi pytania na które z reguły nie odpowiada! Może za łatwe? Ale tak naprawdę to wszystkie pytania są łatwe to odpowiedzi są trudne.

              Uwaga pytanie!!!

              Czy werchvolf też się składał z Polaków?
      • Gość: Ika Co 12 Polak był Volksdeutchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 15:23
        To nie żadna żąglerka liczbamitak jak Ty "itd "sądzisz to są niestety tylko fakty.

        Ty natomiast operujesz typowym pustosłowiem niestety nie mającego pokrycia w faktach.

        To co piszesz to w większości bajania i legendy napisane przez tych,którzy byli zwykłymi szubrawcami by przesłonić swoje nikczemne postępowania na inne narodowości zamieszkujące w Polsce.

        Nie zaprzeczam,że takie zjawiska występowały ale dokładnie to samo tylko w większej skali robiliśmy my Polacy tylko tym się nie chwalimy tylko zamiatamy pod dywan.

        Wykorzystajmy więc twoje insynuacje do rzetelnej oceny.

        Obywateli polskich narodowości polskiej którzy zostali Volksdeutchami było dokładnie 1 820 000/jeden milion osiemset dwadieścia tysięcy.

        Przyjmijmy dane ze spisu narodowego II RP z 1931r jako najbardziej rzetelne z którego wynika,że w II Rzeczypospolitej zamieszkiwało 21 993 000 narodowości polskiej .
        Czyli co 12 Polak z pochodzenia został Volksdeutchem niezależnie od wieku czyli od niemowlaka do staruszka bez znaczenia czy kobieta czy mężczyzna.

        Jeżeli weźmiemy tylko osoby dorosłe i pominiemy dzieci i starców to wychodzi jeszcze inny współczynnik i to jednocyfrowy.
        Można śmiało przyjąć,że na 10 Polaków z pochodzenia co najmniej jeden był Volksdeutchem.
        Prawda,że ciekawe.

        Ponieważ w swoich insynuacjach posługujesz się narodem ukraińskim to omówmy to do końca.

        W II RP w/g spisu z 1931r zamieszkiwało 4 442 000/cztery miliony czterysta czterdzieści dwa tysiące Ukraińców.
        Biorąc ten sam współczynnik czyli co 12-ty to jako Volksdeutchy powinno być w przybliżeniu 370 000/trzysta siedemdziesiąt tysięcy.

        A wyobraź sobieczego zapewne nie wiesz.

        Zaden Ukrainiec nigdy nie został Volksdeutchem.

        Czyli żaden Ukrainiec nie wyparł się swojej narodowości.
        Zbyt trudne to dla ciebie.

        1 820 000 polaków narodowości polskiej wypiera się polskości i zostaje Volksdeutchem.
        Natomiast żaden Ukrainiec nie wypiera się swojej narodowości i nigdy nie było Ukraińca Volksdeutcha.
        Ciekawe co.

        I tu masz rację z tym pryszczem.Tak samo powiedział o Polakach Roosevelt.
        A konkretnie "Polacy to duży i bolesny wrzód Europy"

        A o granatowych i ukraińskich policjach,załogach obozów szmalcownikach,donosicielach,zbrodniarzach i bandytach rozmawialiśmy i rozmawiamy na innych wątkach tego forum .Poszukaj i poczytaj sobie

        W tym wątku rozmawiamy o tych Polakach którzy wiernie służyli idei nazizmu i dla Hitlera czyli o Volksdeutchach i Polakach żołnierzach Wermachtu,którymi możemy się też pochwalić.

        Jak widzisz nikczemników mieliśmy pod dostatkiem i nie zapominajmy,że Ci wymienieni to najbardziej aktywna grupa.Ile popełnili zbrodni i ile narobili krzywdy ludziom to możemy tylko przypuszczać.Jedno jest pewne skala wyczynów tych nikczemników jest ogromna.
    • Gość: mat120 Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.ztpnet.pl 11.02.12, 19:18
      Gość portalu: Ika napisał(a):
      Nikt nam nie dorównał w całej Europie.Byliśmy najlepsii najwierniejsi w służbie nazizmu.

      To prawda Kasiu, byliście w tym bardzo dobrzy. Tak dobrzy, że niektórym z was Hitler fundował stypendia w Berlinie. Choćby Osadczukowi.:)

      Gość portalu: Ika napisał(a):
      2 800 000 ta liczba naprawdę poraża.
      > W normalnej głowie się nie mieści ilu szubrawców Polaków zostało Volksdeutchami

      W normalnej głowie to się rzeczywiście nie mieści. Ale w twojej jak najbardziej.:)

          • Gość: Prześmiewca Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.12, 21:30
            To są skutki odsuwania ludzi na margines.Buntują się ,dzielą włos na czworo, chcą jeszcze czymś zabłysnąć, ale tak naprawdę realiów okupacji nie znają.A realia są jasne i nie warto dzielić tego włosa.
            Jeśli ktoś był w II RP policjantem to w dniu w którym rozpoczęła funkcjonowanie administracja niemiecka dostał wezwanie do stawienia się do pracy (służył Niemcom). Tylko że Niemcy nie byli idiotami i tej służby nie darzyli zbytnim zaufaniem.Jeśli ktoś ratował życie swoje i swojej rodziny a tak było na terenach włączonych do Niemiec też tą listę podpisywał.Ta statystyka nie ma najmniejszego sensu.Prawdą jest że wystawiliśmy określoną liczbowo armię do walki .Idąc takim tropem rozumowania jak Ika to mieliśmy jeszcze 1,5 mln kolaborantów na wschodzie.Wszyscy otrzymali automatycznie obywatelstwo radzieckie.To jest zwykła żonglerka i tak naprawdę nasza
            Ika zapłaci niebawem za te rewelacje.Chcę na koniec zejść do podstaw i przedstawić Wam losy pewnego piłkarza który był bożyszczem całej piłkarskiej Polski międzywojennej.Po wojnie przestał istnieć jako człowiek.Co uczynił? ośmielił się zagrać w reprezentacji hitlerowskich Niemiec
            każdy kibic wie o kogo mam na myśli.Wyznał, miałem do wyboru reprezentacja Niemiec albo front wschodni.Narodów, z wyjątkiem Sparty nie tworzą sami bohaterowie.Może banalne ale sami zasłużyliście na te banały.
                • Gość: Ika Zbrodnie znamy.Volksdeutchy nie znamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 17:04
                  Zbrodni UPA nie trzeba przemilczać.
                  Te zbrodnie są dobrze i to w szczegółach wszystkim znane

                  Ja natomiast mówię o tych niegodziwościach i nikczemnikach ,których postawa i działalność przyczyniła się do powstawania zbrodni i wielu innych krzywd wyrządzonym przez Volksdeutchy.

                  Chyba nikt mi nie wmówi ,że Volksdeutche to było dobrotliwe kółko różańcowe.
                  To masa Polaków bardzo aktywnie wysługujących się nazizmowi i Hitlerowi.
                  To była masa Polaków która wyrzekła się dla prowitów swojej narodowości.

                  I o tym warto rozmawiać .Jak to się stało,że do tego doszło.

                  Jak to się stało że co 10-ty dorosły Polak był Volksdeutchem

                  Jak to się stało,ze tak starannie zamieciono tak wielki problem pod dywan.

                  Jak to się stało,że tylko ze Ślązaków,Kaszubów czy też Mazurów zrobiono kozły ofiarne ,że tylko oni wstępowali do Volksdeutchy.

                  Jak to się stało,że nie ma ani słowa o Volksdeutchach z Galicji,Wołynia,Polesia,Mazowsza,Małopolski,czy też Łodzi i okolic.


                  Szczególnie interesują mnie wypowiedzi "prawdziwych Polaków i prawdziwych patriotów".

                  Slicznie dziękuję za komplementy.Spodziewam się nowych w związku z Walentynkami.
                  Tylko proszę bardziej czułe.
                  Obcasowość czasami razi proszę coś bardziej orginalnego.Nie musicie się powtarzać.
    • fanka_online Re: 2 800 000 idiotyzmów 19.02.12, 09:01
      "Aż mowę odbiera na te bzdury, gdy człowiek przywoła sobie w pamięci kroniki filmowe ilustrujące to morze ruin jak kraj długi i szeroki, te miliony ludzkich istnień, które przerwała lub złamała wojna, najlepsze córki i synów tego kraju zamęczonych i zakatowanych przez Niemców, Rosjan i rodzimych zdrajców w nazistowskich i sowieckich kazamatach! Czy ludzie, których cały dobytek niejednokrotnie mieścił się w jednej walizce bogacili się znajdując dach nad głową w opuszczonych mieszkaniach? Czy była różnica kto tam mieszkał przed wojną ‒ Polak, Żyd? Kto przy zdrowych zmysłach wypisuje takie brednie?! Kto to drukuje?!"
      subiektyw.salon24.pl/392179,instrukcja-obslugi-zyda-wedlug-gw#comment_5739623
      • darino morze ruin 19.02.12, 10:20
        To "morze ruin jak kraj długi i szeroki" przede wszystkim nie było takie wielkie, po drugie powstało częściowo na własne życzenie. Wystarczy porównać powojenne zdjęcia Warszawy i Krakowa.
        • fanka_online Re: "własne życzenie" 19.02.12, 10:32
          Na "własne życzenie" to akurat mniejszość ukraińska zafundowała sobie Akcję Wisła, a wcześniej wszelkie akcje odwetowe.
          Różnica polega na tym, że powstańcy w Warszawie mieli życzenie wolności, a kolaboranci UPA życzenie krwi i pożogi.
          Różne bywają życzenia ludzi, Darino....
          • darino "życzenie wolności" 19.02.12, 11:18
            > Różnica polega na tym, że powstańcy w Warszawie mieli życzenie wolności, a kola
            > boranci UPA życzenie krwi i pożogi.

            "Życzenie wolności" kosztowało życie ponad 150 tysięcy ludzi, oraz całkowite zniszczenie miasta. Dzięki za takie "życzenia".
            • Gość: lizus Re: "życzenie wolności" IP: *.play-internet.pl 19.02.12, 12:01
              darino napisał:
              > oraz całkowite zniszczenie miasta.

              Żadne powstańcze miasto ówczesnej Europy nie doświadczyło popowstaniowego unicestwienia.
              No cóż,piszesz z punktu widzenia ekologicznego budownictwa,że chałupa się spaliła ?,toż wystarczyło parę drzew ściąć i trochę słomy,i się mieszka.Kraków miał wyjątkowe szczęście.
            • fanka_online Re: "życzenie wolności" 19.02.12, 14:17
              Nie musisz dziękować. Nikt od Ciebie nie wymagałby ofiary krwi w obronie stolicy Polski przed sowiecką zarazą.
              Najlepsi Polacy ginęli wówczas, gdy tacy jak Ty, wyznawcy obłąkanych ideologii Bandery i Doncowa, ostrzyli piły i siekiery.
              • Gość: dark "życzenie" IP: 31.187.12.* 19.02.12, 16:24
                > Najlepsi Polacy ginęli wówczas, gdy tacy jak Ty, wyznawcy obłąkanych ideologii
                > Bandery i Doncowa, ostrzyli piły i siekiery.

                Mozna tez dodac, ze najlepsi Polacy ginęli wówczas, gdy na Karaibach chlopcy posuwali panienki.
          • Gość: mat120 Re: "własne życzenie" IP: *.ztpnet.pl 19.02.12, 12:42
            Autor: fanka_online 19.02.12, 10:32

            Na "własne życzenie" to akurat mniejszość ukraińska zafundowała sobie Akcję Wisła, a wcześniej wszelkie akcje odwetowe.

            Bardzo trafne spostrzeżenie. Dodałbym tu jeszcze obóz w Jaworznie, Pawłokomę, pacyfikacje z lat trzydziestych a także słynny Hołodomor.
            • darino Re: "własne życzenie" 19.02.12, 14:45
              > Na "własne życzenie" to akurat mniejszość ukraińska zafundowała sobie Akcję Wis
              > ła, a wcześniej wszelkie akcje odwetowe.
              > Bardzo trafne spostrzeżenie. Dodałbym tu jeszcze obóz w Jaworznie, Pawłokomę, p
              > acyfikacje z lat trzydziestych a także słynny Hołodomor.

              Na tej samej zasadzie "większość polska" zafundowała sobie powstania kozackie łącznie z powstaniem Chmielnickiego, hajdamaczyznę, rozbiory Polski, upadek II RP, krwawe wydarzenia na wschodzie, i utratę terenów wschodnich po II wojnie światowej :))).

              Bardzo ciekawy kącik historyczny się tu stworzył :))).
              • fanka_online Re: "własne życzenie" 19.02.12, 14:54
                Bardzo ciekawy....i przyczyniłeś się do tego swoimi absurdalnymi uwagami n/t Powstania Warszawskiego, a teraz mnożysz ofiary eksplorując historię Polski, kraju "rasy panów", która całe szczęście ma tylko dwa tysiąclecia, bo w przeciwnym razie bylibyśmy zmuszeni roztrząsać genezę wojen punickich.
                • darino "rasa panów i pań" 19.02.12, 17:08
                  > u "rasy panów", która całe szczęście ma tylko dwa tysiąclecia, bo w przeciwnym
                  > razie bylibyśmy zmuszeni roztrząsać genezę wojen punickich.

                  Twa tysiące lat ? Pogratulować "rasie panów" wieku !!! Ho, ho !
                  • fanka_online Re: "rasa panów i pań" 19.02.12, 17:12
                    Pierwsze tysiąc chodziliśmy po puszczach i dzikich polach w poszukiwaniu śladów prehistorycznej kultury ukraińskiej.....na czymś przecież trzeba było się wzorować w budowaniu cywilizacji;)

                    P.S. Za błąd rzeczowy oczywiście przepraszam;)
            • Gość: lizus Re: "własne życzenie" IP: *.play-internet.pl 19.02.12, 15:02
              Gość portalu: mat120 napisał(a):
              > Bardzo trafne spostrzeżenie. Dodałbym tu jeszcze obóz w Jaworznie, Pawłokomę, p
              > acyfikacje z lat trzydziestych a także słynny Hołodomor.

              Zapomniałeś o wsiach ,miasteczkach i miastach Ziem Zachodnich i Północnych.Ci znad Dniestru wyszli na niezaradnych frajerów.
      • Gość: mat120 Re: 2 800 000 idiotyzmów IP: *.ztpnet.pl 19.02.12, 12:33
        Bardzo ciekawy a i chyba trafny komentarz z tej samej strony:

        subiektyw.salon24.pl/392179,instrukcja-obslugi-zyda-wedlug-gw#comment_5739623
        @Lutosław
        "Traktowanie Gazety Maleszki poważnie może być przyczyną wielu groźnych chorób. Czego przykładem może być autorka w/w artykułu."

        Patrz także autor postu "morze ruin" jak również autorka tego wątku.




        • Gość: pysio Re: 2 800 000 idiotyzmów IP: *.alfaks.com 19.02.12, 18:01
          Darino, jeśli Polacy byli najgorsi i najbardziej zbrodniczy i najchętniej kolaborujący to ... aż się boje spytać! A jednak zadam ci to pytanie! To kto w takim razie był był najbardziej w porządku? Czy aby sobie to uświadomić trzeba przewartościować historię czy wystarczy przyjąć ukraiński punkt widzenia? Może jeszcze takie pytanko w zw. z twoimi insynuacjami o powstaniu; czy tworzenie upa i jej działalność to zbrodnia na ukraińcach czy patriotyczny zryw? Wszak kilka milionów twoich ziomali straciło życie za decyzje podejmowane na szczeblu dowódczym. Chyba nie powiesz że walka o wolność i godność zakończona klęską jest zbrodnią a ludobójstwo to powód do chwały. Chociaż kto tam wie co myśli sfanatyzowany banderowiec dla którego dekalog ukraińskiego nacjonalisty jest życiowym credo.
          • darino Re: 2 800 000 idiotyzmów 19.02.12, 18:23
            > Darino, jeśli Polacy byli najgorsi i najbardziej zbrodniczy i najchętniej kolab
            > orujący to ... aż się boje spytać! A jednak zadam ci to pytanie!

            Pysiu ... aż się boję spytać ! A jednak zadam ci to pytanie - gdzie napisałem, że "Polacy byli najgorsi i najbardziej zbrodniczy i najchętniej kolaborujący" ?
    • Gość: Ika Jak cierpieliśmy i dla kogo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.12, 19:04
      Witam emocjonalinie zaangażowanych w dyskusji.

      Widzę ,ze doszło do tego,że zaczynacie sobie wypominać pochodzenie i zwiazane z tym zaangażowanie w pokazaniu kto cierpiał i to jak cierpiał orza oczywiście kto te cierpienia zadawał.

      Jak zwykle cierpieli ci co ze swoim cierpieniem obnoszą się po całej Europie i swiecie i nikt w tym temacie nawet splunąć w ich kierunku nie chce tym bardziej ,że prawda nie pokrywa się intencją i marzeniem cierpiących.

      Druga strona pokazuje też że cierpiała ale z tym aż tak bardzo się nie obnosi.

      Ale wróćmy do tematu wątku a tu moi adwersarze jak zwykle nabrali wody w usta i szukają tematów zastępczych.

      I tu zaskakuje mnie Pani Fania.
      Zapewne ma jakiś fanclub.Nie wierzę ,że skorzystała z własnych zasobów myślowych pisząc laurkę cierpiącego "te miliony ludzkich istnień, które przerwała lub złamała wojna, najlepsze córki i synów tego kraju zamęczonych i zakatowanych przez Niemców, Rosjan i rodzimych zdrajców w nazistowskich i sowieckich kazamatach! Czy ludzie, których cały dobytek niejednokrotnie mieścił się w jednej walizce bogacili się znajdując dach nad głową w opuszczonych mieszkaniach? Czy była różnica kto tam mieszkał przed wojną ‒ Polak, Żyd? Kto przy zdrowych zmysłach wypisuje takie brednie?! Kto to drukuje?!"

      Taka prawdziwa laurka,że aż serce ściska.

      Popatrzmy na fakty a to nam trochę uzmysłowi o naszych wyczynach z tamtego okresu.

      W wyniku działań na wszystkich frontach IIWŚ Polaków zgineło:

      -200 000/dwieście tysiecy/ walczących w Wermachcie.
      -160 000/sto sześdziesiąt tysięcy/ walczących w szeregach koalicji oraz we Wrześniu 1939.

      Z ilości poległych jednoznacznie widać po czyjej stronie byliśmy bardziej zaangażowani i za kogo oddawaliśmy życie z pełnym poswięceniem.

      500 000/pięćset tysięcy/Polaków słuzyło w Wermachcie i walczyło na wszystkich frontach IIWŚ
      200 000/dwiescie tysięcy/Polaków służącychw siłach koalicji na zachodzie liczone pod koniec maja 1945 wraz z kochankami oficerów.
      64 000/sześdziesiąt cztery tysiące/ Polakow walczących wspólnie z Sowietami /dane z lipca 1944r

      Tutaj takze wyraźnie widać,że dużo więcej Polaków aktywnie walczyło w Wermachcie niż we wszystkich formacjachpo stronie Wielkiej Koalicji.

      To potwierdza że bardziej byliśmy zaangażowani w walce o przyszłość Europy po stronie nazizmu i Hitlera.

      Należy do tego wszystkiego czyli tych co byli uzbrojeni i wykorzystywali to uzbrojenie dodać tych co z wielkim zaangażowaniem wspierali nazizm i Hitlera.

      Volksdeutche -tutaj jak Polacy byliśmy fenomenalni.Praktycznie wśród 10 dorosłych Polakow był jeden Volksdeutch.
      W żadnym innym okupowanym kraju nazizm i Hitler nawet nie zbliżyli się do naszego sukcesu.

      Nikt nie zaprzeczy,że polscy Volksdeyutche byli też wyjątkowo aktywni i sprawdzali się na każdym kroku w wyniszczaniu narodu polskiego i nie tylko.

      Spójrzmy tylko 2 500 000 Polaków straciło życie w II WŚ.
      Musimy zdobyć się na odwagę i powiedzieć jaki udział aż w tak wielkich stratach oprócz Niemcówjak okupantów.
      To w znacznej mierze zasługa VolksdeutchyPolaków,donosicieli Polakow do okupanta,działań policji granatowej,bandyckich oddziałów leśnych,wzajemne donosy na siebie członków tzw zbrojnego podziemia,szabrowników i innych plugawych grup i obywateli.

      Sami Niemcy bez aktywnej pomocy wyżej wymienionych nie byli by w stanie zniszczyć nawet jednej trzeciej z 2 500 000 zabitych Polaków.

      Popatrzmy na to.Jak rozwiążemy ten fenomen naszego udziału w II WŚ to dopiero możemy poważnie rozmawiać na temat zbrodni.

      Wszystkich zbrodni.Wiekszych i mniejszych ale nie tak wielkiej jak podana wyżej na własnym narodzie.
        • Gość: Ika Kolaboracja to dla nas zbyt wysoko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.12, 20:04
          Dziękuję Pani Faniu za dwie kreseczki.

          Pani zapewne pisząc o kolaborantach chce nas dowartosciować.

          Otóż Hitlerowi nawet na myśl nie przyszło by z Polaków robic kolaborantów/to bylo wśród narodów cywilizowanych typu Francja, Norwegia,Wegry,Holandia/

          Nas Polaków Hitler zaliczał do Untermenschen .A to znaczy,że tylko wykorzystał nas do swoich celów wykorzystując nasze narodowe przywary.

          Ale tak dla ciekawostki mozemy powiedzieć,że my też selekcją narodów mamy dużo wspólnego i uczyniliśmy to troche wcześniej niż Hitler.
          Też stworzyliśmy swoich Übermenschy./człowiek o moralności panów, który wzniósł się ponad dobro i zło, pełen dostojeństwa, stanowczy i bezwzględny w dążeniu do wyznaczonego celu/

          Pamietamy tzw Kresy kiedy to po 1920 na Kresy zwieziono wszelki szuwar zwany osadnikami
          II Rzeczypospolitej.Wmówiono im,że są rasą panów i mają panować nad Litwinami,Białorusinami i Ukraińcami. I ta przyszła rasa panów po 25 latach panowania na Kresach pojechała dalej panować na Syberii i i innych urokliwych terenach.

          Te rasy panów nie maja szczęścia w swoim życiu.

      • Gość: mat120 7.000.000 Ukraińców kolaborowało z bolszewikami IP: *.ztpnet.pl 19.02.12, 21:01
        Jeśli już idziemy tym tropem..

        Ponad 7 milionów Ukraińców wiernie służyło stalinowskiemu reżimowi walcząc za batiuszkę Josifa Wisarionowicza i jego bolszewizm. Z rodzinami, skromnie licząc, daje to ponad 20 milionów kolaborantów. Takimi osiągnięciami nie może się poszczycić żaden inny naród.
        O kolaboracji z z Adolfem już napisano tu wiele. Dość wspomnieć, gdyby ich Adolf chciał to mógłby stworzyć parę armii.

        Nie ma się więc czym Kasia chwalić. Trzeba zacząć Kasiu od swego, ukraińskiego podwórka.

        • Gość: Ika 30 000 i tylko tyle. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.12, 23:00
          Widzisz Mat.Niestety historia jest trochę inna.
          Wszystkich Ukraińców jak by zebrał do kupy czyli wszystkich co służyli Hitlerowi we wszystkich jednostkach niemeickich i zależnych i dodał do tego jeszcze całe UPA to z wielkimtrudem uzbierało by się tego około 30 000/trzydzieści tysięcy?Ukraińców.

          Popatrz 30 000 Ukraińców walczy z Sowietami i Polakami
          Popatrz 500 000 Polaków w Wermachcie walczy z całą koalicją i Polakami.

          Zobacz jaka skala.Aż dech zapiera.Jacy byliśmy wierni Hitlerowi.
          • Gość: mat120 7.000.000 Ukraińców wiernie służyło bolszewikom IP: *.ztpnet.pl 20.02.12, 01:01
            Tu rozmawiamy droga Kasiu o ukraińskich kolaborantach Stalina, których razem z rodzinami ostrożnie licząc było ponad 20.000.000. To są fakty historyczne. Walczyli za Stalina pomagając mu oddać Ukrainę w sowieckie ręce.
            Wielu zginęło. Ci którzy przeżyli i jeszcze żyją dostawali do niedawna talony na "zaporożce".
            Temu nie da się zaprzeczyć.
            Na ogólną liczbę ukraińskiej ludności w Polsce przedwojennej (co najmniej 5 milionów) przynajmniej 70%w w różnych okresach wojny kolaborowało z nazistami (czyli ok. 3,5 mln).
            Tu masz Kasiu przykładowe sceny powitań nazistowskich sojuszników. Witano ich serdecznie chlebem i solą i gorliwie z nimi współpracowano.

            www.irekw.internetdsl.pl/legionukr.html
            Oczywiście, jak zwykle jesteś niedouczona. Tym razem w ilości ukraińskich pretorian gotowych umierać za fuehrera III Rzeszy.
            Otóż sama Hilfspolizei (ochotnicza) to już ca 35.000 wojaków. Jeśli dodamy do tego esesmanów z Galizien i tzw. UNA to otrzymamy grubo ponad 120.000 oprawców.
            Do tego dodać trzeba jeszcze z 50 tys. siekierników z UPA + swołocz, która za szklankę bimbru pełniła służbę wartowniczą w obozach zagłady (ca 5-6 tys.) to otrzymamy całkiem pokaźną liczbę. Dodajmy, że wszystko to służyło Adolfowi całkiem ochotniczo, bez żadnego przymusu i do samego końca.
            Wielu Ukraińców nie mogło służyć Adolfowi bo on ich po prostu nie chciał. Przypomnijmy, że do SS Galizien zgłosiło się ochotniczo ponad 80 tys. Ukraińców. Przyjęto tylko kilkanaście tysięcy.
              • Gość: aaa Re: 7.000.000 Ukraińców wiernie służyło bolszewik IP: *.haye.cable.virginmedia.com 20.02.12, 08:04
                [...]Czytając o powyższych wymaganiach łatwo zauważyć, że - teoretycznie - na DVL nie powinna zostać zapisana żadna osoba czująca się Polakiem i nieposiadająca niemieckich korzeni ani małżonka. Mimo to na liście znalazło się ponad 2 mln. Polaków: ok. 1 050 tys. mieszkańców Górnego Śląska, 727 tys. mieszkańców Pomorza oraz ok. 499,5 tys. osób z Kraju Warty. Sytuację tę wyjaśnia fakt niedokładnego przestrzegania kryteriów przyjmowania do poszczególnych grup i rejestrowania obywateli tak zgadzających się dobrowolnie, jak i zmuszanych do tego pod wpływem różnorakich środków represji, np. odbierania przydziałów kartek żywnościowych, wyrzucania z lokali mieszkaniowych, odbierania miejsc pracy, nękania przez policję, a nawet wywożenia całych rodzin do obozów koncentracyjnych lub przesiedleńczych (i warunkowaniu zwolnienia podpisaniem DVL). Podczas całej wojny najsilniejszym naciskom poddawani byli mieszkańcy Śląska oraz Pomorza. Nie bez znaczenia na fakt podpisania volkslisty miało również wielokrotne wyrażanie zgody i wręcz zalecanie tego m.in. przez Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych i premiera Rządu Polskiego na uchodźctwie, gen. Władysława Sikorskiego, a także biskupa diecezji śląskiej Stanisława Adamskiego oraz Arki Bożka, członka Rady Narodowej na uchodźctwie, którzy namawiali Ślązaków, Wielkopolan i Pomorzan do podpisywania DVL (używano określenia "maskowanie się"), aby uchronić naród przed biologicznym wyniszczeniem.

                Znane są również przypadki - zwłaszcza w późniejszych latach wojny - wciągania na volkslistę osób wbrew ich wiedzy lub zgodzie. Prowadziło to do sytuacji, w których na volkslistę wpisywani byli krewni np. powstańców śląskich, osób aresztowanych za współpracę z podziemiem lub objętych tzw. aresztem prewencyjnym i umieszczonych w obozach koncentracyjnych.

                Wobec powyższych faktów jasnym staje się, dlaczego przedwojenni obywatele polscy narodowości polskiej, pozbawieni jakichkolwiek związków z Niemcami, masowo podpisywali volkslistę. W większości wypadków była to jedyna szansa zapewnienia sobie przetrwania. Całościowe traktowanie podpisywania DVL na ziemiach wcielonych jako oportunizmu czy wręcz kolaboracji świadczy o brakach w wiedzy historycznej.

                Jak wspomniano wyżej, fakt przyjęcia volkslisty był dla mężczyzn w wieku poborowym równoznaczny z obowiązkiem służby wojskowej. Częstokroć zdarzało się, że młodzi Ślązacy, Pomorzanie i Wielkopolanie otrzymywali powołanie jeszcze przed zapadnięciem urzędowej decyzji o wpisaniu ich na DVL. Przyjęcie volkslisty przez rodziców skutkowało tym, że ich dzieci - po ukończeniu 18 roku życia - automatycznie również obejmował pobór.

                Aby więc zrozumieć, skąd wzięli się Polacy w niemieckich mundurach na frontach II wojny światowej, trzeba wziąć pod uwagę wszystko, co opisano powyżej.

                www.wehrmacht-polacy.pl/dlaczego_wcielano.html
                  • Gość: Ika Piękna laurka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.12, 09:29
                    Piękna laurka "aaa"
                    Takie rzeczy to potrafimy robic.I wszystko jest cacy.
                    A rzeczywistość jest bardziej ponura.
                    Na froncie wschodnim czyli do niewoli sowieckiej dostało się 60 000 Polaków walczących w Wermachcie. Tylko niecałe 3 000 Polaków przeszło na strone Sowietów i już jako żołnierze polscy służyli w dywizji im Traugutta.
                    Pozostałe 57 000 Polakow wolało być jeńcem Wermachtu,niż polskim żołnierzem.
                    Oczywiście ani jednego słowa .że polacy jako żołnierze Wermachtu pochodzili też z Polesia,Mazowsza,Galicji i Wołynia a także okolic Łodzi.Takie drobne niedopatrzenie.

                    Ao przybyło i to mocno naszych w silach zbrojnych na zachodzie.Ciekawe skąd to się wszystko wzieło zapewne prze pączkowanie ponieważ inaczej tak szybko nie potrafia się rozmnozyć

                    Najciekawsze to dezerterzy z Wermachtu aż 89 300 żołnierzy.A to ciekawe ponieważ wermacht walczył do końca i jak się poddawał aliantom to nie pojedynczy żołnierze lecz całe formacje taktyczne i było to już na wiosnę 1945r.Codzennie kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy Wermachtu i na honorowych warunkach szli do niewoli ,wśród nich też Polacy.

                    Był czas na zmianę orientacji narodowej ale już w niewoli aliantów i przypominali sobie ,że oni jednak są Polakami.
                    Wielka szkoda,że żaden z tych żołnierzy nie brał żadnego udziału nawet w najmniejszej bitwie po stronie aliantów.

                    Druga pozycja też jest ciekawa "Ewakuowani z ZSRR w 1941 83,000.
                    Tak tylko ewakuowano z ZSRR to nieco ponad 70 000 z tym,że bardzo dużo pogubiło się na terenie Palestyny około 35 tysięcy żołnierzy.Unikali walki jak mogli jednak Anglicy zmusili ich do walki.Monte Casino pokazało jak walczy polski żołnierz.Lecz jednak tuż po bitwie gen Anders już chciał decydować o losach wojny i koalicji oczywiscie ciągle narzekając.

                    Anders wystąpił z wnioskiem o wycofanie II Korpus z frontu włoskiego. Wtedy to właśnie premier Wielkiej Brytanii - Winston Churchill miał powiedzieć: "Mamy dzisiaj dosyć wojska i waszej pomocy nie potrzebujemy. Może pan swoje dywizje zabrać. Obejdziemy się bez nich".

                    Od tego momentu to w zasadzie tylko byliśmy w składzie koalicji,koalicjanci nie powierzali już zadnych zadań dla II Korpusu traktując je jak jednostki bez zaufania i niepełno wartościowe.

                    Ciekawą pozycją jest "Uwolnieni jeńcy wojenni-21 750. To nasi dzielni oficerowie z 1939r wzięci do niewoli niemeieckiej przesiedzieli całą wojnę w niewoli zażerając się konserwami,które im zbrzydły jak to piszą w swoich wspomieniach gdzie też cały czas byli patriotyczni.Mieli szczęście,ze nie dostali się do sowieckiej niewoli -tamci nie narzekali,że przejadły się im konserwy.

                    A dalej to w zestawieniu niedobitki z całego swiata,które przypadkiem trafiały w polski mundur.

                    No ale laurka naprawdę ciekawa w wystroju.Znaleźliśmy winnych czyli Ślązaków,Kaszubów,Mazurów i innych mieszkających na pograniczu.
                    A my jak zwykle cacy.
                • Gość: mat120 Re: 7.000.000 Ukraińców wiernie służyło bolszewik IP: *.ztpnet.pl 20.02.12, 22:30
                  Gość portalu: aaa napisał(a):
                  Wobec powyższych faktów jasnym staje się, dlaczego przedwojenni obywatele polscy narodowości polskiej, pozbawieni jakichkolwiek związków z Niemcami, masowo podpisywali volkslistę. W większości wypadków była to jedyna szansa zapewnienia sobie przetrwania. Całościowe traktowanie podpisywania DVL na ziemiach wcielonych jako oportunizmu czy wręcz kolaboracji świadczy o brakach w wiedzy historycznej.

                  Szowinista ukraiński jest nieprzemakalny, nie przyjmie żadnych argumentów. Stąd też nie spodziewaj się, że ten któremu odpowiadasz zachowa się inaczej. Najlepszym sposobem poukładania mu we łbie byłoby postawienie go twarzą w twarz z ludźmi, którzy stawali wówczas przed takimi dylematami. Wątpię jednak czy z takiego spotkania Iczek wyszedłby żywy.

          • Gość: mat120 7 mln Ukraińców wakczyło za Stalina IP: *.ztpnet.pl 20.02.12, 22:51
            Niestety droga Marijko,

            Ukraińcy w tak wielkiej liczbie walczyli na chwałę stalinowskiego bolszewizmu i o ujarzmienie własnego narodu. Fakty są nieubłagane i mówią same za siebie. Grubo ponad 100 tys. walczyło ochotniczo na chwałę nazizmu czynnie uczestnicząc przy tym w zamordowaniu ponad 600 tys. kresowych Żydów. Tylko w małej mieścinie Tłuste na Podolu w ciągu kilku dni maja 1943r zamordowali ponad 10 tys. Żydów.

            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/773490,2,84,Pomnik-zamordowanych-Zydow-na-cmentarzu-zydowskim-w-Tlustem.html
            Za to postawiono im obok mogiły ofiar okazały pomnik.;

            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/773493,2,85,20-m-od-pomnika-Zydow-stoi-pomnik-bohaterow.html
            O ponad 100 tys. zamordowanych Polaków nie wspomnę. Wierności Hitlerowi i Stalinowi dochowali do samego końca. A na końcu prosili Polaków o łaskę i ją znowu otrzymali.
            Dzisiaj o tym zapomnieli i wykorzystując głupotę użytecznych idiotów znowu szykują się do zemsty.
      • Gość: pysio Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.alfaks.com 19.02.12, 22:41
        Darino ale mnie zaskoczyłeś? To ty tylko umiesz pisać? A przeczytać tego co sam napisałeś już nie potrafisz? Bardzo ciekawy fenomen i wart przebadania!
        Jeśli chodzi o kolaborację to chciałbym ikowi podrzucić kilka faktów? Co ty myślisz o polskich rolnikach którzy żywili szwabsko-ukraińską armię. Robili to bardzo chętnie w ramach tzw kontyngentu i robili to z poświęceniem, oddając dla szwabów nawet ostatnią świnkę czy kurkę albo ostatni woreczek ziarna. Byli też tacy kolaboranci co wykonywali nieodpłatnie prace na potrzeby wojenne. Zaznaczam że robili to dobrowolnie i z pełnym poświęceniem na co jest masa dokumentów w archiwum propagandy goebelsa. Tu już w grę nie wchodzą tysiące a miliony a najprawdopodobniej to wszyscy! Jeszcze taki rodzaj kolaboracji mi przyszedł do głowy; jeśli znalazł się ktoś mało oddany sprawie tysiącletniej rzeszy to sam się zgłaszał do obozu zagłady gdzie przechodził cudowne przeobrażenie a to za sprawą kapo z polskimi dowodami. A że polscy kolaboranci byli wykonawcami w tych obozach świadczy ich położenie na terenach rdzennie polskich. Jeśli czytam wypociny banderowców to tylko takie wnioski mi przychodzą do głowy! A na koniec takie pytanko do ika i darina; czy jest wam znany przypadek aby jakiś szwab czy ukrainiec zabił kogoś podczas tej wojny? Z waszych wypocin wynika że robili to tylko i wyłącznie przebrani za szwabów czy ukraińców Polacy! Chciałem jeszcze zapytać czy na ukrainie można spotkać jakiegoś patriotę bo z waszych wypocin wynika że tacy występują tylko w Polsce.
          • Gość: pysio Re: To nie ta liga IP: *.alfaks.com 19.02.12, 23:20
            Znowu się czuję zaskoczony! Tyle pisaniny z twojej i darina strony o kolaboracji poszło na marne bo teraz się okazuje że takowej nie było. To po jakiego było to odmienianie słowa kolaboracja na różne sposoby i przypisywanie go tylko Polakom a nigdy innym narodom a zwłaszcza super kolaborantom czyli twoim ziomalom? Idę spać bo o logicznym sposobie dyskusji szkoda marzyć!!! Z tego postu twojego wynika coś takiego; najbardziej cywilizowany naród na kuli ziemskiej to ukraińcy!
              • Gość: Ika Typowa szmacianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.12, 08:23
                Masz rację"rks"
                Zbrodniarz zawsze jest zbrodniarzem i tak go należy osądzać niezależnie czy to jest Ukrainiec czy też Polak.

                Ale ciężko znależć naród w świecie,ponieważ w Europie takiego nie ma który tak aktywny był w czasie II WŚ.
                Tylko u okupanta czyli nazistowskich Niemiec było nas Polaków
                2 800 000 Polaków Volksdeutchy
                500 000 Polaków wiernie służących w Wermachcie
                -kapusi co nie miara
                -szmalcowników-co nie miara
                -pospolitych bandytów leśnych-prawie tyle co drzew
                - i wiele innych grup i jednostek niegodnych miana człowieka.

                Ile te grupy wyrządziły zła to można liczyć w miliony i to w większości zła wyrządzili własnemu narodowi.Pomagaliśmy okupantowi mordować jak tylko umieliśmy a że byliśmy skuteczni to straty w II WŚ mówią same za siebie.
                Prawdziwy ewenement w skali światowej.

                • gate.of.delirium IKA lubi szmacianki, opowiada bajki... 21.02.12, 12:45
                  Gość portalu: Ika napisał(a):


                  > Ale ciężko znależć naród w świecie,ponieważ w Europie takiego nie ma który tak
                  > aktywny był w czasie II WŚ.

                  Tylko bez jaj - galicyjscy Ukraińcy przeszli samych siebie... i to dosłownie !

                  > Tylko u okupanta czyli nazistowskich Niemiec było nas Polaków
                  > 2 800 000 Polaków Volksdeutchy
                  > 500 000 Polaków wiernie służących w Wermachcie
                  > -kapusi co nie miara
                  > -szmalcowników-co nie miara
                  > -pospolitych bandytów leśnych-prawie tyle co drzew
                  > - i wiele innych grup i jednostek niegodnych miana człowieka.
                  >
                  > Ile te grupy wyrządziły zła to można liczyć w miliony i to w większości zła wyr
                  > ządzili własnemu narodowi.Pomagaliśmy okupantowi mordować jak tylko umieliśmy a
                  > że byliśmy skuteczni to straty w II WŚ mówią same za siebie.


                  Same bzdety...

                  > Prawdziwy ewenement w skali światowej.

                  Ewenement w tejże skali to IKA-Szmacianka
                  • Gość: pysio Re: IKA lubi szmacianki, opowiada bajki... IP: *.alfaks.com 21.02.12, 16:18
                    Chyba znów rzucam pytanie w próżnię! Jak to możliwe że u hitlera służyło najwięcej Polaków a równocześnie hitler ich nie chciał u siebie. Czyżby Polacy przy pomocy swoich zbrodniczych metod zmusili go do przyjmowania wbrew jego woli? Jaka logika każe wyciągać takie wnioski? Jak ci ika nie wstyd pisać takich idiotyzmów. Czyżby wrodzone matołectwo i kompletny brak samokrytycyzmu? Albo następny kwiatek; najwiecej naszych służyło wiernie hitlerowi. To podaj nazwy związków taktycznych albo jakichś dywizji czy nazwicha dowódców i jakie kraje podbijali. Przecież to nawet ukraińcy czy litwini mieli swoje dywizje SS chociaż wg ika trudno doszukać się ich śladów w formacjach hitlera. Następna sprawa; mieliśmy ilość to teraz popatrzmy na jakość. Czy gdyby taki polonofob i polakożerca jak ika znał przypadki mordowania przez polskie formacje w służbie nazizmu ludności cywilnej to nie pokusił by się na ich opisanie? Na każdym kroku same fopy na kopy i jak tu można mówić o weryfikacji historii chyba tylko o groteskowej chęci wybielenia sprawców największej tragedii w dziejach ludzkości.
                  • Gość: mat120 Re: IKA lubi szmacianki, opowiada bajki... IP: *.ztpnet.pl 21.02.12, 21:46
                    gate.of.delirium napisał:
                    Tylko bez jaj - galicyjscy Ukraińcy przeszli samych siebie... i to dosłownie !

                    "Dyskutując" dziś z ich potomkami można sobie tylko wyobrazić jakie problemy miała z nimi II RP. Zamiast być wdzięcznymi za uratowanie ich od niewoli bolszewickiej i niechybnej śmierci głodowej wiecznie niezadowoleni i "pokrzywdzeni". Nie chciałbym uogólniać ale w literaturze pamiętnikarskiej można spotkać takie np. opinie:

                    "Niezadowoleni wieczni Rusini. Zapytajcie dlaczego!. Dlatego, że oni już na świat przyszli niezadowoleni. Spraw dla niezgody zawsze się dużo znajdzie. Czemu ruska plebania jest na Mazurówce? Czemu polska Koszmajówka jest na ruskiej stronie? Czemu na wójta wybrali Warowego, a nie Remendę? Czemu prezydentem. Polski jest Mościcki, a nie Kazszowskiej? Czemu, czemu i czemu? Ten szatański naród zawsze niezgodliwy, zawsze szuka zwady i zdrady. Bo każdy naród ma pewne zdolności i upodobania, np. Włosi do malarstwa i sztuki. Francuzi, do mody i elegancji, Niemcy do armat i tanków (co im ostatnio na zdrowie nie wyszło), Czesi do muzyki, Polacy do bałaganu, a nasi kochani Ukraińcy do noża, ognia i rabunku. Tak było dawniej, tak jest dzisiaj."




        • Gość: pysio Re: PZS co to jest IP: *.alfaks.com 22.02.12, 20:03
          Podobny do opisanego szabru powojennego miał miejsce a może się jeszcze nie zakończył, gdy komunę szlag trafił. Zjawisko szabru występuje na całym świecie i jest normą a nie ewenementem. Najlepiej to widać na przykładzie miast w których mają miejsce zamieszki. Wszędzie to samo i na całym świecie. Wojny nie rozpoczyna się po to by rozdawać cukierki a po to by szabrować i rabować. Jest takie przysłowie; okazja czyni złodzieja. Za doprowadzanie do okazji odpowiedzialni są ci co je tworzą. Może znasz jakąś wojnę w historii ludzkości, iko, w której by nie szabrowano i rabowano. Na koniec wyjaśnię jak ja widzę różnicę między szabrowaniem a rabowaniem; Szabrowanie to zabór dóbr materialnych bez przemocy a rabowanie to często chamskie mordowanie z reguły stosowane przez twoich ziomali zorganizowanych jako bandy upa.
          • Gość: mat120 tatarska dzicz IP: *.ztpnet.pl 22.02.12, 22:03
            Gość portalu: pysio napisał(a):
            Szabrowanie to zabór dóbr materialnych bez przemocy a rabowanie to często chamskie mordowanie z reguły stosowane przez twoich ziomali zorganizowanych jako bandy upa.

            Warto przypomnieć naszej Kasi jak jej rodacy rabowali Polaków na Kresach:

            "Powiedział, że we Władysławówce wybili wszystkich, 40 rodzin -
            ogółem 250 osób, leżą martwi , trupy. Zapytany jak to się stało,
            opowiedział, że rano napadli na kolonię, 50 Ukraińców - UPA,
            uzbrojonych, otoczyło i "zdobyło" wieś, podczas "zdobywania" wsi
            zastrzelili kilku Polaków, którzy uciekali. Pozostali bezbronni
            i sterroryzowani, zostali oddani Ukraińcom, którzy oczekiwali
            w rejonie wsi przed jej "zdobyciem". Była to zbieranina ludzi bez
            broni palnej, ze 150 osób, nawet pomiędzy nimi były kobiety -
            wszyscy posiadali kosy, sierpy, siekiery, widły, noże, cepy,
            szpadle, grabie, kłonice, orczyki i inne narzędzia stosowane
            w rolnictwie. Tak na dany znak przez uzbrojonych Ukraińców rzucili
            się na Polaków. Rozpoczęła się straszna rzeź, w tym zamieszaniu
            pobili i swoich. O tym opowiedział mi ojciec, a sam widziałem koniec
            tego mordu - najgorzej znęcali się nad ostatnimi Polakami -
            rozszarpywali ludzi, ciągali za ręce i nogi, a inni ręce te odżynali
            nożami, przebijali widłami, ćwiartowali siekierami, wieszali żywych
            i już zabitych, rozcinali kosami, wydłubywali oczy, obcinali uszy,
            nos, język, piersi kobiet i tak ofiary puszczali. Inni je łapali
            i dalej męczyli aż do zabicia. Przy końcu ofiara była otoczona grupą
            ryzunów - widziałem, opowiadał dalej, jak jeszcze żyjącym ludziom
            rozpruwali brzuchy, wyciągano rękoma wnętrzności - ciągnęli kiszki,
            a inni ofiary trzymali, jak gwałcili kobiety, a później je zabijali,
            wbijali na kołki, stawiali żywe kobiety do góry nogami i siekierą
            rozcinali na dwie połowy, topili w studniach. Powiedział Pawluk, że
            nigdy w życiu nie widział i nie słyszał o takiej rzezi, i nikt kto
            tego nie widział, nigdy w to nie uwierzy, że jego pobratymcy to
            dokonali. Po wybiciu ofiar wszyscy rzucili się na dobytek - rabowali
            wszystko, nawet jedni drugim zabierali, były bratobójcze bójki
            (...). Nie mogłem patrzeć się na dzieci z roztrzaskanymi głowami
            i mózgiem na ścianach, wszędzie trupy zmasakrowane, krew - aż
            czerwono, sam się pochlapałem, aż się rzygać chciało, w zamieszaniu
            odszedłem - opowiadał Pawluk. "

            forum.gazeta.pl/forum/w,48782,79378212,81951951,Wl_Malinowski_kol_Augustow_gm_Kisielin_II.html
    • Gość: Ika Idziemy ku prawdzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 22:46
      Jak widzicie nasze niegodne narodowe sporty oczywiście kosztem innych narodów zostały w miarę przyzwoicie zamiecione pod dywanik.

      Nasi "prawdzwi patrioci i oczywiście prawdziwi Polacy" przykurczyli się co widać,ze nie mają zadnych argumentów ku swojej "patriotycznej"chwale.

      Co ruszymy jakiś temat a tam prawdziwy gnój.Co prawda ładnie poukładany w kupki ale gnój.
      Niektóre kupki starannie zamaskowane ale to też kupki gnoju.

      A teraz skoro już co nieco wiemy o sobie.
      Poznaliśmy nasze dodatnie strony których naprawdę jest dużo do których chętnie się przyznajemy.Dokładnie opisane mocno przebarwione laurki wszystkim nam doskonale znane.

      Ale udało się nam poznać i ujemne strony naszego narodu,których niestety ale mało tego nie jest.
      Teraz możemy troszeczkę z podniesioną głową iść w kierunku cywilizacji europejskiej którą stosunkowo dawno opusciliśmy z win zawinionych i okoliczności też nie zawinionych.

      Trzeba tylko przemalować nasz piekne kolorowe laurki z których Europa potrafi do dzisiaj sobie zadrwić.

      Ponieważ dzisiaj popielcowy dzień to popiołu na głowę laurki mogą być ale w kolorach rzeczywistych czyli szaro-brunatnych i do Europy.Prawdopodobnie nas zrozumieją.I nie musimy nakładać pokutnego worka.

      Pierwsze jaskółki już są w Europie i mówią coraz bardziej językiem zbliżonym do prawdy.
      Oczywiście na otwarcie drzwi nie powie się całej prawdy ale więcej prawdy jak mitologii to już bardzo wyraźny postęp.

      Co prawda"prawdziwi patrioci "podniosą raban ale tylko oni zostają osamotnieni w swoim zakłamaniu.Pozostałym nie jest to potrzebne.

      Sami sobie poczytajcie jak powoli zaczynamy mówić,ze czarne to jest czarne a białe to jest białe.Oczywiście jeszcze na tym etapie zawsze to sobie wytłumaczymy czynnikami zewnętrznymi.

      Miłej lektury:www.focus.pl/historia/artykuly/zobacz/publikacje/hitlerowi-nie-zalezalo-na-polskich-kolaborantach/
      • Gość: mat120 na pochyłe drzewo każda koza skacze IP: *.ztpnet.pl 23.02.12, 23:27
        Następny, pożal się Boże, filmowy historyk.:)
        Jeśli sprawa Jaworzna jest jasna (przetrzymywano tam najzupełniej słusznie ukraińskich terrorystów) to w drugiej kwestii proponuję zapoznać się z opinią dr A. Cyry, historyka, wieloletniego kustosza Muzeum w Oświęcimiu:

        "Los jeńców niemieckich trudno jednak utożsamiać z losem więźniów KL Auschwitz-Birkenau, w którym zginęło około półtora miliona ludzi, głównie Żydów, Polaków, Cyganów i jeńców sowieckich.
        Starsi mieszkańcy Oświęcimia także nigdy nie słyszeli o tym, aby w wyżej wymienionych obozach panowała duża śmiertelność, jak również drastycznie źle byli traktowani przebywający w nich jeńcy niemieccy oraz więźniowie ze Śląska i okolic Bielska-Białej."

        kronikarz.org.pl/listy-do-redakcji/89-w-zwizku-z-artykuem-pani-ewy-tyrpy-w-dzienniku-polskim-brakuje-pienidzy-na-remont/1097-powojenne-zbridnieb-w-owicimiu

        • Gość: Ika Polskie obozy koncentracyjne istniały naprawdę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.12, 23:56
          Polskie obozy koncentracyjne istniały naprawdę. Mało kto dziś pamięta, że Polacy po wojnie trzymali w Auschwitz Niemców, a warunki w nadzorowanych przez nich obozach na Śląsku nie różniły się zbytnio od tych panujących w łagrach na Syberii.

          Raz na jakiś czas zagraniczne gazety nieświadomie lub świadomie określają nazistowskie obozy mianem „polskich obozów koncentracyjnych”.
          Za każdym razem wybucha burza w szklance wody, polska ambasada jest zbulwersowana, politycy w kraju również.
          I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że polskie obozy koncentracyjne. naprawdę istniały.
          O dziwo, ten argument jeszcze nigdy nie przeniknął do publicznej debaty. O pewnych wstydliwych kartach historii łatwo w Polsce nie pamiętać.


          Pisząc to nie mam bynajmniej na myśli znanego przypadku Berezy Kartuskiejczy też innych obozów koncentracyjnych z okresu II Rzeczypospolitej.
          Chodzi mi o obozy znacznie brutalniejsze i w istocie niewiele ustępujące niemieckim Konzentrationslager.

          Wszyscy pamiętamy, że w styczniu 1945 roku rosyjskie wojska wyzwoliły Auschwitz.
          Później powstało tam muzeum, rzadko jednak przypomina się, że zaraz po wyswobodzeniu więźniów Rosjanie na nowo uruchomili Auschwitz.

          A dokładniej: Rosjanie i Polacy (NKWD i polskie Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego).

          Tyle tylko że teraz przebywali w nim Niemcy i selekcyjnie Ukraińcy w czasie akcji" Wisła"
          Część Niemców pracowała w zamkniętych obozach, niewiele różniących się od nazistowskich obozów pracy czy rosyjskich łagrów. W obozie w Świętoszowie (Neuhammer) na Śląsku śmiertelność wśród Niemców sięgała 15%. Oficjalnie zmarło ich tam 5400, liczba ta wydaje się jednak znacznie zaniżona. To rząd wielkości porównywalny z niektórymi obozami sowieckimi na Syberii. We wspomnianym już Auschwitz sytuacja była niewiele lepsza. Polskie władze umieszczały tam Niemców podejrzanych o członkostwo w NSDAP, Hitlerjugend i BDM, oraz niemieckich cywilów i Volksdeutschów. Oficjalnie od 1945 do 1946 zanotowano około 150 zgonów. Realna liczba jest nieznana.Nie prowadzono żadnej dokumentacji zamkniętych w obozach.
          Można argumentować, że po wszystkich niemieckich okrucieństwach Polacy i inni mieli prawo do zemsty.
          Można mówić, że mieli prawo zakładać obozy koncentracyjne, planowo głodzić Niemców, wykorzystywać ich do ciężkiej pracy i wywozić z kraju niczym bydło.
          Można też przypomnieć, że w Polsce stały za tym posłuszne Moskwie władze komunistyczne.

          Tylko dlaczego te epizody powojennej historii całkowicie zniknęły z naszej pamięci? Dlaczego nie ma ich w książkach i filmach? I dlaczego nikt nie ma odwagi powiedzieć, że polskie obozy koncentracyjne naprawdę istniały.
            • Gość: szeregowiec Rayan zolnierze -niewolnicy IP: *.przemysl.hypnet.pl 24.02.12, 08:42
              Ika zapomniała jeszcze dodać informację o zmyślnych obozach pracy na zasadach obozów konentracyjnych dla żolnierzy PRL - niewolników pracujących w kopalniach ,drogach, torach a nawet seminarzystów WSD z Przemysla . Szczególnie ciężko pracowali żołnierze na torach ,których w Przemyslu nie brakuje i którym to uczyniono ogromną krzywdę . Zapytać ich - to opwiedzą na czym polegały te obozy ,kogo tam zamykano i z jakich powodow .
              Niewygodny Temat -TABU dla obecnych prominentów . Przeciez ten temat dotyczy też Przemysla gdzie były takie dwa Obozy ( zwanej jednostkami wojskowymi 1035 i 1039 tj przy ulSłowackiego i ul 29 Listopada ) . Skoro były i zyją świadkowie oraz są dowody -to chyba
              Ika i ci zolnierze nie klamią że takie obozy ( niby obozy pracy) funkcjonowały w Polsce . W Koreii Północnej tez tak sie takie obozy nazywa nie koncentracyjnymi tylko obozami pracy -choć to są obozy koncentracyjne .
              Ot - zwykla prawda - która boli - ale prawda i należy przyjąc ją ze wspólczuciem dla tych pokrzywdzonych ludzi oraz smutkiem i pokorą . Najczęściej krzywdę doznawali ludzie - nic niewinni z racji swojego pochodzenia i przekonań religijnych
                • Gość: pysio Re: zolnierze -niewolnicy IP: *.alfaks.com 24.02.12, 16:34
                  Chyba nikt nie oczekuje że niedawnym agresorom stworzy się wczasy po ciężkiej pracy polegającej na mordowaniu, grabieniu i niszczeniu kraju. A co niby miano z nimi zrobić? Gdyby to, hipotetycznie miała rozwiązać upa lub szwaby to wynik byłby wiadomy! Odwet i tak był niewspółmierny do bandytyzmu szwabsko-upowskiego. Zwycięzcy okazali łaskę choć moim zdaniem powinni działać z całą surowością i bezwzględnością aby nikomu nigdy więcej nie marzyła się powtórka z historii!
                  Ja byłem w wojsku w kolejówce na Słowackiego i mogę was zapewnić że nie zamienił bym się z kimś z jednostek liniowych!
      • Gość: Ika Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.12, 12:30
        Od kiedy to Kaszubi czy też Ślązacy zamieszkiwali na Polesiu,Wołyniu,Mazowszu,Galicji,Małopolsce czy też w okolicach Łodzi.

        A fakty to masz powyżej w odnośnikach o podstawowej wiedzy jeżeli się tylko wczytasz.
        Po głębszą wiedzę to do opracowań naukowych.

        Tam jest też dokładnie opisane kto i do której kategorii należał.

        Wystarczy tylko czytać.

        Statystycznie tak co 12 Polak był Volksdeutchem.
        Jeżeli odliczymy starców i dzieci to mniej jak jeden Volksdeutch na 10 Polaków.

        A statystyka pokazuje tylko jak poważny to był problem.
        I pokazuje też jaka jest u nas amnezja historyczna.
        • nott Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami 27.02.12, 21:15
          A niby gdzie masz dane liczbowe o Polesiu i Wolyniu, rybko? Parę kropek na mapce jak pół pocztówki?

          Jedynka i dwójka to była mniejszość niemiecka, ci o niecałkowicie czystej krwi. Trójka to był prawie wyłącznie Śląsk i Pomorze, gdzie ludzie dostawali tę kategorię automatycznie, a odmowa była uważana za działalność antyniemiecką i groziła obozem. Normalny polski folksdojcz dostawał na czwórkę, a i to jak się bardzo starał, bo Niemcy nie potrzebowali śmiecia w narodzie.

          Ten twój artykuł pokazuje debilizm historyczny, nie tylko amnezję. Pomorze miało oficjalną amnestię od polskiego podziemia, dla zachowania substancji narodowej. Podobnie Śląsk, gdzie AK szeroko korzystało z możliwości jakie dawała folkslista na Śląsku. Poczytaj sobie parę książek o wojnie zanim się znowu wygłupisz, jedna tabelka z Wiki to nie jest postawa do rewidowania historii.
          • Gość: Ika Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.12, 21:43
            Zatem weź sobie parę książek pozbawionych zaciemniania sprawy i sobie poczytaj.
            Jak będzie Ci mało idź do pierwszej lepszej bibloteki uniwersyteckiej i znajdziesz dużo w temacie.
            A najlepiej sięgnij do pozycji co wymieniam wyżej w swoich wątkach.
            Tutaj się musisz trochę potrudzić.Nie ma polskich opracowań.
            A zagłębiem poza pograniczem polsko-niemieckim Volksdeutchów był właśnie Wołyń i Galicja.

            I jeszce jedno .Nie wciskaj się między teksty.Kolejność daje pełną czytelność a Ty wciskasz między teksty licząc,że nikt Ci nie odpowie na Twoje wątpliwości.
            Najlepiej się schować.A ja w chowanego nie bawię się od paru lat.Trochę podrosłam.
      • Gość: Ciekawy Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.przemysl.hypnet.pl 26.02.12, 12:35
        Ciekawe ? ile Polakow zapisało by sie dzisiaj na Volksdeutcherów, jakby Niemcy ogłosiły że dają pracę -z godziwym wynagrodzeniem ,mieszkanie , wysoki socjal dla bezrobotnych oraz wszelkie profity o których Polsacy mogą tylko pomarzyć pod warunkiem że Polak chcący miec takie prawo przyjmie niemieckie obywatelstwo typu Volksdeuczera .
        Myslę że takich Polaków dzisiaj tj.- obecnie byłoby kilkanaście milionow ( nie 2 800 mln) . Zapewne Jednymi z pierwszych byliby ci co najwięcej na tym forum plują na IKĘ za to że pisze prawdę ,która jest bardzo bolesą lecz PRAWDĄ!
          • Gość: Ciekawy Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.przemysl.hypnet.pl 26.02.12, 13:53
            odpowiem ci krotko aaa - ale ,bez urazy że: TAK TAK TAK ( 3xTAK) . Weź przyklad -ilu to znamienitych Polakow ( obecnie) zrzeka się polskiego obywatelstwa ( lub dla picu pozostawia sobie tzw. podwojne obywatelstwo - na wszelki wypadek) po to, aby wpelni czuc sie nie POLAKAMi ( nie tylko chodzi o sportowców lub pracownikow -niewolnikow bo nawet ministrowie maja po kilka obywatelstw w tym tureckie i izraelskie amerykańskie itd - na wszelki wypadek )
            Prawdziwy Polak - patriota ma jedno obywatelstwo - bo czuje sie Polakiem nie zwykłym najczęściej ŁAJDAKIEM ( jak pokazuje to obecna rzeczywistość czy historia)
            Serdecznie POZDRAWIAM lecz nadal przyznaję dla IKI pelna rację
              • Gość: Ciekawy Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.przemysl.hypnet.pl 26.02.12, 14:27
                aaa - wiem że to boli ,ale mam w krajach zachodnich wielu przyjaciół ,ktorzy przyjęli obywatelstwa kraju obecnego zamieszkania ( min USA ,Izraela, Kanady Niemiec Francji Australii itd) i twierdzą że są Polakami ale juz tylko we wspomnieniach i sentymentu do miejsca swojego wychowania. Zaś jako Polakami w 100 % juz się nie czują zwlaszcza że ich dzieci nie rozmawiają po polsku i nic ich nie laczy z Polska( sam cztalem wywiad reż. Polańskiego który twierdził że nie jest Polakiem lecz Francuzem a do Polski ma tylko sentyment , Pan Brzeziński z Przemysla twierdzi że on czuje sie Polakiem bo tu sie urodzil i z tej Polski dobrze mu się w USA zyło choc jest amerykaninem a jego dzieci nie mowia po polsku i z Polską ich nic nie Łaczy , podobnie Pan minister Sikorski którego dzieci nie chodzą do polskiej szkoły w NY lecz do tej za jaka uważają iż ta szkola ma związek z ich Ojczyzną . Takich przypadkow mozna mnozyć - i nic nie rózni się to od tzw. Volksdocherstwa z okresu II wiojny światowej w mysl zasady Tam twoja Ojczyzna gdzie zyjesz - mieszkasz i masz z niej pozytek nie zaś sentyment z racji urodzenia . Nawet hopina ( lub jak ktoś woli Szopena ) my uważamy za Polaka - ale jak wiemy byl synem Francuza ( pochodzenie u Polaków liczy sie po Ojcu ) zaś sam Chopin w wieku bodajze 20 lat jak wyjechał z tej Polski to nigdy do niej nie wrocił lecz czul sentyment z racji wychowania i zracji korzyści jakie mu ta Polska stworzyla poprzez mazurki piane w odniesieniu do muzyki ludowej zasłyszanej tu w Polsce .O takich Polakach - nie wpełni Polakach mało sie mowi i pisze prawdy ze względow propagandowych -nawet z Miłoszem - pytanie czy czuł sie Polakiem czy Litwinem - i nie widomo kim ,podobnie Piłsudski, Mickiewicz ,i wiel wiele innych znamienitych -niby POLAKÓW a to tzw. ten Ni to Polak ni to cudzoziemiec ma te same cechy co zwykly Volksdocher w pojęciu propagandy polskiej z odniesieniem do ludzi zamieszkalych na terenach przygranicznych dot. min Ślązakow ,Kaszubow ,Mazorow których z tego powodu do dziś się szykanuje i opluwa ( min. Tuska za to że dzidzia był w Werhmachcie ). Tusk spokojnie może byc obywatelem Niemiec jak też Polski - ale woli byc Polakiem z wielu przyczyn - bo mu tak wygodnie i ma z tego profity ,ale jakby nie mial tych profitow i lepiej w Niemczech bylby i miałby prawo być tym Niemcem .
                  • Gość: Ciekawy Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.przemysl.hypnet.pl 27.02.12, 09:59
                    aaa - nie widzę powodu aby czuć złość z faktu że ktoś uważa że ma prawo być ksmopolitą lub trzyma się zasaday, że "BYT KSZTAŁTUJE ŚWIADOMOŚĆ". Zasada ta dotyczy wszystkich ludzi nie tylko Polaków. Skoro ktoś chce być Polakiem i czuje sie tym Polakiem - to zapewniam każdego zainteresowanego , że jest tym Polakiem bez wzgledu na to jak jest postrzegany przez innych ludzi z racji pochodzenian mniejszosciowego lub religijnego . Inna sprawa to sprawa patriotyzmu i oddania dla ojczyzny ,zaś inna sprawa jest sprawa zwyklego czlowieczeństwa - i przezycia poprzez dostosowanie się do realiów .
                    W moim odczuciu Kolaborant to ten który wydawał i wydaje innych ludzi na śmierć lub więzienie czy też inne represje z racji ich pochodzenia ,wyznania poglądow itp. nie zaś ten który ma kilka obywatelstw bo chce poprawić sobie warunki życiowe. Rozumując tokiem aaa dojdziemy do wniosku że wszyscy Polacy ktorzy wyjechali z Polski i pracują w krajach zachodnich nie są Polakami lecz kolaborantami ( niczym Volksdouche za Hitlera a dziś zwani nawet Agentami obcych państw ) bo przysparzają dobrobyt i wzrost dochodu narodowego nie dla Polski lecz np. dla Niemiec, Francji, Holandii Anglii, Hiszpanii ,USA, Australii, Kanady itd . Co do kolaborantow To KOLABORANCI BYLI -SĄ I ZAWSZE BĘDĄ a że jakoś szczególnie duzo jest ich w Polsce - to jak mniemam nie jest wina Polakow lecz pokutują tu czasy Zaborow ,kiedy to Polacy mieszkając w róznych zaboracvh mieli różne odczucia ,kim są a kim powinni być zamieszkując na terenie danego państwa np. Prus, Rosji czy Austro-węgier.
                    Człowiek jest tylko człowiekiem - i wszystko zależy od człowieczeństwa i ludzkich odruchow a nie od tego jakie ten człowiek ma pochodzenie , wyznanie ,swiatopogląd lub przynalezy do jakiegoś państwa będąc obywatelem tego państwa. Bóg -Honor-jako człowieczeństwo - a na końcu Ojczyzna ! - chyba to nie wymaga dalszego komentarza !
                    • Gość: pysio Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.alfaks.com 27.02.12, 10:42
                      Czy ty mykoła masz pojęcie jakie ty bzdury wypisujesz? Zdecyduj się w końcu i napisz czy to twoje idolstwo w postaci ika jest warte piania czy nie. Z ostatniego twego postu wynika że nie zgadzasz się ze swoim idolem? A tak naprawdę to rozprawianie o obywatelstwie i przypisywanie mu jakichś szczególnych cech pachnie na kilometr nacjonalizmem. obywatelstwo rozstrzyga tylko stan prawny człowieka. Pomyśl dlaczego szwaby zrobili z tego szopkę? Ano tylko z tego powodu że byli nacjonalistami!
                      • Gość: Ciekawy Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.przemysl.hypnet.pl 27.02.12, 12:42
                        Nie mam innego wyjścia tylko wam odpowiedzieć - że bardzo was lubię ,choć czasami okazujecie dużo złości z faktu ,gdy ktoś udowadnia wam że nie macie racji( JAK np CZYNI TO Z OBIEKTYWIZMEM IKA) .
                        Tak się sklada że człowiek jest tylko człowiekiem z wolną wolą . Jeden może byc określanym jako wyrozumiały i ludzki, zaś inny jako nie ludzki lub zezwierzcony .
                        Często też wplyw na to mają rózne czynniki i uwarunkowania na które poszczególni ludzie nie maja żadnego wpływu ( wojna, wypadki, stan zagrożenia , warunki pracy i bytu ekonomicznego ,choroba , itp).Niemniej jesteśmy wszyscy wobec Boga równymi ludżmi i osadzani bedziemy według swoich nie zaś cudzych czynów . Dlatego polecam w pierwszej kolejności wiarę w tego Boga , nastepnie modlitwę ,pracę ,pokorę i miłość do bliźniego W MYŚL ZASADY " ZŁO DOBREM ZWYCIĘŻAJ "
                        Serrdecznie Pozdrawiam !
                        • Gość: pysio Re: 2 800 000 Polakow Volksdeutchami IP: *.alfaks.com 27.02.12, 15:05
                          Żal mi cię mykoła za twój kompletny brak samokrytycyzmu. Nie mam pojęcia skąd się to bierze? Czy jako ukrainiec masz zakodowane by popierać banderowców czy to wrodzona indolencja umysłowa? W każdym bądź razie w ostatnim poście dajesz ikowi odpór na jego poglądy. Dla ika wystarczy mieć obywatelstwo polskie by być mordercą, kapusiem i nie wiadomo czym tam jeszcze. Napisałeś chłopie prawdę że wszyscy ludzie są równi a jacy są to najmniej zależy od obywatelstwa. Obywatelstwo można mieć podwójne, potrójne itd. Ciekawi mnie jak wtedy ika zalicza tych wieloobywatelowców? Bo jeśli ktoś ma polskie i ukraińskie to jest dobry czy zły? A jak z tymi co byli pod różnymi okupacjami? A na koniec mykoła, nie mieszaj do tego boga bo on w tej sprawie ma mniej do gadania niż żyd za okupacji i banderyzmu!
                        • Gość: Ciekawy Polak -Niemcem czy Niemiec -Polakiem IP: *.przemysl.hypnet.pl 27.02.12, 15:24
                          Polak -Niemcem czy Niemiec -Polakiem .
                          Aby osłodzić wam moi drodzy zadumę na temat kolaboracji wkleję wam wypowiedź piłkarza - reprezentanta druzyny Niemiec ,który chce być Polakiem choć uważa się za Niemca.
                          Pytanie czy według was jest Volksdocherem ,kolaborantem a może Agentem czy też może prawdziwym Europejczykiem .
                          Według mnie zachowuje się tak jak nakazuje mu sytuacja oraz rozsądek i jest Europejczykiem .
                          Dlaczego dano obywatelstwo polskie murzynowi z Afryki lub , brazylijczkowi aby grali w reprezentacji Polski i dla tej Polski natomiast nie miałby grać Niemiec ktory chce być Polakiem lub Polak który czuje sie Niemcem . Podobnie jest z wieloma ludźmi z pogranicza którzy mają rózne pochodzenie i rózne odczucia w sytuacjach w jakich się musieli znaleść -dlaczego zaraz nazywać ich volksdocharami lub kolaborantami .
                          "Po owocach i poznacie "

                          cyt:-
                          W rodzinie wszyscy mnie przekonywali do gry dla Polski. Uznałem, że gra dla Polski będzie dla mnie wielkim zaszczytem i powodem do dumy.
                          Polanski wyjaśnia także kwestię pamiętnego wywiadu, w którym powiedział, że w starciu Polska - Niemcy będzie kibicował Niemcom. - Tak powiedziałem, jak jeszcze nie podjąłem decyzji czy przyjąć propozycję Smudy. Jeśli wtedy nie czułbym się Polakiem, to dlaczego miałbym kibicować tej drużynie? Nie wiem, co w tym dziwnego - zastanawia się urodzony w Sosnowcu zawodnik.
                          - Pochodzę z Sosnowca, które kiedyś było niemieckie, ale urodziłem się w Polsce. Jak wyjechaliśmy do Niemiec miałem trzy lata. Tata zawsze mi wtedy powtarzał, że jak ktoś mnie nazwie głupim Polakiem, to mam się nie przejmować. Ile ja się w dzieciństwie nasłuchałem, że nie jestem Niemcm. A teraz w Polsce słyszę, że nie jestem Polakiem.. - wyznaje Polanski.

                          Wobec nieobecności kontuzjowanego Rafała Murawskiego Euegen Polanski ma duże szanse na występ w środowym meczu Polska - Portugalia w podstawowym składzie reprezentacji Franciszka Smudy.